Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Ekstremalna skala trudności

Odsłony: 2964

Seria meczów Startu Namysłów bez porażki dobiegła końca. W minioną sobotę czerwono-czarni po raz pierwszy w 2017 roku polegli w meczu o punkty, ulegając 1-3 w wyjazdowym pojedynku Małejpanwi Ozimek. Wcześniej chłopcy uciułali 3 punkty w trzech grach, za każdym razem remisując 1-1, do tego też notując porażkę 0-1 w premierowej grze (ale Pucharu Polski) z LZS-em Kup. Efekt? 5 gier za nami i namysłowscy kibice ani razu nie mieli powodów do pełnej radości. To spory problem, bowiem zespół walczący o uniknięcie degradacji (a do takich się z grubsza zaliczamy) samymi remisami ligi nie uratuje. Z każdym kolejnym spotkaniem presja na czerwono-czarnych rośnie. Wiadomo, chłopcy nie wychodzą na boisko, po to, aby oddać spotkanie bez walki. Walczą, na ile potrafią. Problem w tym, że zdarzają się im dosyć regularnie indywidualne błędy, których konsekwencją jest właśnie strata punktów. Na przełamanie czekają więc wszyscy, piłkarze, trener, kibice i działacze. Tyle, że wcale nie jest powiedziane, że dojdzie do niego akurat jutro. Jasne, każdy trzymał będzie kciuki za dobry występ i takiż wynik, niemniej nie będzie to łatwe. Do Namysłowa przyjeżdża bowiem jeden z najpoważniejszych kandydatów do awansu, a jest nim głubczycka Polonia. To podobnie jak w Ozimku, ekstremalna dla naszych chłopaków skala trudności, ale skoro w legendarnej już piosence Kora śpiewała, że „nic dwa razy się nie zdarza”, to wierzymy, że drugiej porażki z rzędu nie zanotujemy. Oto czas i miejsce na prezentację jednego z silniejszych klubów ostatnich lat na Opolszczyźnie.

Polonia, to klub, który w swojej historii najwyżej dotarł do poziomu III ligi. Rywale grali w niej z różnym powodzeniem także w ostatnich latach, ściślej 2012-14, tocząc boje m.in. z czerwono-czarnymi. Ale przed blisko trzema laty zespół z Głubczyc opuścił szeregi rozgrywek opolsko-śląskich (podobnie jak Start) i od tego momentu wspólnie rywalizujemy w najwyższej lidze województwa.

EKSTREMALNA SKALA TRUDNOŚCI NKS Start Namysłów Polonia
Głubczyce
Zwycięstwa we wzajemnych meczach w XXI w. 3 4
Zwycięstwa w XXI w., gdy gospodarzem był Start 2 1
Najwięcej goli w XXI w. we
wzajemnych meczach
Samborski 4

Frydryk 3
Bawoł
3

Punkty w bieżącym sezonie
(IV liga)
22 49
Bramki strzelone w bieżącym sezonie (IV liga) 26 51
Bramki stracone w bieżącym sezonie (IV liga) 33 20
Aktualna seria 5 meczów bez zwycięstwa 11 meczów bez porażki


W obu poprzednich sezonach zdecydowanie więcej do powiedzenia mieli nasi rywale. W kampanii 2014/15 Polonia zdobyła wicemistrzostwo, awans do III ligi przegrywając z LZS-em Piotrówka zaledwie jednym punktem (Piotrówka 73, Polonia 72). Nasz zespół uplasował się – zwłaszcza po świetnej pierwszej części wiosny – na 10. miejscu, zdobywając 47 „oczek”. Rok później (czyli w ubiegłej edycji 2015/16) Poloniści podtrzymali bardzo dobrą formę, znów gwarantując sobie tytuł wicemistrzowski. Tym razem zdobyli punkt więcej, niż rok wcześniej (73 pkt.), jednak w sposób zdecydowany oddali palmę pierwszeństwa Stali Brzeg, która ligę dosłownie rozwalcowała (86 zdobytych „oczek”). Namysłowianie z kolei dramatycznie walczyli o uniknięcie wypadnięcia z rozgrywek i to im się rzutem na taśmę udało. Zdobyliśmy wtedy 37 punktów, zajmując pierwsze miejsce… spadkowe. Na szczęście w wyniku wycofania Nadwiślana Góra z III ligi, pośrednio uratowaliśmy skórę i stąd dalej możemy rywalizować w IV lidze.

No to prawem serii kibice w Głubczycach mogli oczekiwać, że w ich przypadku zmaterializuje się inne przysłowie, czyli „do trzech razy sztuka”. Skoro ostatnio dwa razy zajmowali 2. miejsce, to dlatego tym razem (przy braku osłabień mocno zgranej i silnej jedenastki) nie miałby się udać szturm na III ligę? Wszystko przebiegało zgodnie z planem jesienią. Wtedy też Polonia wypracowała sobie kilkupunktowy zapas nad grupą pościgową i – tak większość zakładała – dosyć spokojnym krokiem podążała w kierunku mistrzostwa. Ale wiosną zespół prowadzony przez Andrzeja Marcowa lekko się zaciął. Z jednej strony o żadnej awarii mówić nie można, bo Polonia pogromcy nie znalazła. Z drugiej jednak piasek w sprawnie funkcjonujących trybach jednak się pojawił, skoro tak silna drużyna w trzech ostatnich grach 3-krotnie zremisowała.

Sprawdźmy zresztą, jak w wykonaniu niebiesko-biało-czerwonych wyglądały tegoroczne mecze oficjalne. Zaczęło się od pucharowej demolki 5-1 w Krasiejowie miejscowego KS-u (gole: Grek, Hajduk, Churas 2, Bawoł). „Dinozaury” miały niewiele do powiedzenia i wynik w pełni odzwierciedlał układ sił. Tydzień później doszło do rewanżu z KS-em, tym razem w meczu o punkty. I tu zaskoczenie, bo Polonia wygrała tylko 1-0, do tego pozwalając sporymi fragmentami na prowadzenie gry rywalom. Na szczęcie Jamuła w 14’ zrobił co do niego należało i lider (jeszcze wtedy) zadanie wykonał. Wydawało się, że z młodzieżowym składem Chemika, Polonia spokojnie sobie poradzi, tymczasem do przerwy gra była wyrównana i to goście byli groźniejsi. Wtedy też objęli prowadzenie. W drugiej części Poloniści ruszyli na kędzierzynian i ich starania przyniosły skutek. Ale dopiero w ostatniej minucie, gdy do siatki trafił niezawodny Bawoł. Kolejny mecz, to hit, bo Polonia zagrała z Małąpanwią. Mecz dostarczył kibicom oczekiwanych emocji. Było dobre tempo, zmienność sytuacji, czerwone kartki i karne. Tuż przed przerwą Małapanew objęła prowadzenie,. Potem mogła je zdyskontować, ale jak to w piłce, niewykorzystane sytuacje się mszczą i w 81’ głubczyczanie prowadzili już 2-1 (gole: Bawoł, Jamuła z wapna). W ostatniej minucie Ozimek zdołał jednak doprowadzić z karnego do remisu 2-2 i w sumie uczciwy remis stał się faktem. Większość ligowych obserwatorów sądziła, że skoro przed tygodniem do Głubczyc zawitał mocno zawodzący w tym sezonie TOR, to kwestią podstawową będzie nie tyle sam wynik, co rozmiary wygranej gospodarzy. Tymczasem Polonia długo nie potrafiła złamać oporu schowanych głęboko za podwójną gardą gości. Wreszcie w 70’ Bawoł dopiął celu i wszyscy głęboko odetchnęli. Nie na długo jednak, bo w 81’ z karnego trafił Szepeta i mocno niespodziewany podział punktów stał się faktem (1-1).

POSTAĆ DNIA

 

Dawid KOZDĘBA

(jeszcze przez parę dni) 20 lat
- bramkarz -

Poprzednie kluby: Podbeskidzie Bielsko-Biała, Unia Racibórz, LKS Pawłów, LKS Raszczyce

Mimo młodego wieku, to gracz który w obecnym sezonie należy do tzw. żelaznej jedenastki Polonii. Młody, ale znakomicie spisujący się między słupkami. Dobrze gra nogami, do tego popisuje się efektownymi interwencjami. Tylko 20 straconych goli przez głubczyczan, to w dużej mierze także zasługa Kozdęby.

Golkiperzy należą do najbardziej szalonych zawodników w piłce nożnej i Dawid niewiele od nich odbiega. Generalnie to nie tylko bramkarz, ale i aktywny kibic warszawskiej Legii, regularnie pojawiający się nie tylko na trybunach przy Łazienkowskiej. Jesienią ubiegłego roku udzielający się na Twitterze bramkarz zadeklarował podczas odbywającego się meczu z Realem Madryt (przy stanie 0-2), że jeśli Legioniści zdobędą punkt(-y), to on… ogoli nogi. Jak napisał, tak zrobił, co świadczy nie tylko o jego dużym poczuciu humoru, ale i o tym, że jeśli da słowo, to można polegać na nim, jak na Zawiszy (ale nie tym bydgoskim) ;-)


Kondensując powyższe fakty, wiemy, że Polonia w piłkę grać potrafi jak mało która ekipa w lidze. Duża siła rażenia w środku pola, dobra organizacja gry tak w ofensywie, jak i defensywie, choć już nieco mniejsza skuteczność wiosną. A gdy postawi się w polu karnym autobus, to nawet Poloniści mają z takimi zespołami problem. Osobną kwestią jest „potwór” pola karnego z Głubczyc w osobie Łukasza Bawoła. „Potworem” nazywa się obecnie naszego najlepszego w kraju piłkarza, Roberta Lewandowskiego. Ale z naszej perspektywy Bawoł identyczny postrach sieje w IV lidze opolskiej. Czy „potwór” jest więc w stanie ukąsić w Namysłowie? Oczywiście, że tak, dlatego jego należy otoczyć opieką szczególną. Zakładamy, że podrażnieni ostatnimi wynikami Poloniści przyjadą do Namysłowa z mocnym postanowieniem poprawy i powrotu na właściwy dla siebie, zwycięski tor. No, ale jeśli myślimy o względnie spokojnym czerwcu i uniknięciu spadku do okręgówki, to musimy punktować nawet z najlepszymi. W Ozimku się nie udało, ale wiadomo nie od dziś, że przy Pułaskiego czerwono-czarni spisują się zasadniczo lepiej. Poza tym pewnym handicapem dla nas będzie fakt, że dla Polonii wyjazd do Namysłowa będzie pierwszym w walce o punkty wiosną, gdyż dotychczasowe spotkania (cztery) rozegrali jako gospodarze. Jasne, bój z ekipą Marcowa, to będzie twardy orzech do zgryzienia, ale w piłce nikt nikomu przed pierwszym gwizdkiem punktów nie gwarantuje. Także faworyzowanej Polonii. Poza tym pamiętajmy, że siłę super-snajpera rywali w każdym momencie jesteśmy w stanie zneutralizować błyskiem geniuszu P.Pabiniaka. Inna sprawa, że aby myśleć o punktach z tak silnym przeciwnikiem, podstawą będzie duża koncentracja naszej formacji obronnej, która w ostatnim czasie daleka jest od personalnej stabilizacji.

Fot,: Jesienią namysłowski Start został rozbity przez Polonię Głubczyce aż 5-1 (na zdjęciu). To nasza najwyższa porażka w obecnym
sezonie, więc po cichu liczymy, że rewanż przy Pułaskiego będzie słodki... [zdjęcie: www.polonia1945glubczyce.futbolowo.pl]

 

Z Polonią dobrze się z nami, bo od lat regularnie rywalizujemy. Wzięliśmy więc pod uwagę mecze obu zespołów rozegrane w XXI wieku, aby w pełniejszy sposób spróbować odpowiedzieć na pytanie, jakie mamy z przeciwnikiem szanse. No to pora na fakty. Bilans minimalnie lepszy mają Poloniści, którzy w 13 meczach wygrali 4-krotnie, podczas gdy o jeden sukces mniej mają namysłowianie. Gorzej, że od 6-ciu meczów nie potrafimy pokonać przeciwnika. Ostatni raz cieszyliśmy się z sukcesu w październiku 2012 r., gdy po dwóch golach Samborskiego pokonaliśmy Polonię na ich terenie, jeszcze w III lidze. Z kolei ostatni sukces przy Pułaskiego zanotowaliśmy z tym rywalem 13 lat temu! W czerwcu 2004 r. „Legendarni Czerwono-Czarni” wykazali wyższość nad Głubczycami, wygrywając 3-1. Do siatki trafiali wówczas po naszej stronie Simlat, Musiał i obecny prezes Kozan, natomiast honorowe trafienie dla niebiesko-biało-czerwonych było autorstwa Frydryka, który podobnie jak dziś Bawoł, dawał się we znaki ówczesnym konkurentom Polonii. Faktem jest bezdyskusyjnym, że od kiedy obie jedenastki wróciły na IV-ligowy poziom, to poza dwoma remisami nic więcej nie wskóraliśmy. A już tym bardziej nie chcieliśmy wspominać meczu jesiennego, kiedy to dostaliśmy do Polonii lanie 1-5 (najwyższa przegrana w sezonie). Dlatego z tym większą determinacją do zawodów powinni przystąpić podopieczni trenera Rośka i spróbować wreszcie pokusić się o pełną pulę, a i przy okazji zrehabilitować się za tamtą wpadkę, już przed swoimi fanami. Ale wiemy, że to nie będzie łatwe, choć nie niemożliwe.

Data Historia gier w XXI wieku: NKS START – Polonia Głubczyce (w nawiasie autorzy goli) Wynik Rozgrywki
09.11.2002 Polonia Głubczyce – NKS Start
(-)
0-0 IV liga (4)
14.06.2003 NKS Start – Polonia Głubczyce
(Kowalczyk 47’, Z.Pabiniak 88’ – Frydryk 25’)
2-1 IV liga (4)
25.10.2003 Polonia Głubczyce – NKS Start
(-)
0-0 IV liga (4)
05.06.2004 NKS Start – Polonia Głubczyce
(Simlat 37’, Musiał 42’, Kozan 60’ – Frydryk 90’)
3-1 IV liga (4)
22.08.2010 Polonia Głubczyce – NKS Start
(Frydryk 16’, Wiciak 66’w – Simlat 2’g)
2-1 IV liga (5)
27.03.2011 NKS Start – Polonia Głubczyce
(P.Pabiniak 55’, M.Raszewski 67’ – Czarnecki 35’, 76’k)
2-2 IV liga (5)
06.10.2012 Polonia Głubczyce – NKS Start
(Samborski 37’, 57’)
0-2 III liga (4)
18.05.2013 NKS Start – Polonia Głubczyce
(Samborski 48’k – Cieślik 50’g)
1-1 III liga (4)
25.10.2014 NKS Start – Polonia Głubczyce
(Samborski 79’k – Lenartowicz 50’)
1-1 IV liga (5)
30.05.2015 Polonia Głubczyce – NKS Start
(Złoczowski 25’g)
1-0 IV liga (5)
05.09.2015 Polonia Głubczyce – NKS Start
(Wiciak 17’ – P.Pabiniak 35’)
1-1 IV liga (5)
09.04.2016 NKS Start – Polonia Głubczyce
(P.Pabiniak 57’ – Hajduk 45+1’, Zalewski 51’)
1-2 IV liga (5)
27.08.2016 Polonia Głubczyce – NKS Start
(Bawoł 2’g, 78’, 90+3’g, Lenartowicz 31’g, Grek 50’ – Wilczyński 17’)
5-1 IV liga (5)
15.04.2017 NKS Start – Polonia Głubczyce ??? IV liga (5)
 
UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)

Bilans gier w XXI wieku:
NKS START – Polonia Głubczyce
Mecze Z R P Bramki
DOM 6 2 3 1 10-8
WYJAZD 7 1 3 3 5-9
RAZEM 13 3 6 4 15-17


Chcąc liczyć się w walce o awans, Polonia w sobotę musi w Namysłowie wygrać. Bo nie dość, że przed tygodniem utraciła przodownictwo w tabeli, to od razu obsunęła się na 3. miejsce. Wyprzedzają ją dziś Swornica (50 pkt.) oraz większyckie Po-Ra-Wie, posiadające identyczną liczbę punktów (49), co awizowany przez nas zespół. Start? My także za bardzo wyjścia nie mamy i aby doszlusować do bezpośrednio wyprzedzających nas ekip (Chemika i Krapkowic), 3 punkty byłyby zdobyczą nieocenioną. Pamiętajmy bowiem, że za nami coraz ciaśniej. My posiadamy 22 „oczka”, podczas gdy ścigający rywale już dyszą nam za plecami. Mowa o Polonii Nysa (21) oraz Krasiejowie (także 20) i w nieco mniejszym stopniu dramatycznie spisującym się wiosną i obsuwającym w rankingu LZS-em Piotrówka (20).


Szukając optymistycznych akcentów przed jutrem, pokrzepimy kibiców nieco faktem, że w bieżącym roku przy Pułaskiego nikt nas nie pokonał. Ostatni raz dokonali tego piłkarze Skalnika, jeszcze w połowie listopada ubiegłego roku. Nie ukrywamy, że już choćby podtrzymanie gier bez punktowego zera na koncie będzie dla nas sukcesem, bo Polonia to nie lada wyzwanie. Ale własne śmieci i wsparcie kibiców z trybun mogą zrobić różnicę, po której to czerwono-czarni będą mieli szansę podnieść po końcowym gwizdku ręce w geście radości. Tego bynajmniej w Wielką Sobotę sobie życzymy.

Mecz Start Namysłów – Polonia Głubczyce (w ramach 22. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 15.04.br.) na Stadionie Sportowym w naszym mieście. Początek rywalizacji, to z racji świąt wczesna godz. 13:00. Warto pojawić się na meczu i wesprzeć naszych chłopców, bo każda para rąk i gardło będą za kilkanaście godzin w cenie. Dlatego apelujemy: wszyscy na czarno, wszyscy na mecz! Obyśmy w Wielką Sobotę byli świadkami wielkiego meczu w wykonaniu NKS-u! [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy