Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Złapać Żubra za rogi

Odsłony: 637

Sparingowa inauguracja zimy Anno Domini 2018 nie wypadła piłkarzom namysłowskiego Startu zbyt okazale. Właściwie to wypadła marnie, bowiem w spotkaniu otwierającym przygotowawczy cykl ulegliśmy Polonii Kępno aż 1-5. Oczywiście nikt nie będzie się znęcał nad naszymi graczami i brał rezultat testu śmiertelnie poważnie, bo na tym etapie to akurat mało istotne. Ale oczywiście zawsze to kibica ukłuje w serduchu, jeśli jego NKS zbiera baty nawet w mało istotnym teście. Zdarzyło się niemiło w Kępnie i mamy nadzieję, że w kolejnych grach już się nie powtórzy. Okazja, aby szybko zmazać wtorkową plamę nadarza się już jutro. Wtedy udamy się do Kluczborka, aby sparować z… sąsiadami z gminy. Kto zacz ten przeciwnik? Ano sprawa jest czytelna – zmierzymy się z ekipą Żubrów Smarchowice Śląskie, która w ostatnim półroczu radziła sobie naprawdę nieźle. Czy to oznacza, że możemy mieć z rywalem kłopoty? Z każdym przeciwnikiem możemy mieć problemy, jeśli podejdziemy do gry na pół gwizdka. Dlatego już teraz zalecamy odpowiedzialność, szacunek dla oponentów i dyscyplinę taktyczną. Tak, doskonale wiemy, że na tym etapie przygotowań to jeszcze mało słyszalna melodia, niemniej liczymy, że tym razem namysłowski coach nie będzie dokonywał hurtowych roszad (co rozgrzeszamy z tytułu pierwszej gry, bo trzeba młodych chłopaków sprawdzić). Liczymy, że zobaczymy podczas 90 minut testu choćby namiastkę taktyki, którą drużyna zamierza realizować w wiosennych spotkaniach o punkty. To dopiero przed nami. Natomiast tu i teraz czekamy na pojedynek z Żubrami, które prezentujemy w kolejnych akapitach.

LZS Żubry założono w tym samym roku, co czerwono-czarnych – 1952. Ich barwy, to zielono-biało-czarne i trzeba wiedzieć, że akurat w Smarchowicach Śląskich czują klimat tradycji, od paru ładnych lat grając w strojach nawiązujących do barw, co akurat w klasie okręgowej i niższych ligach nie jest regułą. Miejscowość leży klika kilometrów od Namysłowa, w granicach zarówno naszego powiatu, jak i gminy. Będą to więc sparingowe derby. Żubry przez lata rywalizowały głównie na poziomie klas A i B, i co ciekawe, w latach 70-tych były naszym rywalem w meczach o punkty. Co istotne i godne pochwały, po awansie w 2013 roku do okręgówki, niżej już grać nie chcą. I dobrze, bo bliskość zespołów o określonym poziomie w okolicy Namysłowa daje korzyści nie tylko w przypadku organizowania gier kontrolnych (jak jutro), ale także wymiany zawodników. Ważna informacja, to taka, że obecny sezon jest piątym z rzędu w tej klasie i póki co, zapowiadającym się jako jeden z najlepszych. No to sprawdźmy, czego na przestrzeni ostatnich sezonów Żubry dokonały w klasie okręgowej (uściślijmy, grupie I).

W premierze (2013/14) smarchowiczanie zajęli 13. lokatę, gromadząc 29 punktów. Rok później był spory progres, bowiem na mecie kampanii 2014/15 była 5. pozycja i dorobek 48 „oczek”. Ładny wynik. W kampanii 2015/16 nastąpił „żubrzy” zjazd i ostatecznie nasi dzisiejsi rywale zajęli 14. miejsce, dość szczęśliwie unikając spadku (ledwie 24 punkty na koncie po 30 grach). Z kolei w poprzednim sezonie (2016/17) nastąpił powrót do równowagi, bo na mecie sezonu zielono-biało-czarni zameldowali się na 10. pozycji, gromadząc na koncie 34 punkty wywalczone w 30 grach. No i w sposób naturalny dochodzimy do obecnych rozgrywek, w których LZS na półmetku plasuje się na wysokim, 5. miejscu. Co ważne, w 14 grach nasi sąsiedzi zgromadzili już 24 „oczka”, 8 meczów wygrywając i 6 przegrywając (stosunek bramkowy 33-30). Interesującym jest tu fakt, że Żubry, to obok lidera z Chróścic jedyna ekipa w lidze, która nie zremisowała. Jest to więc team wyjątkowo bezkompromisowy i pewnie ten stan spróbuje podtrzymać także w spotkaniu ze Startem (w znaczeniu: wygrać, a nie przegrać). Żubrom rewelacyjnie szło na własnych śmieciach (7-0-1, gole 20-6), ale już bardzo źle w gościach (1-0-5, bramki 13-24). Wychodzi więc na to, że w tym sezonie to typowa drużyna własnego boiska. Wydaje się, że w kontekście walki wiosennej, priorytetem będzie co najmniej utrzymanie wysokiej pozycji w tabeli i próba pobicia dotychczasowego rekordu punktowego (przypominamy: 48 „oczek” w kampanii 2014/15). I tego oczywiście zielono-biało-czarnym zdecydowanie życzymy.

Tak się składa, że w ekipie rywali odnajdujemy kilka nazwisk do niedawna mocno związanych ze Startem, że wspomnimy braci Damiana i Mariusza Raszewskich czy niedawno grającego u nas Kamila Hołuba. Ale jak to z sąsiadami, większość piłkarzy Startu i Żubrów dobrze się zna nie tylko z boiska, ale i z pracy czy szkoły, więc można zaryzykować tezę, że to drużyny znające się jak łyse konie. Zresztą to właśnie Hołub (7 goli) i bracia Raszewscy (Damian 4 bramki, Mariusz 5 trafień) należą do czołowych strzelców ekipy. Po 5 bramek strzelili także Tomasz Stadniczuk i Kacper Dumański. Trzy zdobycze były autorstwa Grzegorza Zioły, a 2 piłki zmieścił w siatkach przeciwników Paweł Doniec. Stawkę strzelców jesieni uzupełniają z kolei Mateusz Wsół i Sylwester Rolnik (po 1 trafienu).

Fot.: Mariusz Raszewski (z lewej), to dziś czołowy zawodnik i snajper Żubrów, a parę lat temu ważna postać Startu.
[zdjęcie: www.sportoweopole.pl]

 

Z Żubrami w 2017 roku sparowaliśmy dwukrotnie. Pierwsza gra miała miejsce w końcówce kwietnia, gdy ze względu na fatalne warunki atmosferyczne odwołano mecze IV ligi i klasy okręgowej na Opolszczyźnie. Nasi chłopcy lepiej wtedy operowali piłką, będąc też zespołem aktywniejszym w ofensywie. I przełożyło się to na wygraną 3-0 Startu, dla którego dwa gole zdobył Oleksandr Lavrinenko (który wrócił na Ukrainę), a wynik w ogóle otworzył Kuba Adrian. Grano wówczas 80 minut. Z kolei w letnim teście obie jedenastki pogodził już remis 1-1. 22 lipca więcej oglądaliśmy walki niż finezyjnej gry, a gospodarze (grano w Smarchowicach) zaimponowali twardą i nieustępliwą piłką, dzięki czemu wyszarpali niezły rezultat. W 35’ Damian Raszewski dał Żubrom z rzutu wolnego prowadzenie, natomiast do wyrównania doprowadził w 45+1’ Łukasz Pabiniak. Gubiliśmy się przed przerwą, do tego brakowało chłopcom zdecydowania i zaciętości. Po zmianie stron było już z namysłowską grą lepiej, głównie w warstwie mentalnej. No i to złożyło się na wspomniany remis. A jak będzie jutro? O tym przekonamy się około godziny 18-tej.

Dla Żubrów gra kontrolna ze Startem Namysłów będzie pierwszą w tym roku. Zespół rywali wznowił przygotowania 9 stycznia, trenując trzy razy w tygodniu. We wtorki i czwartki jest to praca w hali (sala gimnastyczna w Ligocie), natomiast w soboty smarchowiczanie realizują treningi biegowe (ostatnio w namysłowskim Parku Północnym). Trudno nam wyrokować, jakim zestawieniem wybiegnie zespół Żubrów przeciw czerwono-czarnym, ale możemy być pewni, że sąsiedzi łatwo skóry nie sprzedadzą. Ba, pewnie doskonale wiedzą o wpadce czerwono-czarnych w Kępnie i także będą chcieli sprawić nam psikusa. To, że jesteśmy faworyzowani nic nie oznacza. Bo faworytem jesteśmy tylko na papierze. Żeby uzyskać dobry wynik, na murawie trzeba będzie zostawić trochę zdrowia i umiejętności. A przecież nie zapominajmy, że jesteśmy wciąż na wczesnym etapie przygotowań, więc nie jest wykluczone, że trener Damian Zalwert będzie chciał przetestować konkretne rozwiązania taktyczne. Wynik w każdym razie nie będzie najważniejszy, choć my jako kibice, i tak czekać będziemy na dobre wieści z Kuczborka.

Generalnie piłkarze Żubrów grają solidny futbol oparty na sile fizycznej. Ale to akurat standard preferowany przez większość ekip tej klasy rozgrywkowej, w której walka to podstawa. Na fajerwerki czysto piłkarskie stać jedynie parę drużyn czołówki, i to też przeważnie w meczach z drużynami wyraźnie słabszymi. Spodziewamy się więc zaciętej rywalizacji, raczej z małą ilością popisów techniczno-taktycznych. Miło byłoby złapać Żubra za rogi, ale wiemy, że Żubr(-y) zdecydowanie bardziej będzie chciał tego uniknąć, a sam nas mocno bodnąć…

Sparing Żubry Smarchowice Śląskie – Start Namysłów odbędzie się jutro (tj. niedziela, 04.02.br.) na obiekcie w Kluczborku. Początek meczu zaplanowano na godz. 16:00. Wszystkich chętnych do obejrzenia derbowego testu serdecznie zapraszamy, tym bardziej, że do Kluczborka to raptem kilkadziesiąt minut drogi autem. [KK]

P.S. Za pomoc w przygotowaniu materiału dziękujemy Panu Pawłowi Domalewskiemu, kierownikowi drużyny Żubrów.

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy