Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Start Namysłów - Pogoń Prudnik 1-1

Odsłony: 2011

W poprzednim tygodniu po spotkaniu w Oleśnie targały naszymi zawodnikami żal i złość, będące pokłosiem wypuszczenia z rąk jednego punktu w przedłużonym czasie gry. Dziś natomiast kibice czują ogromny niedosyt, wynikający z braku zwycięstwa z outsiderem IV ligi opolskiej. W pojedynku z prudnicką Pogonią czerwono-czarni nieźle zaprezentowali się przed przerwą, jednak byli nieskuteczni. Starali się prowadzić grę, kreować akcje ofensywne, lecz w decydujących momentach brakowało im precyzji. Z paru klarownych okazji wykorzystali raptem jedną ze stałego fragmentu gry. W 26’ po dośrodkowaniu z kornera Patryka Pabiniaka, na długim słupku akcję zamykał jego kuzyn Łukasz Pabiniak, który pewną główką dał namysłowianom prowadzenie. Wcześniej dobrą okazję zaprzepaścił Kostrzewa (16’) oraz Lavrinenko (25’) Niestety, nie zdołaliśmy dotrwać z jednobramkowym zapasem do przerwy, gdyż w końcówce pierwszej połowy z rzutu karnego wyrównał doświadczony Rudzki. Weteran i najlepszy strzelec Pogoni pewnie wykorzystał jedenastkę w 44’, podyktowaną za ewidentny faul Kodliuka na szarżującym Surmie.

Po zmianie stron mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, lecz w identycznej sytuacji, co bramkowa, tym razem główkę Ł.Pabiniaka (55’) na linii zastopował Roskosz. Z kolei w 67’ uderzoną na pustą bramkę piłkę przez Raduchowskiego w ostatniej chwili wybili prudniccy defensorzy. Grający praktycznie gołą jedenastką goście ograniczali się głównie do kontrataków, z których kilka zakończyli strzałami. Nie na tyle jednak groźnymi, aby zaskoczyć Kodliuka. Ostatecznie obie drużyny pogodził remis, który w przypadku czerwono-czarnych, jak wspomnieliśmy na wstępie, ogromnie rozczarował kibiców. Goście też nie do końca byli zadowoleni z podziału punktów, choć w ich przypadku przełamana została fatalna bessa 14-tu kolejnych wyjazdowych porażek. Inna, irytująca wychodzących ze stadionu kibiców sprawa, to fakt, że z 11 ledwie zdobytych przez Pogoń punktów, ta aż 4 wywalczyła na namysłowskim Starcie, będąc już jedną nogą w okręgówce. No i w pewien sposób komplikując podopiecznym Grzegorza Rośka walkę o spokojne zachowanie IV-ligowego bytu.

Obszerną relację z meczu Start Namysłów – Pogoń Prudnik zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Namysłów, dn. 13.05.2017 r. (sobota) – godz. 18:00
27. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

NKS START NAMYSŁÓW – POGOŃ PRUDNIK 1-1 (1-1)

1-0 Ł.Pabiniak 26’ głową (asysta P.Pabiniak)
1-1 Rudzki 44’ rzut karny

NKS START: Kodliuk – Wilczyński, Adrian, Paszkowski, Ł.Pabiniak (85.Wolski) – Kostrzewa (70.Świerczyński), Sarnowski, Ptak, Kamil Błach – P.Pabiniak [k], Lavrinenko (46.Raduchowski).
Rezerwowi: Zacharski, Drapiewski.
Trener: Grzegorz ROSIEK.
Stroje: czerwone koszulki z czarnymi rękawami – czarne spodenki – czerwone getry.

POGOŃ: Roskosz – M.Dziwisz, Muzyka, Rudzki [k], Surma, Wójtowicz, T.Dziwisz (90+5.T.Strzelecki), Perkowski, Hudyma, Kisiel, Miałkas.
Rezerwowi: -.
Trener: Sebastian MUZYKA.
Stroje: koszulki w biało-niebieskie pionowe pasy – niebieskie spodenki – białe getry.

Sędziowali: Jacek Babiarz (jako główny) oraz Katarzyna Gaweł i Monika Kowalczyk (wszyscy KS Opole).

Żółta kartka: Strzelecki (90+5.).

Widzów: 90.

Mecz trwał: 100 minut (47+53).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy