Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Z "Dinozaurami" na noże

Odsłony: 1512

 

Gorszego początku sezonu w wykonaniu namysłowskiego Startu nikt sobie nie wyobrażał. A bynajmniej nie wyobrażali sobie czerwono-czarni sympatycy. Nasz zespół w świąteczny wtorek przegrał trzecie z rzędu spotkanie (tyle na razie rozegraliśmy spotkań) i co zrozumiałe, wylądował na dnie tabeli. Dno mocno nas uwiera i zawstydza, bo klubowi z tradycjami sięgającymi występów na zapleczu ekstraklasy zwyczajnie taka lokata nie przystoi. Jasne, dawno powinniśmy się pogodzić z faktem, że „to se ne vrati”, bo przecież niebawem stuknie 20 lat od naszego najpiękniejszego okresu w historii. No, ale przecież nie dalej jak 3 lata temu graliśmy jeszcze w III lidze, więc oczekiwania względem klubu są jakby bardziej uzasadnione. Tymczasem od trzech sezonów z coraz większym trudem zachowujemy miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej Opolszczyzny, więc konkurencja już zaczyna robić zakłady o kresie namysłowskiej przygody w IV lidze. Uspokajamy niezbyt dobrze nam życzących, że stawianie krzyżyka przy nazwie „Start Namysłów” jest zdecydowanie przedwczesne. Chłopcy i owszem, mają swoje problemy, ale na pewno nie wywieszą białej flagi tylko dlatego, że zostali przez oglądających rozgrywki dość wyraźnie naznaczeni. Jak mówił jeden z bohaterów „Gladiatora”, filmu, który zyskał już miano kultowego: „Not yet”. Sezon dopiero się zaczął i mamy swoje problemy. Ale to są po to, żeby je rozwiązywać. Nie gramy jeszcze optymalnym składem, do tego nie wszystko wychodzi na murawie, tak, jak chciałby trener. Możemy jednak przyjąć, że każdy kolejny tydzień w reżimie treningowym będzie tylko wartością dodaną i w końcu zaskoczymy. Jasne, życzylibyśmy sobie, aby czerwono-czarna machina ruszyła już w najbliższą sobotę i z takim nastawieniem zespół pojedzie w delegację. Ale nikt o zdrowych zmysłach przed pierwszym gwizdkiem nie powie, że jedziemy jak po swoje. Absolutnie nie! Bo nie jedziemy po swoje. Jedziemy za to walczyć do upadłego o pierwsze punkty w sezonie. Moglibyśmy metaforycznie napisać, że jedziemy na nieprzyjazny nam teren, swoistą jaskinię lwa. Ale wolimy być bliżsi prawdy, sugerując, że jedziemy do jaskini… dinozaurów. Teraz już wszystko jasne? Dla mocno wgryzionych w IV-ligowy temat pewnie tak. Ale tych, którzy nie są zorientowani w realiach, informujemy, że w sobotę zagramy z KS-em w Krasiejowie. No to czas na przedstawienie przeciwnika.

Jeszcze niedawno krasiejowianie należeli do ścisłej czołówki piłki opolskiej, gdy w latach 2008-2010 występowali w silnej III lidze opolsko-śląskiej. Do wiosny 2011 r. jednak nie przystąpili, gdyż po zakończeniu pierwszej rundy wycofali się z rozgrywek. Wiadomo, finanse. W jednej więc chwili stoczyli się na futbolowe opłotki, konkretnie do grupy I klasy okręgowej. Tam odgruzowali się dość szybko, już w pierwszym sezonie (2011/12) zajmując wysoką 5. lokatę. Rok później (2012/13) „Dinozaury” pewnie wywalczyły mistrzostwo (73 pkt., 100 zdobytych goli!), równoznaczne z awansem, tyle, że z promocji w Krasiejowie… zrezygnowano. Kolejna kampania (2013/14) osłabiła nieco morale zawodników i skończyło się na 7. miejscu. Z kolei w edycji 2014/15, po zajęciu 2. miejsca, które też daje awans, czerwono-czarni już nie odmówili i wrócili do IV ligi. W niej w sezonie 2015/16 zajęli dobrą 7. pozycję w 34 meczach gromadząc 54 punkty. Nasi sobotni rywale 16 meczów wygrali, 2 zremisowali i 12-krotnie przegrali, notując bilans bramkowy 62-51. Wtedy też doświadczyliśmy na własnej skórze, że to – jak i wcześniej – niewygodny rywal, jesienią przegrywając przy Pułaskiego 0-1, a w wiosennym rewanżu uzyskując cenny remis 2-2. Z kolei w kampanii 2016/17 odkuliśmy się już przeciwnikom, wygrywając 1-0 u siebie i w pechowych okolicznościach remisując w gościach 1-1. O tym jednak za chwilę. Dla krasiejowian ważne było, że na mecie sezonu zespół zajął 13. bezpieczną pozycję z dorobkiem 36 punktów (10-6-18, bramki 41-59) i o 2 „oczka” zdystansował namysłowskich czerwono-czarnych.

A skąd w ogóle przydomek „Dinozaury”? Ma on związek ze znaleziskami na tamtym terenie szczątków tych prastarych gadów z okresu paleontologicznego, datowanych na skromne 230 milionów lat. No i powstałym przy tej okazji „DinoParku”, czyli parku rozrywki.

Z „DINOZAURAMI” NA NOŻE

KS Krasiejów

NKS Start Namysłów

Zwycięstwa we wzajemnych meczach

5

6

Zwycięstwa, gdy gospodarzem był Krasiejów

3

2

Najwięcej goli we wzajemnych meczach

Sobota 3
Pinkawa 3

P.Pabiniak 5

Punkty w bieżącym sezonie (IV liga)

1

0

Bramki zdobyte w obecnym sezonie (IV liga)

2

2

Bramki stracone w bieżącym sezonie (IV liga)

9

8

Aktualna seria w IV lidze (licząc z poprzednim sezonem)

5 meczów bez zwycięstwa

8 meczów bez zwycięstwa


W dopiero co rozpoczęty sezon Start wszedł po prostu źle, ale pewną nadzieją jest dla nas fakt, że „Dinozaury” też nie zachwyciły. Za nimi trzy spotkania i na razie „zero” w rubryce „zwycięstwa”. Jeden zdobyty punkt, to z pewnością nie jest dorobek, który kogokolwiek w Krasiejowie satysfakcjonuje, więc nastawienie przed jutrzejszym bojem jest tam pewnie identyczne jak u nas – skoro rywal jeszcze nie wygrał, to trzeba to wykorzystać i jego bessę przedłużyć. I choćby z tego względu to będzie mecz bez kalkulacji. Jak zapowiadamy w tytule, właściwie to gra na noże, bo w takiej konfrontacji lepszy jest jeden zabity niż dwóch rannych… Wracając do aktualnych dokonań „Dinozaurów”, to Ci zaczęli od klęski 2-8 w Czarnowąsach. Niespodziewanie pierwsi trafili do siatki goście (Machnik 8’), ale to tak podrażniło „Sworę”, że w 12 minut odrobiła straty z nawiązką, prowadząc 3-1. Machnik w międzyczasie zdołał jeszcze skorygować w 54’ rezultat na 2-5, ale to było wszystko. Czarnowąsy natomiast grały do końca, więc Scisło w kolejnych 12 minut zdążył jeszcze upolować hat-tricka. To z pewnością nie był dobry dzień krasiejowian. W kolejnej grze KSK podejmował u siebie zawsze nieprzyjemnie dla rywali grający MKS Gogolin. Ale emocji w tym meczu było tyle, co na rybach i zakończyło się bezbramkowym rezultatem. Z dobrych sytuacji bramkowych naszych sobotnich rywali Wręczycki z bliska przestrzelił fatalnie przestrzelił, a w ostatniej minucie T.Mainka ostemplował poprzeczkę. Świetnie spotkanie spuentował trener przyjezdnych Adrian Pajączkowski, który podsumował, że mecz wyglądał tak, jakby spotkali się… głuchy ze ślepym. Wreszcie wtorkowy pojedynek podopiecznych Mateusza Pinkawy, czyli batalia w Graczach. Wiele emocji w tym spotkaniu także nie było, niemniej istotne dla Skalnika było to, że sięgnęli po pełną pulę, zwyciężając 1-0. A jedynego gola spotkania w 86’ zdobył Maryszczak.

2 gole zdobyte i aż 9 straconych, to nie są dobre statystyki na początku sezonu. Krasiejowianie zajmują 15. pozycję, ale pod względem bramkowym są nawet gorsi od Startu (my 2 gole zdobyliśmy przy 8 straconych). Czy to oznacza, że jutro wynik zakręci nam się wokół remisu? Nie można tego wykluczyć, choć jak wspomnieliśmy, przy takim rozstrzygnięciu pewnie żadna z drużyn nie będzie zadowolona. Obie nastawią się raczej na skuteczne wykończenie szans, które się pojawią.

Fot.: W trzech ostatnich grach Startu z Krasiejowem, namysłowianie nie dali się pokonać. [zdjęcie: Agnieszka Michalska]

 

Wiemy, co w ostatnich latach osiągali czerwono-czarni z Krasiejowa i wiemy też, jak wystartowali w nowych rozgrywkach. No to na koniec warto przyjrzeć się historii gier obu zespołów na poziomie okręgówki, IV i III ligi (bo tam się spotykaliśmy). Takich spotkań za nami już 14 i prawdę mówiąc, bilans oscyluje wokół remisu. Fakt, o jedną wygraną lepsi są namysłowianie, do tego z lepszym bilansem bramkowym, jednak na podstawie tej statystyki także trudno wskazać faworyta. Wgryzamy się więc głębiej, analizując, jak to wygląda pod kątem serii. Minimalną przewagę psychologiczną posiadają czerwono-czarni z Namysłowa, które w dwóch ostatnich grach nie dali się KS-owi pokonać (jesienny sukces 1-0 i wiosenne 0-0). „Dinozaury” ostatni raz wygrały w październiku 2015 r. przy Pułaskiego (1-0). Natomiast ich poprzednia domowa wygrana miała miejsce bardzo dawno temu, bo w 2009 r. Za to KS skasował wtedy NKS wynikiem 5-0! A kiedy w Krasiejowie wygrał Start? Też dawno, bo w maju 2008 r., gdy odnieśliśmy sukces 2-1 w dramatycznych okolicznościach (obie bramki zdobywając w ostatnich minutach gry). Wyjątkowo ciekawie wyglądają na tle krasiejowian dokonania Patryka Pabiniaka. Nasz snajper zaaplikował dotychczas rywalom 5 bramek, z których wszystkie uzyskał po przerwie. Mało tego, jedna padła w 74’, natomiast cztery pozostałe w ostatnich dziesięciu minutach. Poza tym w każdym meczu, w którym P.Pabiniak trafiał do siatki, Start nie przegrał (3 zwycięstwa i 2 remisy). No to bardzo byśmy chcieli, aby nasz czerwono-czarny „amulet” będzie także „mężem opatrznościowym” w sobotę. Równie interesujący jest fakt, że 3 bramki namysłowianom w krasiejowskich barwach strzelił Waldemar Sobota, były reprezentant Polski, a obecnie piłkarz FC Sankt Pauli Hamburg (2. Bundesliga).

Data

Historia ligowych gier NKS Start - KS Krasiejów (w nawiasach autorzy goli)

Wynik

Rozgrywki

03.11.2001

GTK Krasiejów* - NKS Start
(Zagwocki 2, Kowalczyk, L.Pabiniak, Medyk)

0-5

klasa W (5)

01.06.2002

NKS Start - GTK Krasiejów*
(Z.Pabiniak 3, Szota)

4-0

klasa W (5)

10.09.2005

NKS Start - Rajfel Krasiejów*
(Z.Pabiniak 36', Simlat 47', 83' - Ciupa 5'sam., Chojnacki 58')

3-2

IV liga (4)

03.05.2006

Rajfel Krasiejów* - NKS Start
(Grabowiecki 39'k, Sobota 61' - Zalwert 13')

2-1

IV liga (4)

14.10.2006

NKS Start - Rajfel Krasiejów*
(Simlat 68', Kozan 80' - Sobota 8', 81')

2-2

IV liga (4)

26.05.2007

Rajfel Krasiejów* - NKS Start
(Grendziak 30', Pudelko 45' - M.Raszewski 89'k)

2-1

IV liga (4)

29.09.2007

NKS Start - Rajfel Krasiejów*
(Rosiek 23' - Sapa 47', Kwietniewski 90+2'k)

1-2

IV liga (4)

04.05.2008

Rajfel Krasiejów* - NKS Start
(Pinkawa 11' - P.Pabiniak 84'k, Hołub 90+1')

1-2

IV liga (4)

22.08.2009

Rajfel Krasiejów* - NKS Start
(Włoch 2', Noga 50', Dziambor 52'w, 66', Pietraczyk 67'g)

5-0

III liga (4)

03.04.2010

NKS Start - KS Krasiejów
(P.Pabiniak 90+2’g)

1-0

III liga (4)

24.10.2015

NKS Start – KS Krasiejów
(Oblicki 12’)

0-1

IV liga (5)

25.05.2016

KS Krasiejów – NKS Start
(Kubiciel 66’, Pinkawa 70’ – Lavrinenko 13’, P.Pabiniak 89’)

2-2

IV liga (5)

13.08.2016

NKS Start – KS Krasiejów
(P.Pabiniak 74’w)

1-0

IV liga (5)

25.03.2017

KS Krasiejów – NKS Start
(Pinkawa 90+4’ – P.Pabiniak 86’)

1-1

IV liga (5)

19.08.2017

KS Krasiejów – NKS Start

???

IV liga (5)

 

* - KS Krasiejów wcześniej występował pod nazwą GTK oraz Rajfel

UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)

 

Bilans ligowych gier:
NKS START - KS Krasiejów

Mecze

Z

R

P

Bramki

DOM

7

4

1

2

12-7

WYJAZD

7

2

2

3

12-13

RAZEM

13

6

2

5

24-20


W sobotę dojdzie do pojedynku na tzw. przełamanie. Namysłowianie przełamali we wtorek bramkową niemoc i po 5 meczach posuchy w końcu zdobyli bramkę (nawet dwie). Natomiast w dalszym ciągu czekamy na zwycięstwo, bo nasz obecny bilans, to 8 kolejnych gier bez zwycięstwa (w tym 7 porażek!). Rywale? Ci od 5 spotkań nie potrafią wykazać swojej wyższości w IV lidze (w tym 2 porażki), więc będą przed pierwszym gwizdkiem minimalnym faworytem. Statystyka jednak w piłkę nie gra, o czym się niejednokrotnie przekonaliśmy. Dlatego liczymy, że to jednak bessa namysłowian znajdzie swój epilog i będziemy mogli spojrzeć w sobotni wieczór w tabelę, nie oglądając już NKS-u w roli „czerwonej latarni”.

Mecz KS Krasiejów – Start Namysłów (w ramach 4. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 19.08.br.) na obiekcie przeciwników. Początek gry zaplanowano na godz. 17:00, a w roli arbitra głównego zobaczymy Pana Łukasza Kulesę z KS Opole. Zainteresowanych tym bojem serdecznie w imieniu gospodarzy zapraszamy. Bo walki i zaciętości z pewnością nie zabraknie. [KK]

 

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy