Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Przed nami derby!

Odsłony: 5907

W namysłowskim środowisku kibicowskim najważniejszymi od trzech sezonów meczami Startu są te z kędzierzyńskim Chemikiem. Wiadomo, doping z trybun, piękne oprawy i równie efektowna pirotechnika. Dzięki fanatykom obu klubów raz na pół roku wieści z IV ligi opolskiej rozchodzą się dalej, niż tylko do granic województwa. I mniej pisze się wtedy o meczu na boisku, bo uwaga obserwatorów skupiona jest w głównej mierze na sektorach zajmowanych przez najbardziej fanatyczne grupy, emocjonalnie związane z NKS-em i „Chemicznymi”. Tymczasem jutro przy Pułaskiego dojdzie do spotkania, które równie mocno rozgrzewa także tych sympatyków futbolu, którzy niekonieczne uczestniczą w aktywnym dopingu. Przeciętny Kowalski czy Nowak z pewnością wybiorą się na Stadion Sportowy przy Pułaskiego, gdzie dojdzie do meczu derbowego! Derby powiatu Namysłów odbywały w IV lidze już kilkukrotnie, gdy na murawie boje toczyły głównie jedenastki czerwono-czarnych i LZS-u Starościn (w sezonie 2004/05 do tej dwójki tylko w meczach jesiennych dołączyła też Burza Gręboszów). Ale derby gminy Namysłów to novum. Nigdy bowiem wcześniej na tym poziomie do lokalnych potyczek nie dochodziło. Absolutna premiera miała miejsce jesienią ubiegłego roku, a naprzeciw siebie wybiegły Agroplon Głuszyna i Start Namysłów. No to jutro czas na batalię rewanżową, która od paru dni coraz mocniej rozpala emocje sympatyków z obu stron barykady. Przed Państwem zapowiedź rywalizacji, w której stawką będzie nie tylko prestiż, ale przede wszystkim punkty i możliwość spoglądania na konkurencję w najbliższych miesiącach z góry. Zapraszamy do zapoznania się z dokonaniami przeciwników, ich krótką historią oraz resume meczu, który odbył się pół roku wcześniej. Zaczynamy!

NADCHODZĄ DERBY! NKS Start Namysłów LZS Agroplon Głuszyna
Zwycięstwa we wzajemnych meczach w XXI wieku 1 0
Zwycięstwa w XXI wieku, gdy gospodarzem był Start - -
Najwięcej goli we wzajemnych meczach Samborski 1 -
Punkty w bieżącym sezonie 33 53
Bramki zdobyte w bieżącym sezonie 39 51
Bramki stracone w bieżącym sezonie 47 28
Aktualna seria w IV lidze 3 domowe gry bez porażki 9 meczów bez porażki


Krótka historia o sukcesie

Pod obecną nazwą LZS Agroplon Głuszyna nasi rywale występują raptem 4 lata. Wcześniej byli jednym z wielu LZS-ów, które koncentrowały się głównie na bojach o wymiarze mocno lokalnym. Klasa B, czasem gra w klasie A, ale bez większych sukcesów. Do niedawna w Głuszynie niedzielnego meczu piłki nożnej nie można było uświadczyć, gdyż najzwyczajniej brakowało chętnych do gry. Wszystko zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w 2013, gdy w drużynę postanowił zainwestować lokalny milioner, Pan Ryszard Wołczański. Właściciel potężnej firmy dołączył do nazwy klubu nazwę swojej firmy „Agroplon”, no i machina ruszyła. A ruszyła z potężnego kopyta, bo już pierwszy sezon (2013/14) pod nową banderą przyniósł awans do A klasy. W niej wzmocniona drużyna zajęła wprawdzie 3. miejsce (kampania 2014/15), ale nie przeszkodziło to zameldować się głuszynianom w okręgówce. A tu dla konkurencji nastąpił kolejny szok – Agroplon wygrał i te rozgrywki (2015/16), w pokonanym polu pozostawiając m.in.… obecnego lidera IV ligi Swornicę Czarnowąsy. Wspomnijmy, że poprzedni sezon LZS zakończył z bilansem 72 punktów zdobytych w 30 meczach (23-3-4, bramki 95-30), co oczywiście już wtedy było wyraźnym sygnałem, że w IV lidze nuworysz także zechce zamieszać. I faktycznie miesza. Po 30 meczach Agroplon zajmuje wysokie 5. miejsce, gromadząc do tej pory 53 punkty. Głuszynianie wygrali na razie 15 meczów, do tego 8 razy remisowali i 7-krotnie przegrali. Ekipa zielonych strzeliła przeciwnikom 51 bramek, podczas gdy sama dopuściła do utraty zaledwie 28 goli. Piszemy „zaledwie”, bo to drugi najlepszy wynik w lidze! Lepsi pod tym względem są jedynie liderzy z Czarnowąs (25 goli we własnej bramce). Już choćby ta podstawowa statystyka jednoznacznie wskazuje, że w sobotnie popołudnie czeka nas piekielnie trudna przeprawa. A to nie wszystko, bo jak patrzymy w zestawienie wyjazdowych dokonań LZS-u, to także chylimy czoła. 7 zwycięstw – 4 remisy – 4 porażki (bramki 20-14), to bilans, który w Namysłowie byłby powodem do dużej fety.

Wiosenny marsz

To jednak nie koniec dobrych dla głuszyńskich sympatyków wieści. Podopieczni trenera Andrzeja Moskala (byłego piłkarza Startu Namysłów) wiosną zdobywają średnio 2 punkty na mecz. Ugrali ich już 26, w 2017 roku ponosząc tylko jedną porażkę (1-2 z większyckim Po-Ra-Wiem). Ale od tej wpadki upłynęło już kilka ładnych tygodni, więc dziś bardziej zwracamy uwagę na fakt, że obecna passa Agroplonu, to 9 meczów bez porażki (5 zwycięstw i 4 remisy). Robi wrażenie, prawda? Musi robić.

IV LIGA OPOLSKA – TABELA WIOSNY 2017
L.P. Nazwa M Pkt Z R P Bramki
1. Swornica Czarnowąsy 12 33 11 0 1 32-9
2. MKS Gogolin 13 29 9 2 2 28-14
3. Małapanew Ozimek 13 28 9 1 3 37-21
4. LZS Agroplon Głuszyna 13 26 7 5 1 23-12
5. Polonia Głubczyce 12 23 6 5 1 29-15
6. KS Krapkowice 13 21 6 3 4 16-14
7. Po-Ra-Wie Większyce 13 20 5 5 3 21-20
8. LZS Starowice Dolne 13 19 6 1 6 23-17
9. OKS Olesno 13 19 6 1 6 19-22
10. Polonia Nysa 13 19 6 1 6 23-23
11. KS Krasiejów 13 18 5 3 5 22-20
12. Start Namysłów 13 14 3 5 5 17-20
13. Skalnik Gracze 13 14 4 2 7 14-22
14. LZS Piotrówka 13 10 3 1 9 16-44
15. LZS Kup 13 10 2 4 7 12-17
16. TOR Dobrzeń Wielki 13 9 2 3 8 14-24
17. Chemik Kędzierzyn-Koźle 13 7 1 4 8 8-21
18. Pogoń Prudnik 13 5 1 2 10 15-34


W gościach, a jednak u siebie

Jutrzejszy pojedynek będzie miał swój smaczek nie tylko z racji bliskości położenia obu miejscowości (Namysłów od Głuszyny dzieli 15 kilometrów). Przede wszystkim spotkają się zespoły, dla których Stadion Sportowy przy Pułaskiego jest miejscem rozgrywania spotkań domowych. Tak, ta, to nie pomyłka. Z uwagi na fakt, że boisko w Głuszynie nie spełnia wymogów licencyjnych, uprawniających do rozgrywania spotkań na poziomie IV ligi, prezes Wołczański otrzymał zgodę od władz gminy, aby LZS swoje „domowe” potyczki rozgrywał właśnie na obiekcie przy namysłowskim „Parku Północnym”. Obie drużyny będą się więc czuły jak u siebie, a Głuszyna będzie gościem tylko teoretycznym, podobnie jak Start był gościem na swoim obiekcie jesienią. Można w ciemno przyjąć, że żadna z ekip nie będzie miała handicapu w postaci własnej murawy, bo tę teamy Zalwerta i Moskala znają jak własną kieszeń. Ale to tylko teoria, bo o praktyce piszemy nieco niżej.

Aktualna forma

O dokonaniach namysłowskiego Startu informujemy na bieżąco, więc wszyscy kibice czerwono-czarnych doskonale wiedzą, że dwa dni temu w mocno niefartownych okolicznościach przegraliśmy z Po-Ra-Wiem Większyce (1-2), a w dwóch wcześniejszych spotkaniach dwukrotnie księgowaliśmy po 3 punkty (wygrane 1-0 z LZS-em Starowice oraz 2-1 z LZS-em w Kup). Skoro pokonaliśmy dwa kluby z członem LZS-em w nazwie (a parę tygodni wcześniej aż 6-0 robiliśmy też LZS z Piotrówki), to może zdołamy też pozbawić punktów głuszyński LZS? Nie jest to niemożliwe, choć wcale niełatwe. Ale rzeczywiście byłoby bardzo miło, gdyby nasi ulubieńcy ustrzelili kwartet z teamami o ludowym rodowodzie.

A co w tym czasie porabiali na boisku głuszynianie? Krótko mówiąc, szaleli! Ich ostatnie trzy pojedynki, to 7 zdobytych punktów. Zaczniemy od analizy gry z Chemikiem i pewnego sukcesu 2-0. Trener Moskal nie miał wątpliwości, że był to najniższy wymiar kary dla kędzierzynian, bo boiskowe fakty nie pozostawiały żadnych wątpliwości – blisko 80% czasu przy piłce był Agroplon, do tego całkowicie zdominował środek pola, a na koniec raził nieskutecznością. Mimo to Żehaluk (14’) i Wrześniewski (65’) zrobili swoje. Szoku doznali za to kibice Małejpanwi, było nie było, świetnie grającej ekipy. Ozimczanie na swoich śmieciach zostali rozbici parę dni potem przez Agroplon, przegrywając 2-5! Sprawę gościom mocno ułatwiła czerwona kartka dla bramkarza Mikitowa, którą ten zobaczył już po kwadransie i dodatkowo przyznany został karny dla rywali, wykorzystany przez Mikulskiego. 6 minut wcześniej z wapna trafił Kamiński, więc było 1-1. Z czasem miejscowi słabli, co strateg Moskal przewidział. W odpowiednim momencie wprowadził trzech świeżych graczy, którzy podkręcili tempo i zaczęła się kanonada. Wspomniany Mikulski został bezdyskusyjnym bohaterem spotkania, bowiem między 77’, a 88’ dorzucił klasycznego hat-tricka (kończąc zawody z 4 golami na koncie)! I niewiele w obrazie meczu zmienił gol Grześkiewicza (88’), bo za moment piątego gola dorzucił Reisch. Trener Małejpanwi Kaniuka zgłaszał po meczu spore pretensje pod adresem decyzji sędziego, które w jego mniemaniu mocno wpłynęły na mecz, ale to już historia. Fakty są takie, że „Hutnicy” zostali przez LZS rozbici i wynik poszedł w świat. Wreszcie ostatnia środa i pojedynek przy Pułaskiego z wiceliderem z Głubczyc. Padł remis 1-1. Na gola Słupianka w 16’, odpowiedział super-snajper Bawoł (35’). Generalnie był to ciekawy mecz z kolejnymi sytuacjami z obu stron, ale bez efektów, które zmusiłyby arbitra do następnych protokolarnych wpisów. Remis podtrzymał świetną serię Agroplonu wiosną, a przy okazji zredukował szansę Polonii na ewentualny awans do III ligi, bo w tym momencie Swornica uciekła im na 5 „oczek”…


Derby rządzą się swoimi prawami

Jesienią 2016 roku doszło do pierwszego w historii pojedynku Agroplonu z naszym NKS-em na poziomie IV ligi. Bo trzeba wiedzieć, że choćby w latach 70-tych obie drużyny spotykały się w meczach o punkty, tyle, że na poziomie lokalnym. Zapowiadane jesienią spotkanie przysporzyło kibicom trochę emocji. Natomiast finisz spotkania był pięknym zwieńczeniem walki dla kibiców Startu. Do przerwy wyrównane spotkanie, kolorytu nabrało po zmianie stron. Czerwono-czarni byli wtedy bardziej zdeterminowani, wyżej podeszli po rywali i to przyniosło skutek. W 89’ Samborski wykorzystał głową piękne dośrodkowanie z lewej strony P.Pabiniaka i większość stadionu wpadła w euforyczny nastrój! Tak było i chcielibyśmy doświadczyć takich doznań także w sobotę. Ale wiemy, że piłkarze, trener i prezes rywali pałają chęcią słodkiej zemsty, więc pewnie kości będą trzeszczały. Jesienny mecz potwierdził starą maksymę, że derby rządzą się swoimi prawami. Przed spotkaniem faworytem do wygranej byli głuszynianie, a mimo to musieli obejść się smakiem. A że teraz ponownie w tej roli wystąpią (teoretycznie mając nawet więcej szans niż jesienią, bo grają lepiej), to… nie możemy wykluczyć powtórki z pięknej dla nas rozrywki.

Data Historia gier NKS Start – LZS Agroplon Głuszyna w XXI w. Wynik Rozgrywki
29.10.2016 Agroplon Głuszyna – Start Namysłów
(Samborski 89’g)
0-1 IV liga (5)
03.06.2017 Start Namysłów – Agroplon Głuszyna ??? IV liga (5)
 
UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)

 

Bilans gier: NKS Start – LZS Agroplon Głuszyna w XXI w. Mecze Z R P Bramki
DOM - - - - -
WYJAZD 1 1 0 0 1-0
RAZEM 1 1 0 0 1-0

 

Fot.: Najważniejszy moment meczu jesiennego. Wspólna radość Rafała Samborskiego i jego kolegów z kibicami Startu, tuż po
jego jedynym trafieniu spotkania. [zdjęcie: Zuzanna Walczak]

 

Główny rozgrywający

Nie jest nim żaden z piłkarzy środka pola. Nie jest też nim ani bramkarz, ani nikt z linii defensywnej. No i rozczarujemy wszystkich, to także nie strzelający regularnie Mikulski, ani jego partnerzy z ataku. Trener Andrzej Moskal? Blisko, ale w tym konkretnym przypadku, to „tylko” człowiek, którego zadaniem jest poukładanie wszystkich klocków na boisku. No to już się domyślacie, że mowa o Ryszardzie Wołczańskim, wspomnianym już w materiale prezesie Agroplonu. Pan Ryszard znany jest z zamiłowania do piłki nożnej, co w pierwszej kolejności ujawnił parę lat przed wejściem w mariaż z LZS-em. Wtedy prezesował… Startowi Namysłów, który występował w III lidze opolsko-śląskiej. Dzięki pieniądzom prezesa mieliśmy przez kilkanaście miesięcy namiastkę profesjonalnej drużyny NKS-u. Ale Pan Ryszard nagle zrezygnował ze wspierania naszego klubu, co oczywiście spotkało się z przeróżnymi komentarzami. W żaden sposób nie zamierzamy umniejszać naszemu byłemu prezesowi, bo jednak jego wsparcie było zupełnie bezinteresowne. I za to należy mu się podziękowanie oraz szacunek. Szkoda tylko, że nasze namysłowskie środowisko w każdej sytuacji próbuje dopatrywać się dziury w całym, a stugębna plotka nabiera takiego wymiaru, że dochodzi do rozdźwięków... Było, minęło, czas patrzeć na to co dziś, tu i teraz. Dziś szefuje Startowi Tomasz Kozan, człowiek-orkiestra, czyli aktywny piłkarz, prezes i działacz w jednej osobie. A nierzadko też kibic, trener, a nawet… spiker (jak w ostatnim okresie). Naprawdę trudno odmówić Panu Tomaszowi braku talentów i chęci do działania, co oznacza, że jutro rękę podadzą sobie dwaj Panowie o mocnych charakterach. Jasne, w Namysłowie nie od dziś kuluary podgryzają konkurencję z Głuszyny, plotkując, że Pan Wołczański zrobił w swojej rodzinnej miejscowości „igrzyska” i że to jego ewidentny kaprys. No, ale chwileczkę, kto bogatemu zabroni? Agroplon Głuszyna, to w całości projekt Pana Ryszarda, który nie ukrywa, że jego docelowym zwieńczeniem są występy drużyny w III lidze. My jedynie możemy jego możliwościom pozazdrościć, bo potencjał finansowy Startu jest zdecydowanie mniejszy. Różnica jest zasadnicza: dziś Głuszyna spogląda tylko przed siebie, podczas gdy my przede wszystkim za siebie. Tak naprawdę chcielibyśmy mieć takie możliwości finansowe w klubie, jak ma głuszyński boss i stąd też pewnie – głównie przez zazdrość o obecne możliwości LZS-u – wypowiadane na namysłowskich ulicach w kierunku Głuszyny uszczypliwości.

Najemnicy kontra patrioci

W praktyce jutrzejszy pojedynek sprowadza się do rywalizacji tzw. głuszyńskiej „armii zaciężnej” z namysłowskimi „wychowankami”. Albo jak kto woli, zagrają najemnicy przeciw lokalnym patriotom. Czasem jednak największe nawet pieniądze nie są w stanie pokonać serc i na taki właśnie scenariusz liczymy. Jasne, dziś pieniądz rządzi nie tylko wielkim futbolem. Kto ma kasę, ten ma wyniki. Dlatego trudno mieć pretensje o to, że w Głuszynie głównie ściągają, a nie wychowują. To proces długotrwały, do tego w małych ośrodkach potykający się o tak prozaiczną kwestię, jak choćby stworzenie jednej kategorii wiekowej w liczbie kilkunastu trenujących (nie mówimy nawet o posiadających podobne umiejętności). Ale to temat na osobny artykuł.

Jutro zagrają przeciw sobie piłkarze mający w CV grę u rywala i to kolejny smaczek. Po stronie Agroplonu najprawdopodobniej ujrzymy Pawła Kuleszkę, Daniela Tistka i Damiana Maryniaka, natomiast po stronie namysłowskiej grę w barwach LZS-u zaliczyli Sławomir Paszkowski, Paweł Zieliński i Paweł Sarnowski, który przeciw nam zagrał w meczu jesiennym. W naszej kadrze jest jeszcze Jarosław Wojciechowski (ex-Głuszyna), ale on raczej nie pojawi się na murawie. Podteksty będą więc nie tylko w kwestii szefów klubów, ale i na murawie oraz… na trybunach, o czym w kolejnym akapicie.

Sympatycy i fanatycy

Pisząc o derbowej atmosferze, nie sposób nie wspomnieć o kibicach. W tym przypadku jesteśmy spokojni o doping z obu stron, bo już jesienią sympatycy Agroplonu pojawili się na trybunach w liczbie kilkudziesięciu osób i choć nieśmiało, to jednak swój zespół wspierali. Trudno ich zaangażowanie i kibicowskie doświadczenie porównywać z fanami czerwono-czarnych. To zupełnie inna półka, ale też mentalne podejście do kwestii dopingu i swoistego stylu życia. Sympatycy zespołu z Głuszyny dopiero raczkują, ale szanujemy ich za to, że w tak małej społeczności zdołali się zorganizować i próbują stwarzać atmosferę piłkarskiego święta. Każdy wspiera swój klub jak potrafi, ale jednak namysłowscy kibice są w tej materii zdecydowanie lepiej zorganizowani. Dlatego liczymy, że jutro głośne i fanatyczne trybuny poniosą naszych chłopaków na tyle mocno, że Ci po końcowym gwizdku rytualnie odtańczą zwycięstwo i podziękują swoim fanom za doping. Nasi kibice szykują się do derbów w sposób wyjątkowy, co akurat nie dziwi. Próbkę ich mobilizacji na derby znaleźć nawet można w internecie (patrz film poniżej).

Zastanawia nas natomiast dosyć niestandardowa forma mobilizacji podjęta w Głuszynie. Tam na jednym z budynków gospodarczych pojawił się w tygodniu potężny transparent, jednoznacznie odnoszący się do sobotniego starcia. Dostaliśmy nawet stosowne zdjęcie, które publikujemy aby profilaktycznie "schłodzić" głowy po obu stronach barykady, bo ponoć wyzwoliło ono spore emocje. Po zasięgnięciu języka tu i ówdzie, dowiedzieliśmy się, że tytułowy „odwet” ma mieć związek z incydentem, jaki podczas meczu jesiennego miał miejsce w sektorach zajmowanych przez fanów czerwono-czarnych. Ci bowiem w mało sympatycznych okolicznościach potraktowali klubowy szalik rywali. Nie wiemy, jakie zamiary mają sympatycy Agroplonu, jednak profilaktycznie apelowalibyśmy o zachowanie zdrowego rozsądku i spokoju. Zdecydowanie odradzamy akcji określanej jako „odwetową”, bo to niczemu nie posłuży. Wzmóc może jedynie i tak już ogólną niechęć najbardziej radykalnych fanatyków NKS-u do sąsiadów zza miedzy. A to chyba zupełnie niepotrzebne, tym bardziej, że jedna akcja często rodzi reakcję. To niepotrzebne, bo nagle możemy się stać świadkami nieprzyjemnych sytuacji. Pamiętajmy, że Namysłów to niewielkie miasteczko, w którym mieszkańcy Głuszyny uczą się, pracują i robią zakupy. A przede wszystkim co drugi tydzień pojawiają się na naszym stadionie, jako kibice „gospodarzy” meczów IV ligi. Po co więc dawać powody do (mało wytłumaczalnej, to fakt) agresji ze strony osób szukających nadmiernych wrażeń (a takich w naszym mieście nie brakuje)?

Fot.: Forma mobilizacji w głuszyńskim obozie przed derbami gminy Namysłów co najmniej zastanawiająca...


Do kibiców Agroplonu i Startu zdecydowanie apelujemy o koncentrację na dopingu i wsparciu własnych klubów. Wtedy święto futbolu będziemy mieć murowane, bez względu na końcowy rezultat. A o to przecież w tym sporcie chodzi. W końcu „football without fans is nothing”. W imieniu organizatorów obie grupy kibiców serdecznie zapraszamy na mecz, życząc im tylko i wyłącznie pozytywnych wrażeń. Niech trybuny żyją tym, co na boisku, a nie tym, co poza nim. Niech wygra futbol!

Derby gminy Start Namysłów – LZS Agroplon Głuszyna (w ramach 31. serii gier IV ligi opolskiej) odbędą się jutro (tj. sobota, 03.06.br.) na Stadionie Sportowym przy Pułaskiego 5 w Namysłowie. Początek ekscytującej rywalizacji o godz. 18:00. Wszystkich kibiców na piłkarskie święto zapraszamy. Skoro jesienią było nas na trybunach łącznie 550 osób, to dlaczego teraz ten wynik nie miałby zostać poprawiony? Nadchodzą derby, więc wszyscy na czarno, wszyscy na mecz! HEJ START! [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
2 Komentarze | Dodaj własne
  • Dziękujemy @aKySZ. Twoje informacje zaktualizowaliśmy w tekście. Sam wiesz, pamięć bywa zawodna ;)

    Lubię 0 Krótki URL:
  • Hej START! :) W ramach ciekawostek, to "Derby powiatu Namysłów odbywały w IV lidze już kilkukrotnie, gdy na murawie boje toczyły jedenastki czerwono-czarnych i LZS-u Starościn" - ale nie tylko, także zaliczyc do nich należy derby Start - Burza Gręboszów :) Może rzeczywiście te derby nie "odbywały" się, a odbyły - jedne. Do rewanżu w Namysłowie niestety nie doszło, gdyż ekipa Burzy wycofała się po jesieni z IV ligi (sezon 2004/05). Z zupełnie już nie piłkarskich ciekawostek, Gręboszów leży dwa razy bliżej Namysłowa niż Głuszyna, a jednak, istotnie, nie były to już derby Gminy (a powiatu właśnie). Oty, trochę historii i geografii dla młodzieży od Starych Kibiców NKSu :P :D

    Lubię 0 Krótki URL: