Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Start Namysłów - Stal Brzeg 2-1

Odsłony: 2540

Dużą niespodziankę sprawili w sobotę piłkarze namysłowskiego Startu, którzy w meczu Pucharu Polski wykazali wyższość nad zdecydowanym faworytem, brzeską Stalą. Podopieczni Grzegorza Rośka zaprezentowali cechy, z których nasz zespół znany jest nie od dziś. Wola walki, zaangażowanie oraz determinacja pozwoliły Startowi na odniesienie dosyć sensacyjnego sukcesu. Sensacja byłaby pełna, gdyby goście wystąpili w optymalnym zestawieniu, lecz w żadnym stopniu nie umniejsza to sukcesowi Startu, na który ten zasłużył. Goście do Namysłowa przyjechali w na poły rezerwowym składzie, chcąc sprawdzić w boju kilku młodzieżowców oraz graczy, którzy dotychczas nie mieli zbyt wielu okazji do gry w III lidze. W efekcie byliśmy świadkami wyrównanych zawodów. Do przerwy obie jedenastki w większym stopniu koncentrowały się na uważnej grze w defensywie, stąd bramkowych sytuacji nie było zbyt wiele. Gdy wydawało się, że do szatni gracze Startu i Stali zejdą przy bezbramkowym remisie, padł efektowny gol. Po górnym podaniu Kamila Błach w pole karne P.Pabiniak wygrał pojedynek z ex-namysłowianiniem Józefkiewiczem i mocnym strzałem w okienko dał NKS-owi prowadzenie. Futbolówka odbiła się jeszcze od słupka, niemniej do siatki wpadła. Nieoczekiwanie przed naszym zespołem pojawiła się szansa wyrzucenia za pucharową burtę bardzo mocnego przeciwnika i to mu się po przerwie zrealizować udało.

Zaraz po wznowieniu zawodów za nieparlamentarny tekst w kierunku arbitra liniowego, Kiełbasa zobaczył czerwony kartonik pokazany mu przez sędziego głównego. To zdarzenie tylko umocniło zasiadających na stadionie kibiców, że czerwono-czarni – za lekkomyślne zachowanie zawodnika, który wiosną rozstrzygnął spotkanie obu zespołów o punkty – tym bardziej mogą pokusić się sprawienie niespodzianki. I rzeczywiście, w 56’ postawiliśmy gości pod ścianą, gdy po faulu na Ptaku arbiter wskazał na wapno. Strzał naszego stałego egzekutora karnych, Samborskiego, bramkarz Stali Stitou odbił przed siebie, jednak wobec dobitki Rafała był już bezradny. W kolejnych minutach nasz zespół nie zamierzał się jednak bronić, nadal grając otwarty futbol z próbującym atakować rywalem. W 68' emocje meczu mógł zakończyć Samborski, jednak po jego uderzeniu futbolówka odbiła się od poprzeczki. Po przerwie brzeżanie, mimo kilku prób, niewiele wskórali poza golem honorowym, zdobytym w 86’ przed debiutującego w ekipie gości Kota.

Ostatecznie po wyrównanym meczu, nie obfitującym w szczególnie wiele okazji bramkowych, namysłowianie zasłużenie sięgnęli po sukces, meldując się tym samym w gronie ośmiu najlepszych drużyn Opolszczyzny. Gratulujemy i czekamy na więcej!

Obszerną relację z meczu Start Namysłów – Stal Brzeg zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Namysłów, dn. 26.11.2016 r. (sobota) – godz. 13:00
1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu województwa opolskiego

NKS START NAMYSŁÓW – STAL BRZEG 2-1 (1-0)

1-0 P.Pabiniak 45+1’ (asysta Kamil Błach)
2-0 Samborski 56’ (bez asysty)
2-1 Kot 86’

W 56’ Samborski nie wykorzystał rzutu karnego. Stitou jego strzał obronił, ale wobec dobitki Samborskiego był już bezradny.

NKS START: Kodliuk – Krystian Błach, Żołnowski, Paszkowski, Kamil Błach – Lavrinenko (80.Zieliński), Wilczyński, Ptak, Hołub (74.Drapiewski) – P.Pabiniak [k1] (87.Ł.Pabiniak), Świerczyński (50.Samborski [k2]).
Rezerwowi: Szczygieł, Kostrzewa.
Trener: Grzegorz ROSIEK.
Stroje: koszulki w pionowe czerwono-czarne pasy – czarne spodenki – czarne getry.

STAL: Stitou – Mazur, Józefkiewicz [k], Mencel, Kiełbasa, Gajda (72.Dychus), Maj (75.P.Mendak), Szpak, Bonar (81.Kot), M.Mendak (57.Kulczycki), Żegleń.
Rezerwowi: Majchrowski, Mikła.
Trener: Janusz DZIURA (w zastępstwie Sebastiana SOBCZAKA).
Stroje: koszulki w pionowe żółto-niebieskie pasy – niebieskie spodenki – niebieskie getry.

Sędziowali: Szymon Łężny (jako główny) oraz Jacek Tokarski i Mirosław Tokarski (wszyscy KS Opole).

Żółta kartka: Józefkiewicz (59.).

Czerwona kartka: Kiełbasa (48.).

Widzów: 100.

Mecz trwał: 93 minuty (45+48).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
1 Komentarze | Dodaj własne
  • Wspaniale zakonczona runda przez chlopakow, nic na to wszakże nie wskazywalo, zwłaszcza po ostatnich porażkach i minorowych nastrojach, to tylko podkresla ile drzemie możliwości w namyslowskiej druzynie, a rywale przyjechali wcale w nie tak bardzo rezerwowym składzie. chwala chłopakom za wiare i sukces!!! Hej NKS!!!

    Lubię 0 Krótki URL: