Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Zaczynamy z rezerwami Śląska Wrocław!

Odsłony: 536

Okres przełomu roku, to czas, który przez kibiców we wschodnioeuropejskiej strefie geograficznej jest okresem mało lubianym. To jednak zupełnie zrozumiałe, gdyż między grudniem a lutym o normalnej grze w piłkę nożną nie ma mowy. Owszem, na siłę da się w tym okresie na poważnie grać, pod warunkiem, że posiada się podgrzewaną murawę. A na takie rarytasy stać jedynie tych, którzy na co dzień rywalizują choćby w Ekstraklasie. W amatorskim wydaniu to raczej marzenie ściętej głowy, bo śnieg, mróz i generalnie odpychająca aura nie dają wspomnianych możliwości. Trenować i grać jednak trzeba i tak też jest w Starcie Namysłów. Trzeba, bo na początku marca wrócimy do gry o IV-ligowe punkty i musimy być do tych batalii optymalnie przygotowani. Aktualnie czerwono-czarni piłkarze kończą trzeci tydzień treningowej pracy, a jutro – chciałoby się w ich i kibiców imieniu napisać „wreszcie” – zagrają mecz. Mecz wprawdzie sparingowy, ale to nam akurat nie przeszkadza. Oczywiście na tym etapie przygotowań wynik jest sprawą całkowicie drugorzędną, niemniej kibic zawsze uśmiechnie się, gdy jego zespół wygra.

A z kim przyjdzie nam w piątkowe popołudnie rywalizować? Rywal ekipy trenera Damiana Zalwerta będzie bardzo wymagający, gdyż mówimy o liderze IV ligi, ściślej wschodniej grupy dolnośląskiej. To rezerwy Śląska Wrocław, które walczą o powrót na szczebel III-ligowy. Rywala będziemy mieć zatem uznanego i co ciekawe, właściwie o najwyższym wskaźniku trudności z tych, z którymi przyjedzie nam sparować w okresie między styczniem i marcem. Inna sprawa, że gra w drugim zespole dwukrotnych Mistrzów Polski (1977, 2012) dwukrotnych zdobywców Pucharu Polski (1976, 1987), zdobywców Superpucharu Polski (1987, 2012) oraz triumfatorów Pucharu Ekstraklasy (2009) do czegoś zobowiązuje.

Potwierdzają to zresztą jesienne dokonania zielono-biało-czerwonych. Na półmetku sezonu Śląsk II lideruje w swojej grupie, w 15 meczach gromadząc aż 42 punkty! 14 gier wrocławianie kończyli wygranymi, a tylko w jednej potyczce musieli uznać wyższość przeciwnika. W 5. kolejce lepszy okazał się Górnik Wałbrzych, wygrywając u siebie 2-1. I to właśnie wałbrzyszanie są najgroźniejszym konkurentem WKS-u w walce o końcowy prymat, tracąc do niego 3 punkty, do tego jako jedyni nie zaznając jesienią porażki (12-3-0). Trzeci w tabeli Orzeł Prusice traci do Śląska II już 10 „oczek” i patrząc na dorobek jesienny, musiałaby przydarzyć się katastrofa, aby ktokolwiek spoza czołowej dwójki włączył się do batalii o 1. pozycję. Świadomie piszemy o pierwszej pozycji, a nie awansie, bo o tym zadecyduje baraż pomiędzy zwycięzcami grup wschodniej i zachodniej (w tej drugiej prowadzi Chrobry II Głogów przed AKS-em Strzegom – przyp. aut.). Wracając jednak do naszego jutrzejszego przeciwnika, to oczywiście kibice interesujący się futbolem doskonale wiedzą, że w rezerwach kluby z Ekstraklasy nierzadko pojawiają się piłkarze znani z ekranów telewizyjnych. Tak też było jesienią w przypadku drugiego WKS-u. Że wspomnimy choćby pożegnalny mecz jesieni i efektowne zwycięstwo 4-1 z MKSP Wołów, do którego przyczynili się m.in. doskonale znani Mariusz Pawelec, Maciej Pałaszewski, Daniel Łuczak czy Irańczyk Farshad Ahmadzadeh.

Fot.: Drużyna Śląska II Wrocław - dolnośląska "maszyna do wygrywania"! [zdjęcie: Krystyna Pączkowska/SlaskWroclaw.pl]

 

Wyniki? O jedynej wpadce wrocławian już pisaliśmy, ale warto też wiedzieć, że rezerwy WKS-u regularnie gromiły rywali, że wspomnimy choćby 4-0 z GKS-em Mirków/Długołęka czy 5-1 ze Zjednoczonymi Żarów. Między 6. a 10. kolejką wrocławianie 5-krotnie wygrali do zera, z czego 4 razy 4-0 i raz 5-0!!! Toż to szok, jakim potencjałem dysponuje ta ekipa. Najwyższy rezultat w lidze, to 6-0 z Unią Bardo. Natomiast w grach pucharowych było jeszcze efektowniej, bo 10-1 w delegacji z Plonem Gądkowice czy 11-0 (też w gościach) z Błękitnymi Pustków Wilczkowski (18 finału okręgu)! Powyższe dokonania przekładają się na najlepszy atak rozgrywek, tj. 54 trafienia (następne w zestawieniu Pruscie i Sokół Marcinkowice mają ich po 41) oraz najszczelniejszą defensywę, czyli raptem 8 goli straconych (drugi w zestawieniu Górnik z Wałbrzycha dopuścił do 11 strat). Na swoich śmieciach wrocławianie wygrali komplet 9 spotkań (bramki 38-3), a w delegacji ich bilans to 5-0-1 (gole 16-5). Śmiało więc i bez żadnej kurtuazji możemy napisać, że jedziemy do swoistej jaskini lwa i każdy inny rezultat niż wygrana gospodarzy będzie niespodzianką. No, ale oczywiście czerwono-czarni nie zamierzają wyjść na murawę na trzęsących się nogach. Nasi chłopcy takiego negatywnego stanu nie znają i walkę podejmą. A jak się ona zakończy, to już inna kwestia.

No to jeszcze na deser dodajmy, że Śląsk II ma już pierwszy w tym roku sparing za sobą. Pierwszy i od razu zwycięski, bo wygrał aż 4-1 ze Ślęzą Wrocław (gole: Caliński, Kotowicz, Krocz i Kierkiewicz z karnego). A to jakby nie patrzeć, aktualnie trzecia ekipa III ligi (grupa III)! Robi wrażenie, prawda? No to dopełnijmy tę informację składem WKS-u z tego spotkania: Wadach – Sobczak, Łazarowicz, Maciak, Caliński - Kotfas, Kazmierowicz, Sztylka, Skrzypek Pasternak, Łuczak oraz Kierkiewicz, Kotowicz, Kuśnierz, Izydorczyk, Błoński i Krocz.

Trudno skupić się na najważniejszych postaciach zielono-biało-czerwonych, bo tam nawet dzień przed meczem nie da się przewidzieć, kto zagra w meczu o punkty. No to tym bardziej nie wiemy, kogo zobaczymy w grze kontrolnej. Warto jednak wspomnieć, że jesienią do najlepszych strzelców Śląska II w IV lidze należeli Michał Bartkowiak (13 bramek) oraz Francuz Mathieu Scalet (8 trafień), Daniel Łuczak (7 goli) i Mateusz Młynarczyk (6 skalpów) [źródło: laczynaspilka.pl].

Fot.: Piotr Jawny (na zdjęciu), to obecnie trener rezerw Śląska Wrocław, a w przeszłości piłkarz m.in. Startu Namysłów!
[zdjęcie: Krystyna Pączkowska/SlaskWroclaw.pl]

 

Istotniejszy z naszego punktu widzenia jest fakt, kto jest architektem świetnej gry i takowych wyników Śląska? I tu niespodzianka, bo chodzi o naszego dobrego znajomego. A jest nim Piotr Jawny, wychowanek WKS-u, a w przeszłości również gracz naszego Startu, gdy ten rywalizował na szczeblach II i III ligi! Cieszymy się szczęściem i fachową robotą popularnego w Namysłowie „Pipena”, który pracuje z drużyną od lipca ubiegłego roku. I oczywiście życzymy dobrze rozpoznawalnemu u nas trenerowi realizacji celu, jakim jest powrót do III ligi (w niej Śląsk II występował ostatnio w latach 2013-2017). W poprzednim sezonie sukces był na wyciągnięcie ręki, ale wówczas wrocławian wyprzedziła o tzw. błysk szprychy Foto-Higiena Gać. Na mecie sezonu obie jedenastki zgromadziły po 73 punkty, jednak w dwumeczu lepsi okazali się gacianie (3-1 i 0-1), którzy potem w barażu zdemolowali 7-1 Apis Jędrzychowice, by w rewanżu wygrać już bez gry (walkower 3-0).

Takie czasy nastały, że dziś w naszym mieście test-mecz z rezerwami klubu Ekstraklasy jest interesującym wydarzeniem. Tymczasem młodszemu pokoleniu kibiców chcemy przypomnieć, że ze Śląskiem Wrocław (ale pierwszym zespołem) w latach 90-tych rywalizowaliśmy o punkty i to na zapleczu Ekstraklasy (zwanej wówczas II ligą)! Zagraliśmy 3-krotnie i choć ani razu nie udało się nam wygrać, to wspomnieć nikt już starszemu pokoleniu fanów nie zabierze. Zresztą co tu pisać, zerknijcie, jakie wyniki wówczas uzyskaliśmy (m.in. z udziałem Piotra Jawnego w barwach Startu):

Data

Historia oficjalnych gier START NAMYSŁÓW – ŚLĄSK WROCŁAW

Wynik

Rozgrywki

31.10.1997

Start Namysłów – Śląsk Wrocław

1-3

II liga (2)

30.05.1998

Śląsk Wrocław – Start Namysłów

4-0

II liga (2)

25.07.1998

Start Namysłów – Śląsk Wrocław

0-0

II liga (2)

UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)

 

Bilans oficjalnych gier: START NAMYSŁÓW – ŚLĄSK WROCŁAW

Mecze

Z

R

P

Bramki

DOM

2

0

1

1

1-3

WYJAZD

1

0

0

1

0-4

RAZEM

3

0

1

2

1-7


Jeśli zastanawiacie się, dlaczego w II lidze mamy ze Śląskiem nieparzysty bilans meczów, to śpieszymy wyjaśnić, że miało to związek z wycofaniem naszego klubu z rozgrywek II ligi (w praktyce przeniesieniem Startu do Opola, który wiosną występował tam jako Odra/Varta Opole) w przerwie zimowej sezonu 1998/99. Dokładnie miało to miejsce 6 stycznia 1999 r., więc kilka tygodni temu minęło 20 lat od tego smutnego faktu.

To nie będzie łatwy mecz. To będzie bardzo ciężki dla nas test i podopieczni Damiana Zalwerta będą musieli naprawdę mocno popracować, aby nawiązać walkę z maszyną do wygrywania, jaką jest Śląsk II Wrocław. Scenariusz można łatwo przewidzieć. To gospodarze zechcą narzucić swoje warunki gry i pewnie to oni będą chcieli grę prowadzić. Ale to akurat nie powinno być problemem dla naszych chłopców, bo Ci czują się w roli wyczekujących naprawdę nieźle. A i gra z kontry, jak i zagrożenie ze stałych fragmentów gry jest bliższa czerwono-czarnemu ciału, niż kombinacyjny futbol w stylu krakowskim… Nie wstydzimy się tego, że chłopcy tiki-taki nie grają. Ważne, że mają serducho do gry, walczą, nie odpuszczają i dzięki temu dostarczyli nam w 2018 roku sporo emocji i radości. Oby tak było również po batalii z wrocławianami, choć po raz kolejny powtarzamy, że nie o wynik jutro chodzi.

Zimowy sparing nr 1 Śląsk II Wrocław – Start Namysłów odbędzie się jutro (tj. piątek) we Wrocławiu na stadionie przy ul. Na Niskich Łąkach 8, administrowanych przez MOSiR Południe. Początek rywalizacji ustalono na godz. 17:30, więc nieco późniejszym wieczorem postaramy się przekazać pierwsze szczegóły z tej rywalizacji. Jeśli jesteście ciekawi, jak wypadnie 8. zespół IV ligi opolskiej na tle lidera IV ligi dolnośląskiej grupy wschodniej, to z Namysłowa macie do pokonania nieco ponad 60 kilometrów i możecie się o tym przekonać naocznie. Bynajmniej w imieniu gospodarzy serdecznie na premierową dla nas potyczkę zapraszamy. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy