Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Skalnik Gracze - Start Namysłów 1-1, karne 4-1

Odsłony: 2050

Nie dla nas europejskie puchary, nie dla nas finał na Narodowym, nie dla nas wreszcie choćby finał wojewódzkiego Pucharu Polski w Kluczborku… W dzisiejszym pojedynku namysłowski Start został wyeliminowany przez Skalnika Gracze, przegrywając spotkanie w serii rzutów karnych. Po 90 minutach gry mecz był nierozstrzygnięty, podobnie jak i po dogrywce. O awansie do opolskiego ćwierćfinału zadecydować musiały jedenastki, które zdecydowanie bardziej precyzyjnie wykonywali nasi IV-ligowi rywale i to oni w nagrodę zagrają w wiosennej rozgrywce. Szkoda straconej szansy, bo przy nieco większej skuteczności przed przerwą, to czerwono-czarni mogli świętować sukces i to w regulaminowym czasie gry…

W pierwszej części namysłowianie zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony. Nasi chłopcy grali sporo piłką po ziemi, zdobywając w ten sposób teren i zagrażając bramce Stefaniaka. Efektem odważnej postawy było kilka niezłych sytuacji, z których trzy uznać można za naprawdę dobre. Najpierw Świerczyński znalazł się przed bramkarzem na 10 metrze (9’), jednak w momencie uderzenia został zablokowany. W 34’ D.Raszewski próbował zaskoczyć bramkarza strzałem ze stojącej piłki (25 metrów od bramki), ale jego próba o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką. Z kolei w 38’ po dobrej kontrze Startu Biczysko zagrał krzyżową piłkę do Szczygła, który złamał atak i strzelił z 12 metrów, ale golkiper poradził sobie z jego trochę za lekkim uderzeniem. Gospodarze odgryźli się w tym okresie jedynie szybkim atakiem w końcówce, ale też bez oczekiwanego efektu.

Po przerwie mecz się wyrównał, a przez to sytuacji podbramkowych było mniej. Skalnik zagroził nam poważnie w 56’, gdy po wrzutce Migi z rzutu wolnego groźnie z 8 metrów główkował Chodorski. Na szczęście nie trafił w bramkę. W 77’ już tyle szczęścia nie mieliśmy, gdy po kolejnym wolnym w wykonaniu Dulskiego futbolówka spadła na 11 metr, skąd precyzyjnie głową strzelił wspomniany Chodorski. Start zerwał się natychmiast do ataku i w 81’ wyrównał. W polu karnym faulowany był Szczygieł, a z jedenastu metrów nie pomylił się Sarnowski. Wynik do końca regulaminowego czasu gry już się nie zmienił.

Czekała nas więc dogrywka, w której jednak niewiele się działo, choć miejscowi mogli ją rozstrzygnąć na swoją stronę. W pierwszej części dodatkowego czasu gry lekką inicjatywę posiadali czerwono-czarni, natomiast po zmianie stron role się odwróciły. W 108’ kąśliwą próbę Dymińczuka z 17 metrów w bardzo dobrym stylu odbił na korner Speda, po którym to Wójcik główkował minimalnie obok bramki. Z kolei w 118’ Chodorski po kornerze z 8 metrów pomylił się głową o centymetry. Namysłowianie mieli małe kłopoty w końcówce, bowiem w 110’ z powodu kontuzji z boiska zejść musiał Sikora, a wcześniej wykorzystaliśmy wszystkie zmiany.

Start dotrwał do karnych, w których jednak stuprocentową skutecznością wykazali się zawodnicy trenera Lasoty. Z czterech prób wszystkie wykorzystali, podczas gdy strzelający jako drudzy namysłowianie tylko tę pierwszą, wykonywaną przez Sarnowskiego. W drugiej serii strzał D.Raszewskiego obronił Stefaniak, natomiast w trzeciej Zuzak posłał piłkę wysoko nad bramką. Dlatego też otwierając czwartą serię, Dymińczuk swoim golem zakończył emocje. Odpadamy z rozgrywek pucharowych, ale po zaciętej walce. W poprzedniej rundzie to Start okazał się lepszy w serii jedenastek (z Victorią Cisek), a teraz musieliśmy uznać w tej loteryjnej rozgrywce wyższość przeciwników. Ot, piłkarskie życie.

Warto dodać, że środowy pojedynek bardzo dobrze prowadził sędzia Wojciech Białowąs z KS-u Opole, pokazując zaledwie jeden żółty kartonik. Trzeba też wiedzieć, że w drużynie czerwono-czarnych debiut zaliczył Dawid Maćków, który na murawę wszedł w 106 minucie, zmieniając Szczygła.

Obszerną relację z pucharowego spotkania Skalnik – Start zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Gracze, dn. 05.09.2018 r. (środa) – godz. 17:00
1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu województwa opolskiego

SKALNIK GRACZE – NKS START NAMYSŁÓW 1-1 (0-0, 1-1, 1-1), karne 4-1

1-0 Chodorski 77’ głową
1-1 Sarnowski 81’ rzut karny

RZUTY KARNE:

1-0 Dulski
1-1 Sarnowski
2-1 Gorczyca
2-1 D.Raszewski (Stefaniak obronił)
3-1 Fogel
3-1 Zuzak (strzał nad bramką)
4-1 Dymińczuk

SKALNIK: Stefaniak – Wójcik, Chodorski [k], Wojciechowski, Fluder (58.Dymińczuk), Miga (65.Konopski), Gorczyca, Fogel, Z.Bąk (55.Dulski), Janeczek (46.Maryszczak), Mączyński.
Rezerwowi: Górecki, Rychlica, Firek.
Trener: Wojciech LASOTA.
Stroje: zielone z białymi wypustkami.

NKS START: Speda – Uryga, R.Czech, Sarnowski, D.Raszewski – Kostrzewa (86.D.Adrian), Zieliński (79.Zuzak), Ptak, Szczygieł (106.D.Maćków) – Biczysko [k1] (90+2.Sikora) – Świerczyński [k2].
Rezerwowi: Rachel, T.Maćków.
Trener: Damian ZALWERT.
Stroje: czerwone koszulki z czarnymi rękawami – czarne spodenki – czarne getry.

Sędziowali: Wojciech Białowąs (jako główny) oraz Dawid Dumański i Łukasz Sowada (wszyscy KS Opole).

Żółta kartka: Wojciechowski (100.).

Widzów: 40.

Mecz trwał: 124 minuty (46+48+15+15).

W 110’ Bartosz Sikora doznał kontuzji i po jego zejściu z murawy zespół Startu Namysłów do końca spotkania grał w dziesięciu, gdyż wcześniej wykorzystał limit zmian.

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy