Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

"Ostatnio nie przegrywamy"

Odsłony: 1456

 

StartNamyslow.pl: - Przed meczem zapowiadał Pan na stronie internetowej OKS-u, że jedziecie do Namysłowa po zwycięstwo. Tymczasem proza życia okazała się dla Was mniej przyjemna, bo ze stadionu Startu wywozicie remis.

Grzegorz ŚWITAŁA (trener OKS-u Olesno): - Tylko remis. Przyjechaliśmy do Namysłowa po trzy punkty i w pierwszej połowie realizowaliśmy nasz plan. Mieliśmy lekką przewagę, którą udokumentowaliśmy bramką po ładnej akcji Hobera z prawej strony i zamknięciu jej przez Węglarza. Za parę minut Kowalczyk nie wykorzystał świetnej okazji. Myślę, że gdyby ją wykorzystał, to mielibyśmy dużo łatwiej w walce o wygraną. W drugiej połowie oglądaliśmy już zupełnie inny obraz gry w naszym wykonaniu. Ogólnie mecz z jednej i drugiej strony był bardzo słaby. Po meczu uznaję, że ten punkt jest dobrym wynikiem, bo Start Namysłów miał po przerwie kilka sytuacji, głównie po rzutach rożnych, z których mógł nas zaskoczyć. Remis p 90 minutach uważam za jak najbardziej sprawiedliwy.

- Z czego wynikała słabsza dyspozycja Olesna w dzisiejszym meczu? Pytam, bo w tym sezonie wygraliście już 3-1 ze Swornicą oraz efektownie 5-1 na wyjeździe z Gogolinem. Tymczasem kibice obejrzeli dziś miałkie spotkanie, bez żadnej dramaturgii i jakości.

- Po tych dwóch wymienionych meczach wydawało nam się, że idziemy w dobrym kierunku, prezentując skuteczną i mądrą piłkę. Niestety, ostatnio z Graczami i teraz z Namysłowem gra nam zupełnie nie wychodziła. Główny problem z naszą grą upatruję w słabszej dyspozycji starszych zawodników. Mam generalnie młody zespół, a młodość jak wiadomo, bywa chimeryczna. Dlatego więcej odpowiedzialności i brania gry na siebie oczekuję od tych najbardziej doświadczonych. A że w dwóch ostatnich meczach tego nie było, to nie przełożyło się to na punkty. Tych będziemy szukać w kolejnych meczach, przede wszystkim próbując poprawić jakość gry, bo z taką postawą jak dziś, będzie nam o nie ciężko. W tygodniu popracujemy na małych grach, żeby dłużej otrzymywać się przy piłce. Zwłaszcza, że czekają nas trudne mecze ze Strzelcami Opolskimi i Kup.

- No to po dwóch ostatnich zimnych kubłach na głowach Pana piłkarzy, życzę powrotu drużynie Olesna na zwycięską ścieżkę.

- Dziękuję bardzo. Ja z kolei życzę Namysłowowi, żeby odniósł w końcu swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie. [rozmawiał KK]

Fot.: W Namysłowie trener Grzegorz Świtała (na zdjęciu) planował zdobyć trzy punkty. Ale wywalczył tylko jeden.

 

StartNamyslow.pl: - Oglądaliśmy słaby mecz, który nikogo na kolana nie rzucił. Ale zdobyty punkt cieszy o tyle, że przerwaliśmy w końcu serię pięciu kolejnych domowych porażek w lidze.

Damian ZALWERT (szkoleniowiec Startu Namysłów): - Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. W drugiej połowie nasza gra wyglądała już trochę lepiej, choć nie było to rzeczywiście wielkie widowisko dla kibiców. W meczu było mało sytuacji bramkowych, a mnie martwiło, że my tych sytuacji stworzyliśmy niewiele. Po przerwie utrzymywaliśmy się przy piłce i z każdą minutą wyglądało to coraz lepiej. Ale udało się wywalczyć jedynie punkt, choć oczekiwania przed zawodami mieliśmy oczywiście większe. Trudno powiedzieć, że jeden punkt wywalczony u siebie jest sukcesem. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że faktycznie przerwaliśmy serię pięciu domowych porażek w lidze, to chyba tak trzeba go traktować. Ostatnio nie przegrywamy meczów i powoli nasza gra wygląda coraz lepiej. Małymi kroczkami zmierzamy, moim zdaniem, w dobrym kierunku, ale wciąż brakuje nam na koncie nie tyle zwycięstwa dla potwierdzenia lepszej gry, co generalnie zwycięstw w meczach o punkty. [rozmawiał KK]

 

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy