Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Poświętować w święto

Odsłony: 760

 

Wśród kibiców czerwono-czarnych nastroje dalekie od choćby przyzwoitych, a przecież IV liga opolska dopiero co wystartowała. Problem kiepskiego samopoczucia, to oczywiście wyniki uzyskane przez drużynę w dwóch pierwszych kolejkach. W premierze Start niespodziewanie uległ u siebie beniaminkowi z Kolonowskiego (0-1), natomiast w ostatni weekend zebraliśmy razy w Krapkowicach, gdzie miejscowy KS wygrał 3-0. Siłą rzeczy nie ma się z czego cieszyć, bo nie dość, że z zerowym dorobkiem punktowym otrzymaliśmy do ręki tzw. „czerwoną latarnię”, to jeszcze po stronie zysków mały całe bramkowe zero. Za nami 180 minut sezonu, a nasi chłopcy raptem kilka razy zagrozili bramkarzom konkurentów. A jeśli weźmiemy pod uwagę końcówkę poprzedniego sezonu (co w obecnej sytuacji jest całkiem zasadne), to problem staje się już głęboki. 5 meczów bez zdobytego gola jednoznacznie wskazuje na główną przyczynę ostatniej pozycji w IV-ligowym rankingu. Nie strzelamy goli, to nie wygrywamy (czytaj: przegrywamy). Ale bardziej smuci, że w ofensywie nie prezentujemy dostatecznych walorów, które pozwoliłyby na choćby urzędowy optymizm. Nie jest dobrze w Starcie namysłowskim i trener Zalwert musi się mocno postarać, aby dotrzeć do nóg i zwłaszcza głów piłkarzy. Jasne, mamy młody zespół, który doświadczenie dopiero zdobywa. Poza tym nie wystąpiliśmy we wspomnianych meczach w optymalnym składzie. No, ale konkurencja już na początku chce nam uciekać, więc wielkiego pola manewru nie mamy. Po prostu dziś trzeba zrobić wszystko, aby w końcu odbić się od dna i zapunktować. Ale czy jest to możliwe w starciu z bardzo solidnym w ostatnich latach Po-Ra-Wiem Większyce? Na tak postawione pytanie próbujemy odpowiedzieć w kolejnych akapitach.

POŚWIĘTOWAĆ W ŚWIĘTO

NKS Start Namysłów

Po-Ra-Wie Większyce

Zwycięstwa we wzajemnych meczach

3

4

Zwycięstwa, gdy gospodarzem był Start

1

2

Najwięcej goli we wzajemnych meczach

P.Pabiniak 3

Chojnowski 2
Jędrzejczyk 2

Punkty w bieżącym sezonie

0

1

Bramki zdobyte w bieżącym sezonie

0

2

Bramki stracone w bieżącym sezonie

4

4

Aktualna seria w IV lidze (licząc z poprzednim sezonem)

5 meczów bez zdobytego gola

2 mecze bez zwycięstwa


Najpierw tytułem wstępu kilka zdań o historii naszych rywali, których oczywiście przy okazji wcześniejszych gier już przedstawialiśmy. Ale warto zrobić to po raz kolejny, bo większyczanie mają ciekawą historię. Ludowy Klub Sportowy Po-Ra-Wie założony został w 1983 roku, choć początek futbolu na tych terenach sięga 1907 roku! W futbol (a wtedy fussball) gra się więc w tych okolicach już 110 lat. Oczywiście drużyna nie nazywała się LKS-em Po-Ra-Wie. Bo o ile pierwszy człon powstał pewnie po II Wojnie Światowej, to tajemniczy skrót Po-Ra-Wie na początku lat 80-tych. A co oznacza? To pierwsze litery trzech miejscowości, które połączyły wspólne siły na rzecz piłki nożnej, tj. (patrząc od południa) Pociękarb (185 mieszkańców), Radziejów (186 osób) oraz największe z nich Większyce (1055 mieszkańców, wszystkie dane za http://www.mapa.szukacz.pl). Można również spotkać się z zapisem nazwy „Porawie”, jednak u źródła ustaliliśmy, że nie jest on poprawny.

LKS, to na swój sposób unikalna drużyna. Ba, potraktować ją nawet można jako pionierów w budowaniu klubów o charakterze gminnym (od paru lat naśladowców spotkać można też w Łubnianach czy Kietrzu). Tymczasem pomysł na integrację w jeden organizm powstał we wspomnianych miejscowościach ponad 40 lat temu! I trzeba przyznać, że Po-Ra-Wie nieźle na tym wychodzi. W końcu 5 lat temu (2012 rok) stało się pierwszą siłą we własnej gminie i nie zamierza(ło) na tym poprzestać. Najpierw zdetronizowała silniejszego i zasłużonego rywala z Reńskiej Wsi (mowa o Śląsku założonym w 1911 roku), a 3 lata później stała się pierwszą siłą powiatu Kędzierzyn-Koźle, co oznacza detronizację Chemika! 

Fot.: W siedmiu dotychczasowych grach Start - Po-Ra-Wie zawsze padało rozstrzygnięcie. A jak będzie dzisiaj?
[zdjęcie: Artur Musiał/StartNamyslow.pl]

 

Spójrzmy jednak na teraźniejszość, bo to obecne dokonania stanowią o rozpoznawalności do niedawna anonimowego teamu. W czerwcu 2014 roku zespół naszych dzisiejszych rywali zanotował największy sukces w historii, zapewniając sobie awans do IV ligi opolskiej, gdzie gra już trzeci rok z rzędu. W premierze (2014/15) LKS zajął znakomite 4. miejsce, w 34 spotkaniach gromadząc 58 punktów. I co dla tamtej społeczności ważne, Po-Ra-Wie okazało się wtedy najlepszą jedenastką powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, o jedno „oczko” dystansując Chemika, czyli zespół z wielkimi tradycjami! To było wydarzenie bez precedensu. Mówi się, że drugi sezon dla beniaminka jest najtrudniejszy, tymczasem w kampanii 2015/16 Po-Ra-Wie właściwie nie obniżyło lotów, na koniec rozgrywek plasując się na 6. miejscu z sumą 56 punktów. Różnicę punktową względem tej z sezonu wcześniejszego można zakwalifikować do tzw. błędu statystycznego. Ważne dla tej małej społeczności, że znów ich drużyna okazała się lepsza od możnych z Kędzierzyna, którzy zajęli dopiero 11. pozycję. No i wreszcie edycja ostatnia (2016/17). W niej rezydencji stadionu kozielskiej Odry upolowali swoistego hat-tricka, za jaki uznać trzeba trzecie z rzędu uplasowanie się wyżej od Chemika. Tym razem Po-Ra-Wie odniosło swój największy sukces w historii, kończąc IV ligę na najniższym stopniu podium. Aż 72 punkty zgromadzone w 34 meczach z tytułu 22 zwycięstw, 6 remisów i 6 porażek mają swoją wymowę. Do tego dodać też trzeba bardzo dobry stosunek bramek 76-44. A „Chemicy”? Ci uplasowali się aż 11 pozycji dalej (na miejscu 14-tym), więc nawet nie ma sensu pisać, co muszą przeżywać fani z Kuźniczki…

Wydaje się, że nasi dzisiejsi goście muszą być faworytem meczu, tym bardziej, że Start zaprezentował się w poprzednich rozgrywkach odrobinę… gorzej niż możni sąsiedzi Po-Ra-Wia z Kędzierzyna (15. miejsce i punkt mniej na koncie). Jeśli jednak spojrzymy w historię wzajemnych spotkań, to już tak wielkich obaw związanych z wynikiem mieć nie powinniśmy. Owszem, to drużyna, na którą musimy bardzo uważać, bo może bardzo wyrafinowanej piłki nie gra, ale jest niezwykle skuteczna. Dobrze też operuje piłką w środku pola, z czym my akurat mamy kłopoty. Ale wracając do historii, to za nami 7 takich meczów, z których 3 padły łupem NKS-u, a 4 Po-Ra-Wia. W bramkach idealny remis 8-8. Za to na boisku nigdy jeszcze do podziału punktów nie doszło. Jedyną naszą obawą przed godziną 17-tą jest fakt, że w poprzednim sezonie dwumecz padł w całości łupem większyczan. W Namysłowie LKS wygrał 1-0 po samobójczym trafieniu w ostatnich sekundach (90+1’) Kuby Adriana, natomiast w rewanżu, mimo prowadzenia od początku meczu, ostatecznie w końcówce komplet punktów straciliśmy. Bo co z tego, że w 13’ P.Pabiniak dał nam powody do radości, skoro w ciągu 4 minut (między 78’, a 82’) straciliśmy dwie bramki i znów obeszliśmy się smakiem? Te dwa spotkania dosyć wyraźnie wskazują determinację rywali w walce o punkty. Grają bezdyskusyjnie do końca, co w przypadku wspomnianych konfrontacji dało im aż 6 punktów w tabeli. Jeśli więc przed ostatnim kwadransem wynik będzie oscylował na granicy kontaktu lub remisu, to chłopcy Damiana Zalwerta będą musieli wzmóc swoją koncentrację do maksimum, aby nie powtórzyła się historia z edycji 2016/17.

Data

Historia gier NKS START – PO-RA-WIE WIĘKSZYCE

Wynik

Rozgrywki

04.09.2013

Po-Ra-Wie – NKS Start
(Zalwert 1’, P.Pabiniak 5’)

0-2

1/32 woj. PP

22.11.2014

NKS Start – Po-Ra-Wie
(Ka.Błach 38’w)

1-0

IV liga (5)

20.06.2015

Po-Ra-Wie – NKS Start
(Chojnowski 12’, 45’, Makowski 54’g – Samborski 31’k)

3-1

IV liga (5)

03.10.2015

NKS Start – Po-Ra-Wie
(P.Pabiniak 47’ – Jędrzejczyk 69’, 84’)

1-2

IV liga (5)

07.05.2016

Po-Ra-Wie – NKS Start
(Ciupa 80’, Wilczyński 89’)

0-2

IV liga (5)

22.10.2016

NKS Start – Po-Ra-Wie
(Adrian 90+1’g sam.)

0-1

IV liga (5)

31.05.2017

Po-Ra-Wie – NKS Start
(Szafarczyk 78’, Łebkowski 82’ – P.Pabiniak 13’)

2-1

IV liga (5)

15.08.2017

NKS Start – Po-Ra-Wie

???

IV liga (5)

 

UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)

 

Bilans gier: NKS START – PO-RA-WIE WIĘKSZYCE

Mecze

Z

R

P

Bramki

DOM

3

1

0

2

2-3

WYJAZD

3

2

0

2

6-5

RAZEM

6

3

0

4

8-8


Pora sprawdzić, co obecnie dzieje się w środowiskowym klubie spod Kędzierzyna-Koźla. Ten przygotowania do jesieni, jak większość konkurentów, rozpoczął w pierwszej połowie lipca. Jak już pisaliśmy, bardzo solidny zespół tym razem przystąpił do sezonu mocno przemeblowany. Zespół opuścił niemal komplet podstawowych obrońców, co oczywiście jest największym problemem drużyny. Wiadomo bowiem nie od dziś, że skład buduje się od tyłu. Do tego defensywny pomocnik Kwiatkowski odszedł do Zdzieszowic, natomiast również pewny placu na boisku Atroszko znalazł przystań w Starowicach. Trener Mariusz Janik nie ukrywa, że to spory problem, ale na pewno przez to drużyna się nie podda. W miejsce ubytków chcą w Większycach postawić na młodzież, zresztą wielkiej alternatywy nie mają. No i co istotne, również w ofensywie powstała spora wyrwa, gdyż kreatywny Ściański wybrał ofertę Polonii Nysa.

Ta zmiana warty i zestrajanie nowych twarzy ze starymi odbiła się LKS-owi na inaugurację. Owszem, Po-Ra-Wie wyszło na prowadzenie w Gogolinie (gol Szafarczyka w 15’), ale później do głosu doszli także odmienieni kadrowo rywale i strzelili 3 gole. Od momentu straty drugiej bramki goście z Większyc mocno ruszyli na MKS, ale ten mądrze się bronił, a w doliczonym czasie gry dobił trzecim trafieniem. Stąd ostatecznie 3-1 wygrali gogolinianie. Podrażnieni porażką w premierze, w 2. kolejce zawodnicy Po-Ra-Wia przystąpili do meczu ze Skalnikiem z mocnym postanowieniem rehabilitacji. Postanowienie nie było bezzasadne, bo przecież pierwszy mecz graczanie przegrali aż 0-6 z Krapkowicami. Tymczasem po ostatnim gwizdku niedosyt zapanował i w Po-Ra-Wiu i w drużynie Skalnika, co oznacza, że obie jedenastki pogodził remis (1-1). Mimo wszystko więcej powodów do niezadowolenia mieli większyczanie, bo nie dość, że w 81’ objęli prowadzenie (bramka Jędrzejczyka), to w przedostatniej minucie dali sobie zwycięstwo wydrzeć za sprawą trafienia Chodorskiego. No i koniecznie trzeba wspomnieć, że dodatkowo żółto-czarni zmarnowali w 73’ rzut karny (strzał Kierdala obronił golkiper Skalnika Dudzik). A mało brakło, żeby w doliczonym czasie nawet punkt wypadł im z rąk. Na szczęście Mateusz Blaucik zdołał zatrzymać strzał z bliska graczanina Hracy.

Dziś czeka Start niełatwy pojedynek. Goście będą za wszelką cenę chcieli sobie odbić początkowe niepowodzenia, natomiast nasza młoda ekipa spróbuje w końcu strzelić bramkę (bramki?) i skasować 5-meczową niemoc. To punkt wyjścia nie tylko do wyzerowania licznika minut bez gola, ale przede wszystkim zapunktowania. Do tej pory nie padł remis między Startem i Po-Ra-Wiem, ale wykluczyć tego dziś nie można. Jasne, bardzo chcielibyśmy radować się z pierwszej wygranej w sezonie, bo dałaby ona nie tylko 3 „oczka”, ale i mentalnego kopa na najbliższą przyszłość. Jeśli jednak Start zagra konsekwentnie i uważnie w defensywie, do tego wykreuje kilka dobrych sytuacji, to wygrana będzie w jego zasięgu. Podstawa, to uniknąć też błędów indywidualnych, które są póki co, zmorą początku kampanii 2017/18.

Mecz Start Namysłów – Po-Ra-Wie Większyce (w ramach 3. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się dziś (tj. wtorek, 15.08.2017 r.) na Stadionie Sportowym w naszym mieście. Początek spotkania o godz. 17:00, które poprowadzi Pan Artur Chudala z Kolegium Sędziów w Opolu. Dziś dzień wyjątkowy, bo świąteczny. Obchodzimy Święto Wojska Polskiego, uchwalone na pamiątkę Bitwy Warszawskiej z 1920 r. w ramach wojny polsko-bolszewickiej. Byłoby pięknie, gdybyśmy po ostatnim gwizdku mieli powody w taki dzień (nomen omen) poświętować. No i jest to całkiem możliwe, pod warunkiem, że dyscyplina na murawie wśród czerwono-czarnych będzie dziś niczym… w wojsku. Do zobaczenia na stadionie! [KK]

 

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy