Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

OKS Olesno - Start Namysłów 2-1

Odsłony: 1080

O wielkim pechu mogą mówić piłkarze namysłowskiego Startu, którzy w dramatycznym okolicznościach przegrali spotkanie w Oleśnie. Nasz zespół nie odstawał w walce z gospodarzami, jednak po końcowym gwizdku musiał uznać ich wyższość. Do przerwy czerwono-czarni zagrali dosyć odważnie, regularnie goszcząc na przedpolu OKS-u. Stworzyliśmy sobie w tym okresie trzy dobre okazje bramkowe, jednak dwukrotnie Lavrinenko (4’ z 8 metrów źle główkował, a w 24’ piłkę po jego uderzeniu z powietrza Kościelny zdołał odbić na słupek) oraz Paszkowski (30’, z 12 metrów źle uderzył z pierwszej piłki) nie zdołali zdyskontować dobrych okazji. Rywale odpowiedzieli groźnie tylko w 36’, gdy po wolnym Hobera główkujący Świerc uderzył obok bramki. Do przerwy nasz zespół dobrze w wyglądał pod względem organizacji gry, z kolei miejscowi grali asekuracyjnie, bez specjalnych szarż.

Po zmianie stron piłkarze z Olesna wyżej podeszli pod nasz zespół, skracając nam pole gry. Taka taktyka okazała się słuszna, bowiem namysłowianie nie mieli już swobody w operowaniu piłki, będąc często naciskanymi przy próbie jej rozgrywania. Mimo to w 49’ dobrej okazji nie wykorzystał Wilczyński, główkując z 5 metrów obok bramki. Skutecznie odpowiedzieli za to oleśnianie. W 56’ Kowalczyk zwodem oszukał Adriana po czym przepięknym uderzeniem z 24 metrów ulokował futbolówkę w okienku bramki nie mającego szans na skuteczną interwencję Kodliuka. W 66’ mogliśmy wrócić do gry, jednak po dośrodkowaniu „kuli” z wolnego i zbyt krótkim wybiciu, główkę a’la lob Adriana z linii bramkowej wybił Woźny. W 73’ dla odmiany po wyrzucie piłki z autu Świerc zdecydował się huknąć z wydawało się trudnej pozycji, a ta w niewielkiej odległości minęła dalsze spojenie namysłowskiej bramki. A niebawem (76’) po dosyć kontrowersyjnym faulu Wolskiego na Kubackim sędzia wskazał na wapno, które pewnie wykorzystał Hober. Znaleźliśmy się pod przysłowiową ścianą, niemniej Start nie rezygnował z trochę zbyt nerwowo rozgrywanych ataków, choć oleśnianie także regularnie nam odpowiadali, lepiej w tym okresie operując piłką. W 81’ spadająca w szesnastkę piłka trafiła w rękę Dębskiego, co bardzo ostro reklamowali namysłowianie i mieliśmy tym razem wapno dla naszego zespołu, które na gola kontaktowego zamienił P.Pabiniak. Podopieczni Grzegorza Rośka ruszyli w tym momencie do przodu. W 87’ nasz zespół miał pretensje do arbitra za rzekomy faul w szesnastce na Ptaku, choć z perspektywy trybun sytuacja nie była jednoznaczna w ocenie. Graliśmy więc dalej. W 90+2’ mogło być po zawodach, gdy Kodliuk zagrał piłkę pod nogi Hobera, ten odegrał do Brzenski, z którego trudnym strzałem Ivan ostatecznie sobie poradził, naprawiając swój poważny błąd. Wreszcie w 90+3’ arbiter odgwizdał… trzeciego tego dnia karnego, w tym drugiego dla czerwono-czarnych. Tym razem faulowany był przez Dębskiego Kamil Błach i emocje sięgnęły zenitu! Do piłki ponownie podszedł Patryk Pabiniak i strzelił blisko środka bramki, nieco w prawą stronę. Bramkarz Kościelny rzucił się w przeciwny narożnik, ale zostawił w górze lewą nogę i piłka po odbiciu się od czubka jego buta poleciała nad poprzeczką!!! W ten sposób golkiper gospodarzy stał się bezdyskusyjnym bohaterem swojej drużyny, a my mogliśmy jedynie żałować, że punkt, który mogliśmy rzutem na taśmę wywalczyć, w dramatycznych okolicznościach nie został gospodarzom jednak „wyrwany”.

W ostatnich 10 minutach regulaminowego czasu gry mecz stał się bardzo nerwowy. W efekcie nieco pogubiony arbiter, próbując opanować boiskowe i pozaboiskowe emocje, wyrzucił z ławki rezerwowych najpierw naszego masażystę Marka Gąskę, a niebawem kierownika drużyny Mariusza Kowalika.

Obszerną relację z meczu OKS Olesno – Start Namysłów zamieścimy niebawem. [KK]

Olesno, dn. 06.05.2017 r. (sobota) – godz. 17:00
26. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

OKS OLESNO – NKS START NAMYSŁÓW 2-1 (0-0)

1-0 Kowalczyk 56’
2-0 Hober 76’ rzut karny
2-1 P.Pabiniak 81’ rzut karny

W 90+3’ rzut karny egzekwowany przez P.Pabiniaka (NKS Start) obronił Kościelny (Olesno).

OLESNO: Kościelny – Meryk, Krzymiński, Świerc, Kubacki (90+1.Misiak), Rozik (75.Panek), Skowronek, Flak (60.Dębski), Woźny, Hober, Kowalczyk [k] (69.Brzenska).
Rezerwowy: Sładek.
Trener: Grzegorz ŚWITAŁA.
Stroje: jasnoniebieskie koszulki – niebieskie spodenki - białe getry.

NKS START: Kodliuk – Wolski, Adrian, Żołnowski, Krystian Błach – Kostrzewa (82.Ptak), Paszkowski, Wilczyński, Kamil Błach – P.Pabiniak [k], Lavrinenko (75.Świerczyński).
Rezerwowi: Zacharski, Zieliński, Smolarczyk.
Trener: Grzegorz ROSIEK.
Stroje: czerwone koszulki z czarnymi rękawami – czarne spodenki – czerwone getry.

Sędziowali: Tomasz Okaj (jako główny) oraz Daniel Szpila i Adrian Czpak (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Woźny (61.), Kowalczyk (64.), Meryk (86.) – Krystian Błach (70.).

Widzów: 90.

Mecz trwał: 97 minut (46+51).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy