Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Pojedynek czerwieni i czerni

Odsłony: 5124

Ostatnie kilka dni, to na tyle duży rozpęd namysłowskich piłkarzy, że Ci nie mają przysłowiowego czasu, żeby załadować. W ostatnią sobotę chłopcy odprawili z kwitkiem Wikinga Rodło Ople (5-2), aby wczoraj poprawić w Siechnicach z Energetykiem (3-1). Krótko mówiąc, bardzo dobrze naszej drużynie idzie, skoro zanotowaliśmy trzy sparingowe zwycięstwa z rzędu. A biorąc pod uwagę początek gier kontrolnych (i dwa remisy), na Opolszczyźnie pozostajemy jedną z niewielu ekip wciąż niepokonanych. Jasne, testy to nie liga. To zupełnie inna para kaloszy. Ale wygrane nie trafiły nam się przypadkowo. To efekt sukcesywnego poprawiania wcześniejszych mankamentów, zauważalnych w niektórych meczach jesiennych. A przecież zawsze lepiej to wygrywać, niż przegrywać, nawet jeśli upieramy się, że to mecze mało znaczące. W warstwie mentalnej są z pewnością dobrą podbudową, oby pod sukcesy w grze o stawkę.

Chłopcy jeszcze nie ochłonęli po czwartkowej rywalizacji ze wspomnianym Energetykiem, a przed nimi i kibicami kolejna dawka piłkarskich emocji. Te już jutro w Wieluniu z miejscowym WKS-em. Wielunianie, to drużyna, która w dopiero co rozpoczętym roku obchodzi okrągły jubileusz. Ściślej 60-lecie (WKS założono w 1957 r.), więc wypadałoby zaakcentować „jubel” jakimś sukcesem. Ale nie zapominajmy, że i czerwono-czarni będą mieli okazję świętować, gdyż 20 grudnia namysłowska rodzina piłkarska radować się będzie z 65-lecia istnienia NKS-u! Czeka nas więc w sobotę rywalizacja dwóch jubilatów, którzy posługują się barwami czerwieni i czerni. Z tą jednak subtelną różnicą, że barwy konkurencji są względem naszych odwrócone (czarno-czerwone). To jednak dopiero przed nami, tu i teraz skupmy się na coraz bardziej zaawansowanych przygotowaniach do wiosny.

Wieluński KS, to ekipa, która z niejednego piłkarskiego pieca chleb jadła. I to całkiem smakowity, jeśli wziąć pod uwagę, że przez kilkanaście lat występowała na poziomie III-ligowym. Łącznie to aż 16 sezonów!!! Premiera w starej III lidze nastąpiła w kampanii 1984/85, a ostatnią edycją w starym wydaniu była ta z 2000/01. Natomiast w latach 2012-15 WKS przez 3 sezony z rzędu występował w nowej III lidze, czyli obecnej klasie rozgrywkowej nr 4. Krótko mówiąc, to jeden z najbardziej zasłużonych klubów w historii piłkarstwa regionu sieradzkiego.

No właśnie. Jeszcze na przełomie lat 2014 i 15 w Wieluniu cieszono się z poważnego futbolu, czyli wspomnianej III ligi. Niestety, z ekonomią nie sposób wygrać i czarno-czerwoni nie okazali się wyjątkiem, popadając w spore problemy finansowe. Po zakończeniu sezonu zrezygnowali z dalszych występów na tym szczeblu i od następnego sezonu rozpoczęli odbudowę w okręgówce, gdzie na mecie sezonu 2015/16 uplasowali się na 7. pozycji (52 punkty w 34 grach). W obecnym sezonie jest zauważalny postęp, bo na półmetku rozgrywek WKS okupuje 4. lokatę. W 15 meczach zespół ten zgromadził 30 punktów, po tym jak 9 meczów wygrał, 3 zremisował i 3 przegrał. Nasi jutrzejsi rywale legitymują się świetnym bilansem goli (45-15), co świadczy o ich sporych możliwościach. Dziś do lidera Czarnych Rząśnia tracą 8 „oczek”, ale nie jest powiedziane, że na mecie sezonu czarno-czerwoni nie spełnią nadziei kibiców i w IV lidze jednak się zameldują (do drugiego Orkana Buczek strata, to tylko 4 pkt.). Pozycja wyjściowa jest w każdym bądź razie więcej niż przyzwoita.

Fot.: WKS-owi Wieluń (na zdjęciu) niespacjalnie w sparingach idzie, a Startowi Namysłów wręcz przeciwnie. Czy to oznacza
w sobotę jednostronny mecz?

 

No to sprawdźmy też, co obecnie słychać w ekipie z ul. Wojska Polskiego. Zawodnicy WKS-u przygotowania do wiosny rozpoczęli 16 stycznia, a na pierwszym treningu stawiło się 14 osób. Trener Artur Tomczyk miał okazję przyjrzeć się kilku nowym piłkarzom, którzy mogą wzmocnić jego team. Niedługo potem wielunianie pierwszy raz sparowali. Ich przeciwnikiem była Warta Osjaków, którą pewnie pokonali 4-1 (bramki: Kalemba 2, Wójcicki 2). Drugi test WKS zakończył na minusie, ulegając KS-owi Panki 0-1 (IV liga śląska). Ale jak informuje oficjalny portal przeciwnika, gra zespołu była dużo lepsza niż końcowe rozstrzygnięcie. Zabrakło jednak zdecydowania pod bramką Panek oraz zbyt mało podejmowanych prób uderzeń z dystansu. Test nr 3, to z kolei rywalizacja z IV-ligową Wartą Działoszyn. Działoszynanie, to czołowy zespół tamtejszych rozgrywek, który udzielił WKS-owi lekcji futbolu, wygrywając aż 6-1. Zespół trenera Tomczyka nie miał zbyt wiele do powiedzenia, a jednym z niewielu optymistycznych momentów było honorowe trafienie Matyji przy stanie 0-3. 4 lutego doszło do kolejnej konfrontacji z IV-ligowcem, tym razem z Zawiszą Pajęczno. Mimo wyrównanej gry, ale przy eksperymentalnym zestawieniu WKS-u, ten musiał uznać wyższość bardziej doświadczonych przeciwników, ulegając 1-4. Tym razem o gola dla zespołu postarał się Cyrus. Tydzień temu wielunianie mieli zmierzyć się z następnym IV-ligowcem Omegą Kleszczów, ale na dzień przed grą ostatecznie rywalom odmówili.

My z kolei ostatni raz z wielunianami zagraliśmy w edycji 2012/13. Konkretnie tuż przed rozpoczęciem sezonu oraz w trakcie zimowych przygotowań. Wtedy oba kluby rywalizowały na poziomie III ligi, oczywiście w różnych grupach. W lecie (28.07.2012) w Wieluniu padł remis 1-1 (dla Startu w 1’ trafił Fabiszewski, a w 14’ wyrównał Adamczyk). Z kolei w zimowym rewanżu (w Kluczborku) nasza ekipa wygrała 2-0 po dwóch trafieniach Samborskiego (61’, 80’ karny). Warto byłoby powrócić do tych pojedynków z uśmiechem zadowolenia po końcowym gwizdku.

Pojedynek ze Startem Namysłów będzie piątym meczem kontrolnym WKS-u. Póki co, zespół z Wielunia nie ma zbyt wielkich powodów do zadowolenia, bo jedna wygrana z niżej notowanym przeciwnikiem z klasy A oraz 3 porażki z rywalami z IV ligi, to nie jest bilans zadowalający kibiców naszych rywali, nawet jeśli Ci komplet porażek zanotowali z klubami grającymi klasę wyżej. Zakładamy, że w sobotę determinacja w WKS-ie będzie duża i chłopcy Tomczyka będą w końcu chcieli osiągnąć z IV-ligowcem korzystny rezultat. Namysłowscy kibice mają jednak w tym względzie zgoła odmienne zdanie, bo liczą, że rozpędzony Start także w Wieluniu dopisze do swojego przyjemnego sparingowego dorobku kolejny sukces. Na papierze faworytem będą czerwono-czarni, ale to nie oznacza, że chłopcy pojadą w gości uśpieni. Trener Rosiek na bieżąco koryguje wszelkie niedociągnięcia na boisku, a i w szatni nie pozwala zwłaszcza młodszym zawodnikom po ostatnich wygranych „odlecieć”. Wskazuje im zdecydowanie drogę pokory w futbolu i szacunku do przeciwnika, bez względu na jego klasę. To przecież sport zespołowy, w którym niespodzianki zdarzają się najczęściej. Potyczka w barwach czerwieni i czerni odpowie trenerowi na kolejne pytania związane z prowadzonym przez siebie zespołem. Póki co, tylko nasz coach wie, kto jest na obecną chwilę najbliżej wyjściowego składu, a kto musi w ciągu najbliższych tygodni mocno popracować, aby o to miejsce powalczyć. I konkurencja w drużynie jest w tej chwili jednym z największych powodów do zadowolenia, bo walka o plac przynieść może korzyści przede wszystkim drużynie Startu Namysłów, ale już w lidze.

Sparing nr 5 WKS Wieluń – Start Namysłów odbędzie się jutro (tj. sobota, 18.02.br.) na obiekcie w Wieluniu. Początek rywalizacji godz. 16:00. Do miasta naszych rywali daleko nie jest, raptem 70 km, więc jeśli macie ochotę przejechać się i zobaczyć w obecnym gazie czerwono-czarnych (to raptem godzina drogi), to serdecznie zapraszamy. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy