Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

MKS Gogolin - Start Namysłów 4-1

Odsłony: 1244

Nie udało się namysłowskiemu Startowi zapunktować po raz trzeci z rzędu. Po dwóch ostatnich zwycięstwach (z Agroplonem i Krapkowicami), tym razem musieliśmy uznać wyższość MKS-u Gogolin, któremu ulegliśmy aż 1-4. Wysoka porażka nie odzwierciedla do końca przebiegu boiskowych wydarzeń, niemniej przyznać trzeba, że gospodarze bardziej zasłużyli na wygraną. Już w 4’ rywale mogli objąć prowadzenie, po tym jak zawahanie Zacharskiego próbował zdyskontować Rusin. Gracz MKS-u uprzedzając naszego golkipera trafił jednak piłką w słupek, natomiast dobijający z 12 metrów Mizielski w dobrej sytuacji fatalnie się pomylił. Niestety, z ostrzeżenia zdeterminowanych miejscowych nie wyciągnęliśmy należytych wniosków i w 9’ przegrywaliśmy 0-1. Wtedy to po dośrodkowaniu z rzutu wolnego niepilnowany na 5 metrze Dyczek główką po koźle skierował „skórę” do namysłowskiej bramki. Z kolei w 23’ tylko złemu strzałowi z 13 metrów Mizielskiego zawdzięczaliśmy fakt, że nie padł kolejny gol. W 25’ odpowiedzieliśmy rywalom trafieniem do siatki Hołuba, tyle, że chwilę wcześniej liniowy pokazał ofsajd i gol nie został uznany. Mimo to w 29’ cieszyliśmy się z wyrównania, gdy po rzucie wolnym Startu i kiksie jednego z obrońców przy próbie wybicia futbolówki, ta spadła pod nogi Żołnowskiego, który strzałem z powietrza dał naszej ławce rezerwowych chwilę radości. Niedługo potem (31’) czerwono-czarnym dopisało sporo szczęścia, gdy po uderzeniu jednego z rywali piłka ostemplowała poprzeczkę. Odpowiedzieliśmy w 33’, lecz uderzenie po rykoszecie Ptaka o centymetry minęło bramkę MKS-u. Do przerwy utrzymał się wynik remisowy, mimo, że częściej zagrażali nam gospodarze. Start grał jednak bardzo poprawnie i rozważnie, więc nie mieliśmy większych obaw, co do drugiej części zawodów. W niej jednak gogolinanie trzykrotnie pokonali Zacharskiego i w ten sposób pozbawili nas punktowych złudzeń. W 60’ miejscowi wyszli na prowadzenie po kolejnym stałym fragmencie gry. Konkretnie po rzucie rożnym, po którym z 5 metrów do siatki trafił przebywający na boisku od kilkunastu sekund Schichta. Podrażniło to namysłowian na tyle, że chcieli momentalnie odpowiedzieć. Ale w emocjach dyskusyjną drugą żółtą kartkę zobaczył Ptak i nagle zostaliśmy na murawie w dziesiątkę. To był przełomowy moment meczu, gdyż rywale od tego momentu zaczęli w większym stopniu kontrolować boiskowe wydarzenia. Start nie dopuszczał wprawdzie do częstego zagrożenia własnego przedpola, niemniej wobec liczebnej przewagi MKS-u nie ustrzegł się kolejnych strat. W 75’ Kaczmarek dostał piłkę na 20 metrze na lewej stronie, złamał akcję do środka, gdzie dodatkowo wymanewrował Ł.Pabiniaka, po czym z 18 metrów zaskoczył Zacharskiego. Z kolei w 84’ Schichta pewnie wykończył z 8 metrów kontratak swoich kolegów i było po herbacie. Pognębić nas mógł jeszcze w 85’ Szydłowski, lecz Zacharski wygrał z nim pojedynek sam na sam. Małe to jednak pocieszenie, bowiem do Namysłowa wracaliśmy bez żadnej zdobyczy punktowej, sami z kolei będąc konkretnie wypunktowanymi. A wcale tak być nie musiało. Gogoliński obiekt nigdy nie był łatwym terenem dla namysłowian i to w sobotę po raz kolejny się potwierdziło.

Szczegółową relację z meczu MKS – Start zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Gogolin, dn. 12.11.2016 r. (sobota) – godz. 13:00
16. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

MKS GOGOLIN – NKS START NAMYSŁÓW 4-1 (1-1)

1-0 Dyczek 9’ głową
1-1 Żołnowski 25’ (bez asysty)
2-1 Schichta 60’
3-1 Kaczmarek 75’
4-1 Schichta 84’

GOGOLIN: Banach – Botta (75.Ofiera), Czabanowski, Dyczek, Kaczmarek, M.Kapłon [k], Mizielski (60.Schichta), Ochmański, Rusin (77.Szampera), Szampera, Wymysłowski (60.Szydłowski).
Rezerwowi: Żmuda, Pogrzeba, Wróbel.
Trener: Adrian PAJĄCZKOWSKI.
Stroje: białe koszulki – zielone spodenki – białe getry.

NKS START: Zacharski – Ł.Pabiniak, Adrian, Żołnowski, Kamil Błach – Hołub (72.Krystian Błach), Ptak, Wilczyński (80.Drapiewski), Lavrinenko (72.Kostrzewa) – P.Pabiniak [k], Samborski (88.D.Raszewski).
Rezerwowy: Kodliuk.
Trener: Grzegorz ROSIEK.
Stroje: koszulki w czerwono-czarne pionowe pasy – czarne spodenki – czarne getry.

Sędziowali: Łukasz Kulesa (jako główny) oraz Bartosz Prochera i Adam Piegza (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Mizielski (13.), Kapłon (29.), Wymysłowski (49.), Czabanowski (66.) – Ptak (31., 62.), Samborski (63.).

Czerwona kartka: Ptak (62., za dwie żółte).

Widzów: 80.

Mecz trwał: 95 minut (46+49).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy