Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

III liga na półmetku - część II

Odsłony: 9844

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, prezentujemy dziś drugą część autorskiego podsumowania III ligi opolsko-śląskiej według portalu StartNamyslow.pl.

Tym razem na tapetę bierzemy grupę południową, gdzie rywalizacja nie mniej interesująca jak na północy.

Zaczynamy od lidera, czyli Nadwiślana Góra. Absolutny beniaminek robi w III lidze prawdziwą furorę. W 11 meczach wywalczył 26 punktów (8 zwycięstw, 2 remisy i 1 porażka) i jest dziś najpoważniejszym kandydatem do zapewnienia sobie gry w wiosennej rundzie finałowej. Wydaje się, że to też jedyny konkurent do końcowego triumfu w całych III-ligowych rozgrywkach (mówimy o meczach ligowych, a nie barażowych). Ekipa z Góry patrzy na wszystkich… z góry, a jedyną porażkę zanotowała dopiero w ostatnią sobotę. Za to bardzo bolesną (0-3 z BKS-em). Drużyna prowadzona przez Adama Noconia rzeczywiście jest rewelacją. Gdy jednak spojrzy się na personalia tam występujące, szok nieco mija. To zespół oparty na kilku doświadczonych graczach znających nie tylko smak III ligi. Gra tam również jedna z największych gwiazd ligi, czyli były reprezentant Polski, Adrian Sikora. To niewielki ośrodek, ale o sporych ambicjach, sięgających nawet II ligi. Będziemy bacznie przyglądać się kolejnym rezultatom górzan, bo nie zanosi się, aby Nadwiślan w najbliższym czasie zwolnił ostre tempo.

Drugą pozycję zajmuje kolejny beniaminek, Rekord Bielsko-Biała. I w tym przypadku zaskoczenie jest duże, bowiem przed rozgrywkami mało kto spodziewał się, że bielszczanie mogą tak znakomicie wejść w sezon. Pierwszą porażkę BTS poniósł dopiero w 6. kolejce. Ważne jednak, że po 11 grach zespół ten ma 22 punkty na koncie i naprawdę duże szanse na występy w fazie mistrzowskiej. Widać, że praca zatrudnionego w lipcu Wojciecha Gumoli przynosi należyte efekty.

Na miejscu trzecim BKS Stal, a więc kolejny przedstawiciel Bielska-Białej. Czerwono-żółto-zieloni to zespół, który w obecnym wydaniu III ligi gra od początku i praktycznie w każdym sezonie walczy o awans. Tak będzie pewnie i tym razem, choć wydaje się, że znów może się nie udać. Silna kadra zestawiona przez Jana Furlepę na razie regularnie gromadzi punkty. Dziś ma ich 21, choć kibice odczuwają niedosyt, że z 11-tu gier aż 5 zakończyło się remisem bądź porażką (m.in. 1-2 u siebie z Leśnicą i bolesne 2-4 z derbach z Rekordem). Na pewno z bielszczanami trzeba się poważnie liczyć. I z dużym prawdopodobieństwem zespół ten nie powinien mieć kłopotów z zakwalifikowaniem się do czołowej czwórki po fazie zasadniczej. Dodajmy, że 3 ostatnie potyczki o punkty BKS zakończył zwycięsko i serię tę klub spod Klimczoka ma ochotę jesienią jeszcze wyśrubować.

Lokatę nr 4 zajmuje LZS Leśnica. Ekipa z południowej części Opolszczyzny jest jednocześnie jedynym reprezentantem naszego regionu znajdującym się obecnie na miejscu oznaczającym możliwość gry w fazie mistrzowskiej. Team Stanisława Wróbla zaczął od jednego zwycięstwa w pierwszych czterech spotkaniach. Później jednak zaczął punktować nieco bardziej regularnie i stąd obecna pozycja (łącznie 19 pkt.). Zwraca uwagę fakt, że w grupie południowej to jeden z czterech zespołów (obok lidera, Czańca i Przyszłości), który u siebie nie dał się jeszcze pokonać.

LKS Czaniec ambitnie walczy o załapanie się do grupy „spokoju” i jego dotychczasowa postawa nie może być rozczarowaniem. 18 „oczek” i tylko jedna porażka każą bardzo poważnie traktować ten zespół w kontekście załapania się do wiosennej grupy „masters”. To bardzo solidny zespół, który w kolejnym roku pokazuje, że doskonale rozumie, na czym polega skuteczna gra w III lidze. Na razie „przyczajony” na 5. pozycji.

Pniówek Pawłowice Śląskie (miejsce nr 6) zanotował klasyczny falstart, po 5. kolejkach pozostając bez zwycięstwa. Wtedy jednak zaskoczył i zaczął regularnie gromadzić punkty. za marny początek posadą przypłacił Mirosław Szwarga, a jego miejsce zajął Jarosław Skrobacz. Jak widać, z dobrym skutkiem, gdyż pawłowiczanie znów grają futbol, do jakiego przyzwyczaili w poprzednich sezonach. Mimo 5 pkt. straty do miejsca premiowanego, stać ten zespół na wskoczenie do najlepszej czwórki fazy zasadniczej.

Tabela w grupie południowej jest dosyć wyraźnie spolaryzowana. Grupę ekip skupiających się na utrzymaniu w lidze (ale z małymi szansami na grupę mistrzowską) otwiera Polonia Głubczyce (7. lokata), która zgromadziła 12 punktów. To kapitał niemały, jednak wśród silnej śląskiej konkurencji mogący okazać się niewystarczający do założonego przed sezonem celu. Na pewno Polonii oddać trzeba, że w porównaniu z sezonem poprzednim zanotowała wyraźny progres.

Zaskoczeniem może być dopiero 8. miejsce Przyszłości Rogów, która zdobyła zaledwie 11 „oczek”. Rogowianie naprawdę imponująco radzą sobie „na własnych śmieciach” (2-4-0), ale gdy wyruszają na obce boiska, cała para idzie w gwizdek (0-1-4!). W poprzednim sezonie zespół ten niemal do końca liczył się w walce o awans. Teraz jednak wyraźnie obniżył loty i z utrzymaniem się w III lidze może mieć poważny problem.

Inaczej niż w grupie północnej, na południu radzą sobie ekipy zaplecza Ekstraklasy. Piast i Ruch znajdują się w czołowej czwórce, podczas gdy Górnik II Zabrze (9. pozycja) i Podbeskidzie II Bielsko-Biała (10. lokata) ciągną się w ogonie tabeli. Górników może tłumaczyć fakt, że przede wszystkim grają na wyjazdach (remont stadionu powoduje, że u siebie zagrali tylko 2 mecze). Niemniej tylko 11 punktów nikogo w Zabrzu zadowolić nie może. W końcu dużo lepiej ogrywać jest młodzież w III niż IV lidze.

Podobna sytuacja dotyczy rezerw Podbeskidzia, mających na koncie 10 „oczek”. Tylko 2 zwycięstwa w 11 meczach, do tego fatalna dyspozycja u siebie (1-1-5) niczego dobrego bielszczanom nie wróży. Tym bardziej, że rotacja jest spora, a koncentracja zogniskowana jest wokół ekipy topu, mogącej mieć w tym sezonie spore problemy z utrzymaniem miejsca w Ekstraklasie. Według nas Górnik i Podbeskidzie nie rokują na tyle dobrze, aby traktować oba zespoły w roli mogących nagle wywindować się na dużo bardziej eksponowane miejsca.

Czarni Otmuchów na III-ligowy poziom powrócili po blisko 20 latach (wówczas była to klasa nr 3). I początek klub ten miał naprawdę świetny, bowiem w 4 meczach wywalczył 7 „oczek”. Niestety, w kolejnych 7 spotkaniach tak dobrze już nie było. Rywale szybko rozpracowali opolskiego beniaminka, który później sięgnął tylko po jeden sukces (2-0 z Odrą). Z 10 punktami na koncie trudno liczyć na wiele, ale wydaje się, że jeśli otmuchowiance wykazywać będą większą determinację w grze, to do końca sezonu (raczej w grupie spadkowej) mogą walczyć o zachowanie ligowego bytu. Zadanie bardzo trudne, choć nie niemożliwe.

Żadnych szans na utrzymanie nie widać po grze Odry Wodzisław, zamykającej stawkę w grupie południowej. Aż trudno uwierzyć, co w krótkim czasie stało się z klubem, który jeszcze kilka lat temu z powodzeniem grał w Ekstraklasie. W poprzednich rozgrywkach wodzisławianie (grający na licencji Startu Bogdanowice) z trudem zachowali III ligę. Teraz jednak trud może okazać się zbyteczny. 5 punktów na koncie i dramatyczna seria 8 porażek z rzędu (w tym siedmiu do zera!!!) mówią wszystko. Owszem, w ostatni weekend Odra wreszcie się przełamała, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie (1-0 z Podbeskidziem II). Wydaje się jednak, że w przypadku wodzisławian może to być jedna jaskółki, wiosny jednak (szczęśliwej dla nich) nie czyniącej. Mamy wrażenie, że czkawką odbija się temu klubowi fuzja z „Bogdanką”. Zamiast spokojnie odbudowywać markę od najniższej klasy, postanowiono tam pójść na skróty. Skróty, które w przypadku łączenia dwóch ośrodków niezwykle rzadko przynoszą pożądane efekty.

Na tym kończymy nasze podsumowanie półmetka fazy zasadniczej III-ligowego sezonu w regionie opolsko-śląskim. Czy nasze typy są zgodne z odczuciami czytelników? Tego nie wiemy, ale zachęcamy do wymiany poglądów. Być może merytoryczne uwagi kibiców na koniec sezonu okażą się zdecydowanie bardziej trafne, niż punkt widzenia portalu StartNamyslow.pl. Zapraszamy do dyskusji. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy