Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

"Musimy szukać punktów i zdobywać gole"

Odsłony: 2604

Wojciech SCISŁO (grający trener Swornicy Czarnowąsy): - Do Namysłowa przyjechaliśmy powalczyć o zwycięstwo. Staraliśmy się walczyć o 3 punkty, natomiast z przebiegu meczu ten remis uważam za sprawiedliwy. Przez 90 minut dominowała walka, nie było zbyt wielu składnych akcji. Próbowaliśmy przejąć nad boiskowymi wydarzeniami kontrolę, jednak nie do końca nam się to udało. Odczuwamy lekki niedosyt z wyniku, tym bardziej, że zmarnowaliśmy rzut karny, choć z drugiej strony stworzyliśmy też zbyt mało sytuacji, aby myśleć o sukcesie.

StartNamyslow.pl: - Pech z niewykorzystanym rzutem karnym był Pana udziałem. Nie strzelił Pan wtedy bramki, jednak po przerwie zrehabilitował przed kolegami z drużyny w pełni, przytomnie wykorzystując błąd bramkarza Startu.

- Można powiedzieć, że bramkarz mi się zrehabilitował za karnego, bo sporo winy jest po jego stronie przy straconej przez Start bramce. Nos podpowiedział mi, żeby pójść do końca za piłką i to się opłaciło. Częściowa rehabilitacja po zmarnowaniu przeze mnie karnego może rzeczywiście nastąpiła.

- Póki co, jesień silny beniaminek z Czarnowąsów ma całkiem udaną, mam na myśli mecze, które już za Wami. Jakie więc aspiracje mają zawodnicy i trener Swornicy w kontekście obecnego sezonu?

- Dawno w tej lidze nie graliśmy i do gry na tym poziomie – jak choćby właśnie ze Startem – gdzie dominuje walka, w pewnym sensie się przyzwyczajamy. Przyzwyczajamy i dostosowujemy. Skład faktycznie mamy solidny, choć trzeba pamiętać, że połowa zawodników dołączyła do drużyny dopiero latem. Potrzebujemy więc jeszcze trochę czasu, aby wszystko funkcjonowało, tak jak należy.

- Należy się więc spodziewać, że Swornica pazury dopiero pokaże?

- Mam taką nadzieję. Liczę, że z każdym meczem będzie to zmierzało w lepszym kierunku i będziemy się starać o jak najlepsze wyniki. Nie mamy konkretnego celu, co do miejsca czy liczby punktów. Chcemy sumiennie pracować z tygodnia na tydzień i podnosić swoje umiejętności jako zespół. W każdej grze chcemy walczyć o zwycięstwo. A jeśli się nie udaje, to tak jak w meczu ze Startem, punkt również należy szanować.

- No to tej solidnej gry, bez kartek i kontuzji Panu i drużynie życzę.

- Dziękuję. Także życzę powodzenia Startowi, bo uważam, że potrzebujecie punktów. Szkoda byłoby, żeby drużyny pokroju Namysłowa znajdowały się w ogonie tabeli. Miasta i miasteczka powinny bić się o czołowe miejsca w IV lidze opolskiej. [rozmawiał KK]

Fot.: Wojciech Scisło (na zdjęciu), człowiek-orkiestra w Swornicy. Grający trener i kapitan w jednej osobie, do tego
antybohater przed przerwą i bohater po niej. [zdjęcie: www.opole.tvp.pl]

 

Grzegorz ROSIEK (szkoleniowiec Startu Namysłów): - Najlepszym komentarzem do meczu mogłoby być użycie opcji „kopiuj-wklej” z komentarza do meczu z TOR-em.

StartNamyslow.pl: - Zatem duży niedosyt to wciąż niewłaściwe określenie?

- Liczyliśmy się z tym, że Czarnowąsy będą ciężkim przeciwnikiem. W poprzednich meczach z tym rywalem Start notował nie za wesołe wyniki. Tymczasem z przebiegu meczu ewidentnie powinniśmy sięgnąć po wygraną. Gdyby po półgodzinie Swornica przegrywała 0-3, to jej gracze niespecjalnie mogliby protestować. Strzelamy gola, trafiamy w słupek po strzale Żołnowskiego, a dodatkowo Szczygieł źle wybrał, bo zamiast podawać do Samborskiego, zdecydował się strzelać. Za chwilę pojawia się przypadkowy problematyczny karny, mamy karnego dla rywali, ale Ivan (Kodliuk – przyp. aut.) zdołał piłkę złapać. Później znów mamy swoje sytuacje, aż zupełnie nieoczekiwanie tracimy gola w kuriozalnych okolicznościach.

- Przy obronie karnego bohaterem meczu stał się w momencie nasz bramkarz. Jednak niedługo po przerwie jego katastrofalny błąd przy starcie bramki spowodował, że z nieba wylądował w piekle.

- Cóż mogę powiedzieć? On sam pewnie po meczu czuł, co zrobił. To młody chłopak, któremu przydarzył się duży błąd. Sam jestem na niego trochę zdenerwowany i jeszcze nie podjąłem decyzji, czy w kolejnym meczu znajdzie się w wyjściowej jedenastce. Nie ma się co dziwić, że wszyscy po tej interwencji byli na niego wściekli. Nie chciałbym jednak obarczać go za sytuację całą winą za to, że Start stracił 2 punkty. W takich kategoriach tego nie oceniam. Wcześniej mogliśmy sobie spokojnie wypracować większy zapas bramkowy i teraz nie koncentrowalibyśmy się na błędzie bramkarza.

- Faktem jest, że czasu na analizę czy rozpamiętywanie tego meczu nie będzie za wiele. W środę kolejny mecz z równie trudnym co Swornica rywalem. Zagramy z Małąpanwią Ozimek.

- Każdy mecz Startu jest ważny i bez względu na klasę rywala musimy szukać punktów i przede wszystkim zdobywać bramki. Ale pomimo bardzo ofensywnego składu – jak choćby teraz na Czarnowąsy – zdobywanie goli przychodzi nam niezwykle ciężko. [rozmawiał KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy