Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Start Namysłów - Sparta Paczków 4-0

Odsłony: 361

Mocnym przytupem zakończyli rozgrywki IV ligi opolskiej piłkarze namysłowskiego Startu. W ostatnim pojedynku sezonu 2017/18 czerwono-czarni zdecydowanie rozprawili się ze Spartą Paczków, wygrywając aż 4-0! Sukces przypadł naszym ulubieńcom całkowicie zasłużenie, którzy praktycznie przez całe spotkanie kontrolowali przebieg rywalizacji. Ale dzisiejsze spotkanie miało wyjątkowy charakter z innego powodu. Było nim oficjalne pożegnanie z naszym klubem Zbigniewa Pabiniaka, legendarnego napastnika Startu. Pan Zbyszek ostatni mecz w czerwono-czarnych barwach rozegrał 8 lat temu, niemniej właśnie teraz w porozumieniu z klubem postanowił definitywnie zawiesić buty na kołku. 52-latek uczynił to w niesamowitym stylu, bo nie dość, że wyszedł na murawę w pierwszym składzie, to jeszcze kapitalnym uderzeniem już w 59 sekundzie zawodów (!) dał nam prowadzenie. Gol ten był swoistym symbolem rodzinnej zmiany pokoleniowej w Starcie, gdyż akcję rozpoczął Łukasz Pabiniak, który znalazł podaniem przed szesnastką swojego kuzyna Patryka. Patryk z kolei zagrał na lewo do ojca, a ten z pierwszej piłki uderzeniem z 18 metrów ulokował piłkę niemal w okienku paczkowskiej świątyni! Stary mistrz powrócił na boisko w wielkim stylu. Potem było równie pięknie, gdyż w 12’ dorzuciliśmy kolejne trafienie. Tym razem z spod lewej chorągiewki rożnej zacentrował P.Pabiniak, a nadbiegający Kostrzewa przeskoczył stopera gości i głową umieścił „kulę” w dolnym rogu bramki. Start nadal atakował, co przełożyło się na kolejne okazje. W 23’ tuż przed linią szesnastki sfaulowany został P.Pabiniak, który za moment razem z Kamilem Błach stanął prze wykonaniem rzutu wolnego. Ostatecznie do piłki ruszył bliźniak i strzelił po ziemi, a futbolówka po rykoszecie ponownie zatrzepotała w siatce! Do przerwy prowadziliśmy 3-0, a goli mogło być nawet więcej. Spartanie obudzili się jedynie w końcówce tej części, gdy najpierw 44’ dobry strzał (fakt, że ze spalonego) Osuchowskiego odbił Rachel, a za moment (45’) po płaskim dośrodkowaniu z lewej flanki, przed bramką Osuchowskiego uprzedził ponownie nasz goalie.

Zaraz po zmianie stron główny bohater popołudnia – Zbigniew Pabiniak – mógł pokusić się o swojego drugiego gola, ale po jego uderzeniu z 14 metrów piłka trafiła jedynie w słupek. Rywale odpowiedzieli równie groźnie (53’), gdy po kornerze z prawego narożnika szesnastki Markowski potężnie uderzył w… słupek, a dobitkę z 7 metrów Gucwy namysłowski golkiper instynktownie obronił. Start szybko jednak zwarł szeregi i za chwilę (54’) po raz czwarty tego dnia ukłuł gości. I znów w roli głównej wystąpił Z.Pabiniak, który po otrzymaniu piłki w środku pola widział znajdującego się na lewym skrzydle P.Pabiniaka. Nie zagrał mu jednak, bo syn był na dwumetrowym spalonym. Zdołał jednak balansem ciała oszukać dwóch rywali i dzióbnąć piłkę między nimi, do wybiegającego mu zza pleców Biczysko. A Łukasz samotnie popędził na bramkę i z 13 metrów strzałem przy słupku pokonał Iwaszkowa. W kolejnych minutach przewaga namysłowian nie była aż tak zdecydowana, niemniej to wciąż nasi zawodnicy częściej zapędzali się na przedpole przeciwnika. Ostatecznie bez żadnych kłopotów dowieźliśmy wysokie prowadzenie do ostatniego gwizdka arbitra, po którym zaczęła się feta. Czerwono-czarni najpierw wykonali na środku boiska taniec zwycięstwa, a następnie pobiegli podziękować za świetny doping najwierniejszym fanom Startu. Tam też wykonali serię pamiątkowych zdjęć, kończąc dobry sezon w swoim wykonaniu, ale i żegnając klubową legendę z rodu Pabiniaków.

Warto wspomnieć, że w dzisiejszym meczu debiut w seniorach zaliczył Patryk Rachel, dotychczas rezerwowy golkiper. I trzeba przyznać, że zaliczył bardzo poprawny występ, zachowując przy okazji czyste konto.

Obszerną relację z pojedynku Start – Sparta Paczków zamieścimy niebawem. [KK]

Namysłów, dn. 09.06.2018 r. (sobota) – godz. 17:00
34. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

NKS START NAMYSŁÓW – SPARTA PACZKÓW 4-0 (3-0)

1-0 Z.Pabiniak 1’ (asysta P.Pabiniak)
2-0 Kostrzewa 12’ (asysta P.Pabiniak)
3-0 Kamil Błach 23 rzut wolny
4-0 Biczysko 54’ (asysta Z.Pabiniak)

NKS START: Rachel – Ł.Pabiniak [k2] (73.Drapiewski), Ciupa, Żołnowski [k3], Kamil Błach – Kostrzewa (73.Szczygieł), Ptak, Biczysko, Krystian Błach – P.Pabiniak (73.Smolarczyk), Z.Pabiniak [k1] (70.W.Czech).
Rezerwowi: Zacharski, J.Adrian, Świerczyński.
Trener: Damian ZALWERT.
Stroje: koszulki w czerwono-czarne pionowe pasy – czarne spodenki – czarne getry.

SPARTA: Iwaszków – Michaliszyn (61.Turniak), Gucwa, Marzec, Penkala (46.Tokarz), Niziołek (61.Robak), Pawełek, Juriś [k], Osuchowski (61.Matuszny), Markowski, Bogdanowicz.
Rezerwowi: Wandzel, Bednarczuk.
Trener: Łukasz KRÓTKIEWICZ.
Stroje: białe koszulki z czarno-czerwonym przekątnym pasem – czerwone spodenki – czerwone getry.

Sędziowali: Jacek Tokarski (jako główny) oraz Karolina Tokarska i Krzysztof Konicki (wszyscy KS Opole).

Żółta kartka: Bogdanowicz (38.).

Widzów: 270.

Mecz trwał: 91 minut (45+46).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy