Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Arcyważny jubileusz

Odsłony: 2448

Kibice mają jeszcze świeżo w pamięci porażkę z OKS-em Olesno (1-2) poniesioną w wyjątkowo pechowych okolicznościach (zmarnowany karny w 90+3’ przez P.Pabiniaka), ale po prawdzie, nie ma czasu na rozpamiętywanie, czy tym bardziej rozdzieranie z tego powodu szat. Owszem, więcej było po spotkaniu sportowej złości niż żalu, więc dobrze byłoby, aby ten stan skanalizować na najbliższym pojedynku. Bo w obliczu aktualnej sytuacji w tabeli sobotni bój zapowiada się na niezwykle ważny. I to zarówno z punktu widzenia gości, jak i (a może przede wszystkim) czerwono-czarnych rezydentów z ulicy Pułaskiego. Na naszym kultowym obiekcie podejmować będziemy prudnicką Pogoń, która jedną nogą jest już w klasie okręgowej. Napisać, że prudniczanie znajdują się nad przepaścią, to w praktyce nic nie napisać. Ale z tego powodu absolutnie nawet na moment podopieczni Grzegorza Rośka nie mogą jutro stracić czujności. Bezwzględnie trzeba zachować koncentrację i walczyć od pierwszej do ostatniej minuty! To mecz, który ma dla nas niebagatelne znaczenie w kontekście ratowania własnych czterech liter. Jeśli chcemy przed kolejnymi trudnymi spotkaniami złapać chwilę oddechu, to bezwzględnie musimy sięgnąć po trzy punkty. Innej opcji po prostu nie ma. Łatwo jednak powiedzieć. Gracze Pogoni też znajdują się pod dużą presją, jednak w ich przypadku każdy wywalczony punkt, to przedłużenie nadziei na mało prawdopodobny (ale w piłce nożnej w sposób nielogicznie możliwy) scenariusz, że jednak jakimś cudem uda się uniknąć spadku. Rywale mogą wygrać, my natomiast musimy. I to świadczy o tym, przed jakże trudnym zadaniem (w warstwie sportowej i psychologicznej) stanie ekipa Startu Namysłów. A co może się wydarzyć i jakie aspekty wskazywać mogą na ewentualny sukces? O tym wszystkim w dzisiejszej zapowiedzi batalii NKS Start – Pogoń Prudnik.

ARCYWAŻNY JUBILEUSZ NKS Start Namysłów Pogoń Prudnik
Zwycięstwa we wzajemnych meczach w IV lidze 4 3
Zwycięstwa w IV lidze, gdy gospodarzem był Start 3 0
Najwięcej goli we wzajemnych meczach w IV lidze P.Pabiniak 3 Rudzki 3
Punkty w bieżącym sezonie 26 10
Bramki strzelone w bieżącym sezonie (IV liga) 34 17
Bramki stracone w bieżącym sezonie (IV liga) 39 54
Aktualna seria w IV lidze 3 mecze bez remisu 14 wyjazdowych porażek


W XXI wieku biało-niebiescy występowali w dwóch klasach rozgrywkowych. Długa piłkarska kwarantanna w okręgówce znalazła swój szczęśliwy epilog wiosną 2010 r., bo wtedy właśnie nasi jutrzejsi rywale zapewnili sobie awans do IV ligi opolskiej. I co dla nich ważne, od momentu promocji aż do dziś w niej występują. A trzeba wiedzieć, że to klub ze sporymi tradycjami, gdyż ma w swoim dorobku także występy w III lidze. Było to dawno temu (4 sezony z rzędu w latach 1967/71 oraz edycja 1978/79), niemniej 146 meczów na tym poziomie jest zapisane na wieki, podobnie jak 123 zdobyte punkty i bilans goli 131-191.

Niestety, wiele wskazuje, że obecny (siódmy z rzędu) sezon w najwyższej lidze Opolszczyzny będzie – przynajmniej na rok – ostatnim. Do tej pory prudniczanie grali fifty-fifty, tzn. 3-krotnie meldowali się górnej połówce tabeli, a w trzech pozostałych przypadkach w dolnej. Nie zdarzyło im się jednak zająć niższej lokaty niż 12-ta. Z kolei tylko raz realnie mieli szansę powalczyć o medal. Dokładnie przed rokiem, gdy na półmetku rozgrywek zajmowali 3. pozycję. Pogoń była wówczas rewelacją rozgrywek, z której wiosną niewiele zostało. Druga część sezonu, to tylko 18 punktów zdobytych w 17 grach i dość kiepski bilans meczów (5-3-9, bramki 17-23). Prawdziwy dramat i frustracja kibiców dotyczyła jednak meczów domowych, bowiem na 8 takich gier, zespół z południa województwa wywalczył tylko… 1 punkt!!! Tak, dokładnie jedno oczko (bilans, to 0-1-7 i fatalny stosunek goli 3-16)! Można więc śmiało postawić tezę, że to przed rokiem zaczął się kryzys w Pogoni, który trwa do dziś. I trudno dziś znaleźć w grze (a zwłaszcza wynikach) rywali jakiś pozytyw. Spójrzmy zresztą na suche fakty – za nami 25 meczów, a Pogoń posiada zaledwie 10 punktów na koncie. To mało, zdecydowanie za mało, aby nie popaść w stan przygnębienia. Tamtejsi kibice stracili już nadzieję, że cokolwiek pozytywnego będzie jeszcze udziałem ich ulubieńców do czerwca, ale to nie oznacza, że mielibyśmy przeciwnika lekceważyć. Nic podobnego. 3 zwycięstwa na koncie, 1 remis i aż 21 porażek. To faktycznie porażający dorobek. Do tego w bramkach 17-54. Prudniczanie ewidentnie mają (a raczej mieli, o czym za chwilę) problem ze zdobywaniem goli. Jeszcze większy jednak kłopot, to ich gra wyjazdowa. W delegacji Pogoń traci cały swój potencjał. Na 13 wyjazdów ani razu nie przywieźli choćby remisu! Bilans, to 0-0-13, a w bramkach 7-35. Trzeba przyznać – prawdziwa katastrofa. Miejmy jednak świadomość, że do Namysłowa rywale przyjadą z nastawieniem przerwania tej fatalnej wyjazdowej bessy, która trwa od 28 maja ubiegłego roku. Bo wtedy właśnie ostatni raz Pogoń zgarnęła pełną wyjazdową pulę, 2-1 wygrywając w Kup. Ich obecny anty-rekord, to 14 kolejnych ligowych porażek, co jednoznacznie określa cel na sobotę. W Namysłowie każdy wytargany na boisku punkt będzie nie tyle na wagę złota, co na wagę zrzucenia z siebie ciążącego balastu wspomnianej niemocy w gościach. Wbrew pozorom mają więc prudniczanie o co walczyć.

TABELA WIOSNY - 2017
L.P. Nazwa M. Pkt. Z. R. P. Bramki
1. Małapanew Ozimek 8 19 6 1 1 28-13
2. MKS Gogolin 8 19 6 1 1 20-9
3. Swornica Czarnowąsy 7 18 6 0 1 21-6
4. Agroplon Głuszyna 8 15 4 3 1 13-8
5. OKS Olesno 8 15 5 0 3 11-12
6. KS Krapkowice 8 14 4 2 2 11-9
7. LZS Starowice Dolne 8 13 4 1 3 14-8
8. Polonia Głubczyce 7 13 3 4 0 13-7
9. Skalnik Gracze 8 11 3 2 3 9-11
10. Polonia Nysa 8 10 3 1 4 15-16
11. Po-Ra-Wie Większyce 8 10 2 4 2 11-13
12. LZS Kup 8 9 2 3 3 7-6
13. KS Krasiejów 8 8 2 2 4 14-17
14. TOR Dobrzeń Wielki 8 8 2 2 4 11-14
15. Start Namysłów 8 7 1 4 3 12-12
16. Chemik Kędzierzyn-Koźle 8 5 1 2 5 6-13
17. Pogoń Prudnik 8 3 1 0 7 10-23
18.  LZS Piotrówka 8 0 0 0 8 5-34


My ewidentnie potrzebujemy punktów jak kania dżdżu, bo choć dziś zajmujemy ostatnią bezpieczną pozycję (nr 15), to jednak zapas nad walczącymi o wydostanie się z czerwonej strefy KS-em Krasiejów i LZS-em Piotrówka nie jest duży. Odpowiednio 5 i 6 punktów. Gdyby więc wyniki ułożyły się „pod nas” (Piotrówka walczy z też niepewnym jeszcze TOR-em, a „Dinozaury” podejmują silny Agroplon), to moglibyśmy wypracować już dosyć solidny zapas. Ale bez względu na wyniki innych gier, jeśli mamy o czymkolwiek pozytywnym myśleć, to musimy liczyć tylko i wyłącznie sami na siebie. Nikt nam niczego za darmo na boisku nie da.

A jak prezentujemy się na swoim terenie? Z 26 punktów ogółem, u siebie wywalczyliśmy 19. To pokłosie 5 zwycięstw, 4 porażek i tyleż remisów (bramki 23-14). Jesteśmy dosyć skuteczni przy Pułaskiego i dobrze byłoby ten trend podtrzymać. W ostatnich trzech spotkaniach u siebie notowaliśmy kolejno remis z Głubczycami (1-1), wstydliwą wpadkę z TOR-em (0-3) oraz pierwszą wiosenną wygraną z przytupem (6-0). I niech ten ostatni mecz będzie punktem odniesienia, a zwłaszcza determinacji i (oby) skuteczności w sobotę.

Co ugrali „Pogoniarze” wiosną? Niewiele, raptem jedno zwycięstwo przy 7 porażkach i stosunku trafień 10-23. Dla porównania, namysłowianie zdobyli 7 punktów (1-4-3) i legitymują się bilansem bramkowym 12-12. Co to oznacza? Statystycznie rywale tracą prawie 3 bramki na mecz, ale też w każdym spotkaniu starają się konkurencję ukąsić. Przestrzegamy tym bardziej przed Pogonią, że ta w czterech ostatnich meczach każdorazowo do bramki trafiała. Przyjrzyjmy się zresztą tym potyczkom.

HISTORIA IV-LIGOWYCH MECZÓW START NAMYSŁÓW – POGOŃ PRUDNIK
Data Mecz Wynik Rozgrywki
26.09.2010 Start Namysłów – Pogoń Prudnik
(P.Pabiniak 83’, 88’)
2-0 IV liga (5)
30.04.2011 Pogoń Prudnik – Start Namysłów
(Olejnik 6’, Rudzki 85’ – P.Pabiniak 83’k)
2-1 IV liga (5)
20.09.2014 Pogoń Prudnik – Start Namysłów
(Rudzki 5’w, 42’)
2-0 IV liga (5)
01.05.2015 Start Namysłów – Pogoń Prudnik
(Ł.Pabiniak 65’, Samborski 78’k)
2-0 IV liga (5)
07.11.2015 Start Namysłów – Pogoń Prudnik
(Wilczyński 15’)
1-0 IV liga (5)
04.06.2016 Pogoń Prudnik – Start Namysłów
(Kostrzewa 84’)
0-1 IV liga (5)
01.10.2016 Pogoń Prudnik – Start Namysłów
(Kozan 4’gs, Forma 50’)
2-0 IV liga (5)
13.05.2017 Start Namysłów – Pogoń Prudnik ??? IV liga (5)

 

Bilans IV-ligowych gier: Start Namysłów – Pogoń Prudnik Mecze Z R P Bramki
DOM 3 3 0 0 5-0
WYJAZD 4 1 0 3 2-6
RAZEM 7 4 0 3 7-6


Zacznijmy od jedynej wiosennej victorii, czyli sukcesu 4-2 z nyską Polonią. Sukcesu w pełni zasłużonego dodajmy, w którym to w największym stopniu partycypował doświadczony Marcin Rudzki. To był popis ciemnowłosego napastnika, gdyż to on właśnie strzelił wszystkie bramki! To także gracz, który parę razy dał się we znaki Startowi przy okazji wspólnych potyczek (o czym później). Przeciw Nysie prudniczanie zagrali bardzo dobrze do przerwy, obejmując prowadzenie (Rudzki w 9’ z karnego). Ale w drugiej części do głosu doszli rywale, doprowadzając do remisu. Kwadrans przed końcem Wojtowicz z Pogoni zobaczył czerwoną kartkę i wydawało się, że gospodarze będą mieć kłopoty. W 84’ Rudzki dał jednak ponownie prowadzenie swojemu zespołowi, ale minutę później Polonia wyrównała. Osłabieni prudniczanie dzięki błyskowi geniuszu Rudzkiego przechylili jednak ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją korzyść, trafiając w 87’ i 90’. Cztery gole w jednym meczu robi wrażenie, a tym bardziej cztery gole jednego gracza! Uważajmy więc w sobotę na Pana Marcina.

Tydzień później prudniczanie powinni wywieźć z Krasiejowa 3 punkty, załatwiając temat już do przerwy, ale zmarnowali siedem (!!!) setek. Skromnie jednak prowadzili za sprawą… niezawodnego Rudzkiego, który w 8’ trafił z wapna. W drugiej części prudniczanie zmarnowali kolejną wyśmienitą okazję, a w rewanżu dwukrotnie do siatki trafił Świerc z Krasiejowa. W 79’ Rudzki doprowadził do remisu i znów to Pogoń była stroną przeważającą. Dodatkowo z boiska wyleciał zawodnik gospodarzy Bonk, więc kolejny atut był po stronie biało-niebieskich. W przedostatniej minucie Konik doprowadził ich jednak do rozpaczy, ustalając końcowe rozstrzygnięcie na 3-2 dla „Dinozaurów”. Ten mecz był klasyką gatunku, jeśli chodzi o powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje w futbolu lubią się mścić. A na prudniczanach zemściły się w wyjątkowo okrutnych okolicznościach.

Święta 3 maja nikt w Prudniku nie będzie miło wspominał. Bo Pogoń pojechała do Ozimka, gdzie Małapanew dosłownie rozbiła ją w proch i pył. Rezultat 7-1 mówi sam za siebie. Ale z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że autorem honorowego trafienia (na 1-3) dla naszych jutrzejszych rywali był w 31’ Surma.

Dochodzimy wreszcie do ostatniego meczu, który Pogoń zagrała z głubczycką Polonią. Pełniący rolę gospodarzy zawodnicy z Prudnika mocno postawili się ekipie, która po tym spotkaniu powróciła na fotel lidera (Pogoń uległa 1-2). Goście w 31’ wyszli na prowadzenie, a 4 minuty później grali już w dziesięciu, bo z boiska usunięty został po brutalnym faulu Krywko. Mimo tego Jamuła w 50’ drugi raz tego dnia pokonał golkipera Pogoni. W 61’ gola kontaktowego zdobył Surma i biało-niebiescy wrócili do gry. Ale mimo ambitnej (nomen omen) pogoni za remisem, ta sztuka ostatecznie im się nie udała. Miejscowi naciskali mocnego przeciwnika, ten jednak się wybronił.

Fot.: Jutro na Marcina Rudzkiego (na zdjęciu po lewej) uważamy szczególnie. [zdjęcie: Artur Musiał/StartNamyslow.pl]

 

Powyższa analiza jednoznacznie wskazuje, że jutro naszych chłopaków czeka bardzo trudna przeprawa. Nie dajmy się zwieść lokacie i małej liczbie punktów na koncie Pogoni. Ten zespół potrafi grać w piłkę, a ostatni regularnie strzela bramki. Podopieczni Sebastiana Muzyki słabiej bronią i ten fakt przede wszystkim trzeba wykorzystać.

Na poziomie IV ligi zagramy z Pogonią po raz ósmy. We wcześniejszych 7 spotkaniach nigdy nie padł remis, więc liczymy, że tradycji stanie się zadość. Tym bardziej, że w trzech dotychczasowych meczach przy Pułaskiego zawsze wygrywaliśmy. A co równie interesujące, łącznie wygraliśmy z tym rywalem 4-krotnie i za każdym razem do zera! Wyczulamy jednak przed Pogonią wyjątkowo, bo jedno z trzech dotychczasowych zwycięstw Pogoń jesienią odniosła właśnie ze Startem. Owszem, gospodarze byli w zasięgu NKS-u, jednak nasz zespół raził nieskutecznością. Do tego już w 4’ po samobójczym trafieniu prezesa Kozana przegrywał. Z kolei zaraz po przerwie (50’) Forma wynik podwyższył i znaleźliśmy się w arcytrudnym położeniu. W położeniu, z którego skutecznego rozwiązania już nie znaleźliśmy. Ta porażka dawno już z głów naszych piłkarzy wyleciała, ale przypominamy ją dlatego, aby w szatni trener Grzegorz Rosiek przypomniał swoim podopiecznym, że czas na pełny rewanż, którego oczekują kibice.

Sobotni mecz ma niebagatelne znaczenie z jeszcze jednego powodu. Jest nim jubileusz. Z Pogonią zagramy bowiem mecz numer 350 na poziomie IV ligi opolskiej (sumując gry w klasach rozgrywkowych 4 i 5). Piękny to dorobek, więc wypadałoby go należycie uczcić. Jedyny problem jest taki, że od paru lat jubileusze niespecjalnie nam wychodzą, ale o tym szczegółowo poczytacie w specjalnie przygotowanym materiale, który także dziś opublikujemy.

W tygodniu poprzedzającym mecz rozmawialiśmy z namysłowskim coachem, który doskonale wyczuwa wagę sobotniego pojedynku. Grzegorz Rosiek wie, że to arcyważne spotkanie, przysłowiowy bój o 6 punktów. I wie też, że tak naprawdę względny spokój przed kolejnymi bojami da nam tylko wygrana. Tym bardziej więc wypada pojawić się na zawodach i pomóc dopingiem chłopakom w osiągnięciu trudnego celu.

Mecz Start Namysłów – Pogoń Prudnik (w ramach 27. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 13.05.br.) na Stadionie Sportowym w naszym mieście. Początek rywalizacji o godz. 18:00. Wszystkich na to bardzo ważne spotkanie zapraszamy, kibiców gospodarzy, gości oraz neutralnych sympatyków futbolu. Do zobaczenia przy Pułaskiego 5! [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy