Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

LM: Pogoń Łosiów - Start Namysłów 0-9

Odsłony: 6231

Przedostatni mecz w Lidze Młodzików padł łupem piłkarzy namysłowskiego Startu. Nasze czerwono-czarne nadzieje zdecydowanie pokonały Pogoń Łosiów i przed ostatnią kolejką

zameldowaliśmy się na szczycie tabeli! W najbliższy poniedziałek wszystko więc w rękach i nogach podopiecznych Krystiana Błacha, którzy w Namysłowie podejmą wicelidera ze Skarbimierza.

W poniedziałkowe popołudnie od pierwszych minut spotkania młodzi namysłowianie dali wyraźny sygnał przeciwnikowi, że przyjechali po pełną pule punktową. Drużyna Startu długim rozgrywaniem piłki starała się sforsować zasieki obronne zastawione przez ambitnie walczących gospodarzy, którzy swoje okazje upatrywali w grze z kontry. W efekcie przez długi czas młodzi czerwono-czarni nie mogli zdobyć premierowego. Dobra gra obronna całego zespołu i wysoka dyspozycja bramkarza gospodarzy poparte były dużą dozą szczęścia. W ciągu pierwszych 15 minut namysłowianie starali się jak mogli, ale na drodze stawał albo obrońca albo bramkarz albo słupki bramki gospodarzy. Pierwszego gola udało się zdobyć w 19’. Wtedy to Gancarz popisał się dokładnym dośrodkowaniem na głowę Barańskiego, który na raty pokonał Mrozika. Po tym trafieniu namysłowianie nabrali większego luzu, co przełożyło się na swobodniejsze i bardziej przemyślane rozgrywanie piłki. W 25’ powinniśmy oglądać kolejne trafienie, jednak strzał Michała Gacka (po dośrodkowaniu Gancarza) z 15 metrów poszybował nad poprzeczką bramki gospodarzy. 3 minuty później atomowe uderzenie Hucka z okolic 25 metra zatrzymało się na bocznej siatce świątyni Mrozika. W 29’ świetną trójkową akcje Maryniak – Barański – Morga sprytnym uderzeniem w dalszy róg bramkarza wykończył ostatni z wymienionych, zapisując tym samym na swoim koncie kolejną bramkę w barwach Startu. Zaraz po wznowieniu gry mogliśmy oglądać kolejną składną akcję zakończoną trafieniem naszych pupili. W lewym sektorze boiska ciekawą kombinacją podań popisali się Gancarz z Barańskim, po której nasz kapitan wyszedł sam na sam z bramkarzem. Znajdując się w polu karnym, ciężko było oddać dokładne uderzenie z ostrego konta. W odpowiednim momencie „Kapi” wycofał piłkę na linię pola karnego, skąd nabiegający Oleśków technicznym uderzeniem pod poprzeczkę zdobył swoją pierwszą bramkę w tym meczu. W doliczonym czasie gry kolejne trafienie dla naszego zespołu powinien uzyskać Morga, który w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy. W pierwszej połowie gospodarze tylko raz realnie zagrozili świątyni Dawida Gacka, lecz ten w efektowny sposób świetnie wybronił sytuację sam na sam, nie dopuszczając tym samym do utraty gola.
W przerwie młodzi namysłowianie otrzymali wskazówki od trenera i od razu "z kopyta" weszli w drugą część spotkania. W 34’ ponownie szczęścia próbował Michał Gacek. Nasz środkowy obrońca najpierw świetnie odebrał piłkę rywalowi na połowie boiska, podprowadził ją w stronę bramki, po czym kropnął jak z armaty. Niestety, tym razem na drodze stanął bramkarz gospodarzy. 36’ minuta to świetne wyjście z kontrą naszego zespołu. Wybitą piłkę przez Dymka zgarnął Bednarek, który przyjęciem piłki zgubił obrońcę z Łosiowa i świetnym podaniem obsłużył wychodzącego na pozycję Barańskiego. „Kapi” poradził sobie z obrońcą rywali i mając przed sobą tylko bramkarza zdecydował się na wyłożenie piłki do pustej bramki podążającemu za akcją Bednarkowi. Bardzo koleżeński gest nie przyniósł jednak efektu w postaci bezpośredniego trafienia, ponieważ zmęczonego już „Niko” wślizgiem ubiegł obrońca gospodarzy, wybijając piłkę na rzut rożny. Szybkie rozegranie rzutu rożnego (37’) przez naszą drużynę przyniosło kolejne trafienie, przy którym największą pracę wykonał Huck. Nasz środkowy obrońca z dużą swobodą poradził sobie z defensorami gospodarzy, po czym uderzył z ostrego konta w światło bramki. Niefortunna interwencja bramkarza spowodowała, że odbita przez niego piłka trafiła w jednego z jego kolegów i wpadła do sieci. 43’, to indywidualna akcja Barańskiego, który inteligentnym zagraniem w uliczkę obsłużył aktywnego Bednarka. „Niko” w bardzo ciekawy sposób starał się wykończyć akcję piętą, ale niestety, tym razem piłkę zatrzymał słupek. W 45’ kolejne trafienie dla Startu uzyskał Drzazga, który w dwójkowej akcji z Huckiem, w sytuacji sam na sam dopełnił formalności, lokując skórę w bramce gospodarzy. W 50’ Huck świetnie wymusił podanie od wszędobylskiego Bednarka i w sytuacji 1 na 1 z bramkarzem położył golkipera gospodarzy na ziemię zdobywając swoje pierwsze trafienie w tym spotkaniu. W 53’ kawał dobrej roboty wykonał Drzazga, w indywidualnej akcji przebiegając pół boiska i zdobył gola. 2 minuty później Kacper miał szansę na skompletowanie hat-tricka, ale jego uderzenie do boku zdołał sparować bramkarz gospodarzy. Do piłki jako pierwszy dopadł Bednarek, wyłożył piłkę do pustej bramki koledze z drużyny, umożliwiając Huckowi uzyskanie drugiego trafienia. W 58’ młodzi czerwono-czarni postarali się o jeszcze jednego gola autorstwa Dymka, który po wymanewrowaniu czterech zawodników Łosiowa ulokował piłkę w siatce.
Końcowy wynik nie odzwierciedla boiskowej rzeczywistości. Bardzo ambitna gra gospodarzy nie pozwoliła na spokojne osiągnięcie wysokiego rezultatu spotkania. Goście musieli się naprawdę natrudzić, żeby takowy wynik osiągnąć. Po ostatnim gwizdku sędziego zawodnicy obu drużyn serdecznie podziękowali sobie za grę, a gracze Startu odtańczyli na środku boiska taniec zwycięstwa. Z punktu widzenia trenerów obu ekip był to dobry mecz, ponieważ można było dostrzec radość i przyjemność z gry u zawodników obu drużyn. Młodzi piłkarze nie myśleli o wyniku jaki padł na placu, tylko o tym, że mogli wspólnie "pograć w piłkę". [KrB]

Łosiów, dn. 25.05.2015 r. (poniedziałek) – godz. 18:00
13. kolejka Ligi Młodzików (gr. 1, Brzeg)

POGOŃ ŁOSIÓW – NKS START NAMYSŁÓW 0-9 (0-3)

0-1 Barański 19’ (asysta Gancarz)
0-2 Morga 29’ (asysta Barański)
0-3 Oleśków 30’ (asysta Barański)
0-4 gol samobójczy 37’
0-5 Drzazga 45’ (asysta Huck)
0-6 Huck 50’ (asysta Bednarek)
0-7 Drzazga 53’
0-8 Huck 55’ (asysta Bednarek)
0-9 Dymek 58’

BURZA: P.Mrozik - Krywda, Dziweńko [k], D.Mrozik, Niźnik, Gabruk, Mraczek, Kućmierz, Chruń, Kutyła, S.Mrozik, Knapik, Kulczycki, Kubiak, Gniewkowski.
Trener: Dariusz HOŁYŃSKI.
Stroje: granatowe.

NKS START: D. Gacek – Dymek, M.Gacek, Huck, Gancarz, Barański [k], Bociański, Maryniak, Bednarek, Drzazga, Morga, Oleśków.
Trener: Krystian BŁACH.
Stroje: czerwone koszulki – czarne spodenki – czarne getry.

Mecz trwał: 61 minut (31+30).

P.S. Zdjęcia wykonała Pani Monika Bednarek.

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy