Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Pogoń Prudnik - Start Namysłów 0-0

Odsłony: 1772

Remisem zakończył się ósmy w sezonie mecz Startu o IV-ligowe punkty. Dziś namysłowski wicelider rywalizował w Prudniku z Pogonią, która początek sezonu miała wyjątkowo kiepski. Ale w walce z czerwono-czarnymi gospodarze zdołali zachować czyste konto (po raz pierwszy w sezonie) i dopisać do skromnego dorobku jeden punkt. Podopieczni trenera Damiana Zalwerta nie zagrali wielkiego meczu, niemniej możemy być z podziału punktów zadowoleni, bo przede wszystkim nie straciliśmy gola. Szkoda, że okrągłego jubileuszu (mecz Startu nr 400 na poziomie IV ligi opolskiej) nie zdołaliśmy uświetnić zwycięstwem, ale taki jest futbol. Najważniejsze, że zachowaliśmy miano niepokonanych i wciąż plasujemy się w ścisłej czołówce tabeli (obecnie lokata nr 3). Sam mecz nie dostarczył zbyt wielu emocji. Start przycisnął przeciwnika w początkowych 20 minutach, choć sam mógł stracić gola już na początku spotkania, przy pierwszym ataku rywali. Wtedy to (1’) po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Speda w kapitalny sposób zastopował główkującego z 5 metrów Cajznera. NKS odgryzł się sytuacją po rzucie wolnym P.Pabiniaka (4’), który zagrał na 8 metr Sarnowskiemu, a strzał tego ostatniego z linii bramkowej wybił obrońca. Nasz zespół starał się operować futbolówką, ale nie przekładało się to na przewagę w polu. Niemniej w 16’ mogliśmy wyjść na prowadzenie, po tym jak Żołnowski z 17 metrów uderzył ze stojącej piłki, a interweniujący Roskosz „wypluł” ją przed siebie. Do dobitki na 5 metrze doskoczył Zuzak, lecz w idealnej sytuacji trafił futbolówką prosto w golkipera. Z każdą upływająca minutą pod obiema bramkami działo się coraz mniej i w końcu arbiter zarządził przerwę.

Po zmianie stron namysłowianie wyglądali już gorzej. Może nie tyle piłkarsko, co w grze ofensywnej. Generalnie niewiele nam wtedy wychodziło z przodu. Właściwie to nic się nie kleiło. W środku pola podopieczni trenera Zalwerta byli dość dobrze poukładani i zorganizowani, podobnie jak w tyłach. Sporo zamieszania w tej części wprowadził na boisku Surma, którego namysłowski golkiper dwukrotnie zatrzymał. Nasz golkiper w dobrym stylu wybił piłkę nad poprzeczkę po rzucie wolnym (54’), wykonanym z 20 metrów przez wspomnianego gracza Pogoni. Natomiast później po kornerze o centymetry przy główce z kilku metrów pomylił się Cajzner. Zdeterminowani prudniczanie wykreowali sobie w tej partii kilka dobrych sytuacji i pewnie po meczu mogli żałować, że w udziale przypadł im zaledwie jeden punkt. W 90’ kibice na trybunach tylko westchnęli, gdy po kolejnym rzucie rożnym do strzału na 14 metrze doszedł wspomniany Cajzner. Ale i tym razem Speda wykazał się bramkarskim kunsztem i za chwilę mógł mieć satysfakcję, że piąty mecz w sezonie zakończył z czystym kontem.

Ostatecznie wywozimy z Prudnika jeden punkt, który należy szanować. Namysłowscy kibice oceniający wynik przez pryzmat zajmowanych przez obie drużyny przed tym spotkaniem miejsc w tabeli mogliby odczuwać zawód. Rywale jednak pokazali, że ich forma zwyżkuje, a zajmowana lokata (przedostatnia) nie odzwierciedla faktycznych możliwości. My w każdym razie dziękujemy czerwono-czarnej drużynie, że zabrała w drogę powrotną cenny punkt i utrzymała w lidze miano niepokonanych.

Nie mamy szczęścia do meczów jubileuszowych, o czym pisaliśmy w materiale poprzedzającym zawody. Ale nie ma co rozpaczać, skoro cały czas plasujemy się w ścisłej czołówce tabeli (obecnie najniższy stopień podium) i zachowujemy miano „rewelacji” IV ligi opolskiej. [MK, KK]

Prudnik, dn. 29.09.2018 r. (sobota) – godz. 15:00
8. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

POGOŃ PRUDNIK – NKS START NAMYSŁÓW 0-0

POGOŃ: Roskosz – Scholz, Pietruszka, Surma, Rudzki [k], Charytanowicz (90+3.Rum), Cajzner, Laszczak, Kapnik, Strzelecki (67.Martyniuk), Gul (89.Kop).
Rezerwowi: Dobuszewski, Idzi.
Trener: Waldemar SIERAKOWSKI.
Stroje: koszulki w niebiesko-błękitne pionowe pasy z białymi wypustkami – niebieskie spodenki – niebieskie getry.

NKS START: Speda – Uryga, Sarnowski, Ciupa, Zieliński – Kostrzewa (67.Smolarczyk), Żołnowski [k], Biczysko (81.D.Raszewski), Świerczyński – Zuzak (85.J.Wojciaczyk) – P.Pabiniak.
Rezerwowi: Rachel, R.Czech, D.Maćków.
Trener: Damian ZALWERT.
Stroje: czerwone koszulki z czarnymi rękawami – czarne spodenki – czarne getry.

Sędziowali: Kamil Zator (jako główny) oraz Bartłomiej Zator i Tomasz Cieśla (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Kapnik (16.), Scholz (38.), Rudzki (44.), Surma (66.), Martyniuk (87.), Cajzner (90+2., 90+2.) – Ciupa (58.).

Czerwona kartka: Cajzner (90+2., za dwie żółte).

Widzów: 100.

Mecz trwał: 94 minuty (46+48).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy