Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Start Namysłów - Unia Krapkowice 1-2

Odsłony: 89

Pierwszą porażkę w obecnym sezonie zanotował namysłowski Start w meczu przed własną publicznością. Tymi, którzy wykazali nad czerwono-czarnymi wyższość, okazali się gracze Unii Krapkowice. I trzeba przyznać, że na zwycięstwo rywale zapracowali. Uniści dość szybko objęli prowadzenie, bo już w 7’. Po dośrodkowaniu z prawej strony piłkę odegrał do Wojtasika jeden z jego kolegów, a ten zdołał jeszcze obrócić się z futbolówką przy nodze i z kilkunastu metrów oddać celny strzał przy słupku bramki strzeżonej przez Spedę. Nasz zespół zdołał właściwie zareagować, próbując wykreować zagrożenie na przedpolu gości. I jedna z takich akcji zakończyła się powodzeniem. W 28’ Smolarczyk przebił się lewą stroną między dwoma rywalami, a będą już w polu karnym naprzeciw Koczwańskiego, pewnie uderzył obok niego i mieliśmy remis 1-1. Niedługo potem nad stadionem przeszła ulewa po istnym oberwaniu chmury (34’) i arbiter przerwał mecz na kilka minut. Po jego wznowieniu boisko zmieniło się błyskawicznie w grzęzawisko, na którym trudno było prowadzić grę. Ale tu trzeba wspomnieć, że przez większość spotkania próbowali to robić krapkowiczanie. W ostatniej akcji przed przerwą (45’) Brzozowski mógł ponownie dać prowadzenie Unii, ale jego główka po wrzutce z kornera wylądowała na namysłowskim słupku i na strachu się skończyło.

Po zmianie stron obie jedenastki nadal zmagały się nie tylko z konkurentem, ale i fatalnymi warunkami gry (mocno nasiąknięta murawa i kałuże nie ułatwiały płynnej gry czy szybkich wymian podań na jeden kontakt). Lepiej jednak poradzili sobie w tych warunkach biało-niebiescy, którzy w 68’ za sprawą (ponownie) Wojtasika zdobyli drugiego, i jak się okazało zwycięskiego, gola. Tym razem dalekie podanie na lewą stronę trafiło do Soboty, który ograł Kobierskiego i uderzył z 8 metrów. Speda piłkę obronił, ale wobec dobitki czujnego Wojtasika był już bezradny. I to właśnie 30-letni Piotr Sobota oraz Patryk Wojtasik sprawiali nam tego dnia najwięcej kłopotów. Po naszej stronie wyróżnić należy natomiast Daniela Spedę, który stojąc między słupkami zatrzymał kilka innych groźnych strzałów (najgroźniejsze, to te Zychowicza w 6’ i Niespodzińskiego w 79’). Aktywa namysłowian, to z kolei petarda z rzutu wolnego (63’) P.Pabiniaka (obronił Koczwański) oraz dobra akcja Smolarczyka, który w 66’ w znakomitej sytuacji uderzył nad poprzeczką. Mimo niekorzystnych warunków gry i lepszego operowania piłką przez rywali, mogliśmy jednak pokusić się o remis, gdy w 90+3’ do piłki na 17 metrze poskoczył P.Pabiniak i potężnie uderzył. Ale dokładnie tam, gdzie stał golkiper Unii i ostatecznie zeszliśmy z murawy pokonani.

Relację z pojedynku czerwono-czarnych z Unistami zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Namysłów, dn. 05.09.2020 r. (sobota) – godz. 16:30
9. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

NKS START NAMYSŁÓW – UNIA KRAPKOWICE 1-2 (1-1)

0-1 Wojtasik 7’
1-1 Smolarczyk 28’ (bez asysty)
1-2 Wojtasik 67’

NKS START: Speda – Kobierski (73.Mateusz Golonka), R.Czech, T.Maćków, Zieliński (90.Ciupa) – K.Fiedeń (84.Kilan), Wilczyński (44.J.Kowalczyk) – Świerczyński, Biczysko [k], Smolarczyk (90.Czuczwara) – P.Pabiniak.
Rezerwowi: Smoleń, Miłosz Golonka.
Trener: Damian ZALWERT.
Stroje: czarne koszulki – czarne spodenki – czerwone getry.

UNIA: Koczwański – Brzozowski, Trinczek, Zychowicz, Wojtasik, Fiks (90.Kurpierz), Przybyła, Jakwert (60.Matheus Pereira Cunha), Sobota, Niespodziński [k], Atroszko.
Rezerwowi: Mikitów, Bednarz, Barysch, Boruszek.
Trener: Łukasz WICHER.
Stroje: białe koszulki z niebieskimi rękawkami – niebieskie spodenki – białe getry.

Sędziowali: Kamil Zator (jako główny) oraz Janusz Gruszka i Mariusz Jedliński (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Biczysko (77.) – Trinczek (90+2).

Widzów: 120.

Mecz trwał: 94 minuty (45+49).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy