Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Zaczynamy walkę o punkty!

Odsłony: 2414

 

Sparingi, sparingami, ale kibice na całym świecie i tak zawsze czekają na pojedynki o stawkę. Nie inaczej jest też w Namysłowie, gdzie w niedzielę pojedynkiem z SG Crostwitz 1981 e.V. (z reprezentantem VII ligi niemieckiej przegraliśmy 2-3) zakończyliśmy okres wspomnianych gier kontrolnych. To już za nami, a przed nami tylko to, co tygrysy lubią najbardziej: walka o punkty! No to gwoli szybkiego podsumowania wspomnijmy, że z 5-ciu gier testowych czerwono-czarni 2 wygrali, 2 zremisowali i tylko 1 raz przegrali (właśnie z niemieckimi rywalami). Wcześniej zanotowaliśmy sukces 2-1 z IV-ligową Polonią Kępno (2-1) oraz 5-2 z WKS-em Wieluń (sieradzka okręgówka). A dodatkowo zremisowaliśmy też z IV-ligowym LZS-em Gronowice (2-2) oraz Żubrami Smarchowice Śląskie (1-1, opolska klasa kręgowa). Bilans jest więcej dodatni, choć nikt nie będzie na tej podstawie oceniał potencjału czerwono-czarnych. Owszem, graliśmy raz lepiej, raz gorzej, przede wszystkim testując nowe rozwiązania taktyczne (jesienią podopieczni Damiana Zalwerta preferować mają ustawienie 1-3-5-2). Taktyka jednak sama nie gra, więc możemy przyjąć w ciemno, że dostosowana została pod obecne możliwości zespołu. Ale kto wie czy to też nie element zaskoczenia dla konkurencji, z którą od trzech sezonów regularnie w IV lidze walczymy? Na tak postawione pytania odpowiedzi w najbliższych tygodniach jednoznacznych nie uzyskamy. Głębsza refleksja czy analiza, to czas rzędu paru miesięcy. Bądźmy jednak cierpliwi, wierząc, że decyzja sztabu trenerskiego jest w pełni przemyślana i przyniesie punktowe owoce. Na obecną chwilę skupiamy się tylko na sobocie i premierze IV ligi opolskiej przy Pułaskiego 5. Tak się składa, że to Start Namysłów wraz z Unią Kolonowskie dostąpią zaszczytu inauguracji. Niemal wszystkie mecze 1. kolejki zaplanowano na godz. 17:00. Niemal, bo nasze spotkanie rozegrane zostanie wcześniej – już o godz. 11:00. Możemy być więc świadkami pierwszej bramki sezonu, pierwszych kartek i zmian w sezonie, a w przypadku zwycięstwa jednej z drużyn, także pierwszego lidera (co najmniej do godz. 18:50, gdy będą się kończyć pozostałe zawody). Sprawdźmy zatem, co może nas czekać na inaugurację. Przed Wami zapowiedź rywalizacji czerwono-czarnych z Unią.

Uniści, to w pewnym sensie ewenement na skalę Opolszczyzny. Bo inaczej nie można nazwać klubu, który przez 11 sezonów z rzędy rywalizował na poziomie klasy okręgowej (zawsze w grupie I). Na szczęście dla tamtejszych kibiców, w ostatnich latach bardzo solidny zespół przeważnie górnej połówki tabeli postanowił przerwać ten impas i zaszturmować bramy IV ligi. I sztuka ta w pełni się niebiesko-białym udała, bo w czerwcu – na mecie sezonu – drużyna z Kolonowskiego radowała się z tytułu mistrzowskiego, równoznacznego z tak oczekiwanym awansem, pierwszym w historii na poziom IV ligi. W 30 spotkaniach Unia zgromadziła 64 punkty, na które złożyło się 18 zwycięstw, 10 remisów i tylko 2 porażki. Uniści przegrali jedynie w Chróścicach (1-3) oraz Grodkowie ze spadkowiczem GKS-em (1-3), co było nie lada sensacją. Bilans bramkowy zespołu, to 70 goli zdobytych przy 31 straconych. Co ważne w kontekście soboty – nasz pierwszy rywal skończył sezon bez porażki na własnym terenie (bilans 12-3-0, bramki 42-12), więc nie musimy się obawiać nieprzyjaznego terenu, bo… gramy przed swoją publiką.

Ekipa dowodzona z ławki przez Kazimierza Kucharskiego solidnie uczciła awans we własnym gronie, po czym udała się na zasłużony odpoczynek. Ale nie na długo, bo do zajęć wróciła 11 lipca. Nie ma tam wielkich słów o wygórowanych celach. Ot, zwykły rozsądek i spokój, bez zbędnej napinki znanej nam choćby z lokalnego podwórka. Klub z miasteczka liczącego nieco ponad 3 tysiące mieszkańców (powiat strzelecki) ma jeden zasadniczy cel – powalczyć o utrzymanie. Jeśli się uda, będzie radość. A jeśli – odpukać – noga w nowym towarzystwie powinęłaby się – płaczu tym bardziej nie będzie. To zespół, w którym dokonane latem zmiany można ująć mianem „kosmetycznych”. W dużym stopniu jedenastka, która awans wywalczyła, w nagrodę dostanie szansę pokazania swoich umiejętności w najwyższej lidze województwa. Na pewno sporym osłabieniem jest odejście z zespołu doświadczonego Pawła Wróblewskiego, który przeszedł do Małejpanwi Ozimek. Do tego wypadł ze składu dobrze znany Szymon Reimann, który na skutek paskudnego złamania nogi może pauzować nawet 2 lata. Z kolei z racji obowiązków zawodowych, w nieregularnym treningu jest Adam Dudarewicz. Proza życia nie jest więc tam różowa. W Kolonowskich z racji całkowicie amatorskiego statusu (dokładnie jak w naszym klubie) nikt nie zamierzał dać się porwać w transferowy wir szaleństwa, bo zwyczajnie brakuje tam środków. Gospodarski sumpt, to podstawa. Niemniej pojawiło się kilka nowych twarzy, jak Piotr Ostrowski (z juniorów Odry Opole), Krzysztof Soszka z LZS-u Grodziec czy dwójka ze Stali Zawadzkie: Cezary Kowalczyk i Dawid Pawelec. A w tym tygodniu miał być też dograny temat przejścia do Unii jednego z piłkarzy Gazownika Wąwelno. Na ile to wystarczy? O tym kibice niebawem się przekonają.

ZACZYNAMY WALKĘ O PUNKTY!

NKS Start
Namysłów

Unia
Kolonowskie

Zwycięstwa we wzajemnych meczach

1

1

Zwycięstwa, gdy gospodarzem był Start

-

-

Najwięcej goli we
wzajemnych meczach

Smolarczyk 2

4 zawodników po 1

Aktualna seria (licząc poprzedni sezon)

5 meczów bez zwycięstwa

7 meczów bez porażki


Mniej zorientowani fani może i średnio kojarzą unistów, dlatego śpieszymy poinformować, że nie jest to dla nas rywal zupełnie anonimowy. Fakt najistotniejszy, to ten, że z Unią nie zagramy pierwszego meczu w historii. Zdarzyło się nam już skonfrontować z niebiesko-białymi dwukrotnie, a premierowy mecz odbył się 27.08.2014 r. w ramach rywalizacji pucharowej (w 1/32 finału). W Kolonowskim wygraliśmy 2-0 po golach Smolarczyka (28’) i Samborskiego (70’). Mimo występu w nieco rezerwowym zestawieniu nasi ulubieńcy mieli mecz pod kontrolą. Ale spacerkiem to spotkanie nie było. Gwoli statystycznej ścisłości dodajmy jeszcze, że premierowa w ogóle konfrontacja piłkarzy Namysłowa i Kolonowskiego miała miejsce w listopadzie 2012 r. Wtedy to w klasie okręgowej nasze rezerwy uległy Unii na wyjeździe 2-3. Do rewanżu jednak nie doszło, gdyż z uwagi na problemy finansowe ekipa rezerw wiosną została wycofana z rozgrywek. I co ciekawe, tylko dzięki rezygnacji Startu II Namysłów z gry, w sezonie 2012/13 drużyna z Kolonowskiego… utrzymała się w okręgówce. A drugie spotkanie? Do niego doszło rok później – 9 września 2015 r. Wtedy zmierzyliśmy się z niebiesko-białymi na poziomie 1/16 pucharowego finału i nasze nastroje były po spotkaniu zgoła odmienne. Uniści zdeklasowali namysłowian, wygrywając aż 4-1, co oczywiście nie było dla nas powodem do chwały. Wynik w 15’ otworzył Molendowski, ale za 3 minuty wyrównał Smolarczyk. Niestety, w 27’ Kruk głową sfinalizował dośrodkowanie z wolnego i znów byliśmy na musiku. Kolonowskie grało wyrachowaną piłkę, po przerwie czekając, co zrobią czerwono-czarni. Ale eksperymentalnie zestawiony i bardzo słabo grający NKS nie zrobił nic, więc w 57’ Reimann z wapna strzelił dla rywali trzeciego gola. Dobił nas natomiast w 87’ Włoch, ustalając rezultat, który mocno nas skompromitował i oczywiście poszedł w świat. Wypadałoby się więc naszym przeciwnikom skutecznie za kilkanaście godzin zrewanżować. Ale o tym, że nie będzie to zadanie łatwe, nawet nie musimy przekonywać.

Jak wspomnieliśmy na wstępie, dla założonej w 1947 roku Unii miniony sezon był jedenastym z rzędu (!) na poziomie klasy okręgowej (patrz infografika). Piękny więc prezent sprawił sobie ten klub na 70-tą rocznicę założenia. Analizując dokonania rywali we wspomnianej dekadzie, trzeba przyznać, że to zespół naprawdę solidny. Na tym poziomie rozgrywkowym mało która ekipa może się bowiem pochwalić aż taką stabilizacją. A jeśli dodamy do tego fakt, że awans wywalczyły również niebiesko-białe rezerwy (do klasy A), to obraz sukcesu będzie pełny.

Fot.: W roku 70-lecia założenia Unia Kolonowskie - awansując do IV ligi - odniosła swój największy sukces w historii.
[zdjęcie: www.unia.kolonowskie.pl]

 

Do nowej kampanii drużyna z Kolonowskiego przygotowywała się na swoim obiekcie, w zależności od zaplanowanego harmonogramu, trenując 3-4 razy w tygodniu. Za nimi łącznie 5 gier kontrolnych, w których nie zabrakło goli. Unia zaczęła od wygranej 3-2 z LZS-em Mechnice (przeciwnikowi z okręgówki gole strzelali Mariusz Spałek, Adam Koj i Paweł Wróblewski). Następny rywal z klasy W także został odprawiony z kwitkiem. To Śląsk Łubniany rozbity przez niebiesko-białych aż 5-0 (hat-trick Mariusza Spałka oraz trafienia Kacpra Cieśli i zawodnika testowanego). W trzeciej potyczce Unia znalazła pogromcę. Byli nim gracze Naprzodu Jemielnica (znów klasa okręgowa), którzy zwyciężyli 3-2 (gole dla Unii: Adam Koj i Adrian Dandyk). Gra nr 4, to z kolei rywalizacja ze Startem Dobrodzień (klasa A), zakończona wynikiem 2-2 (bramki: Jakub Włoch i Kacper Cieśla). W weekend rywalem drużyny Kazimierza Kucharskiego był IV-ligowy KS Krasiejów, z którym zespół zremisował 1-1 (Mariusz Spałek). Natomiast w ostatni wtorek Unia wygrała 2-1 ze Startem Jełowa, tegorocznym beniaminkiem okręgówki (2 gole Mariusza Spałka).

Zapytany przez nas o sobotę trener Kazimierz Kucharski dosyć sugestywnie odpowiedział: - Patrząc po wiosennej rundzie IV ligi, gdy Start ukończył ją na jednej z końcowych pozycji w tabeli, nie jedziemy do Namysłowa z obawami. Wiemy, na co na stać. Oczywiście twardo stąpamy po ziemi, więc zakładamy, że z ośmioma zespołami z drugiej części tabeli IV ligi możemy realnie walczyć. Myślimy o uzyskaniu zdobyczy punktowej w Namysłowie. Trzy punkty byłyby pełną szczęścia, ale cel minimum to punkt.

Na kogo namysłowianie powinni szczególnie uważać? Generalnie na... Unię, jako zespół. Na pewno jednak trzeba zwrócić uwagę na Mariusza Spałka, który w sparingach zaprezentował znakomitą skuteczność (5 goli w 5 grach).

Nie ma się co oszukiwać. Goście wyjdą na namysłowską murawę, aby powalczyć o zwycięstwo. Możemy przyjąć, że Unia zagra uważnie i bez szczególnych szarż w ofensywie, ale na pewno też bez żadnej bojaźni. Namysłowianie? No cóż, z perspektywy kibica oczekujemy naturalnie niechby i skromnego, ale sukcesu. Podstawa, to oczywiście zwycięstwo, którym nie tylko dobrze zaczęlibyśmy sezon, ale i zakończyli 5-meczową bessę z końcówki poprzednich rozgrywek. Z kolei Uniści będą chcieli za wszelką cenę utrzymać swoją passę gier bez przegranej, która dziś wynosi 7 spotkań. Kto z tej batalii wyjdzie bez szwanku? A może obie ekipy pogodzi remis? Na to pytanie odpowiedź poznamy już w sobotę około godziny 13-tej.

Mecz Unia Kolonowskie – Start Namysłów, w ramach 1. kolejki IV ligi opolskiej, odbędzie się jutro (tj. sobota, 05.08.br.) na Stadionie Sportowym przy Pułaskiego 5 w Namysłowie. Początek rywalizacji zaplanowano na wczesną godz. 11:00. W imieniu gospodarzy serdecznie na to spotkanie zapraszamy. Liczymy na kilka goli i dobre nastroje czerwono-czarnych po spotkaniu. Hej Start! [KK]

 

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy