Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Start Namysłów - Agroplon Głuszyna 1-2

Odsłony: 3983

Porażką zakończył się dla piłkarzy Startu Namysłów derbowy pojedynek z Agroplonem Głuszyna. W pojedynku o prymat w naszej gminie rywale wygrali 2-1 i to oni w najbliższym czasie mogą mieć powody do satysfakcji. Spotkanie pod względem sportowym mimo wszystko zawiodło licznie przybyłą publiczność. W pierwszych 45 minutach obie jedenastki były mocno usztywnione i raptem kilka ataków nosiło znamiona płynności. Właściwie o pierwszej części gry można byłoby napisać tylko tyle, że się odbyła. Można byłoby, gdyby nie przedłużony czas gry, który w dużym stopniu wpłynął na końcowy rezultat. W 45+1’ Zacharski kapitalną interwencją na rzut rożny – po strzale Sobczaka z 10 metrów – uratował Start przed stratą gola. Problem w tym, że za chwilę Sobczak krótko rozegrał ów korner ze Słupiankiem, ten drugi dośrodkował "kulę" na długi słupek, gdzie całkowicie osamotniony Reisch z 6 metrów mocno główkował. Piłka odbiła się od słupka, ale jak na złość trafiła jeszcze w plecy Zacharskiego i wpadła do siatki. „Zachar” winy przy utracie gola żadnej nie ponosi. Pretensje można kierować do naszych zawodników z pola, którzy całkowicie odpuścili krycie strzelca.

Po zmianie stron obraz gry w niewielkim stopniu uległ zmianie. Obie jedenastki trochę się szachowały, choć w tej części gry więcej z gry mieli goście. Agroplon częściej atakował i w swoich poczynaniach był pewniejszy, co w 73’ przełożyło się na drugiego gola. Wówczas z lewej strony Jaworski zagrał krótko to Mikulskiego, a ten przed bramkę na 7 metr do Muzyki. Grający z numerem 17 na plecach zawodnik źle przyjął piłkę, lecz wykorzystał fakt, że wślizgiem ruszył w jego kierunku jeden z namysłowskich defensorów. Zawinął więc kulę pod siebie i wtedy celnie uderzył obok próbującego interweniować Zacharskiego. Znaleźliśmy się w tym momencie w bardzo nieciekawym położeniu, które stało się krytyczne w ostatnich minutach meczu. W 83’ po obejrzeniu drugiej żółtej kartki boisko opuścić musiał Sarnowski, natomiast cztery minuty później (87’) w identyczny sposób mecz przedwcześnie zakończył Paszkowski. A żeby problemów nie było zbyt mało, to w 68’ straciliśmy Wolskiego, który zmuszony był po 4-minutowym epizodzie opuścić plac gry w wyniku kontuzji. W tak dramatycznych okolicznościach czerwono-czarni do końca jednak nie składali broni i w 90+2’ zdobyli (grając już w dziewięciu) gola kontaktowego. Z głębi pola zagrał piłkę Samborski a zmiennik Smolarczyk w sprinterskim pojedynku o ułamek sekundy wyprzedził Kuleszkę i z 14 metrów skierował po koźle piłkę do bramki. Z kolei w 90+3’ o mały włos nie doprowadzilibyśmy do remisu. Wtedy z prawej strony piłkę z autu wrzucił Wilczyński do Lavrinenki, który odegrał na 8 metr w kierunku Samborskiego. Rafał uderzył z pierwszej piłki, ale lecącą do siatki futbolówkę wślizgiem wybił jeden z głuszyńskich defensorów. Arbiter drugą część przedłużył o 7 minut, ale ostatecznie Agroplon utrzymał prowadzenie i po ostatnim gwizdku jego sympatycy mieli powody do radości.

Szkoda, że pojedynek obfitował w wiele fauli i złośliwości, przez co atmosfera na boisku jak i poza nim z każdą kolejną minutą gęstniała. Po przerwie był okres, że trup ścielił się gęsto, co przełożyło się na decyzje arbitra o wyrzuceniu z boiska dwóch naszych piłkarzy. A całość nieudanego spotkania dopełnili namysłowscy fanatycy, którzy – o ile w trakcie meczu świetnie wspierali z trybun swoich pupili - po końcowym gwizdku ruszyli przez murawę w kierunku transparentów wywieszonych przez gości, które pozdzierali z płotów. Wprowadzili tym samym bardzo nerwową atmosferę, gdyż z boiska nie zeszli jeszcze piłkarze gości. W fatalnych nastrojach kibice z Namysłowa opuszczali więc trybuny.

Obszerną relację ze derbów Start – Agroplon zamieścimy niebawem. [KK]

Namysłów, dn. 03.06.2017 r. (sobota) – godz. 18:00
31. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

NKS START NAMYSŁÓW – LZS AGROPLON GŁUSZYNA 1-2 (0-1)

0-1 Zacharski 45+2’ samobójczy
0-2 Muzyka 73’
1-2 Smolarczyk 90+2’ (asysta Samborski)

NKS START: Zacharski – Wilczyński, Adrian, Krystian Błach, Kamil Błach (88.Smolarczyk) – Kostrzewa (46.Lavrinenko), Paszkowski, Sarnowski, Drapiewski (64.Wolski, 68.Ł.Pabiniak) – P.Pabiniak [k], Samborski.
Rezerwowi: Kodliuk, Ptak, Świerczyński.
Trener: Damian ZALWERT.
Stroje: czerwone koszulki z czarnymi rękawami – czarne spodenki – czerwone getry.

AGROPLON: Kuleszka – Tistek, Żehaluk [k], Jędrzejewski, Słupianek, Gacmaga, Sobczak, Reisch (88.Wojtasik), Sibiński (70.Jaworski), Mikulski, Jarema (55.Muzyka).
Rezerwowi: Rozmus, Rygiel, Mania, Maryniak.
Trener: Andrzej MOSKAL.
Stroje: białe koszulki z niebieskim poziomym pasek – białe spodenki – białe getry.

Sędziowali: Maciej Krzyżowski (jako główny) oraz Marcin Biegun i Mateusz Kacprzak (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Sarnowski (41., 83.), Paszkowski (57., 86.), Samborski (78.) – Sobczak (42.).

Czerwone kartki: Sarnowski (83., za dwie żółte), Paszkowski (87., za dwie żółte).

Widzów: 500 (w tym około 120 z Głuszyny).

Mecz trwał: 99 minut (47+52).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
2 Komentarze | Dodaj własne