Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Szok i duma

Odsłony: 10756

Początek III-ligowej kampanii 2013/14 od razu ruszył z kopyta. W sobotę dopiero co pasjonowaliśmy się

meczem otwarcia, jaki Start rozegrał w Radzionkowie (1-1 z Ruchem), a już dziś czeka nas kolejna dawka emocji. Do Namysłowa zawitają rezerwy gliwickiego Piasta, o których wiemy niewiele. Mimo to liczymy na spotkanie, po którym ponownie zdołamy dopisać sobie w tabeli punkt(y).

Nim jednak do meczu dojdzie, na moment chcielibyśmy wrócić do radzionkowskiej premiery. Zawody te zostały już przez nas zrelacjonowane bardzo obszernie. Ale jest też coś, nad czym koniecznie musimy się pochylić. To wychowankowie, którzy ławą wkroczyli do zespołu. W przedsezonowej prezentacji, wspominaliśmy, że 13-tu na 25 zawodników szerokiej kadry, to właśnie piłkarze od początku związani ze Startem (52%). Ale pisaliśmy też, że nawet 9-ciu z nich ma szansę na regularne występy. Niektórzy z kibiców uważali, że lekko przesadziliśmy. Tymczasem przeglądając wyjściowe zestawienie Startu oraz zawodników, którzy na murawę weszli z ławki, okazuje się, że trafiliśmy bez pudła.

Ewenementem na skalę kraju jest występ w Radzionkowie siedmiu wychowanków w podstawowej jedenastce! Taka sytuacja nie miała w ten weekend odpowiednika w żadnym innym polskim klubie na poziomie III ligi (klasy nr 4)! A mówimy o konkurencji w ośmiu regionach, dającej (bez Startu) kosmiczną liczbę 148 klubów! Jeśli ktoś nie wierzy, to oczywiście można nas sprawdzić (polecamy statystyki portalu www.90minut.pl). I od razu informujemy, że gdyby okazało się, że znajdziecie jednak drużynę pod tym względem lepszą od czerwono-czarnych, ufundujemy klubowy szalik!

Otrzymując przed radzionkowskim meczem składy, o tym niecodziennym fakcie rozmawialiśmy z jednym z przedstawicieli gospodarzy. Człowiek ten nie ukrywał, że jest w sporym szoku. I że właściwie to na tym poziomie niemożliwe. Nas natomiast rozpierała duma, bo fakty w tym przypadku nie kłamią. Rzeczywiście taka sytuacja miała w sobotę miejsce. I jest to sytuacja bez precedensu, jeżeli chodzi o występy namysłowian w nowej formule III ligi.

Uznaliśmy, że skoro na naszych oczach zapisała się unikalna historia, to warto uwiecznić ją w stosownej grafice. Poniżej prezentujemy Wam sobotnią jedenastkę Startu Namysłów (wraz ze zmianami), w której wychowanków oznaczyliśmy kolorem czerwonym. Imponująca grafika.

Rys.: Oto jedenastka Startu Namysłów (wraz ze zmianami) podczas wyjazdowej gry w Radzionkowie. W sumie na murawie pojawiło się 9-ciu wychowanków czerwono-czarnych!

Oczywiście tak duża liczba wychowanków może tylko cieszyć. Pamiętajmy jednak, że pozostali zawodnicy, to równie kluczowe elementy czerwono-czarnej układanki, bez których efekt końcowy (wynik) prawdopodobnie nie byłby tak satysfakcjonujący. Piłkarze spoza Namysłowa, to nasza świeża, a jakże istotna krew. Bez niej zresztą żaden normalnie funkcjonujący organizm nie jest w stanie się rozwijać. Popatrzcie choćby na Athletic Bilbao. To klub o wielkich tradycjach i zawsze dużych oczekiwaniach na trybunach. Ale nie da się tam przeskoczyć pewnego poziomu, skoro założono w klubie, że mogą w nim grać tylko Baskowie. Idea szczytna, ale w praktyce okazująca się zjadaniem własnego ogona. Baskowie tęsknią za dawnymi latami i mistrzowskimi tytułami, ale jednocześnie mają świadomość, że tamte czasy nigdy nie wrócą. Nigdy, dopóki trwać będą przy swoich ideałach.

Warto wspomnieć, że meczem przeciw Ruchowi debiut w szeregach „Legendarnych Czerwono-Czarnych” zaliczył 19-letni Kamil Janda. Akurat Kamil nie jest naszym wychowankiem. Jest natomiast nadzieją na uporządkowanie defensywy. Niewysoki, choć bardzo skoczny i dynamiczny obrońca mocno pracował przez ponad 80 minut, które spędził na murawie. Do tego był nieustępliwy, co tylko cieszy.

Cieszy też, że w naszym klubie pozostał Kajetan Łątka. Popularny „Kajtek” po sezonie dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu i nawet zdążyliśmy o nim napisać (przy okazji meczu z Foto-Higieną Gać, w której wystąpił), że to nasz były zawodnik. Ale Kajetan zostaje z nami i jest to bardzo dobra wiadomość. Tym bardziej, że to lewy obrońca, a jak wiadomo, właśnie defensywa NKS-u jest formacją, w której trener widzi najwięcej mankamentów.

Zwraca również uwagę średnia wieku namysłowskiej drużyny. Policzyliśmy, że zawodnik wyjściowej jedenastki w dniu sobotniego meczu miał średnio 23 lata, 3 miesiące i 3 dni. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę również czterech rezerwowych, którzy po przerwie pojawili się na placu gry, to wówczas jest ona jeszcze niższa i wynosi zaledwie 22 lata, 4 miesiące i 9 dni!

Mimo organizacyjno-finansowego kryzysu, kibice namysłowskiego Startu mają określone powody do zadowolenia. Raz, że trener Kowalczyk zdecydował o postawieniu (choć w nieco wymuszony przez problemy sposób) na rdzennych czerwono-czarnych. A dwa, że mamy dziś do czynienia z bardzo młodym, ale już w III lidze doświadczonym zespołem. Czy to zadowolenie po ostatnim meczu jesieni przerodzi się radość? Tego nie wiemy, ale tego właśnie po cichu sobie, kibicom i drużynie życzymy. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy