Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

"Sprawiedliwszy byłby remis"

Odsłony: 1096

StartNamyslow.pl: - Cel faworyt z Ozimka zrealizował, wywożąc z Namysłowa trzy punkty. Ale chyba nie było to łatwe spotkanie dla Małejpanwi, co sugeruje nie tylko końcowy wynik zawodów?

Dariusz KANIUKA (trener Małejpanwi Ozimek): - Zgadza się. Ciężko nam się gra na Waszym boisku. Do tej pory przegraliśmy z Wami w zeszłym sezonie oraz w tym z Głuszyną. Jakoś nam to boisko dotychczas specjalnie nie leżało. Generalnie zależało nam na tym, żeby przełamać niemoc, która dopadała nas w Namysłowie i udało nam się to zrobić. Mecz nie należał do łatwych, ale mam odczucie, że jednak kontrolowaliśmy spotkanie, mimo tego, że Start dosyć mocno nam się postawił. To nasze zwycięstwo nie było zagrożone.

- Trzy zdobyte bramki to niejako wiosenna norma w wykonaniu Pana zespołu. Póki co, dość pewnym krokiem maszerujecie w kierunku zdobycia miana „Rycerzy Wiosny”. Ja jednak chciałem zapytać czy cel w postaci wywalczenia miana najlepszej drużyny wiosny jest jedynym w tym sezonie w Ozimku, czy też mimo wszystko myślicie o tym, że jeżeli pojawi się taka możliwość realnej walki o III ligę, to będzie i tutaj chcieli postawić krok?

- Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz. To są nasze małe bieżące zadania do realizacji, które stawiam przed drużyną. Jeśli chodzi o oczekiwania Zarządu, to mamy być w czołówce, powiedzmy w pierwszej piątce i to jest podstawowy cel. Kwestia awansu? Nie jesteśmy finansowo i organizacyjnie przygotowani na III ligę, bo myślę, że sportowo dalibyśmy radę. Ograniczają nas niestety możliwości finansowe. Jeżeli zajmiemy pierwsze miejsce, a nie jest to przy dobrej wiośnie wykluczone, tak może się przecież stać, to będziemy się martwić. Nie robimy jednak czegoś na zasadzie, że musimy awansować i chcemy awansować. Bardziej chcielibyśmy wejść do finału Pucharu Polski i wygrać w tym sezonie wojewódzki puchar. To taki nasz bardziej realny cel niż awans do III ligi.

- To ja z perspektywy trybun dodam jeszcze jeden cel, który zespół pod Pana wodzą już osiągnął. I to cel szczególnie ceniony przez kibiców, czyli ładna dla oka gra, którą Małapanew prezentuje co najmniej od dwóch sezonów. Mówiłem Panu o tym przy okazji naszej poprzedniej rozmowy, powtórzę i teraz. Z namysłowskiej perspektywy gratuluję tego, co Pan zbudował, bo fajnie się Waszą piłkę ogląda.

- Dziękuję bardzo, miło mi słyszeć takie słowa. Trochę już pracuję w Małejpanwi, więc jakieś tam piętno odcisnąłem na zespole. Nie jest to kwestia pół roku grania i wpajania pewnych zachowań, to proces długofalowy. We wrześniu miną cztery lata, jak pracuję w Ozimku i wdrożenie pewnego stylu, nie ma co ukrywać w amatorskiej drużynie, wymaga czasu. Cieszę się, że mam fajną drużynę, fajnych chłopaków, którzy chcą pracować. Nie ma problemu na linii zespół, trener, zarząd. Przyszedł efekt naszej pracy, także wizualny, więc miło słyszeć, że ktoś to z zewnątrz zauważa i docenia. [rozmawiał KK]

Fot.: Główny cel ekipy prowadzonej przez trenera Kaniukę (na zdjęciu), to wywalczenie wojewódzkiego Pucharu Polski.

 

StartNamyslow.pl: - Mecz z trudnym rywalem, jakim jest Małapanew Ozimek, czyli lider wiosny, nie okazał się dla nas powrotem na zwycięską ścieżkę z początku wiosny. Przegrywamy drugi mecz z rzędu, ale dodajmy, że po walce i z bardzo mocnym przeciwnikiem.

Damian ZALWERT (szkoleniowiec Startu Namysłów): - To prawda, to był ciężki mecz, choć uważam, że sprawiedliwszy byłby remis. Dobrze jednak wiemy, że piłka nożna nie zawsze jest sprawiedliwa, co odczuliśmy na własnej skórze także dzisiaj. Zdobyliśmy prawidłowego gola przy stanie 1-1, więc powinniśmy objąć prowadzenie. Ale sędzia nam bramki nie uznał i ostatecznie ponieśliśmy porażkę 2-3. Walczyliśmy do końca o remis, ale niestety, nie udało się dogonić Małejpanwi. To teraz gdybanie, ale jeśli gol zostałby uznany, to pewnie ten mecz miałby szansę ułożyć się inaczej, korzystniej dla nas. Tego już jednak nie zmienimy.

- Mimo porażki nasza sytuacja w tabeli praktycznie się nie zmieniła, bo zespoły plasujące się niżej od nas osiągnęły słabsze rezultaty. Ale żeby ten fakt wykorzystać dla siebie, wypadałoby w kolejnej potyczce zapunktować. W sobotę czeka nas trudny wyjazd do Olesna.

- Ostatnio graliśmy dwa mecze z drużynami z czołówki. Silnymi drużynami, bo ani Agroplon ani Małapanew jeszcze wiosną nie przegrały. W takich meczach możemy tyko korzystać, jeśli chodzi o podpatrywanie piłkarskich możliwości tych lepszych. Ale teraz zagramy dwa spotkania z zespołami sąsiadującymi z nami w tabeli, będącymi w naszym zasięgu. Najpierw będzie mecz z Olesnem, potem z Gronowicami. To dwie bardzo ważne dla nas kolejki. W Oleśnie będzie trudny mecz, ale zrobimy wszystko co w naszych nogach i głowach, żeby wygrać. [rozmawiał KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy