Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

"Na brak bramek nie narzekamy"

Odsłony: 3676

StartNamyslow.pl: - To był mocno nieudany dla OKS-u mecz.

Grzegorz KRAWCZYK (trener OKS-u Olesno): - Przede wszystkim trzeba pogratulować drużynie z Namysłowa tego, że zainkasowała 3 punkty. Rywal specjalnie nie zaskoczył nas swoją grą, bo już przed meczem wiedzieliśmy, że w Starcie najsilniejsza jest linia ataku. Ale zdawaliśmy też sobie sprawę, że rywale mają problemy z grą obronną. I to się na boisku potwierdziło, tyle, że w żaden sposób nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Moim zdaniem obraz gry i końcowy wynik, to efekt naszej bardzo słabej postawy, a nie super gry Startu Namysłów.

- Zwłaszcza po przerwie Start wykazał się bardzo dobrą skutecznością, wykorzystując większość ze stworzonych sobie okazji. Sądzę jednak, że większy sen z powiek spędza Panu postawa swojego zespołu w grach wyjazdowych. Za Wami już 5 takich meczów, 2 punkty na koncie, ale jeszcze ani jednej bramki strzelonej.

- To ogólnie nasza bolączka, bo rzeczywiście w ostatnim czasie mamy problem ze zdobywaniem bramek. Jesteśmy w dołku, ale musimy szukać przełamania tego stanu rzeczy w kolejnych spotkaniach.

- Póki co, kibice w Oleśnie przeżywają deja vu. Bo niemal identycznie wyglądał początek w Waszym wykonaniu w poprzednim sezonie. Zakładam więc, że nie ma Pan nic przeciw, aby to deja vu trwało przez cały sezon. Bo jak w połowie edycji 2015/16 zaczęliście w końcu punktować, to wiosną podtrzymaliście ten stan, należąc do jednych z lepszych ekip IV ligi.

- Pokutuje fakt, że popadliśmy w pewnego rodzaju stagnację. Nie mamy jasno określonych celów. Od dwóch sezonów próbujemy się stopniowo rozwijać, stopniowo drużynę wzmacniając. Nastawiliśmy się na grę swoimi zawodnikami. 90 procent kadry, to właśnie chłopcy z Olesna i najbliższych okolic. Ten cel udawało nam się sukcesywnie realizować, ale teraz jesteśmy w takim punkcie, że nie wiadomo po co i dlaczego. I to odbija się w sporym stopniu na naszych wynikach. Mimo wszystko mam nadzieję, że w końcu zaczniemy te punkty zbierać. Ale z drugiej nic dwa razy się nie zdarza. Nie wiem czy będzie to wyglądać tak, jak w poprzednim sezonie czy też będziemy zmuszeni szukać innych rozwiązań.

- No to na koniec rozmowy życzę Panu i zespołowi szybkiego przełamania oraz żeby OKS wrócił na właściwie dla siebie tory.

- Miejmy nadzieję, że tak właśnie będzie. Dziękuję za słowa otuchy. [rozmawiał KK]

Fot.: Po meczu w Namysłowie trener Grzegorz Krawczyk (na zdjęciu) nie miał powodów do zadowolenia.
[zdjęcie: Oliwer Kubus/www.nto.pl]

 

StartNamyslow.pl: - Zapowiadał nam się wyrównany mecz z rywalem prezentującym podobny poziom do naszego. Tymczasem Pańscy podopieczni wykazali się niesamowitą skutecznością po przerwie i efektownie wygrali. To oczywiście kibiców Startu bardzo cieszy.

Grzegorz ROSIEK (trener Startu Namysłów): - Skuteczność była dziś bardzo istotna. Tak jak początkowo narzekaliśmy na brak skuteczności, tak teraz na brak bramek narzekać nie możemy. W ostatnich meczach strzeliliśmy ich sporo, kolejno trzy, trzy i teraz cztery. Jest pod tym względem dobrze. Natomiast bardzo nierówno gramy wciąż w obronie. O ile w meczu z Piotrówką popełniliśmy sporo błędów w tyłach, to teraz zagraliśmy niemal perfekcyjnie. Dalej musimy jednak pracować nad grą defensywną i utrzymaniem w niej koncentracji, aby nie dawać się przeciwnikom zaskoczyć.

- To był ciekawy przebieg meczu. W pierwszej połowie rywale nas klinczowali i Start niewiele mógł w ofensywie zdziałać. Stąd i sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. No, ale jak oleśnian w 55 minucie w końcu nadgryźliśmy, to potem worek z bramkami się otworzył.

- Tak faktycznie było. W początkowych minutach brakowało nam trochę szczęścia. Choćby w sytuacji, gdy bramkarz wyłapał Patrykowi Pabiniakowi strzał w sytuacji sam na sam. Później rywale dwukrotnie też zblokowali strzały Patryka. Po przerwie jednak „Ptaku” (Adrian Ptak – przyp. aut.) świetnie asystował przy golu Patryka i drużyna z Olesna posypała się. Poszło nam później już całkiem dobrze.

- Kibice są bardzo zadowoleni z postawy Startu w meczach domowych. Zresztą chłopcy z każdym meczem budują przy Pułaskiego coraz trudniejszą do zdobycia twierdzę. W sobotę wyjeżdżamy do Prudnika, który w tym sezonie spisuje się bardzo źle, co nie znaczy, że nie należy mieć się mocno na baczności. Może jednak warto byłoby, aby Start Namysłów pokusił się o pierwsze w sezonie zwycięstwo na wyjeździe?

- Śledziłem rywalizację Prudnika z Głubczycami. Owszem, Pogoń osiąga słabe wyniki, ale to nie jest zła drużyna, co pokazała właśnie w starciu z liderem, gdzie bardzo mocno się postawiła i dopiero w końcówce straciła drugiego gola (Pogoń przegrała z Polonią 0-2 – przyp. aut.). Przestrzegałbym więc przed myśleniem w takich kategoriach, że skoro to ostatni zespół w tabeli, to jedziemy po swoje. Nic podobnego, wcale tak nie będzie. A przestrzegam tym bardziej, że karę za takie myślenie ponieśliśmy już w Piotrówce. Nie spodziewam się łatwej przeprawy, tym bardziej, że rywal znajduje się na końcu zestawienia i będzie bardzo zdeterminowany, aby te punkty w końcu zdobywać, tym bardziej u siebie. [rozmawiał KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy