Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *

"Najpierw obrona, potem atak"

Odsłony: 307

 

StartNamyslow.pl: - Przedmeczowy faworyt nie stanął na wysokości zadania, rozczarowując kibiców jedynie bezbramkowym remisem z niżej notowanym Startem. Trudno więc, żeby był Pan z takiego rezultatu zadowolony.

Dariusz KANIUKA (trener Małejpanwi Ozimek): - Generalnie jesteśmy tym wynikiem rozczarowani. Zagraliśmy przeciętne zawody. Ale też trzeba szczerze powiedzieć, że mogliśmy nawet przegrać to spotkanie w ostatniej akcji, gdy Start miał idealną okazję na zdobycie bramki. W sobotę brakowało nam jakości, którą prezentowaliśmy w meczach wcześniejszych, czyli szybkości w rozegraniu piłki, ostatniego podania oraz skuteczności. Bo w pierwszej połowie stworzyliśmy pięć-sześć sytuacji i coś powinniśmy strzelić. Start nas niczym nie zaskoczył, dosyć solidnie się bronił, próbując grać na Patryka Pabiniaka lub z kontrataku. Dwa-trzy kontrataki były zresztą dosyć ciekawe w wykonaniu gości. Posiadanie piłki i inicjatywa w grze były po naszej stronie, ale niestety nie potrafiliśmy postawić kropki nad „i”. Szanujemy ten punkt, ale końcowym rozstrzygnięciem jesteśmy rozczarowani. [rozmawiał KK]

Fot.: Faworyt z Ozimka nie wygrał, więc trener Dariusz Kaniuka (na zdjęciu) był bezbramkowym wynikiem rozczarowany.

 

StartNamyslow.pl: - Seria meczów bez zwycięstwa w lidze nadal nie została przełamana, niemniej punkt zdobyty na trudnym terenie w Ozimku musi cieszyć.

Damian ZALWERT (szkoleniowiec Startu Namysłów): - Punkt z wiceliderem na jego boisku na pewno cieszy. Do Ozimka jechaliśmy z nastawieniem, że to rywal będzie głównie posiadał piłkę przy nodze i w związku z tym przyjęliśmy taktykę na wskroś defensywną. Broniliśmy się konsekwentnie, walcząc w destrukcji począwszy od napastników, a na obrońcach skończywszy. Kontrowaliśmy rywala i mieliśmy swoje okazje bramkowe, lecz ich nie wykorzystaliśmy. W doliczonym czasie gry mieliśmy dwie znakomite okazje golowe, ale najpierw Kamil Smolarczyk źle przyjął piłkę i stracił świetną okazję sam na sam, a za chwilę Adrian Ptak zaprzepaścił idealną szansę na zwycięstwo. Nie udało się, ale mimo to cieszymy się z jednego punktu.

- Cieszy nie tylko punkt, ale fakt, że po raz pierwszy w sezonie Start zagrał na zero z tyłu. To ważne.

- Bardzo ważne, na co wspólnie z drużyną też zwróciliśmy sobie uwagę. Jeśli będziemy tak konsekwentnie grać i pracować całą drużyną w defensywie, to jest szansa na dużo lepsze wyniki niż dotychczas. Musimy się mądrze przesuwać, podpowiadać sobie wzajemnie, a wtedy będziemy punktować. Bo nie od dziś jest w piłce nożnej najpierw obrona, a potem atak. [rozmawiał KK]

 

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy