Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Start Namysłów - MKS Gogolin 2-2

Odsłony: 1549

 

Namysłowski Start w tym sezonie specjalizuje się w remisach. Dziś podejmowaliśmy MKS Gogolin, który podobnie jak i my, znajduje się „pod kreską”. Słusznie więc określano ten pojedynek mianem „meczu o 6 punktów”. Żadna z drużyn nie była jednak do końca zadowolona, gdyż obie pogodził podział punktów po remisie 2-2. W pierwszej części czerwono-czarni zaprezentowali się bardzo słabo, będąc aktywniejszymi pod bramką gości dopiero w ostatnich minutach przed zejściem do szatni. Gogolinianie także nie imponowali formą, więc nieliczne grono wiernych sympatyków futbolu sporymi okresami się nudziło. Mimo to jeden gol padł. W 37’ po wybiciu piłki przez namysłowskich obrońców (po rzucie rożnym) na strzał z 30 metrów zdecydował się Błoński. Futbolówka długo leciała w kierunku bramki, a próbujący interweniować Zacharski ugrzązł w błotnej mazi pola bramkowego i stąd jego nieprecyzyjna interwencja. Ostatecznie „kula” po jego rękawicach zatrzepotała w siatce. Zaraz po przerwie gracze Startu rzucili się na przeciwników i przez kwadrans zupełnie ich zdominowali. I błyskawicznie doprowadziliśmy do remisu, choć przy większej precyzji powinniśmy prowadzić. Tak czy inaczej w 46’ prostopadłe podanie Ptaka przeszło między defensorami, a wbiegający na pełnej szybkości Świerczyński uprzedził bramkarza, wygrał przebitkę z obrońcą i wpakował futbolówkę do pustej bramki. Po godzinie gry mecz się wyrównał, a oba zespoły stworzyły po kilka akcji podbramkowych. Niestety w 57’ po rozegraniu rzutu wolnego piłka trafiła na 18 metr do Prefety, który mocnym strzałem przy słupku pokonał Zacharskiego. Długo zanosiło się, że MKS dowiezie korzystny dla siebie rezultat, ale na szczęście czerwono-czarni grają do końca. W 90+3’ po wyrzucie autu i kolejnych podaniach między Adrianem, Ciupą, P.Pabiniakiem i W.Czechem, ten ostatni przytomnie zachował się w zamieszaniu i z 8 metrów znalazł sposób na Nikołajczyka. Dzięki temu rzutem na taśmę wytargaliśmy przeciwnikowi punkt.

Nasz zespół nie tylko specjalizuje się w wynikach remisowych, ale i funduje swoim kibicom emocje rodem z filmów Hitchcocka. To czwarte (!) bowiem spotkanie w bieżących rozgrywkach, w którym Start w przedłużonym czasie gry strzela bramkę dającą punkt(-y). Tak było w potyczce Krasiejowem (gol Ł.Pabiniaka w 90+5’ na remis 2-2), a także w Gronowicach (gol Szczygła na wagę zwycięstwa 2-1 w 90+2’) i z LZS-em Starowice Dolne (1-1, trafienie skutkujące podziałem punktów P.Pabiniaka w 90+1’)!

Obszerną relację z meczu Start Namysłów – MKS Gogolin zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Namysłów, dn. 07.10.2017 r. (sobota) – godz. 15:00
11. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

NKS START NAMYSŁÓW – MKS GOGOLIN 2-2 (0-1)

0-1 Błoński 37’
1-1 Świerczyński 46’ (asysta Ptak)
1-2 Prefeta 57’
2-2 W.Czech 90+3’ (asysta P.Pabiniak)

NKS START: Zacharski – Ł.Pabiniak [k], Ciupa, Adrian – Świerczyński, Kamil Błach (46.Kostrzewa), Biczysko, Ptak, Sarnowski (81.Drapiewski) – P.Pabiniak, Szczygieł (66.W.Czech).
Rezerwowi: Zając, Zieliński, Krystian Błach.
Trener: Damian ZALWERT.
Stroje: czerwone koszulki z czarnymi rękawami – czarne spodenki - czerwone getry.

GOGOLIN: Nikołajczyk – Prefeta, Sobek, Szydłowski, Błoński, Pindral, Gajda (90+1.M.Mikołajczyk), Kapłon [k] (87.Rusin), Wróbel, Kaczmarek (46.Schichta), Kipka (90+2.Wilczek).
Rezerwowi: Zmuda, Pogrzeba, Thomanek.
Trener: Dariusz PRZYBYLSKI.
Stroje: koszulki w żółto-czarne pionowe pasy – czarne spodenki – czarne getry.

Sędziowali: Dymitr Zubal (jako główny) oraz Radosław Narewski i Marcin Gołębiowski (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Ciupa (81.), Ł.Pabiniak (86.) – Sobek (68.).

Widzów: 70.

Mecz trwał: 93 minuty (45+48).

 

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy