Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Nieobliczalni

Odsłony: 72

Przedostatni mecz jesieni przed nami. Najbliższa sobota rozpocznie nam wstęp do zakończenia rundy jesiennej IV ligi opolskiej. Czerwono-czarni bohaterowie Namysłowa w tabeli plasują się na znakomitym 5. miejscu, choć ostatnie spotkania wzbudziły w ich wykonaniu lekki niepokój. To oczywiście efekt czterech z rzędu gier bez zwycięstwa, w których wywalczyliśmy „tylko” dwa punkty, przy bardziej niepokojącym bilansie goli 2-9. Ale spokojnie, nie popadajmy w skrajności. Przyjmijmy, że to tylko chwilowa awaria, z której zespół wyciągnie wnioski i zdoła jeszcze w czekających nas meczach dostarczyć nam radości. W końcu Start wcześniej pokazał, że jak mało kto potrafi bronić, ale i punktować. Czy uda nam się przełamać obecną bessę i zainkasować pełną pulę w boju z niewygodną Swornicą? Wierzymy, że tak, choć mamy świadomość, że mamy problem z grą ofensywną, a – jak już wspomnieliśmy – ostatnio dość niepewnie wyglądamy w tyłach. Skoro jednak zbieraliśmy we wcześniejszych latach z tym przeciwnikiem regularne razy, a wiosną bieżącego roku sprawiliśmy „Sworze” lanie 5-0, to niczego wykluczyć nie można. Poza tym pamiętajmy, że dwie dotkliwe w tym sezonie porażki notowaliśmy w delegacji, a w Namysłowie – póki co – zbudowaliśmy bardzo solidną twierdzę, której nikt nie zdobył. I liczymy na to, że nie zdobędzie jej także zespół z Opola (od dwóch lat Czarnowąsy administracyjnie leżą w granicach stolicy województwa), choć pewni jesteśmy, że będzie chciał się odkuć za wiosenne baty. Przed Wami zapowiedź gry Start – Swornica, która może nam przywrócić dobry nastrój, ale może też zwiększyć obecny niepokój. Bo to mecz z gatunku tych, w którym żadnego rozstrzygnięcia wykluczyć nie możemy, choć oczywiście mocno wspierać będziemy Namysłowski Klub Sportowy.

NIEOBLICZALNI

NKS Start
Namysłów

LZS Swornica
Czarnowąsy

Zwycięstwa we wzajemnych meczach w XXI w.

8

12

Zwycięstwa w XXI w., gdy gospodarzem był Start

7

4

Najwięcej goli we wzajemnych meczach w XXI w.

Z.Pabiniak 3
Simlat 3

Scisło 6

Punkty w bieżącym sezonie (IV liga)

23

22

Bramki zdobyte w bieżącym sezonie (IV liga)

13

19

Bramki stracone w bieżącym sezonie (IV liga)

12

17

Aktualna seria w IV lidze

4 mecze bez zwycięstwa

2 wygrane z rzędu


Swornica, jak to generalnie kluby spod i z Opola, od lat ma ustaloną renomę. To zespół, który przez ostatnich kilkanaście lat rywalizował głównie na poziomie III i IV ligi. Przez minionych 16 sezonów był tylko jeden wyjątek od reguły, tj. gra w klasie okręgowej. To sezon 2015/16, kiedy to „Swora” dosyć pewnie wywalczyła awans (powrót) do IV ligi opolskiej. A jak się tam znalazła? Ano dosyć osobliwie, bo po degradacji z III ligi, której… sportowo nie było. W sezonie 2014/15 zespół z Czarnowąsów zajął bardzo przyzwoite 12. miejsce w stawce 20 klubów grupy opolsko-śląskiej. 38 meczów na tym poziomie, to rzeźnia nie tylko stricte sportowa, ale i finansowo-organizacyjna. Ale dorobek Swornicy był wówczas imponujący: 50 punktów (13 zwycięstw, 11 remisów, 14 porażek, bramki 45-69) i aż 14 punktów zapasu nad strefą spadkową. Niestety, działacze naszych sobotnich rywali „wybecalowali się” do cna i na III ligę nie było ich zwyczajnie stać. A że postanowili się z niej już po sezonie wycofać, to zgodnie z regulaminem wylądowali dwie klasy niżej. Szkoda, że pieniądze (a raczej ich nierzadki brak) powodują, że sport z nimi przegrywa. Na szczęście dla ekipy prezesa Kantorskiego wszystko wróciło do bardzo przyzwoitej normy, jaką są występy w najwyższej lidze Opolszczyzny. Beniaminek tylko z nazwy przez cały sezon 2016/17 spisywał się wybornie. W efekcie do ostatniej kolejki walczył o awans do III ligi, jednak przegrał ją z głubczycką Polonią. Ekipa z Czarnowąs promocję przegrała o jeden jedyny punkcik, na mecie sezonu notując rewelacyjny bilans 78 punktów wywalczonych w 34 grach. Zespół grającego trenera Wojciecha Scisło 25 razy wygrał, do 3-krotnie zremisował i 6 razy przegrał. „Swora” strzeliła konkurencji aż 82 bramki, podczas gdy sama straciła ich 35. W poprzedniej (2017/18) już tak finezyjnie nie było, ale nie oznacza to, że nie chwalono drużyny. 6. lokata na mecie sezonu, 57 punktów na koncie (18-3-13), bramki 71-59 i generalnie dużo solidności.

Zrozumiałym więc było, że przed sezonem obecnie zbliżającym się do półmetka (2018/19) w Czarnowąsach liczono na dobre mecze i pewne miejsce w górnej części tabeli. No i to miejsce jest, choć pewnie kibice Swornicy nie spodziewali się, że aby je posiadać, trzeba będzie się trochę poszarpać. W premierze „Swora” przegrała 0-1 w Krapkowicach, aby w 2. kolejce w takich samych rozmiarach odprawić Chemika. Trzecia seria, to cenne 1-1 u siebie z LZS-em Starowice. I to jak dotychczas ich jedyny podział punktów, więc można śmiało napisać, że to zespół bezkompromisowy. W czwartym meczu klub z Czarnowąs wygrał 2-0 w delegacji z Po-Ra-Wiem, a w piątym też 0-2, ale przegrał z Piastem. Seria nr 6, to derbowa victoria 3-1 w Chróścicach z… Victorią. Cóż jednak z tego, skoro w następnej grze (domowej) trafiło im się 1-2 z Małąpanwią. „Swora” w tym okresie dobrze czuła się delegacji, więc nie dziwiło wyjazdowe zwycięstwo 3-1 w Gogolinie. Lepiej zrobiło się na duszy w szatni naszych sobotnich rywali, gdy w serii nr 9 także udało się zaksięgować 3 punkty, po zwycięstwie 1-0 ze Skalnikiem. W 10. kolejce przyszło jednak niespodziewane i zaskakujące 0-4 w Oleśnie, a tydzień później domowe 0-3 z głubczyckim liderem. W ostatnim meczu października przyszło jednak przełamanie w postaci wyjazdowego triumfu 3-2 w kolejnych derbach z TOR-em, poprawione pewnym 4-0 z Pogonią Prudnik. „Swora” legitymuje się w tej chwili mini-serią zwycięstw, w których zdobyła aż 7 goli (a ogółem 19). I na dwóch ostatnich potyczkach warto się skupić, bo według nas są papierkiem lakmusowym obecnej, dobrej formy jutrzejszych przeciwników.

Najpierw o derbowym 3-2 w Dobrzeniu Wielkim. Jako pierwsi z gola cieszyli się gracze TOR-u (Luptak 29’), ale potem dwukrotnie skarcił ich Filla (39’ i 48’). A gdy w 52’ wspomniany Damian Filla skompletował hat-tricka, wiadomo było, że miejscowym ciężko będzie się podnieść. Owszem, ambitnie walczyli o zniwelowanie strat, ale poza trafieniem z 88’ Nanko nic więcej nie wskórali. Tym samym Swornica, mimo zaciętej walki, zasłużenie skasowała ważny punktowy komplet. A co wydarzyło się przed tygodniem? Poza pierwszym kwadransem, „Swora” całkowicie kontrolowała zawody a końcowe 4-0 to najniższy wymiar kary dla Pogoni. Konkretnie z przodu i na zero z tyłu. To był klucz do efektownego sukcesu czarnowąsan z Pogonią, gdzie łupem bramkowym podzielili się: Miroszka w 22’ i 39’ oraz grajacy trener Scisło w 65’ oraz ustalający wynik Filla w 90’.

Co tu dużo pisać. Start czeka niełatwe zadanie w pojedynku sąsiadów w tabeli. Swornica plasuje się oczko niżej niż nasz zespół i skoro są rozpędzeni, to zechcą pewnie pójść w Namysłowie za ciosem. Matematyka jest tu prosta – kto wygra, znajdzie się po 14. kolejkach na 5. pozycji. Trzeba na „Sworę” naprawdę uważać, ale oczywiście nie bać się. Zwraca uwagę dobra strzelecka forma Filii, choć z naszej perspektywy uważać trzeba na każdego ofensywnego gracza rywali.

Choć w tym sezonie czarnowąsanie grają w kratkę, to ostatnio ruszyli mocno do przodu. My z kolei mamy kłopot ze skutecznością, więc szukając spotkania pośrodku (Start bez porażki u siebie) nie możemy wykluczyć, że nasi chłopcy skupią się najpierw na tym, co najlepiej im w tym sezonie wychodzi, czyli defensywie. Nie zdziwilibyśmy się więc, gdyby po raz kolejny w sezonie padł bezbramkowy remis. Przestrzegamy jednak przed skupieniem się tylko na tyłach, bo trener Scisło z pewnością dokładnie przeanalizuje nasze mecze w Krapkowicach i Grodkowie i swoje wnioski taktyczne wyciągnie. To trochę mecz-pułapka, tzn. kto pierwszy gola strzeli, może w pułapkę wpuścić zmuszonego wtedy do ataku przeciwnika.

W ostatnich latach nie mamy z drużyną Czarnowąs specjalnie miłych wspomnień. Owszem, wiosną efektownie rozbiliśmy osłabionego kadrowo rywala (5-0!), rewanżując się za wcześniejsze mecze, w których przeważnie zbieraliśmy razy. To był najlepszy wiosną mecz czerwono-czarnych w walce o IV-ligowe punkty. Graliśmy konsekwentnie z tyłu, umiejętnie rozgrywaliśmy piłkę w środku pola, a z ofensywie zaprezentowaliśmy dużą różnorodność ataków. I to przyniosło kapitalny efekt. Ale dobrze wiemy, aby nie upajać się tym sukcesem, bo mecz meczowy nierówny. To „Swora” miała w poprzednich sezonach patent na namysłowian, jak choćby w 2017 r., gdy dwukrotnie ulegliśmy jej po 0-4. Z kolei w 2013 r. dwie konfrontacje z biało-niebieskimi zakończyły się klęskami 1-5 i 0-6! Cokolwiek nie napiszemy, to jednego nie można być pewnym. Wyniku. Bo nie zdziwi nas, jeśli nasi chłopcy po czterech meczach posuchy w końcu sięgną po 3 punkty. I chyba nie będziemy zaskoczeni (choć tego zdecydowanie wolelibyśmy uniknąć), jeśli po ostatnim gwizdku z uśmiechami na ustach w autobusie zmierzającym do Czarnowąs zasiądą piłkarze Swornicy. Nie mamy pojęcia co nas czeka, ale wierzymy, że namysłowscy kibice nie będą tym pojedynkiem zawiedzeni. Obie jedenastki są dziś nieobliczalne i tylko otwartym pozostaje pytanie, która okaże się nieobliczalna (in plus) bardziej.

Data

Ligowe mecze NKS START - SWORNICA
w XXI wieku (w nawiasie autorzy goli)

Wynik

Rozgrywki

jesień 2001

NKS Start - Swornica
(Majewski)

1-0

klasa W (5)

wiosna 2002

Swornica - NKS Start
(??? - J.Tokarski)

1-1

klasa W (5)

17.08.2002

Swornica - NKS Start
(-)

0-0

IV liga (4)

29.03.2003

NKS Start - Swornica
(Musiał, Zagwocki)

2-0

IV liga (4)

21.08.2004

NKS Start - Swornica
(Grendziak)

0-1

IV liga (4)

02.04.2005

Swornica - NKS Start
(Maciuszek, Flak 4, Grendziak - Simlat, A.Moskal, M.Raszewski)

6-3

IV liga (4)

15.10.2005

NKS Start - Swornica
(Kozan - Chojnowski 2)

1-2

IV liga (4)

03.06.2006

Swornica - NKS Start
(Franek)

1-0

IV liga (4)

19.08.2006

NKS Start - Swornica
(M.Raszewski)

1-0

IV liga (4)

31.03.2007

Swornica - NKS Start
(-)

0-0

IV liga (4)

10.11.2007

NKS Start - Swornica
(Z.Pabiniak 2, Hołub - Berbelicki)

3-1

IV liga (4)

21.05.2008

Swornica - NKS Start
(Przybył, Borowiec, Berbelicki - P.Pabiniak, Zalwert)

3-2

IV liga (4)

06.09.2008

NKS Start - Swornica
(Simlat 2 - Zboch)

2-1

IV liga (5)

18.04.2009

Swornica - NKS Start
(Goncik - Z.Pabiniak, Kubaczyński)

1-2

IV liga (5)

14.11.2010

NKS Start - Swornica
(A.Steczek, Grabowiecki)

0-2

IV liga (5)

18.06.2011

Swornica - NKS Start
(Błahuta)

1-0

IV liga (5)

22.09.2012

NKS Start - Swornica
(P.Pabiniak, Samborski - Żołnowski sam.)

2-1

III liga (4)

04.05.2013

Swornica - NKS Start
(Zmuda, Luptak, Franek, Scisło 2 – Samborski)

5-1

III liga (4)

21.09.2013

Swornica – NKS Start
(Jaworski 2, Scisło 2 k, Benedyk, Brzozowski)

6-0

III liga (4)

05.04.2014

NKS Start – Swornica
(Jaworski 2)

0-2

III liga (4)

11.09.2016

NKS Start – Swornica
(Krystian Błach – Scisło)

1-1

IV liga (5)

17.05.2017

Swornica – NKS Start
(Bednarski 2, Scisło, Rogowski)

4-0

IV liga (5)

30.09.2017

Swornica – NKS Start
(Filla 2, Bednarski, M.Ptak)

4-0

IV liga (5)

05.05.2018

NKS Start – Swornica
(Ł.Pabiniak, Szczygieł, P.Pabiniak, Świerczyński, Kr.Błach)

5-0

IV liga (5)

10.11.2018

NKS Start - Swornica

???

IV liga (5)

 

UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)

 

Bilans: NKS START - SWORNICA
w XXI wieku

Mecze

Z

R

P

Bramki

DOM

12

7

1

4

18-11

WYJAZD

12

1

3

8

9-32

RAZEM

24

8

4

12

27-43


Mecz Start Namysłów – Swornica Czarnowąsy-Opole (w ramach 14. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 10.11.br.) na Stadionie Sportowym w Namysłowie. Początek rywalizacji o godz. 13:00. Na emocje nikt nie powinien narzekać, bo oba zespoły grają o swoje cele. Swornica będzie się chciała podtrzymać swoją obecną mini-serię zwycięstw, natomiast NKS będzie chciał zakończyć 5-meczową bessę bez sukcesu. Będzie ciekawie i liczymy, że interesująco do ostatnich sekund rywalizacji! [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy