Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

"Ten punkt trzeba szanować"

Odsłony: 1014

Dariusz SURMIŃSKI (trener LZS-u Gronowice): - Mecz na remis, choć gdyby jedna z drużyn bramkę strzeliła, to prawdopodobnie zainkasowałaby trzy punkty. Zarówno my jak i Namysłów mieliśmy sytuacje. Nie ukrywam, że po spotkaniu odczuwam lekki niedosyt, bo była szansa na zwycięstwo.

StartNamyslow.pl: - Przed spotkaniem remis pewnie byłby dla Pana drużyny wynikiem potraktowanym jako korzystne rozstrzygnięcie. Ale zakładam, że z niedosytem nawiązuje Pan do końcówki meczu i dwóch świetnych okazji, których Gronowicom nie udało się zamienić na gole.

- Dokładnie tak. W końcówce zdecydowanie zamknęliśmy Start w jego szesnastce, ale zabrakło nam przy stworzonych sytuacjach szczęścia.

- Wiosną wyniki Gronowic są dość dalekie od oczekiwań, bo zespół nie wygrywa. Ale biorąc pod uwagę dzisiejszy mecz i informacje z innych klubów, to Wasza gra wygląda lepiej niż wskazują na to rezultaty.

- Tak faktycznie jest. W trzech pierwszych meczach przeciwnicy byli poza naszym zasięgiem. Ale w pozostałych spotkaniach, i to w każdym z nich, byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla rywali. Punktów jednak zdobywamy mało, bo raptem trzy po trzech remisach. I to najbardziej martwi.

- Mimo nienajlepszych rezultatów LZS Gronowice pozostaje cały czas w grze o utrzymanie, więc możemy w ciemno założyć, że do ostatniego spotkania sezonu, póki jest nadzieja, nie odpuścicie.

- Oczywiście, że tak. [rozmawiał KK]

Fot.: Rozczarowanie czy zadowolenie? Po prostu szanujemy punkt, mówi trener Zalwert.
[zdjęcie: Agnieszka Michalska/Czestochowa]

 

StartNamyslow.pl: - Chyba odczuwamy lekki niedosyt po spotkaniu, bo wydawało się przed nim, że LZS Gronowice, to rywal zdecydowanie w naszym zasięgu. Tymczasem po ostatnim gwizdku należy ten punkt szanować, gdyż niewiele w końcówce brakło, a goście wywieźliby z Namysłowa pełną pulę.

Damian ZALWERT (trener Startu Namysłów): - Zastanawiam się czy po tym remisie powinienem być zadowolony czy jednak smutny. To był mieszany mecz, a faktycznie przed zawodami oczekiwaliśmy więcej, tym bardziej, że graliśmy na swoim stadionie. Chcieliśmy zgarnąć pełną pulę i odskoczyć w tabeli od Gronowic. Ale nie udało się i trzeba ten punkt szanować, bo przynajmniej punktowy dystans nad rywalem został przez nas zachowany. Ciułamy te punkciki, ale w ostatecznym rozrachunku może okazać się, że one dużo mogą na koniec sezonu znaczyć.

- W dzisiejszej rywalizacji nasz problem to przede wszystkim kłopoty z kreowaniem sytuacji i brak skuteczności. Stąd „zero” po stronie zysków.

- Sytuacji mieliśmy dużo, choćby po stałych fragmentach i dośrodkowaniach w pole karne, ale zawsze czegoś brakowało, jak szybszej decyzji na przykład przy akcji Maćka Świerczyńskiego, który mógł zrobić więcej. Natomiast faktycznie klarownych okazji za dużo nie stworzyliśmy. Wiadomo, że jeśli otwiera się wynik, to potem inaczej się z rywalem gra. Podsumowując, dziś padł remis, który moim zdaniem nie krzywdzi żadnej z drużyn. [rozmawiał KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy