Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

LZS "SBB Energy" Kup - Start Namysłów 1-2

Odsłony: 1870

Mamy powody do radości! Piłkarze namysłowskiego Startu sprawili nam dziś piękny prezent, wygrywając spotkanie wyjazdowe w Kup. Radość jest nawet… potrójna, gdyż po pierwsze – zaksięgowaliśmy trzy punkty, po drugie – było to pierwsze w historii zwycięstwo nad dzisiejszym przeciwnikiem (w piątym podejściu) i wreszcie po trzecie – była to nasza pierwsza w obecnym sezonie faktyczna wygrana poza Namysłowem (do tej pory jedyny sukces „w gościach” odnieśliśmy jesienią przy Pułaskiego, gdy nominalnym gospodarzem był zespół Agroplonu Głuszyna)! Jest więc się z czego cieszyć. Dobry mecz w naszym wykonaniu przyniósł sukces. Czerwono-czarni nieźle prezentowali się do przerwy, częściej mając piłkę przy nodze, do tego aktywniej grając w ofensywie. W 22’ P.Pabiniak stanął przed szansą zdobycia gola, jednak golkiper miejscowych zdołał go uprzedzić. Rywale z Kup ograniczali się głównie do szybkiej gry po przechwyceniu piłki, względnie szukania okazji po stałych fragmentach. I po jednym z nich w 36’ Dobrzyński z prawego sektora boiska wrzucił „skórę’ przed bramkę, gdzie najprzytomniej zachował się Bojar, pokonując Zacharskiego. Wydawało się, że znów oglądać będziemy scenariusz z meczów wcześniejszych. Tymczasem w przedłużonym czasie gry pierwszej części Start także pokusił się o gola ze stałego fragmentu. Dośrodkowanie P.Pabiniaka z rzutu wolnego (spod prawej linii autowej) trafiło na głowę Żołnowskiego, który skierował futbolówkę do siatki.

Po przerwie podopieczni Damiana Zalwerta nie mieli już przewagi w polu, niemniej w dalszym ciągu próbowali kreować grę. Ale w 51’ mogliśmy znów przegrywać, po tym jak z 40 metrów uderzający nad wysuniętym Zacharskim Bojar niewiele pomylił się. A za moment (54’) główkujący z 16 metrów Fluder nie trafił w opuszczoną świątynię. Co nie udało się miejscowym, w 62’ przyniosło efekt czerwono-czarnym. I żeby było ciekawiej, znów trafiliśmy ze stojącej piłki! Tym razem P.Pabiniak dośrodkował „kulę” z kornera na dalszy słupek, skąd Żołnowski drugą tego dnia (bardzo efektowną) główką dał namysłowianom prowadzenie! Dwie minuty później (64’) uderzenie z 11 metrów P.Pabiniaka z trudem, ale jednak, zatrzymał Kwiecień. W końcówce gospodarze zaczęli grać aktywniej i w ostatnich fragmentach dopisało nam nieco szczęścia. W 90+2’ Dobrzyński uderzył bowiem z 8 metrów pół metra obok namysłowskiej bramki. Chwilę wcześniej (90+1’) Wolski powinien jednak „zamknąć” wynik, lecz w idealnej sytuacji z 7 metrów przestrzelił. Najważniejsze, że wywozimy z Kup 3 punkty i dzięki temu z większym optymizmem czekamy na kolejne piłkarskie bitwy o utrzymanie. Generalnie był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Chłopcy walczyli i byli mocno zdeterminowani swoją grą w wywalczeniu sukcesu, co im się udało. Wreszcie byliśmy też skuteczniejsi od przeciwników.

Warto wspomnieć, że po długiej przerwie na boisku znów zobaczyliśmy naszego znakomitego snajpera Rafała Samborskiego („Sambor” ostatni raz w meczu o punkty zagrał w barwach Startu jesienią ubiegłego rojku). To z pewnością dobry prognostyk i duże wzmocnienie drużyny na finiszu IV-ligowych rozgrywek!

Obszerną relację z meczu Kup – Start Namysłów zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Kup, dn. 20.05.2017 r. (sobota) – godz. 17:00
28. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

LZS „SBB ENERGY” KUP – NKS START NAMYSŁÓW 1-2 (1-1)

1-0 Bojar 36’
1-1 Żołnowski 45+1’ (asysta P.Pabiniak)
1-2 Żołnowski 62’ (asysta P.Pabiniak)

LZS KUP: Kwiecień – Dobrzyński, Warzyc [k], Wiśniewski, Koczanowski (87.Żurawski), Szymków, Stręk, Moschner, Janas (69.Szypuła), Fluder (80.Pudełko), Bojar.
Rezerwowi: -.
Trener: Grzegorz ŚWIERCZEK.
Stroje: białe.

NKS START: Zacharski – Wilczyński, Żołnowski [k2], Adrian, Krystian Błach – Kostrzewa (61.Samborski), Sarnowski, Paszkowski, Kamil Błach (73.Świerczyński) – P.Pabiniak [k1] (90+1.Ptak), Lavrinenko (84.Wolski).
Rezerwowi: Kodliuk, Drapiewski, Raduchowski.
Trener: Damian ZALWERT.
Stroje: koszulki w czerwono-czarne pionowe pasy – czarne spodenki – czarne getry.

Sędziowali: Marek Giza (jako główny) oraz Przemysław Dudek i Wojciech Nowak (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Bojar (40.), Szymków (86.), Dobrzyński (90+3.) – Kamil Błach (35.).

Widzów: 80.

Mecz trwał: 95 minut (47+48).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy