Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Sokół Marcinkowice - Start Namysłów 2-3

Odsłony: 3693

W trzecim meczu kontrolnym piłkarze Startu Namysłów w końcu odnieśli zwycięstwo. Sukces przypadł im w spotkaniu z Sokołem Marcinkowice, reprezentantem grupy wschodniej IV ligi dolnośląskiej. Czerwono-czarni wygrali 3-2, na dystansie 90 minut prezentując się jako zespół bardziej zorganizowany taktycznie i płynniej rozgrywający akcje. trzeba jednak wiedzieć, że mecz odbywał się w ekstremalnie trudnych warunkach, gdyż przez całe spotkanie w Siechnicach boisko zasnuwała gęsta mgła. To jednak nie był duży problem dla zawodników, którzy już do przerwy porządnie rozgrzali symboliczną publikę, strzelając 4 bramki. Wynik w 8’ otworzył Wejerowski, przechwytując złe podanie Krystiana Błacha do kolegi i w sytuacji „sam na sam” pokonując Kodliuka. Namysłowianie odpowiedzieli już po 6 minutach. W 14’ dośrodkowaną w pole karne piłkę jeden z obrońców Sokoła wybił przed siebie. Ta spadła na 17-ty metr skąd Kamil Hołub uderzeniem z powietrza przy słupku doprowadził do wyrównania. Ale po kolejnych 7 minutach ponownie przegrywaliśmy, gdy po kombinacyjnej akcji graczy z Marcinkowic arbiter podyktował bardzo wątpliwy rzut karny, z którego pewnie „kulę” w siatce umieścił Rybiński (21’). Bramkowy cykl „co kilka minut” postanowił jednak podtrzymać Paweł Sarnowski (powracający z półrocznego wypożyczenia do Agroplonu Głuszyna), który w 27’ głową trafił do siatki, wykańczając na długim słupku dośrodkowanie z kornera Kamila Błach. I takim też wynikiem (2-2) zakończyła się pierwsza połowa.

W drugiej gra zawodników z Marcinkowic straciła na jakości, choć paradoksalnie nie przełożyło się to specjalnie na zwiększoną ofensywę namysłowian. Owszem, nasz zespół wyglądał wyraźnie lepiej niż podczas sparingów w Nowej Rudzie, niemniej długo nie mógł znaleźć sposobu na defensywę rywali. Udało się to dopiero Raduchowskiemu, który w 70’ strzelił jedynego gola w drugich 45 minutach. Strzelił pewnie z „wapna”, po wcześniejszym faulu golkipera Sokoła na Hołubie. W ostatnich 20-tu minutach obie drużyny starały się jeszcze o gole, lecz żadna z prób nie znalazła pożądanego skutku.

Warto dodać, że trener Rosiek nie mógł dziś skorzystać z kilku istotnych zawodników, niemniej ich zmiennicy zaprezentowali się na tyle korzystnie, że na dziś spowodowali pozytywny ból głowy coacha, który będzie miał nad czym (i kim) myśleć w kontekście zestawiania kolejnych meczowych jedenastek.

Szczegółową relację ze sparingu Sokół – Start zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Siechnice, dn. 04.02.2017 r. (sobota) – godz. 18:00
mecz sparingowy nr 3

SOKÓŁ MARCINKOWICE – NKS START NAMYSŁÓW 2-3 (2-2)

1-0 Wejerowski 8’
1-1 Hołub 14’ (bez asysty)
2-1 Rybiński 21’ rzut karny
2-2 Sarnowski 27’ głową (asysta Kamil Błach)
2-3 Raduchowski 70’ rzut karny

SOKÓŁ: Janiczak – Kozina, Kulej, Kłodziński, Kaczmarek – Janiuk, Becker, Walczyk, Wejerowski – Rokicki, Rybiński.
Grali ponadto: Walczak (bramkarz), Dudka, Piasecki, Kohut, Żarski, Prusak, Szydło, Sochań.
Trener: Marcin KRZYKOWSKI.

NKS START: Kodliuk – Zieliński, Krystian Błach, Żołnowski, Wolski – Świerczyński, Sarnowski, zawodnik testowany, Kamil Błach – Raduchowski, Hołub.
Grali ponadto: Wilczyński, D.Raszewski, Kostrzewa, Ptak.
Trener: Grzegorz ROSIEK.

Sędziowali: ???.

Żółte kartki: -.

Widzów: 10.

Mecz trwał: 90 minut (45+45).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
1 Komentarze | Dodaj własne