Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

WAŻNE: prezentacja kadry

Odsłony: 866

105 dni. Tyle dokładnie trwała przerwa piłkarzy Startu Namysłów pomiędzy ostatnim meczem w starym 2017 roku, a pierwszym w nowym, obecnie trwającym 2018 roku. Poprzednie 12 miesięcy zakończyliśmy przegraną po dogrywce pucharową potyczkę z Po-Ra-Wiem Większyce (1-3), natomiast teraz wznowimy grę meczem o stawkę z Unią Kolonowskie. To oczywiście pojedynek w ramach inauguracji IV-ligowej wiosny, więc niejako z urzędu można założyć, że walka pójdzie na całego. O rywalu już dziś sporo napisaliśmy, więc teraz zachęcamy do zapoznania się w szczegółach z czerwono-czarną ekipą, która – mamy nadzieję – spełni oczekiwania swoich fanów i zdoła zapewnić sobie utrzymanie w najwyższej lidze województwa. Trzy i pół miesiąca strzeliło jak z bata. Ani się obejrzeliśmy, a po oddechu od futbolu nie ma już śladu. Nikt się jednak z tego powodu nie gniewa. Wręcz przeciwnie. Każdy przecież oczekiwał z utęsknieniem pierwszego gwizdka i grania na poważnie. Każdy ma też swoje typy i oczekiwania, od Głuszyny począwszy, a na Krasiejowie kończąc. Jedni myślą o promocji, inni o tym, aby w przyszłym sezonie nadal występować w IV lidze opolskiej. Zwyczajna piłkarska proza życia. My cieszymy się, że jutro znów zobaczymy chłopaków w walce i liczymy, że zaczniemy z wysokiego „C”. Jutro o 15:00 będziemy trzymać kciuki za powodzenie „Operacji Kolonowskie”, wierząc, że zrewanżujemy się beniaminkowi za jesienną porażkę. Przed nami 17 meczów o życie i już dziś zastanawiamy się, czy uda się Startowi ponownie zagwarantować ligowy byt. O stresie związanym z końcówkami sezonów 2015/16 oraz 2016/17 nie ma sensu pisać, bo każdy namysłowski sympatyk doskonale pamięta, co wtedy przeżywał. A skala trudności w obecnym sezonie tylko wzrosła, gdyż nasze rozgrywki odchudzone zostaną z 18 do 16 drużyn. Na razie jesteśmy pod kreską i jeśli myślimy o szczęśliwym zakończeniu, właściwie od pierwszego meczu musimy iść na całość. Czasu na kalkulację i wybór mniejszego zła nie będzie. Liczą się tylko punkty i to jak najwięcej. My mamy ich dziś zaledwie 15, a to niestety niewiele. Powtórzenie takiego samego wyniku nie da nam bowiem w czerwcu utrzymania. Na szybko szacując, aby liczyć na utrzymanie, trzeba zgromadzić łącznie około 40 „oczek”, co oznacza dla nas zadanie z gatunku bardzo trudnych. Trudnych, lecz wykonalnych. Bez względu jednak na to, co wydarzy się w najbliższym półroczu, tradycję musimy podtrzymać. Mowa o naszej wirtualnej tradycji, czyli kompleksowej prezentacji czerwono-czarnych bohaterów, którzy walczyć będą na chwałę Namysłowa!

Temat wielkiej piłki jest oczywiście chwytliwy, tymczasem czas zejść na naszą lokalną ziemię. Może to i raptem IV liga, mecze w niej nie zawsze zachwycają poziomem, a my nierzadko zżymamy się na niemoc chłopaków. Ale to nasi chłopcy. To sąsiedzi z okolicy, z którymi się utożsamiamy, którzy w tych samych sklepach robią zakupy i chodzą tymi samymi chodnikami. I pewnie dlatego, że są tacy jak my, bez zadęcia i bufonady prezentowanej przez wielkie piłkarskie gwiazdy, dobrze im życzymy. W końcu reprezentują nasze środowisko, nasze MIASTO i nasz KLUB. Dlatego trzymamy za nich kciuki, wierząc, że za trzy miesiące znów będziemy mogli fetować sukces, jakim będzie utrzymanie. Liczymy na dobrą i skuteczną grę, dzięki której Startowi regularnie przybywać będzie punktów i… nowych sympatyków. Mocarstwowych zapędów (wciąż?) nie mamy, bo wiemy jak sytuacja wygląda. Mierzymy dziś siły na zamiary. Nie przedłużając, przed Wami kompendium wiedzy o namysłowskiej ekipie, która za kilkanaście godzin rozpocznie wiosenną część rozgrywek o nazwie „Bank Spółdzielczy Leśnica IV liga opolska”.

Tradycyjnie zaczynamy od kadrowych rotacji, czyli tematyki kibiców najbardziej interesującej. W niej do pełnego zadowolenia daleko, gdyż przeważają młodzi mało doświadczeni zawodnicy. Jesienią nasz szkoleniowiec mógł skorzystać z 32 zawodników, natomiast teraz Damian Zalwert będzie miał pod bronią 33 graczy. Jeśli chodzi o piłkarzy zgłoszonych do rozgrywek, to zanotowaliśmy nieoficjalne ubytki. Z drużyną pożegnało się czterech zawodników. Treningów nie wznowili bramkarz Stefan Kostecki (na co dzień trener III-ligowych siatkarzy) oraz Kamil Biliński, Karol Idzikowski i Wojciech Wilczyński. Mimo tego cała czwórka jest zarejestrowana w opolskiej centrali i w razie totalnej katastrofy w każdej chwili mogłaby się na boisku pojawić. Ale skoro wymienieni gracze w ogóle nie trenują, to postanowiliśmy ich zgodnie z logiką ująć w gronie „ubytków”.

Nie mamy natomiast żadnych wieści dla kibiców, którzy oczekiwali wzmocnień. W kadrze bowiem nie pojawił się NIKT, co jest sytuacją niespotykaną od paru ładnych sezonów. Trener wspólnie z władzami klubu uznali, że nie ma potrzeby na siłę poszukiwać nowych twarzy, gdyż żołnierze pozostający pod bronią są w stanie skutecznie powalczyć w misji „utrzymanie”. I tej wersji się trzymajmy.

Jak zasygnalizowaliśmy, jesienna kadra Startu liczyć będzie 33 piłkarzy. Trzech z nich, to golkiperzy, a kolejnych 13-tu, to obrońcy. Taką samą liczbą – 13 – reprezentowani są też pomocnicy. Z kolei w napadzie nowy szkoleniowiec będzie miał wybór spośród 4 atakujących.

Fot: "Tylko zwycięstwo" zdają się mówić przed meczem piłkarze namysłowskiego Startu. [zdjęcie: Agnieszka Michalska]

 

Kolejny temat, to wątek zawsze kibiców niezwykle interesujący. Wychowankowie. Tu od paru rund zachowujemy wysokie standardy i przed obecną rundą nie będzie inaczej. Aż 27 piłkarzy pierwszy klub w życiorysie wpisuje właśnie Start Namysłów, co oznacza, że odsetek ten mamy na poziomie 81%. To porażający statystycznie wynik, który byłby nawet wyższy, gdybyśmy potraktowali kilku innych graczy jak swoich, mimo, że ich pierwszymi klubami były ekipy inne niż Start. Ale u nas uczyli się piłkarskiego abecadła. Tak czy inaczej, czterech na pięciu czerwono-czarnych ma czerwono-czarne DNA. Tylko bić brawo.

Równie istotna jest liczba młodzieżowców, gdyż tych (rocznik 1997 lub młodsi) musi na murawie zawsze znajdować się minimum dwóch. Tych w czerwono-czarnej kadrze mamy w tej chwili 17-tu i to już jest bardzo budująca informacja. Daje to bowiem 51,5% całości potencjału seniorskiego. Jeszcze lepszą wiadomością jest natomiast ta, że realne szanse na regularne występy ma według nas co najmniej pięciu z nich. Można więc napisać, że w Starcie całkiem prawdopodobny jest kolejny, tym razem wiosenny powiew młodości.

No to skoro przy młodzieży jesteśmy, czas sprawdzić, kto należy do tych, którzy w pierwszej kolejności będą przed i po meczach… nosić torby ze sprzętem. Najmłodszym jest Rafał Czech z rocznika 2001, urodzony 24 marca tego roku. Za nim tydzień młodszy Kuba Wierzbicki, który po jesieni stracił miano najmłodszego na rzecz kolegi. I wreszcie trzeci, też z rocznika 2001 (to już millenialsi) Jakub Czuczwara, urodzony w styczniu. A skoro jesteśmy przy młodych, to koniecznie trzeba nadmienić, że młodzieżowe skrzydło Startu dopełniło nam się pięcioma zawodnikami pod koniec rundy jesiennej. Wtedy to (dokładnie po 16. kolejce) do seniorskiej kadry włączeni zostali Czuczwara z R.Czechem oraz Dominik Adrian (brat Kuby), Kuba Wojciaczyk i Bartek Sikora.

Dla przeciwwagi sprawdźmy też weteranów. Grono to otwiera wciąż aktywny sportowo prezes Tomasz Kozan (1980), który rocznikowo wyprzedza Roberta „Maćka” Ciupę (1982). Najniższy stopień podium w kategorii najstarszych trafiło natomiast do trenera (bardzo możliwe, że grającego) Damiana Zalwerta (rocznik 1988).

Na zakończenie naszej prezentacji zerkamy jeszcze na najpopularniejsze nazwiska i imiona. W kategorii nazwisk prym wiodą rodzinne duety Pabiniaków, Błachów, Adrianów i Czechów. W każdym przypadku mówimy o dwóch familijnych reprezentantach. Dla ścisłości jednak dodajmy, że Patryk i Łukasz Pabiniakowie, to kuzyni, a Kamil i Krystian Błachowie, to bracia bliźniacy. Braćmi są też (choć nie bliźniakami) Jakub i Dominik Adrianowie oraz Wojciech i Rafał Czechowie.

Imiona? Bezdyskusyjnie palmę pierwszeństwa przejęli wiosną Jakubowie. Kubusiów mamy bowiem w kadrze aż sześciu! To Adrian, Czuczwara, Drapiewski, Sobolewski, Wierzbicki oraz Wojciaczyk.

Zmiany w namysłowskiej kadrze można śmiało uznać jako… brak zmian. Mimo to namysłowski Start wciąż pozostaje ekipą kojarzoną przez konkurencję jako stojący młodzieżą i wychowankami. I dobrze, bo to powinien być nasz „znak towarowy”. Wierzymy, że już na murawie mieszanka młodości z niezbędnym doświadczeniem pokaże szybko pazur i wiosna nie będzie dla kibiców podobnie stresująca jak jesień. Wierzymy w (od)budowę drużyny, która będzie miała swój styl. Walkę i nieustępliwość Start ma wpisane w klubowe DNA już od lat 90-tych XX wieku. Podtrzymajmy więc nasz hart ducha i dodajmy kilka akcentów techniczno-taktycznych, dzięki którym o grze czerwono-czarnych sympatycy innych klubów mówić będą w końcu z uznaniem. O tym, że „niemożliwe nie istnieje” najdobitniej przekonaliśmy się w czerwcu 2016, jak i 2017 r. Dla naszych pupili nie ma rzeczy niemożliwych. Tym bardziej więc liczymy, że dziś, będąc w IV-ligowej piwnicy, zespół szybko przedostanie się w spokojne rejony tabeli. A pomogą im w tym nie tylko własne umiejętności i charakter, ale także 12-ty zawodnik w postaci wiernych i fanatycznych kibiców! Panie i Panowie – IV-ligową premierę wiosny w wykonaniu Startu Namysłów czas zacząć!

Kompletne zestawienie kadry Startu zgłoszonej do rozgrywek znaleźć można w panelu nawigacyjnym PIŁKA NOŻNA, odnośnik SENIORZY, dział KADRA (kliknij TUTAJ). Zerknijcie na ekipę, która walczyć będzie – mamy nadzieję, że skutecznie – na chwałę „Legendarnych Czerwono-Czarnych”! [KK]

P.S. Wiemy, że wielu z naszych internautów czeka na grupowe zdjęcie piłkarzy. Dziś go nie opublikujemy, gdyż w ostatnich dniach nie udało się doprowadzić do sesji zdjęciowej. Ale mamy informację z klubu, że w przyszłym tygodniu będą czynione starania, aby grupową fotkę jednak wykonać. Wiecie, że trzymamy rękę na pulsie i jak tylko wpadnie ona w nasze ręce, to momentalnie ją opublikujemy.

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy