Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Widawa Bierutów - Start Namysłów 0-2

Odsłony: 817

Do trzech razy sztuka… Po dwóch meczach kontrolnych kibice czerwono-czarnych wykazywali się już lekką niecierpliwością związaną z wynikami swoich ulubieńców, bo Ci pozostawali bez wygranej. Ale w trzecim podejściu Start Namysłów wreszcie sięgnął po sukces, wygrywając 2-0 z Widawą Bierutów. Sukces nie przyszedł łatwo, bo sąsiedzi zza miedzy starali się o to, aby zadania nam nie ułatwiać. Największym problemem nie było jednak wypracowanie goli, a zmrożona nawierzchnia sztucznej murawy w Brzegu, na której obie jedenastki solidarnie się ślizgały (dotyczy to zwłaszcza piłkarzy, którzy na mecz założyli klasyczne korki, a nie turfy). Wynik „pojedynku na lodzie” dość szybko otworzył Łukasz Pabiniak, który w 8’ strzałem z rzutu karnego pokonał stojącego między słupkami Lipca (jedenastkę podyktowano za zagranie ręką w polu karnym). W kolejnych minutach garstka widzów nie oglądała płynnej gry, więcej bowiem było szarpaniny i walki o utrzymanie równowagi. O faktycznej grze w piłkę nożną można było zapomnieć, choć z obu stron takie próby były podejmowane. Obie jedenastki kilkukrotnie zapędziły się na przedpola rywali, ale nie potrafiły stworzyć klarownych okazji. Niemniej w 40’ po indywidualnej akcji w środku pola Adrian Ptak zdecydował się uderzyć z 23 metrów i ku uciesze jego kolegów, futbolówka tuż przy słupku wylądowała w bramce Widawy. Rywale mogli momentalnie skorygować wynik, jednak po błędzie namysłowskiej defensywy (44’) zagraną na 5-ty metr piłkę jeden z atakujących uderzył nad bramką.

Zaraz po przerwie bierutowianie powinni złapać z nami „kontakt”, tyle, że nie uczynili tego. A okazję mieli wyborną, bowiem w 49’ po faulu w szesnastce Ciupy otrzymali karnego. Do piłki podszedł Adam Szczypkowski (syn znanego z występów w lubińskim Zagłębiu Andrzeja), lecz jego próbę przytomną interwencją zastopował Zacharski. W kolejnych minutach czerwono-czarni byli pasywni w ofensywie, pozwalając atakować swoje przedpole Widawie. Z kilku okazji podbramkowych żadna jednak nie zwiastowała szczególnego niebezpieczeństwa. Dopiero w 79’ po dalekim zagraniu z głębi pola jeden z bierutowian znalazł się „sam na sam” z Rachelem (który w międzyczasie zmienił Zacharskiego), ale jego podcinka okazała się nieprecyzyjna i wylądowała na aucie bramkowym. Niebawem (84’) błąd popełnił nasz zmiennik między słupkami, ale przeciwnicy i tej okazji nie wykorzystali. Nasz zespół po przerwie jedyną klarowną okazję wypracował dopiero w 87’, gdy Szczygieł wyszedł „1 na 1” z Lipcem, przez którego był podcinany (tak to bynajmniej wyglądało z perspektywy pozaboiskowej). Arbiter jednak nie przerwał akcji i za chwilę Widawa wznowiła grę od bramki. I emocje na tym się zakończyły.

Niezłe w naszym wykonaniu początkowe 45 minut i wcale nie gorsza gra po przerwie. Tyle, że w drugiej części Start miał kłopot z wykreowaniem sytuacji podbramkowych. Zespołowi z Bierutowa oddać należy, że chciał grać w piłkę i próbował to cały czas czynić (podobnie jak nasz NKS), tyle, że na dwie straty sprzed przerwy nie zdołał skutecznie odpowiedzieć. Namysłowianie mogli być z przebiegu gry umiarkowanie zadowoleni, natomiast z wyniku już zdecydowanie bardziej. Na pewno też cieszył fakt, że poprawnie zagraliśmy w mocno okrojonym składzie, bo bez szczęściu zawodników jesienią stanowiących o obliczu czerwono-czarnej jedenastki. To bez dwóch zdań najbardziej pozytywna wiadomość dnia.

Więcej o spotkaniu Widawa – Start w najbliższym czasie. [MK, KK]

Brzeg, dn. 10.02.2018 r. (sobota) – godz. 09:00
mecz sparingowy nr 3

WIDAWA BIERUTÓW – NKS START NAMYSŁÓW 0-2 (0-2)

0-1 Ł.Pabiniak 8’ rzut karny
0-2 Ptak 40’

W 49’ Adam Szczypkowski (Widawa) nie wykorzystał rzutu karnego (Zacharski obronił).

WIDAWA: Lipiec – Majchrzyk, Ćwiek, Skura, Fenik – Zięba, Chirowski, A.Szczypkowski, Walendzik – Magiera, Gajewski.
Grali ponadto: Sikora, Królik.
Trener: Grzegorz MALIGA.

NKS START: Zacharski (75.Rachel) – Sarnowski (46.Ciupa), Ł.Pabiniak (75.D.Maćków), Żołnowski, Zieliński – Kostrzewa, Biczysko (70.D.Adrian), Ptak, Świerczyński – P.Pabiniak, D.Adrian (46.Szczygieł).
Rezerwowi: -.
Trener: Damian ZALWERT.

Sędziował: ?

Żółte kartki: -.

Widzów: 10.

Mecz trwał: 90 minut (45+45).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy