Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Bój z piękną historią w tle

Odsłony: 4044

Od miesiąca piłkarze namysłowskiego Startu pędzą przez boiska niczym włoskie Pendolino. Nasi chłopcy nie rozpędzili się jednak wynikowo, choć akurat to w pierwszej kolejności najbardziej by nas satysfakcjonowało. Chodzi o fakt, że wpadli w rytm grania systemem środa-sobota, który akurat tak wypadł im w kalendarzu. Na dobrą sprawę nie ma czasu załadować (czytaj: solidnie potrenować), więc i trudno o rzeczowe podsumowanie dotychczasowych dokonań. W Pucharze Polski i owszem – chłopcy dwukrotnie zameldowali wykonanie zadania i teraz oczekują losowania rywala w 1/8 finału. Dużo skromniej idzie im jednak w meczach o IV-ligowe punkty. Tu tylko 1 zwycięstwo, przy 3 remisach i 2 porażkach. Za nami już 6 meczów i 6 punktów na koncie. To niewiele, ale jeśli cofniemy się o równe 12 miesięcy, to wtedy dorobek mieliśmy wręcz dramatyczny. Dlatego może i nie jest pięknie, ale całkiem źle także nie. Niemniej krzepiąco byłoby go poprawić już w najbliższym spotkaniu. A to dokładnie za parę godzin, dokładnie o 17-tej. Na naszym kultowym obiekcie przy Pułaskiego 5 zmierzymy się z ekipą równie dla opolskiego futbolu zasłużoną, co namysłowski Start. Ba, uczciwie trzeba przyznać, że nawet bardziej (o tym jednak w kolejnych akapitach). Przed nami rywalizacja z ekipą Małejpanwi Ozimek, zespołu który od 2012 roku próbuje odzyskać dawny blask i który przez ostatnie lata cechuje duża solidność. O tym, czego możemy spodziewać się w konfrontacji Start – Małapanew i na co nasi piłkarze powinni być szczególnie wyczuleni, przeczytacie poniżej.

Więcej niż solidność

Pomarańczowo-czarni, zwani też w środowisku „Hutnikami”, to od momentu powrotu na szczebel IV ligi opolskiej bardzo porządna firma. Wiosną 2012 roku – po 7 latach bytowania w klasach niższych, Małapanew ponownie pojawiła się w najwyższej klasie rozgrywkowej Opolszczyzny. I niejako siłą entuzjazmu i pozytywnego rozpędu kampanię 2012/13 zakończyła na 4., bardzo wysokiej pozycji. Powstało wówczas spore zamieszanie, gdyż HKS próbował przy zielonym stoliku powalczyć o kolejny awans, ale ostatecznie się nie udało. Milowy krok udało się jednak postawić w sezonie kolejnym, gdy nie było już wątpliwości, kto jest najlepszy w stawce. Małapanew pewnie sięgnęła po mistrzostwo i w nagrodę rozgrywki 2014/15 spędziła w III lidze. Nie od dziś wiadomo, że opolscy beniaminkowie w zderzeniu z futbolem śląskim często mają pod górę. I niestety klub spod Opola także się w ten mało sympatyczny trend wpisał. W efekcie bezdyskusyjnie pożegnał się z III ligą już po roku, w 38 meczach wygrywając zaledwie 3-krotnie (poza tym 8 remisów i 27 porażek). Kibice w Ozimku zastanawiali się, jaki też będzie krajobraz po bitwie, czyli w pierwszym sezonie po degradacji. Ale Małapanew bardzo pozytywnie zaskoczyła, bowiem na mecie niedawno zakończonego sezonu zameldowała się na najniższym stopniu podium. 3. miejsce, to efekt 59 punktów zdobytych w 34 meczach i bilansu 17-8-9 (w bramkach 54-37).

Podsumowując: w czterech poprzednich sezonach najniższym miejscem Małejpanwi była 4. pozycja w IV lidze opolskiej! I już choćby te statystyki wskazują, że dziś zmierzymy się z wyjątkowo solidnym i równo grającym teamem.

Plany bez zmian

W dobrze naoliwionej maszynie nie ma sensu przesadnie grzebać. Nie jest to odkrycie na miarę Ameryki, więc dla nikogo nie było zaskoczeniem, że i w Ozimku nikt nie zamierzał specjalnie „majstrować” przy składzie. Odeszło 5-ciu graczy. Po dobrym sezonie Patryk Sowiński trafił do Zdzieszowic, Marcin Wiśniewski postanowił skupić się na studiowaniu we Wrocławiu, a Dominik Franek – najlepszy strzelec z 12 golami w edycji 2015/16 – znalazł zatrudnienie w Czarnowąsach. To trzy istotne ogniwa, choć oprócz nich na zmianę zdecydowali się także bramkarz drużyny juniorów Jakub Binkowski (Śląsk Łubniany) oraz Mateusz Steinhoff (w ramach odbudowy po serii kontuzji znalazł przystań w Unii Raszowa-Daniec). Ale trener Kaniuka nie zasypywał gruszek w popiele i szybko skład uzupełnił przede wszystkim o mocną dwójkę ze Starowic Dolnych, czyli Bartłomieja Semika i Grzegorza Stencela (obaj rocznik 1991). A to nie wszystko. Małapanew działała na lokalnym rynku na tyle operatywnie, że ich kadra w rubryce „przybyli” wzbogaciła się o kolejnych 6 nazwisk! To trójka graczy z przeszłością juniorską w Pomologii Prószków, czyli Sebastian Kuchta, Michał Boratyn i Dawid Kubicz, a także Kacper Kamiński (Polonia Nysa), Bartosz Grześkiewicz (Odra Opole) oraz Michael Komor (przedłużenie wypożyczenia z Górnika Zabrze). Kibice pomarańczowo-czarnych liczą, że nowe twarze na przestrzeni sezonu zaprezentują się na tyle korzystnie, że szybko zapomną o tych, którzy odeszli.

Śmiało można zaryzykować tezę, że Małapanew na jakości absolutnie nie straciła. Osoba Dariusza Kaniuki do czegoś na Opolszczyźnie zobowiązuje, a ten raczej nie firmowałby przeciętniactwa czy też bylejakości swoim nazwiskiem. Plany są więc niezmienne – zespół ma walczyć o czub tabeli i najlepiej, gdyby utrzymał standard z minionej 4-latki. To jest jak najbardziej możliwe. Według nas Małapanew powinna znaleźć się w czołowej trójce i tylko kwestią czasu jest, kiedy złapie właściwy rytm.

Średni początek

Aspiracje aspiracjami, ale póki co zawodnicy HKS-u nie pokazali jeszcze pełni możliwości. Za nimi 6 meczów i już 2 porażki na koncie. Piszemy „już”, bowiem zespół, który chce grać o najwyższe cele, nie powinien dać się w co trzeciej grze zaskakiwać. Wydaje się, że Małapanew łapie dopiero rytm i w tym upatrujemy naszej szansy na zdobycz punktową. Póki co, zespół zdobył 10 punktów, na które złożyły się 3 zwycięstwa, 1 remis i wspomniane 2 wpadki. Te „Hutnicy” zanotowali w premierze z Chemikiem oraz w ostatnim dniu sierpnia z równie mocną (a może i mocniejszą?) Polonią. Symptomatyczne, że jeśli przegrywali, to z zerem po stronie zysków. Jeśli natomiast Małapanew punktowała, to za każdym razem strzelając minimum 2 gole przeciwnikom. Warto też zwrócić uwagę, że w meczach wyjazdowych IV ligi nasz dzisiejszy rywal dwukrotnie wygrał, w obu przypadkach aplikując gospodarzom 5 goli! To powinno być dostatecznym ostrzeżeniem dla namysłowian, aby nie wdawać się w zbyt otwartą grę. A akurat pomarańczowo-czarni ofensywnie i skutecznie grać potrafią, co pokazuje choćby statystyka bramkowa. 16 goli zdobytych, to drugi wynik w rozgrywkach (więcej strzelił tylko lider z Głubczyc). Z drugiej strony trener Kaniuka nie do końca może być zadowolony z postawy formacji defensywnej, bowiem dopuściła ona do utraty już 10 goli (czyli o jednego więcej niż Start). Niestety, naszym problemem jest słaba skuteczność i nad tym kibice obecnie najbardziej ubolewają. Trzeba jednak wierzyć, że dziś uda się przełamać i komplet punktów (oby) pozostanie przy Pułaskiego.

Widać, że wrzesień to dobry okres dla rywali, którzy zwycięsko zakończyli wszystkie trzy potyczki.

MAŁAPANEW OZIMEK – WYNIKI W SEZONIE 2016/17
data rozgrywki gospodarze wynik goście
2016-08-06 IV liga, Kolejka 1 Chemik Kędzierzyn-Koźle 2-0 Małapanew Ozimek
2016-08-13 IV liga, Kolejka 2 TOR Dobrzeń Wielki 3-5 Małapanew Ozimek
2016-08-24 PWoj, 1/32 finału Rodło Opole 1-2 Małapanew Ozimek
2016-08-27 IV liga, Kolejka 5 Małapanew Ozimek 2-2 Swornica Czarnowąsy
2016-08-31 IV liga, Kolejka 3 Małapanew Ozimek 0-1 Polonia Głubczyce
2016-09-03 IV liga, Kolejka 6 LZS Piotrówka 2-5 Małapanew Ozimek
2016-09-07 PWoj, 1/16 finału KS Krapkowice 1-2 Małapanew Ozimek
2016-09-10 IV liga, Kolejka 7 Małapanew Ozimek 4-0 OKS Olesno


Popisem był ostatni mecz z solidną ekipą Olesna, wygrany przez Małąpanew 4-0. Wynik nie jest mylący, bowiem gospodarze przez niemal cały mecz dominowali, z rzadka dopuszczając do głosu oleśnian. A gdyby mieli lepiej nastawione celowniki, to rezultat byłby zdecydowanie wyższy! Uwaga zatem na Ozimek – piłkarze z tego miasta chyba już początkowe problemy mają za sobą – mocno wcisnęli pedał gazu i na naszym stadionie raczej nie zamierzają go zwalniać. Musimy więc znaleźć chytry sposób na wyhamowanie tej rozpędzonej maszyny.

Małapanew Ozimek - OKS Olesno 4-0 (2-0)

1-0 Górniaszek - 21. (karny), 2-0 Jaroszyński - 25., 3-0 K. Kamiński - 47., 4-0 Jaroszyński - 60.

Małapanew: Stodoła - Lewandowski, D. Kamiński (65. Suchecki), Kubicz - Kuchta, Górniaszek, Boratyn (46. Semik), K. Kamiński, Kuźma (65. Grześkowicz) - Jaroszyński, Komor.

Historia i fenomen w jednym

Małapanew to jeden z 6-ciu klubów Opolszczyzny, który dostąpił możliwości gry na zapleczu ekstraklasy. Było to dawno, bo jeszcze w latach 70-tych, niemniej do dziś dnia – wliczając w to MKS Kluczbork – poza Odrą Opole nikt z naszego województwa nie grał tam dłużej. Konkretnie to 5 pełnych sezonów, przy których 3,5 naszego NKS-u też nie wygląda źle. Piszemy o tym dlatego, że dziś dojdzie do spotkania jednych z najbardziej zasłużonych klubów naszego regionu. Pojedynek z poważną piłkarską historią w tle, która mimo upływu lat wciąż robi wrażenie.

Nie tylko jednak statystyka i wyniki świadczą o wyjątkowości Małejpanwi. Bo to klub-ewenement na skalę kraju, jeśli chodzi o wychowanków z dużymi nazwiskami. Wydaje się nieprawdopodobne, ale team z niespełna 10-tysięcznego miasteczka wychował 5-ciu reprezentantów Polski! To Waldemar Sobota, Paweł Olkowski, Adam Ledwoń, Henryk Brejza oraz Józef Adamiec. Drugiego takiego fenomenu w naszym kraju nie ma! Zresztą odsyłamy przy tej okazji do świetnego reportażu na portalu Weszlo.com, w którym barwnie i szczegółowo o swoim klubie (i wspomnianych graczach) mówią dwaj jego reprezentanci (zerknij TUTAJ).

Ze wskazaniem na Start, czyli zdań kilka o wzajemnej rywalizacji

Na poziomie IV ligi obie jedenastki zagrają dziś po raz 9-ty. I gdyby brać tylko dotychczasową historię pod uwagę, to faworytem do końcowego sukcesu powinni być czerwono-czarni. Wygrali bowiem 5 meczów, do tego zanotowali 2 remisy i tylko 1 raz przegrali. Chłopcy polegli jednak w ostatnim pojedynku, do którego doszło w kwietniu br. Ulegliśmy wówczas Małejpanwi na ich terenie 1-3. Z kolei w jesiennej grze przy Pułaskiego padł bezbramkowy remis, z którego w tamtym momencie byliśmy usatysfakcjonowani. Dodajmy, że był to dwumecz, do którego doszło po 10 latach przerwy. Wcześniej seryjnie odbieraliśmy punkty HKS-owi, ale i tak na kolejne z nim zwycięstwo ligowe czekamy od ponad 10 lat. Ostatni raz pokonaliśmy ten zespół w maju 2005 r., po szalonym meczu notując wynik 5-3! Wtedy jednak geografia futbolu była zasadniczo inna, bo my dzięki temu sukcesowi ostatecznie utrzymaliśmy się rzutem na taśmę w IV lidze, natomiast Małapanew wyraźnie od konkurencji odstając, na kilka ładnych lat pożegnała się z tą klasą. Gwoli uzupełnienia, ciekawymi dla kibiców powinni być strzelcy goli. Dla Ozimka trafili wówczas Stręk, Sobota (tak, tak, ten Waldek Sobota, który obecnie gra w St. Pauli) oraz R.Sykulski. Natomiast dla NKS-u strzelali: Zbigniew Pabiniak dwukrotnie (ojciec Patryka), dwa razy Mariusz Raszewski (starszy brat Damiana) i raz Andrzej Moskal (obecnie trener Agroplonu Głuszyna). Byłoby pięknie, gdyby po 10 latach znów udało się wywalczyć na „Hutnikach” komplet „oczek”. W lutym 2009 r. wygraliśmy wprawdzie z tym zespołem 2-0 i to w Ozimku, tyle, że w ramach rozgrywek wojewódzkiego Pucharu Polski (Start grał wtedy w IV lidze, a gospodarze w okręgówce).

Fot.: Tradycja, to nie tylko rozgrywki, wyniki i piłkarze. To również kibice. [zdjęcie: www.malapanewozimek.futbolowo.pl]

 

Siły na zamiary – co nas czeka

Nie wydaje nam się, że kibice obejrzą „meczycho”. Ale już zaciętą i twardą rywalizację jak najbardziej. Sądzimy, że przeciwnik podejmie próby zdominowania środka pola, by w ten sposób kontrolować przebieg meczu i postarać się o bramki. Ale Start na własnych śmieciach spisuje się od dłuższego czasu naprawdę solidnie i dlatego też jest jedną z czterech drużyn w lidze, która jeszcze u siebie nie przegrała. Mamy w naszych szeregach kilku zawodników, którzy nieszablonową akcją potrafią przerwać każde zasieki. I wcale nie myślimy tylko i wyłącznie o napastnikach, ale również pomocnikach i skrajnych obrońcach. Z wymagającą Swornicą mogliśmy jedynie żałować, że zremisowaliśmy, bo gdyby nie brak precyzji, ten mecz powinien paść naszym łupem. Teraz zawita do nas przeciwnik z tej samej półki, więc chłopcy skalę trudności już w głowie sami przeanalizują. Trzeba wyjść na murawę z nastawieniem, że nie taki diabeł straszny jak go malują i… walczyć! A jeśli walkę poprzemy uważną grą w tyłach, to po końcowym gwizdku możemy mieć powody do zadowolenia. Wypadałoby w końcu zakończyć 4-meczową serię gier o punkty bez zwycięstwa. Poza tym ewentualny sukces pozwoliłby przesunąć się Startowi w rejony środka tabeli, a o to przecież powinni w tym sezonie walczyć czerwono-czarni.

Mecz Start Namysłów – Małapanew Ozimek (to zaległe spotkanie 4. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się dziś (tj. środa, 14.09.) na Stadionie Sportowym w naszym mieście. Początek rywalizacji ustalono na godz. 17:00 i już teraz wszystkich kibiców serdecznie na ten ciekawie zapowiadający się pojedynek zapraszamy. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy