Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Komandosi z Graczy

Odsłony: 204

Po dobrym początku wiosny (i wygranej 1-0 w Chróścicach), dwie kolejne potyczki namysłowski Start zakończył bez punktów. Najpierw przegrał domową partię z ozimskim liderem (0-1), a przed tygodniem wysoko poległ z MKS-em w Gogolinie (1-4). Ta ostatnia porażka jest jednak trochę myląca, bo fakty są takie, że do ostatnich minut przegrywaliśmy 1-2 i wówczas podjęliśmy pełne ryzyko, całym zespołem atakując gospodarzy. Ci jednak dwukrotnie perfekcyjnie skontrowali i stąd wspomniany wynik. Nie jest to oczywiście miła sprawa, niemniej dalecy jesteśmy od niepokoju. W IV-ligowej tabeli czerwono-czarni wciąż zachowują bezpieczną przewagę nad strefą spadkową, więc trudno nagle popadać w niezdrowe emocje. Oczywiście trener Zalwert wie, gdzie zespół posiada mankamenty i cały czas nad ich wyeliminowaniem pracuje. To jednak proces ciągły, zależny m.in. od zasobów ludzkich. A w piłce amatorskiej nie w każdym tygodniu jest możliwość zestawienia optymalnej w danym dniu jedenastki. To jednak problem całej ligi, nie tylko nasz. Na pewno dwie ostatnie porażki podrażniły drużynę i ta będzie chciała zrehabilitować się w końcu przed swoimi kibicami. Tym bardziej, że Start od czterech gier przy Pułaskiego nie potrafi wygrać. A czy jest akurat szansa na to w najbliższą sobotę? Oczywiście jest, pod warunkiem jednak zachowania wojskowego drylu w każdej formacji oraz wzajemnej asekuracji, tak w ataku, jak i podczas bronienia się. Przed nami mecz z nie byle jakim przeciwnikiem, bo z czwartą drużyną rozgrywek. To Skalnik Gracze, który posiada najszczelniejszą defensywę IV ligi opolskiej. I właśnie gra obronna jest języczkiem u wagi tego zespołu, bo dzięki niej plasuje się tuż za podium. Przed sezonem eksperci i obserwatorzy rozgrywek wymieniali akurat kilka innych klubów, które mają szanse powalczyć o czołowe lokaty, ale mało kto brał pod uwagę graczan. Tymczasem ekipa prowadzona przez trenera Wojciecha Lasotę po cichu robi swoje i zbiera piękne owoce. Trzymając się terminologii wojskowej, dla nas ten zespół to coś na wzór plutonu komandosów. Nie rzucających się w oczy, nie robiących wokół siebie szumu, a jednak precyzyjnie i skutecznie eliminujących kolejnych rywali. W czołowej ósemce nikt nie strzelił mniej goli niż Skalnik. Ale jak już zielono-czarno-żółci przymierzą, to nie ma zmiłuj. Trzeba więc być jutro mocno wyczulonym na wszelkie zapędy gości pod namysłowskie pole karne, bo ewentualna strata gola może być później bardzo trudna do nadrobienia. Zapowiada się naprawdę ciekawa rywalizacja. A co wiemy o Skalniku i czy widzimy szansę na zwycięstwo? O tym w kolejnych akapitach, do przeczytania których zapraszamy.

KOMANDOSI Z GRACZY

NKS Start Namysłów

Skalnik
Gracze

Zwycięstwa we wzajemnych meczach w XXI w.

5

6

Zwycięstwa w XXI w., gdy gospodarzem był Start

4

3

Najwięcej goli we wzajemnych meczach

Sarnowski 4

Z.Bąk 3

Punkty w bieżącym sezonie

26

32

Bramki zdobyte w bieżącym sezonie

16

29

Bramki stracone w bieżącym sezonie

27

16

Aktualna seria w IV lidze (licząc z poprzednim sezonem)

4 domowe gry bez zwycięstwa

4 ligowe gry bez porażki


Niejednokrotnie pisaliśmy, że do lat 90-tych klub ten niewiele znaczył na piłkarskiej mapie Opolszczyzny. Kiedy jednak do gry weszła tamtejsza Kopalnia Bazaltu, to wówczas ruszyło. Efekt? Skalnik dziś, to nie tylko regularny uczestnik IV ligi opolskiej, ale również team mający na koncie 8 sezonów w III lidze! Warto dodać, że w XXI wieku Skalnik nie grał ani przez sezon niżej niż na poziomie IV ligi! Naprawdę wielki szacunek za operatywność działaczy i trenerów, którzy w małym w sumie ośrodku (ok. 1500 mieszkańców) trzymują fason (czytaj: futbol) na konkretnym poziomie.

A jak to wygląda w obecnej kampanii? Bardzo dobrze. Po 18. seriach drużyna mająca swoją siedzibę w połowie drogi między Brzegiem i Opolem zajmuje doskonałą 4. lokatę. Na jej koncie 32 punkty, na które złożyło się 9 zwycięstw, 5 remisów i 4 porażki. Widać więc jak na dłoni, że do Namysłowa rywale przyjadą z nastawieniem na świętowanie ewentualnego „zwycięskiego” jubileuszu. Do tej pory Skalnik zdobył 29 bramek, podczas gdy stracił zaledwie 16. Na swoim terenie nasi sobotni rywale zanotowali bilans 4-3-1 (w golach 9-8), natomiast w delegacji 5-2-3 (stosunek bramek 20-8). Co ważne, obecna seria teamu Lasoty, to cztery ligowe spotkania bez porażki. Swoją aktualną serię rywale zaczęli w ostatniej grze jesieni, gromiąc w Oleśnie tamtejszy OKS aż 7-2! Na początku wiosny Gracze przegrały wprawdzie 1-2, ale w Pucharze Polski z faworyzowaną Stalą Brzeg. Natomiast w lidze sprawiły sporą niespodziankę, wygrywając na inaugurację 2-1 z Polonią Głubczyce, strącając ją w ten sposób z fotela lidera. W kolejnej grze było bezbramkowo z TOR-em w Dobrzeniu Wielkim, natomiast przed tygodniem wspominany zespół wygrał w najskromniejszych rozmiarach z Pogonią Prudnik (1-0). Nie trzeba więc być Nostradamusem, aby zauważyć, że jutro to właśnie goście są w bardziej uprzywilejowanej pozycji u bukmacherów. To jednak namysłowian niespecjalnie zraża, bo przecież nie takich tuzów opolskiej piłki ogrywali. Na pewno jednak musimy się mieć na absolutnej baczności.

No to może aby przybliżyć nieco rywali, przyjrzyjmy się przebiegom wspomnianych w poprzednim akapicie spotkań (pomijając grę pucharową). Z głubczyczanami głównym determinantem pojedynku był… wiatr. I to właśnie dzięki płatającemu psikusa wiatrowi lider objął prowadzenie po golu Felipe w 31’. Skalnik mógł się odgryźć, jednak Ogrodowczykowi na przeszkodzie w zdobyciu gola stanęła poprzeczka. Po zmianie stron z wiatrem grali już miejscowi i nie tylko stworzyli więcej okazji, ale przede wszystkim zdobyli dwa gole. W 52’ najprzytomniej przy rzucie wolnym zachował się Szpala i doprowadził do remisu. Z kolei szalę zwycięstwa na strony Graczy przechylił nasz były piłkarz Łukasz Szpak, w 85’ pewnie wykorzystując karnego (po faulu na Chodorskim). W grze z TOR-em goli kibice nie zobaczyli, ale walki i emocji nie zabrakło. Skalnik zmarnował dobre okazje (Szpala, Dulski i Szpak), ale swoje okazje mieli też dobrzenianie. Nasi jutrzejsi rywale od 65’ dodatkowo radzili sobie w osłabieniu (czerwona kartka dla Parady) i głównie Czarneckiemu zawdzięczali, że zakończyli pojedynek bez strat. Na pewno w takich okolicznościach wywalczony remis jest cenny. A jak to wyglądało z Prudnikiem? Skalnik mógł szybko „zamknąć” mecz, bo już w I połowie. Ale setek wtedy nie wykorzystali Maryszczak, Konopski i Janeczek. Ten ostatni w 34’ zdołał jednak pokonać golkipera Pogoni i okazało się, że było to trafienie na wagę 3 punktów. Goście próbowali się odgryzać (Milewski kąśliwie strzelił, ale kapitalnie obronił Czarnecki), choć mieli z grą pod bramką gospodarzy problem. A Ci po zmianie stron zaprzepaścili kolejne szanse (Dulski, Mączyński). Nie dziwi więc, że końcówka była lekko nerwowa, bo w każdej chwili potencjalny atak gości mógł zakończyć się golem. Skalnik jednak próbę nerwów wytrzymał i dziś jest jedną z siedmiu niepokonanych wiosną ekip.

Fot.: Ze Skalnikiem Gracze (na zdjęciu) czerwono-czarni nie przegrali od szcześciu spotkań. [zdjęcie: Łukasz Zalwert]

 

Zakładamy, że determinacji z pewnością zielono-czarno-żółtym jutro nie zabraknie, bo Ci w ostatnich dwóch sezonach grali z nami aż 6-krotnie i ani razu nie wygrali! Będą więc pewnie pałali żądzą odkucia się. Wiosną ubiegłego pewnie ograliśmy Skalnika 3-0, będąc zespołem wyraźnie w przekroju meczu lepszym. Z kolei ostatniej jesieni zagraliśmy ze sobą dwumecz na przestrzeni raptem 4 dni! Los tak chciał, że w sobotę dwie ówczesne rewelacje spotkały się w Graczach i bezbramkowo zremisowały. Natomiast w środę (znów w Graczach) padł remis 1-1, po golach zdobytych w końcówce meczu. A że był to pojedynek Pucharu Polski, arbiter zarządził dogrywkę. W niej nikt już do siatki nie trafił i o awansie do następnej rundy musiały zadecydować karne. Te zdecydowanie lepiej wykonywali gospodarze (wygrali je 4-1) i w nagrodę przeszli do kolejnej fazy. Ostatni raz graczanie wygrali ze Startem w listopadzie 2016 r. W Namysłowie wygrali wówczas 3-1, punktując nas niczym rasowy bokser. Tym bardziej więc jesteśmy ciekawi, jak to będzie wyglądało jutro. Czyżby kolejny remis? Chyba byśmy nim nie pogardzili, choć w głębi duszy czerwono-czarni sympatycy liczą jednak na pełną pulę…

A propos gier z tym rywalem, to Skalnik jest jednym z naszych starych znajomych z rozgrywek ligowych. Dlatego też postanowiliśmy przyjrzeć się obszerniejszej historii wzajemnych gier obu ekip. Jutro obie jedenastki zagrają ze sobą po raz 16-ty w XXI wieku. Startowi udało się wygrać 5 spotkań, natomiast Skalnikowi 6-krotnie. Z kolei 4 razy między tymi klubami padł remis, i co interesujące, po dwa remisy notowaliśmy w 2017 oraz w 2018 r., czyli ostatnio. Inna ciekawostka jest taka, że w meczach przy Pułaskiego ani razu remis nie padł, bo za każdym razem zwycięzca był wyłaniany (4 wygrane Startu i 3 sukcesy Skalnika).

HISTORIA MECZÓW START – SKALNIK W XXI WIEKU

Data

Mecz

Wynik

Rozgrywki

18.10.2003

Start Namysłów – Skalnik Gracze
(Kładźko 17)

1-0

IV liga (4)

29.05.2004

Skalnik Gracze – Start Namysłów
(Kownacki 70, Żarów 78)

2-0

IV liga (4)

16.10.2004

Skalnik Gracze – Start Namysłów
(Kapolka 32, Kownacki 39, W.Micuń 44, Z.Bąk 82, 89 – Z.Pabiniak 81)

5-1

IV liga (4)

26.05.2005

Start Namysłów – Skalnik Gracze
(Z.Pabiniak 67)

1-0

IV liga (4)

19.09.2009

Skalnik Gracze – Start Namysłów
(P.Pabiniak 13, Szpak 59k)

0-2

III liga (4)

28.04.2010

Start Namysłów – Skalnik Gracze
(Lewandowski 81w)

0-1

III liga (4)

31.10.2015

Skalnik Gracze – Start Namysłów
(Mroziński 54, Maryszczak 80k – Biliński 61)

2-1

IV liga (5)

28.05.2016

Start Namysłów – Skalnik Gracze
(Fabiszewski 51)

0-1

IV liga (5)

19.11.2016

Start Namysłów – Skalnik Gracze
(D.Raszewski 88’ – Maryszczak 46’, Z.Bąk 64’, Sierakowski 72’)

1-3

IV liga (5)

17.06.2017

Skalnik Gracze – Start Namysłów

0-0

IV liga (5)

05.09.2017

Start Namysłów – Skalnik Gracze
(Sarnowski 5’, 10’, Żołnowski 71’w, Kostrzewa 83’ – Paczek 65’k, 86’k, Skorupa 73’)

4-3

1/16 finału PP

14.10.2017

Skalnik Gracze – Start Namysłów
(Ficoń 88’ – P.Pabiniak 20’ k)

1-1

IV liga (5)

16.05.2018

Start Namysłów – Skalnik Gracze (Szczygieł 42’, Świerczyński 52’, Sarnowski 90+2’k)

3-0

IV liga (5)

01.09.2018

Skalnik Gracze – Start Namysłów

0-0

IV liga (5)

05.09.2018

Skalnik Gracze – Start Namysłów (Chodorski 77’g – Sarnowski 81’k)

1-1, k. 4-1

1/8 finału PP

30.03.2019

Start Namysłów – Skalnik Gracze

???

IV liga (5)

UWAGA: W nawiasie podano faktyczną klasę rozgrywkową.

 

BILANS GIER
START – SKALNIK w XXI w.

Mecze

Z

R

P

Bramki

DOM

7

4

0

3

10-8

WYJAZD

8

1

4

3

6-11

RAZEM

15

5

4

6

16-19


Wydaje się, że największym zgryzem będzie dla trenera Zalwerta znalezienie odpowiedniej na gości taktyki. Ci bowiem są w obecnym sezonie do bólu skuteczni, gdy grają cofnięci, czyhają na kontry, ale też jak trzeba, potrafią przetrzymać futbolówkę. Wydaje się, że będziemy musieli szukać okazji do szybkich wymian piłki i zasadniczo częściej stosować próby wrzucania górnych piłek za defensywę Skalnika. Ale to nie jest ulubiona piłkarska broń naszego zespołu, więc pozostaje liczyć na tę najbardziej sprawdzoną, czyli stałe fragmenty gry. Jednocześnie będziemy musieli być niezwykle czujni w tyłach, bo graczański team akurat w kontrach zawsze czuł się mocny. Naprawdę nie zazdrościmy namysłowskiemu coachowi decyzji o dobraniu odpowiedniej taktyki, bo to spora zagwozdka. Ale naturalnie liczymy, że uda się ze Skalnikiem zapunktować w sobotę. Wcale też nie zdziwilibyśmy się, gdyby kibice obejrzeli „piłkarskie szachy” z niewieloma sytuacjami. Jedni cofnięci, drudzy nie bardzo kwapiący się do zdecydowanych ataków… Poprzestańmy na walce i uważnej grze w defensywie, a – naszym zdaniem – nie powinno być wtedy źle. Jedno wiemy, że jutro na pewno punktować będzie (będą?) ekipa, której pierwsza litera w nazwie, to „S”…

Mecz Start Namysłów – Skalnik Gracze (w ramach 19. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 30.03.br.) na stadionie w Namysłowie. Początek rywalizacji o godz. 15:30. Walki i zaangażowania z obu stron nie powinno zabraknąć. A jeśli nie zabraknie namysłowianom dyscypliny i koncentracji, to po ostatnim gwizdku możemy mieć całkiem wesołe oblicza. I tej wersji się trzymajmy! [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy