Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Zachować twarz

Odsłony: 7118

Wszyscy już Start skreślili i każdy wiesza na nim psy... Scenariusz, jakiego nigdy nie chcielibyśmy przerabiać, w pewnym sensie właśnie zaczął się

realizować. Jako klubowy portal nie zamierzamy wpisywać się w hiobowy trend, niemniej istotne fakty staramy się zauważać. Na pewno nie akceptujemy totalnej krytyki, która niczym walec przejechała po plecach czerwono-czarnych. Bo zwyczajnie na punkcie tej drużyny (klubu) jesteśmy zakręceni. Czy pozytywnie? Hm, osądzi nas historia. Niektórzy nazwą to tendencyjnością i pewnie będą mieli (niewielką wprawdzie) rację. Rzecz jednak nie w tym, aby bronić Startu bezwiednie. Rzecz w tym, aby wspierać klub w trudnych momentach...

Nietypowym wstępem zapraszamy Was do przedmeczowych emocji, które dziś będą udziałem fanów z Wodzisławia Śląskiego i Namysłowa. Tak się złożyło, że w środku tygodnia czerwono-czarni pojawią się w tym śląskim mieście, aby podjąć walkę o pełną punktową pulę z miejscową Odrą. Niektórzy twierdzą, że to „Mission Imposssible”. OK, ich prawo. Ale niech pamiętają, że dopóki piłka w grze, to wszystko jest możliwe. Tym bardziej, że i dzisiejsi gospodarze do III-ligowych tuzów nie należą. Owszem, zaciekle walczą o uchronienie się przed spadkiem w ligowy (dla nich) niebyt, ale szanse na to mają średnie. O namysłowskim Starcie w tym kontekście nie wspominamy, bo my definitywnie możemy je stracić już dziś.

ZACHOWAĆ TWARZ
Odra
Wodzisław Śl.
NKS Start
Namysłów
Zwycięstwa we wzajemnych meczach
1
2
Zwycięstwa, gdy gospodarzem była Odra
1
1
Najwięcej goli we wzajemnych meczach
4 piłkarzy po 1
Krzak 2
Punkty w bieżącym
sezonie (III liga)
26
16
Bramki zdobyte w bieżącym sezonie (III liga)
21
16
Bramki stracone w bieżącym sezonie (III liga)
37
65
Aktualna seria w III lidze
21 meczów bez remisu
5 porażek
Najwięcej goli w tym sezonie (III liga)
Gać 6
Samborski 4

Tylko totalny ignorant zapytać może, z kim za kilka godzin zagramy. Ekipa z przygranicznego śląskiego miasta całkiem niedawno występowała w Ekstraklasie, w której spędziła 14 sezonów (lata 1996-2010)! W edycji 1997/98 wodzisławianie wystąpili też w Pucharze UEFA, gdzie dotarli do rundy wstępnej. To już jednak, piękna wprawdzie, ale tylko historia. Nie sposób dziwić się kibicom, że do obecnych realiów trudno im się przyzwyczaić. Rywalizacja w III lidze opolsko-śląskiej, to nie jest ich szczyt marzeń. A byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie fuzja Odry z bogdanowickim Startem, mająca miejsce w 2012 roku. Dzięki temu wodzisławianie drugi rok z rzędu występują w rozgrywkach opolsko-śląskich, zamiast w klasie A (przy założeniu corocznych awansów). Niebiesko-czerwoni w jednej kwestii są ewenementem w skali kraju. Bo właśnie przez fuzję, od dwóch lat – jako klub z województwa śląskiego – grają na licencji klubu opolskiego i przynależą tym samym do Opolskiego ZPN. I to na Opolszczyźnie toczą pucharowe boje! Jeśli Odra nie utrzyma się w tym sezonie w III lidze, to będziemy mieć kolejny pasztet – udział wodzisławian w IV lidze opolskiej...

Z racji dwuetapowej rywalizacji, przyjrzyjmy się najpierw dokonaniom Odry w fazie zasadniczej. Nasz dzisiejszy przeciwnik występował w grupie południowej, gdzie w 22 spotkaniach zgromadził 23 punkty. Na dorobek ten złożyło się 7 zwycięstw, 2 remisy i 13 porażek. Ekipa spod granicy niespecjalnie dobrze prezentowała się pod względem strzeleckim, zdobywając 20 goli, a tracąc 37. Ważne dla Odry było jednak to, że zajmując 8. pozycję, w grupie spadkowej C grać będą z teoretycznie słabszą czwórką (tj. drużynami, które w grupie północnej zajęły miejsca 9-12).

Początek w rundzie finałowej dzisiejsi gospodarze mieli udany, wygrywając 1-0 na trudnym terenie Piotrówki. W ten sposób powiększyli swój dorobek do 26 punktów, a wśród kibiców odżyły nadzieje na uratowanie III ligi. Jak już jednak wspomnieliśmy, nie będzie to zadanie łatwe, gdyż do miejsca bezpiecznego (zajmowanego przez rezerwy Górnika Zabrze) Odra w tej chwili traci 8 punktów. Do końca sezonu pozostało jeszcze 7 meczów i 21 „oczek” do ugrania. Ale to założenie czysto matematyczne, które futbol często bardzo boleśnie weryfikuje.

Za kilka godzin możemy być świadkami całkiem interesujących zawodów. Tak się bowiem złożyło, że zagrają ze sobą niemal bezkompromisowe drużyny. Namysłowianie do tej pory zremisowali tylko jeden mecz, a sytuacja miała miejsce podczas inauguracji sezonu. Klub z Wodzisławia podział punktów zanotował w dwóch meczach. Dodajmy, dwóch pierwszych, które otwierały sezon. Łatwo można policzyć, że Start nie dzielił się punktami od 22 gier, a niebiesko-czerwoni od 21 meczów! Nie ukrywamy, że w naszej obecnej sytuacji punkt wzięlibyśmy w ciemno. I nie chodzi nawet o utratę szans na utrzymanie, ale o przełamanie fatalnej bessy. A ta jak wiadomo wzrosła po sobocie do 5-ciu kolejnych porażek, do tego bez strzelonej bramki (bilans goli 0-19). Wodzisławianie grają zrywami, ale zwycięstwa częściej przeplatają porażkami.

Wczoraj pisaliśmy, że sobota okazała się najczarniejszym dniem w historii NKS-u, biorąc pod uwagę nasze występy na poziomie ponadwojewódzim. Dziś natomiast może okazać się, że w praktyce pożegnamy się z III ligą. W naszym przypadku nawet matematyka nie jest już sprzymierzeńcem i kwestią czasu było, kiedy degradacja stanie się faktem. Obecnie do miejsca bezpiecznego (czyli 2. pozycji w spadkowej grupie C) tracimy aż 18 punktów, co przy 7 grach do końca przedstawia nasze faktyczne położenie. Nawet jeśli wygralibyśmy w Wodzisławiu, to nasz spadek stanie się faktem, jeżeli Górnik II Zabrze wygra u siebie z Piotrówką. Teoretycznie pilnie obserwować możemy jeszcze II ligę zachodnią. Ale tam sytuacja robi się dla III-ligowców coraz trudniejsza, gdyż „pod kreską” znajdują się obecnie 4 ekipy z regionu opolsko-śląskiego. Nie wnikając w szczegóły, czas pożegnania z rozgrywkami ponadwojewódzkimi właśnie następuje. Nie należy się jednak tym specjalnie frasować. Każda reforma rozgrywek pociąga za sobą ofiary i Start okazuje się być jedną z nich. Inna sprawa, że nawet w normalnych warunkach do końca drżelibyśmy o zachowanie ligowego bytu. Przynajmniej jednak emocje mielibyśmy do ostatnich kolejek i nie jest powiedziane, że po raz trzeci z rzędu nie udałoby się nam rzutem na taśmę uratować przed spadkiem.

Fot.: Ostatni raz z Odrą Wodzisław Śl. czerwono-czarni grali dokładnie przed rokiem. 7 maja 2013 r. lepsi okazali się gospodarze, pokonując Start 2-1. Na zdjęciu widzimy natomiast walkę obu zespołów z ostatniego spotkania rozegranego w Namysłowie (padł remis 1-1). A jak będzie tym razem? [zdjęcie: Artur Musiał /StartNamyslow.pl]

Obecny dorobek Startu, to 16 punktów uzbieranych w 23 spotkaniach. Dotychczas 5 meczów czerwono-czarni wygrali, 1 zremisowali i aż 17 przegrali. Nasi ulubieńcy bardzo kiepsko radzą sobie pod bramkami przeciwników – zdobyli tylko 16 goli. Obrona przypomina natomiast „szwajcarski ser” i dlatego nie dziwi porażająca liczba bramek straconych. Dokładnie 65, co jest najgorszym wynikiem wśród całej, 24-zespołowej stawki.

Wydawało nam się, że po wtopie 0-4 w Strzelcach Opolskich, nasz zespół gorszego wyniku już nie zanotuje. No, ale wiemy, co stało się w sobotę w Namysłowie (klęska 0-8 z Górnikiem II Zabrze) i stąd coraz większe obawy. Trudno zająć jakiekolwiek stanowisko w kwestii przebiegu dzisiejszego spotkania. Wodzisławianie do piłkarskich tuzów na pewno nie należą, ale bez dwóch zdań wyjdą na boisko z nastawieniem zgarnięcia pełnej puli. Zgubić więc ich może tylko nadmierna pewność siebie lub skutecznie sfinalizowany kontratak Startu. Namysłowianie kiedyś muszą się przełamać i po cichu liczymy, że nastąpi to właśnie na obiekcie, na którym jeszcze 4 lata temu oglądano mecze Odry w Ekstraklasie. Zakładamy, że to miejscowi będą próbowali prowadzić grę, a podopieczni Bogdana Kowalczyka skupią się na destrukcji. Plan urwania punktów faworyzowanym gospodarzom zmaterializować się może tylko wtedy, kiedy nie popełnimy w tyłach błędu. Tych jednak ostatnio pojawiło się w nadmiarze.

Uwaga naszych zawodników w największym stopniu powinna być skupiona na Arturze Gać, który strzelił 6 goli. Drugim w klubowej klasyfikacji Odry jest Artur Balcer, autor 3 trafień. Po 2 bramki strzelili Sebastian Markiewicz i Tomasz Młynek, natomiast po razie do siatki trafili Górnicki, Hanzel, Krupa, Sell i Walczak.

W obozie czerwono-czarnych strzelecka klasyfikacja od 5-ciu gier nie drgnęła i wygląda następująco: 4 - Rafał Samborski, 2 - Marcin Zajączkowski, Damian Zalwert, Rafał Żołnowski, 1 - Krystian Błach, Łukasz Bonar, Krzysztof Lizak, Patryk Pabiniak, Kamil Smolarczyk, Łukasz Szpak.

Data Historia gier NKS Start - Odra Wodzisław Śl.
(w nawiasie autorzy goli)
Wynik Rozgrywki
20.09.1995 NKS Start - Odra Wodzisław Śl.
(Krzak 51', 90'g, Dziubek 67', Chełpa 88'g)
4-0 II liga (2)
11.05.1996 Odra Wodzisław Śl. - NKS Start
(Broniszewski 57')
0-1 II liga (2)
14.10.1998 NKS Start - Odra Wodzisław Śl.
(Konon 69' - Malinowski 81')
1-1
k. 2-4
1/16 PP
15.08.2012 NKS Start - Odra Wodzisław Śl.
(Bonar 80' - Franiel 8'r)
1-1 III liga (4)
08.05.2013 Odra Wodzisław Śl. - NKS Start
(Staszewski 31’, Walczak 42’ – Samborski 90+4’k)
2-1 III liga (4)
07.05.2014 Odra Wodzisław Śl. - NKS Start ??? III liga (4)

 

Bilans ligowych gier:
NKS START - Odra Wodzisław Śl.
Mecze Z R P Bramki
DOM 3 1 2 0 6-2
WYJAZD 2 1 0 1 2-2
RAZEM 5 2 2 1 8-4

Ciężko jest doszukać się choćby małych pozytywów przed wodzisławską konfrontacją. Na pewno krzepiącą informacją jest powrót po dyskwalifikacji Rafała Samborskiego. Pytanie tylko czy pracodawca „Sambora” będzie na tyle wyrozumiały i pozwoli Rafałowi do Wodzisławia dotrzeć? Inną kwestią jest historia dotychczasowych pojedynków obu klubów. W niej mamy niewielki handicap, gdyż z 5 meczów wygraliśmy 2-krotnie, a Odra tylko raz. Problem w tym, że ostatni sukces z MKS-em odnieśliśmy 18 lat temu, gdy na obiekcie przy Bogumińskiej wygraliśmy (1-0) z ówczesnym liderem II ligi (wtedy zaplecza Ekstraklasy).

Ale o przewrotności piłki nożnej każdy kibic niejednokrotnie się przekonał. Tak też było przed rokiem, gdy graliśmy z Odrą w Wodzisławiu. Gospodarze przystępowali do meczu z serią... 5 kolejnych porażek bez strzelonej bramki (liga + puchar), a jednak po końcowym gwizdku to oni cieszyli się z 3 punktów (wygrali 2-1). Nie mielibyśmy nic przeciw, aby i tym razem zespół z identyczną bessą zdołał sięgnąć po sukces.

Kluczem do walki o korzystny wynik będzie... nastawienie mentalne. Jeśli namysłowianie zresetują głowy i o sobotnim laniu zapomną, są w stanie sięgnąć po punkt(-y). Tylko pełna koncentracja i wzajemna asekuracja mogą nam po końcowym gwizdku przysporzyć trochę radości. Spadek czy bolesna seria porażek nic tu nie zmienią. Trzeba walczyć o zachowanie twarzy i dobrą opinię wśród konkurencji. Opuszczanie głów przed bitwą zawsze kończy się przegraną, dlatego takie nastawienie absolutnie nie ma sensu. Prawdziwy sportowiec nigdy się nie poddaje i nawet po najgorszym występie, w kolejnym stara się wznieść na wyżyny własnych umiejętności. Liczymy, że z takim właśnie, pozytywnym nastawieniem zobaczymy wychodzący na murawę Start.

Mecz Odra Wodzisław Śląski – Start Namysłów (w ramach fazy finałowej grupy spadkowej C w III lidze opolsko-śląskiej) odbędzie się dziś (środa, 07.05.) na wodzisławskim stadionie przy ul. Bogumińskiej. Godzina rozpoczęcia zawodów jest typowo telewizyjna, czyli 19:30. Czerwono-czarni dawno nie grali przy światłach i mamy nadzieję, że świecące jupitery nie będą dla nich uciążliwe. Kto wie, może po ostatnim gwizdku ktoś nada Startowi przydomek „Bello di notte”, nawiązując w ten sposób do udanych występów obecnego prezesa PZPN-u właśnie w grach wieczornych? O tym, czy tak rzeczywiście może być, przekonamy się już za kilka godzin. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy