Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Zapowiedź meczu - nr 2

Odsłony: 6264

Zgodnie z informacją sprzed kilkudziesięciu minut, publikujemy kolejną zapowiedź jutrzejszego meczu, który namysłowski Start rozegra w Radzionkowie.

Oto materiał Tomasza Drobika.

Jak wiemy początek sezonu zbliża się wielkimi krokami. Już za kilkanaście godzin nieco senna atmosfera wakacyjno - urlopowa, zamieni się w piłkarską gorączkę. Na pierwszy mecz przyjdzie nam pojechać do Radzionkowa by zmierzyć się z miejscowym Ruchem. Przeciwnik z pewnością jest doskonale znany namysłowskim fanom i specjalnie chyba nie trzeba go przedstawiać, jednak ze względu na szacunek do historii rywala oraz ostatnie zawirowania, które dotknęły klub, warto poświęcić śląskiemu zespołowi kilka zdań. Napisanie zapowiedzi z pewnością nie należało do łatwych zadań, a to z tego powodu, że Ruch ostatnie kilkanaście miesięcy spędził w oczekiwaniu na to, by ponownie wrócić do ligowych rozgrywek. Natomiast sam okres przygotowawczy oznaczał, że drużyna była sklecana praktycznie od zera. Tak więc analizowanie ostatniego ligowego sezonu Ruchu, po prostu mija się z celem. Jednak wszystko po kolei.

Trochę historii

Być może dla młodszych fanów namysłowskiej piłki Ruch Radzionków jest po prostu kolejnym przeciwnikiem. Jednak każdy kto jest w stanie sięgnąć pamięcią rozgrywek ekstraklasy końca lat 90-tych ten wie, że zespół "Cidrów", może się pochwalić bogatą tradycją, i taki rywal z pewnością wywoła przypływ adrenaliny w żyłach zawodników. Pierwszy raz Ruch Radzionków na dobre zapisał się w pamięci fanów, już w swoim pierwszym w historii występie w ekstraklasie. 24 lipca 1998 na pękającym w szwach stadionie w Radzionkowie, Ruch rozbił ówczesną potęgę - Widzew Łódź, aż 5-0! Cała Polska przecierała oczy ze zdumienia, kiedy skazywany na pożarcie beniaminek zdemolował w obecności 10 tysięcy widzów, naszpikowany gwiazdami RTS. Sam mecz na zawsze będzie miał swój rozdział w historii jako jeden z najbardziej spektakularnych debiutów. Prawdziwe "wejście smoka" zwiastowało dobry sezon, i do takich należało go uznać, szósta pozycja była bardzo przyzwoitym wynikiem, jak na dysponującego skromnym budżetem beniaminka. Jak przyznawał w wywiadach ówczesny prezes klubu - Paweł Bomba, "Cidry" dysponowały funduszami znacznie niższymi niż...najbiedniejsi w lidze. Potem już nie szło tak wyśmienicie, aczkolwiek "żółto-czarni" pozostawali w elicie. Spadek nastąpił w 2001 roku i nie należało się temu raczej dziwić, z tak niebywale skromnymi finansami waleczne "Cidry" i tak osiągnęły całkiem sporo. Wówczas nastąpił powolny, aczkolwiek regularny zjazd w dół. W 2003 roku Ruch spadł do III ligi. Trzy lata później Radzionkowianie musieli przełknąć gorycz porażki kolejny raz - tym razem nastąpił spadek do IV ligi. Ruch wówczas dosłownie odbił się od dna, bo już w drugim sezonie w tejże lidze, zanotował awans, powtórzył to samo jako beniaminek w III lidze oraz jako beniaminek w II lidze! Prawdziwy szturm Ruchu musi budzić podziw, tym bardziej, że jako nowicjusz, zespół na zapleczu ekstraklasy zajął przyzwoite 9 miejsce, zostawiając za plecami inne śląskie kluby - GKS Katowice i Odrę Wodzisław. Jako ciekawostkę warto dodać, że "żółto-czarni" stracili zaledwie 32 bramki w 34 meczach, co oznaczało drugą najskuteczniejszą defensywę w lidze. Niestety, o czym przekonało się wiele klubów w Polsce, awans często bywa pyrrusowym zwycięstwem, i  tak też było w tym przypadku. Ruchu po prostu nie było stać na grę w I lidze i zespół po sezonie 2011/2012 wycofał się z rozgrywek. Ekipa ze Śląska spędził w piłkarskim "czyśćcu" kilkanaście miesięcy, po czym umożliwiono jej start w III lidze, wraz z początkiem sezonu 2013/2014.

Przygotowania do sezonu

Z powyższej historii bardzo jasno wynika, że nie ma sensu zagłębiać się w statystyczne analizy, gdyż ostatnie mecze Ruch grał na zapleczu ekstraklasy, a w klubie nastąpił exodus zawodników. Skupmy się więc na tym co wydarzyło się u śląskiego rywala w ostatnich kilku tygodniach. Bardzo istotna informacja - kadra Ruchu ma przede wszystkim nowego trenera. Szkoleniowiec ten podjął się niesamowitego wyzwania, jakim jest stworzenie zespołu od zera. Mowa o 39-letnim Wojciechu Osyrze. Przypomnijmy, że jako zawodnik reprezentował on barwy m.in. drugoligowego...Startu Namysłów, zaliczył również piłkarski debiut w ekstraklasie. Trener Osyra może się pochwalić dyplomem Katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego, a także posiadaniem licencji UEFA PRO, co oznacza, że może on prowadzić zespoły grające w ekstraklasie. Szkoleniowiec przypodobał sobie prowadzenie śląskich zespołów jak m.in. Górnika Wesoła czy Górnika 09 Mysłowice. Ostatnim trenowanym zespołem była Polonia Poraj. Prześwietlając cv trenera, można dojść do wniosku, że radzionkowianie mierzą wysoko, gdyż zatrudnili prawdziwego specjalistę od awansów. Wspomniany szkoleniowiec w swojej krótkiej karierze trenerskiej już kilkukrotnie wprowadzał zespół na wyższy szczebel rozgrywkowy. Jednak w przedsezonowych wywiadach trener Osyra pokazał, że bardzo twardo stąpa po ziemi i jedyne co zapowiadał to konieczność ciężkiej pracy.

Fani Startu na pewno będą zainteresowani jak ukształtowała się kadra w tym kilkutygodniowym okresie przygotowawczym. Ruch zdołał podpisać umowy z kilkunastoma zawodnikami, których można podzielić na charakterystyczne grupy: bardziej doświadczeni zawodnicy pozyskani ze śląskich klubów oraz młodzieżowcy, przybyli ze Stadionu Śląskiego Chorzów czy też kadr juniorskich Ruchu. W przypadku kadry Ruchu na dzień dzisiejszy nie doszukamy się lokalnych gwiazd, co od czasu do czasu zdarza się w III lidze. Niemniej jednak - taki mix, doświadczonych zawodników z "młodymi wilkami" może dać pozytywny efekt, jak natomiast będzie - czas pokaże. Dla formalności przypominamy przedsezonowe sparingi naszego rywala. Ruch rozpoczął bardzo dobrze, bo od zwycięstwa aż 5-1 z Mikołowem. Później nie zawsze było tak różowo, ale nie traktujmy tego typu gier jako najważniejszego wyznacznika wartości drużyny.

Sparingi Ruchu przed sezonem 2013/2014:

Ruch Radzionków - AKS Mikołów 5-1
Ruch Radzionków - Piast Strzelce Opolskie 4-1
Górnik 09 Mysłowice - Ruch Radzionków 0-1
Ruch Radzionków - Sarmacja Będzin 0-1
Ruch Radzionków - Nadwiślan Góra 0-2
Szczakowianka Jaworzno - Ruch Radzionków 2-2
Ruch Radzionków - Gwarek Tarnowskie Góry 2-0
Ruch Radzionków - Wyzwolenie Chorzów 0-1
Ruch Radzionków - MKS Myszków 0-2

Czego się spodziewać?

Mecz ten z kilku powodów będzie nieco wyjątkowy. Jest to pierwszy pojedynek w sezonie, a premiera zawsze niesie ze sobą pewną niewiadomą. Każdy z zespołów przechodzi w przerwie pewne korekty, a w przypadku naszego najbliższego rywala nowe są niemal wszystkie nazwiska. I sami gospodarze podkreślają, że nie mają na dzień dzisiejszy żadnych oczekiwań, bo sami nie wiedzą na co ich stać. Znamy z historii sytuacje, kiedy drużyna zupełnie bez żadnego przygotowania wychodziła na boisko i po prostu...wygrywała. Mamy tu na myśli na przykład historię Duńczyków z 1992 roku, kiedy to zrywani z urlopów piłkarze stworzyli w przeciągu kilku dni prawdziwy "dream team", dokonali niemalże cudu i skończyli Mistrzostwa Europy jako złoci medaliści. Co prawda taka strategia zdecydowanie nie jest dobrym sposobem by wygrać sezon, ale na pojedynczy, szczególnie pierwszy mecz, może być zupełnie wystarczająca. Z resztą Ruch już raz udowodnił, że właśnie ten pierwszy pojedynek sezonu bywa dla nowoprzybyłych "magiczny", a było to dokładnie piętnaście lat temu we wspomnianym meczu przeciwko Widzewowi. Z pewnością dla fanów "Cidrów" mecz będzie miał dodatkowy smaczek - jest to w końcu pierwszy po wielu miesiącach oczekiwania oficjalny pojedynek Ruchu, i jak zakładamy, miejscowi fani postarają się by było naprawdę gorąco.

Dodajmy jeszcze ciekawostkę dotyczącą meczów inauguracyjnych. Analizując premierowe gry poszczególnych sezonów wzięliśmy pod uwagę 11 ostatnich sezonów (ze względu na najnowszą historię Startu oraz reformę ligi w międzyczasie - był to najbardziej logiczny i obiektywny zestaw sezonów) okazało się, że kiedy Start rozgrywa pierwszy mecz sezonu na wyjeździe, to prawdopodobieństwo dobrego wyniku jest bardzo duże. W tym czasie czerwono-czarni rozegrali 4 mecze na obcym boisku i zakończyli to bilansem (zwycięstwa - remisy - porażki) 3-1-0! Oznacza to, że ani razu nie wrócili na tarczy, a bilans bramkowy był nie mniej imponujący i wyniósł 9-2. Tak dobra informacja na pewno poprawi wszystkim humory przed wyjazdem na Śląsk.

Jak już wspomnieliśmy, pierwsza kolejka jest specyficzna, ale poza jedną wielką niewiadomą, jakim jest zespół miejscowych, jest jeszcze kilka innych czynników komplikujących życie. Po pierwsze - kadry zespołów cały czas są dopinane, i choć nie można spodziewać się wielkiego trzęsienia, być może pojawią się nowe nazwiska. Proza życia pisze przeróżne scenariusze, i niejednokrotnie byliśmy o tej porze roku świadkami osłabień, chociażby z powodu... urlopów piłkarzy. Kolejny czynnik, który ma niebagatelne znaczenie to pogoda, która jak pokazują prognozy, powinna być w nadchodzący weekend nieco łaskawsza. Zapowiadane ochłodzenie z towarzyszącymi opadami z pewnością sprawi, że piłkarze będą na boisku żwawsi. Tak więc mamy nadzieję, że jeśli będziemy mieli do czynienia z gorączką, będzie to jedynie "piłkarska gorączka". Na dzień dzisiejszy bardzo trudno jest wytypować jakikolwiek wynik, bo mecze sparingowe Startu czy w szczególności Ruchu, to zdecydowanie za mało, żeby silić się na jakiekolwiek bukmacherskie analizy. My natomiast mamy nadzieję, że zobaczymy sporo walki, a po meczu dopiszemy jakąkolwiek zdobycz punktową. Taka inauguracja z pewnością wprowadzi nas w nowy sezon w bardzo dobrych humorach. [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy