Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Klucz do utrzymania

Odsłony: 3410

Ostatnie tygodnie nie są zbyt udane dla piłkarzy namysłowskiego Startu. Po zmianie na stanowisku trenerskim podopieczni Damiana Zalwerta zdołali zanotować dwa zwycięstwa z rzędu. Tymczasem w wyniku perturbacji ze składem, rezultaty trzech ostatnich spotkań mocno czerwono-czarnych kibiców przygnębiły. Ale inaczej być nie mogło, bo mówimy o komplecie porażek. To bardzo niepokojąca wiadomość, mimo że w każdym przypadku można było uniknąć przegranych (wszystkie poniesione różnicą jednej bramki). Pewnym pocieszeniem jest fakt, że do zakończenia rozgrywek IV ligi pozostały już tylko dwie kolejki, a namysłowianie wciąż mają wszystko w swoich nogach. Na obecną chwilę plasujemy się na ostatnim bezpiecznym miejscu (nr 15) i granica kolejnego błędu sprowadzona została do absolutnego minimum. Właściwie nie powinniśmy się już potknąć, aby przed kolejnymi spotkaniami nie drżeć o utrzymanie. Nie jest dobrze, ale nie jest też tragicznie. Z trudnej sytuacji możemy wyjść obronną ręką, ale warunkiem koniecznym jest teraz zdobycie punktów z kolejnym przeciwnikiem. Soboty i spotkania z KS-em Krapkowice (porażka 0-1) nie ma co rozpamiętywać, bo ten już za nami i nic nie wskóramy. Tym bardziej, że nie ma na to zwyczajnie czasu. Dziś bowiem kolejny bój o punkty. Bój przedostatni, od którego zależeć może naprawdę bardzo wiele. W Namysłowie podejmiemy silny MKS Gogolin i to może być spotkanie na wagę utrzymania lub… spadku. Tak, tak, to nie pomyłka – presja przed tym meczem spoczywa na graczach NKS-u ogromna. Ale mimo obecnych trudności, kibice Startu wierzą, że uda się ich zespołowi pokonać trudności oraz psychologiczny aspekt sporego obciążenia i po meczu będziemy mogli odetchnąć. A czy głęboko? To zależy od rozstrzygnięć na innych boiskach. Nie przedłużając, zapraszamy do zapoznania się z przedostatnią meczową zapowiedzią sezonu.

KLUCZ DO UTRZYMANIA NKS Start Namysłów MKS
Gogolin
Zwycięstwa we wzajemnych meczach na poziomie IV ligi 2 9
Zwycięstwa, w IV lidze gdy gospodarzem był Start 1 3
Najwięcej goli we wzajemnych meczach P.Pabiniak 3 R.Jończyk 4 Gozdek 4
Punkty w bieżącym sezonie 33 49
Bramki zdobyte w bieżącym sezonie 40 54
Bramki stracone w bieżącym sezonie 50 43
Aktualna seria w IV lidze 3 porażki 5 gier  wyjazdowych bez wygranej


MKS Gogolin, to jeden z tzw. „żelaznych IV-ligowców”. Założony w 1947 roku klub (wcześniej jako Jedność oraz Budowlani) w 1989 r. nieoczekiwanie upadł. Ale w 1992 r. reaktywowano go pod obecną nazwą. Gogolinianie szybko zameldowali się właśnie w IV lidze, w której być może graliby nieprzerwanie, gdyby nie rezygnacja z występów po rundzie jesiennej w 2006 r. W efekcie kolejną kampanię zaczynali w klasie A i parę kolejnych lat zajęło im, zanim ponownie trafili do najwyższej ligi Opolszczyzny (2012 r.). W międzyczasie przydarzył im się jeszcze spadek do okręgówki, z której (2014/15) od razu jednak wparowali ponownie do ich jak najbardziej naturalnego (obecnego) środowiska. W poprzedniej kampanii (2015/16) zespół ten w roli beniaminka spisał się przyzwoicie, ostatecznie zajmując 12. pozycję. W 34 meczach zgromadził 41 punktów, na które złożyło się 11 zwycięstw, 8 remisów i 15 porażek. Stosunek goli żółto-czarni zanotowali wówczas dodatni, a wyniósł on 46-43. Siłą rzeczy w Gogolinie plan był jasny – znaleźć się możliwie szybko w bezpiecznych rejonach tabeli, aby na koniec rozgrywek niepotrzebnie się nie stresować. I trzeba przyznać, że zespół prowadzony przez Adriana Pajączkowskiego jak najbardziej spełnił oczekiwania działaczy i kibiców. Równa forma przez niemal całe rozgrywki i w związku z tym, bardzo pewne utrzymanie, które nasz dzisiejszy rywal zagwarantował sobie kilka tygodni temu. W praktyce to jedna z lepszych drużyn tegorocznego sezonu. Obecnie MKS zajmuje 7. pozycję, w 32 spotkaniach uzyskując 49 punktów. To naprawdę bardzo dobry dorobek. Gogolinianie 15 meczów wygrali, do tego 4 zremisowali i 13 przegrali. Dotychczas strzelili rywalom 54 bramki, podczas gdy sami dopuścili do utraty 43 goli. Już te fakty świadczą o tym, z jak wymagającym przeciwnikiem przyjdzie nam się dziś mierzyć.

Teoretycznie, to Gogolin będzie dziś faworytem. Ale gdy rozbijemy dokonania rywali na domowe i wyjazdowe, to nadzieja na dobry wynik NKS-u jednak się pojawia. Na swoich śmieciach żółto-czarni generalnie nie dają sobie w kaszę dmuchać (11-2-3, bramki 33-17), ale w delegacji już tak dobrze im nie idzie. Za MKS-em 16 takich meczów, a sukces zanotowali raptem w czterech. Do tego 2 razy zremisowali i 10-krotnie przegrali. W bramkach wygląda to lepiej, bo 21 po stronie zysków i 26 po stronie strat. Co istotne, MKS od 5-ciu spotkań nie potrafi w gościach wygrać. W tym czasie wywalczył tylko 1 punkt, po delegacyjnym remisie 1-1 w… Namysłowie z Agroplonem. W oparciu o przytoczoną statystykę można odnieść wrażenie, że podopieczni trenera Pajączkowskiego sporo ze swej wartości tracą w momencie, gdy Gogolin opuszczają. Co oczywiście nie oznacza, że możemy już zacierać ręce na ewentualny sukces. Ten jest możliwy, ale tylko pod warunkiem pełnej koncentracji i stuprocentowego zaangażowania w 90 czekających czerwono-czarnych minut.

Fot.: MKS Gogolin (żółto-czarne stroje) to wyjątkowo niewygodny dla Startu Namysłów rywal.
[zdjęcie: www.tygodnik-krapkowicki.info]

 

MKS zapewnił już sobie utrzymanie, ale w bieżących rozgrywkach cały czas stara się grać bezkompromisowo. Obecnie notuje serię 5-ciu spotkań bez remisu, w których 2-krotnie wygrał i 3 razy przegrał. Postanowiliśmy przeanalizować każde z tych spotkań, aby w sposób maksymalnie pełny zobrazować aktualną formę przeciwników.

20 maja MKS wygrał z nyską Polonią 2-0. Niepewni jeszcze wtedy swego nysanie nie zdołali w Gogolinie zapunktować, choć nie grali źle (nastawieni na defensywę) i sytuacje bramkowe stwarzali. Tyle, że to gospodarze byli zespołem skuteczniejszym i sięgnęli po sukces. Długo jednak kibice goli nie oglądali. Wynik w 67’ otworzył Ofiera po stałym fragmencie, przez co… otworzył także grę. No, a jak się Poloniści odkryli, to w ostatniej minucie meczu miejscowi pognębili ich skutecznie sfinalizowaną kontrą przez Bottę.

Wiosenną rewelację (bo tak tegoroczne dokonania w pewnym momencie należało określić) zatrzymał jednak dość niespodziewanie KS Krasiejów, który tydzień później wygrał 4-2. Po zawodach coach Pajączkowski nie ukrywał, że z postawy swoich chłopaków zadowolony nie był. Jak sam stwierdził „Wygrał zespół, który bardziej chciał wygrać. Gracze Krasiejowa byli bardziej zdeterminowani i lepiej zorganizowani, z kolei braki w umiejętnościach nadrabiali walką i chwała im za to”. Czyż mógłby nam się przytrafić lepszy komentarz… motywacyjny dla Startu? Jak na dłoni widać, że w tej lidze przy maksymalnym zaangażowaniu i walce można wygrać z każdym, co poniekąd szkoleniowiec rywali trafnie scharakteryzował. A wracając do gry, to po lepszym początku „Dinozaurów”, Ci objęli prowadzenie za sprawą Bonka, ale zaraz po przerwie wyrównał Dyczek. Niebawem Zmuda ponownie dał prowadzenie KS-owi, ale Dyczek i tym razem (z wapna) skutecznie odpowiedział. Krasiejowianie uciekali, goście ich wynikowo gonili. Gdy w 77’ Kostka strzelił na 3-2, wtedy MKS odsłonił się, żeby znów zniwelować straty. Ale w 88’ Słupik precyzyjnie skontrował i było po herbacie.

Ostatniego dnia maja do Gogolina przyjechał zagrożony Chemik, ale nic nie ugrał i do domu wracał z porażką 0-1 na koncie. Precyzyjniej rzecz ujmując, fatalnie spisujący się wiosną „Chemicy” zagrali całkiem dobre spotkanie i niewiele brakło, a wywalczyliby remis. Tyle, że w 68’ do ich siatki trafił Kocoń i nie potrafili już na tego gola skutecznie odpowiedzieć. Ważne dla kibiców Gogolina, że ich zespół zaksięgował wtedy 3 „oczka”.

3 czerwca MKS zagrał na boisku w Ozimku. Silna Małapanew wygrała 3-1, choć obserwatorzy meczu podkreślają, że MKS spisał się nieźle, ale dopiero po przerwie. W pierwszej części dominowali miejscowi, którzy do szatni schodzili przy wysokim prowadzeniu 3-0 (gole: Jaroszyński 5’, Kuchta 12’ i Wróblewski 31’ z karnego). „Suszarka” w szatni wyraźnie gogolinian obudziła, tyle, że poza samobójczym golem Górniaszka (50’) nic więcej nie ustrzelili. A okazji ku temu MKS miał i to kilka.

Wreszcie mecz z ostatniego weekendu. Kolejny wyjazd, tym razem do lidera z Głubczyc. Do przerwy kibice oglądali twardy bój, ale głównie toczący się w środku pola. Żółto-czarni (co ważne) starali się zagrażać Polonii głównie ze stałych fragmentów, na co oczywiście dziś wyczulamy. Zaraz po przerwie Mikołajczyk powinien dać prowadzenie gościom, tyle, że fatalnie przestrzelił i po kolejnych 30 sekundach zemściło się to na gogolinianach (gol Churasa w 63’). Gra gości posypała się, więc w 70’ dobił ich niezawodny Bawoł. Trener Pajączkowski wspominał po spotkaniu, że zadanie w Głubczycach utrudniła mu wydatnie absencja aż 7 piłkarzy wyjściowej jedenastki. A to oznacza, że skoro potencjalni zmiennicy walczyli długi czas jak równy z równym z liderem, to trzeba się po południu mieć wyjątkowo na baczności.

Uważać powinniśmy nie tylko z racji wiosennych dokonań MKS-u. W zestawieniu osiągnięć wiosennych wyraźnie widać, że rywale powalczą o wygraną nr 10, podczas gdy czerwono-czarni bardzo chcieliby sięgnąć po zwycięstwo nr 9, ale biorąc pod uwagę… cały sezon. Różnica jest więc zasadnicza.

IV LIGA OPOLSKA – TABELA WIOSNY 2017
L.P. Nazwa M. Pkt. Z. R. P. Bramki
1. Swornica Czarnowąsy 15 34 11 1 3 35-14
2. Polonia Głubczyce 15 32 9 5 1 36-18
3. LZS Agroplon Głuszyna 15 32 9 5 1 27-14
4. Małapanew Ozimek 15 31 10 1 4 41-24
5. MKS Gogolin 15 29 9 2 4 29-19
6. OKS Olesno 15 25 8 1 6 24-24
7. KS Krapkowice 15 24 7 3 5 18-16
8. Po-Ra-Wie Większyce 15 24 6 6 3 29-21
9. LZS Starowice Dolne 15 22 7 1 7 28-20
10. Polonia Nysa 15 22 7 1 7 27-25
11. KS Krasiejów 15 21 6 3 6 24-25
12. Skalnik Gracze 15 20 6 2 7 18-24
13. Start Namysłów 15 14 3 5 7 18-23
14. LZS Kup 15 13 3 4 8 15-19
15. TOR Dobrzeń Wielki 15 12 3 3 9 18-27
16. Chemik Kędzierzyn-Koźle 15 10 2 4 9 11-23
17. LZS Piotrówka 15 10 3 1 11 17-56
18. Pogoń Prudnik 15 5 1 2 12 16-39


Gości trzeba szanować również ze względów historycznych. Tak się składa, że o IV-ligowe punkty zagramy z Gogolinem po raz 14-ty. Znamy więc możliwości konkurenta więcej niż dobrze. Niestety, to dla nas przeciwnik wyjątkowo niewygodny, z którym udało nam się wygrać ledwie 2-krotnie. Do tego notowaliśmy też raptem 2 remisy. W pozostałych 9 grach górą był MKS. Jeśliby więc goście dziś nas ograli, to zwycięstwo nr 10 odnotują także w pojedynkach Start – MKS. A tego zdecydowanie wolelibyśmy uniknąć. Pewnym pocieszeniem niech jednak będzie fakt, że w ostatniej z namysłowskich gier chłopcy sięgnęli po premierowe domowe zwycięstwo (kwiecień 2016 r.), które zapewnił nam Oleksandr Lavrinenko. Dziś za powtórkę rezultatu dalibyśmy naprawdę wiele… No to dopełnijmy, że jesienią nie mieliśmy zbyt wiele do powiedzenia w Gogolinie, ulegając aż 1-4. Nie zagraliśmy pół roku temu złego spotkania, niemniej MKS sięgnął po 3 punkty zasłużenie. Do 62’ jeszcze walczyliśmy, ale gdy z boiska za czerwoną kartkę „spadł” Ptak, to potem rywal nas już punktował. No i skończyło się na wysokiej porażce.

MECZE STARTU NAMYSŁÓW Z MKS-em GOGOLIN W IV LIDZE OPOLSKIEJ
Data Mecz Wynik Rozgrywki
07.09.2002 Start Namysłów – MKS Gogolin
(R.Jończyk 59)
0-1 IV liga (4)
19.04.2003 MKS Gogolin – Start Namysłów
(Gozdek 52, 60, 65, Spiechowicz 54 – Zagwocki 79)
4-1 IV liga (4)
16.08.2003 Start Namysłów – MKS Gogolin
(R.Jończyk 85)
0-1 IV liga (4)
20.03.2004 MKS Gogolin – Start Namysłów
(R.Jończyk 5, 26)
2-0 IV liga (4)
11.11.2004 MKS Gogolin – Start Namysłów
(Burba 49k, Spiechowicz 86 – Kowalczyk 77)
2-1 IV liga (4)
18.06.2005 Start Namysłów – MKS Gogolin
(Z.Pabiniak 86 – Gozdek 80)
1-1 IV liga (4)
20.08.2005 Start Namysłów – MKS Gogolin
(M.Raszewski 57, Z.Pabiniak 61 – M.Kapłon 6, Kapolka 36)
2-2 IV liga (4)
08.04.2006 MKS Gogolin – Start Namysłów
(M.Kapłon 27, Hill 60 – Herman 83)
2-1 IV liga (4)
15.08.2006 MKS Gogolin – Start Namysłów
(Czuczwara 32)
0-1 IV liga (4)
26.11.2006 Start Namysłów – MKS Gogolin
(P.Pabiniak 25 – Gnoiński 3, R.Cieślik 87, Kozioł 90)
1-3 IV liga (4)
20.09.2015 MKS Gogolin – Start Namysłów
(Żołnowski 3s, Wymysłowski 15g, Kaczmarek 34, Wróbel 36 – Samborski 2, P.Pabiniak 53, 62)
4-3 IV liga (5)
23.04.2016 Start Namysłów – MKS Gogolin
(Lavrinenko 36)
1-0 IV liga (5)
12.11.2016 MKS Gogolin – Start Namysłów
(Dyczek 9’g, Schichta 60’, 84’, Kaczmarek 75’ – Żołnowski 25’)
4-1 IV liga (5)
14.06.2017 Start Namysłów – MKS Gogolin ??? IV liga (5)
UWAGA: W nawiasie podano faktyczną klasę rozgrywkową.

 

BILANS GIER START – GOGOLIN Mecze Z R P Bramki
DOM 6 1 2 3 5-8
WYJAZD 7 1 0 6 8-18
RAZEM 13 2 2 9 13-26


Dziś emocje przy Pułaskiego dla kibiców Startu sięgną zenitu. To będzie spotkanie, w którym – nie chcąc oglądać się za innych – musimy zapunktować. Gogolinianie dobrze prezentują się w środku pola, z kolei w ataku potrafią pokazać pełny wachlarz możliwości. Od akcji oskrzydlających, przez indywidualne szarże w każdym sektorze strefy obronnej rywali, aż po dobrze wykonywane stałe fragmenty gry. Zdarzają im się jednak błędy w defensywie i fakt ten powinniśmy wykorzystać. Wydaje się, że wielu sytuacji bramkowych nie stworzymy, więc kluczowa może okazać się skuteczność, czyli nasza (ostatnio) pięta achillesowa. Ale wyboru wielkiego nie mamy. Chcąc utrzymać się w grze o uratowanie IV ligi, punkty są dziś priorytetem.

Sprawa jest prosta. Albo inaczej, trudna, choć wykonalna. Jeśli dziś Start Namysłów wygra z żółto-czarnymi, to na 100% przed ostatnim spotkaniem nasi piłkarze będą mieli wszystko w swoich rękach. Na pewno bowiem nie znajdziemy się przy wygranej w strefie degradacyjnej (miejsca 16-18). Natomiast przy ewentualnym sukcesie NKS-u, ale przy równoczesnym braku zwycięstw TOR-u (gra derby z LZS-em w Kup) oraz Piotrówki (podejmuje u siebie rozpędzony Agroplon Głuszyna), czerwono-czarni zagwarantują sobie utrzymanie na kolejkę przed końcem sezonu. To scenariusz idealny i… gdzieś w głębi duszy marzymy, że stanie się on faktem. Podobno jeśli o czymś się mocno marzy, to takie marzenie się spełnia. Zatem nie pozostaje nam nic innego, jak dziś wesprzeć dopingiem NKS i ściskać kciuki za to, aby po spłynięciu wyników z pozostałych boisk Start miał co najmniej 4 punkty przewagi nad dobrzenianami i ekipą z Piotrówki! Pamiętajcie, nasz zespół w ostatnich latach już parę razy udowodnił, że niemożliwe nie istnieje! Niech więc to udowodni po raz kolejny! Póki co, klucz do utrzymania wciąż spoczywa w naszych rękach, więc zespół musi zrobić wszystko, aby tym kluczem otworzyć drzwi z napisem „witamy w IV lidze w sezonie 2017/18”.

Mecz Start Namysłów – MKS Gogolin (w ramach 33. kolejki gier o mistrzostwo IV ligi opolskiej) odbędzie się dziś (tj. środa, 14.06.br.) na Stadionie Sportowym przy ul. Pułaskiego 5 w naszym mieście. Początek rywalizacji o godz. 18:00. Nie pozostaje nam nic innego, jak zaprosić wszystkich chętnych do naocznego przekonania się czy czerwono-czarni już dziś zdołają uratować się przed spadkiem! Trzymajmy kciuki za powodzenie trudnej misji! [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy