Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Agroplon Głuszyna - Start Namysłów 0-1

Odsłony: 4888

Cenne zwycięstwo odnieśli zawodnicy Startu Namysłów, którzy na swoim obiekcie pokonali – w roli gości – ekipę Agroplonu Głuszyna. Czerwono-czarni zasłużyli na sukces, zwłaszcza po przewie będąc drużyną prezentującą się korzystniej. Jedynego gola spotkania na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry uzyskał głową Samborski, finalizując idealne dośrodkowanie z lewej strony P.Pabiniaka. Gol strzelony w takich okolicznościach wzbudził zrozumiałą euforię na trybunach, które w sobotnie popołudnie prezentowały się bardzo korzystnie (550 widzów!). Pierwsze w historii derby gminy Namysłów na poziomie IV ligi opolskiej padły łupem czerwono-czarnych.

W mecz lepiej weszli głuszynianie, którzy zagęszczając środek pola, utrudniali rozwijanie skrzydeł podopiecznym Grzegorza Rośka. W 10’ kąśliwe krótkie dośrodkowanie z prawej flanki Zacharski odbił przed siebie, jednak Wrześniewski został przy strzale zablokowany. Z kolei poprawka zza szesnastki Wojtasika wylądowała poza linią końcową, a strzelający ostro protestował, sygnalizując arbitrowi zagranie ręką jednego z namysłowian. Sędzia nakazał jednak wykonanie kornera. Start zrewanżował się w 14’, gdy po wrzutce z lewej strony główkującego z 7 metrów Raduchowskiego skutecznie zastopował defensor LZS-u. W 20’ groźnie zrobiło się przed namysłowskim polem bramkowym, gdy po zagraniu z lewej flanki piłkę na 7 metrze otrzymał Wojtasik. Adrian był jednak czujny i groźnemu napastnikowi piłkę spod nóg wydłubał. Kolejne minuty, to głównie rywalizacja obu zespołów w środkowej strefie boiska. Momentami oglądający mecz kibice byli tymi szachami lekko znużeni. Przerwał je w 36’ LZS, gdy po dośrodkowaniu z wolnego Muzyki, główkował Wojtasik. Uczynił to jednak bardzo źle i obyło się bez niepotrzebnych nerwów. Z kolei w 41’ po dwójkowej akcji Raduchowski – P.Pabiniak ten drugi z 22 metrów oddał bardzo niecelny strzał.

Po zmianie stron zespół namysłowski zaczął wyżej atakować przeciwników i zaczęło to przynosić pożądany skutek. Najpierw jednak (51’) Mikulski uderzył z 18 metrów w środek bramki. Nasi chłopcy osiągnęli nieznaczną przewagę w polu, często kreując ataki przedpola Agroplonu. W 54’ po trójkowej akcji Kamil Błach – Samborski – Lavrinenko mogliśmy sprawić sporo kłopotów Godkowi, ale nasz stranieri został na 14 metrze zablokowany. W 64’ Lavrinenko powinien wykończyć szybką kontrę Startu, jednak w decydującym momencie strzelił z linii szesnastki obok bramki. Dla odmiany w 75’ niebezpiecznie zaatakował Wojtasik, który jednak sytuacji „sam na sam” z Zacharskim nie wykorzystał. Sporo emocji pojawiło się w końcowych minutach meczu. W 82’ po jednej z kontr Samborski odegrał krótko do P.Pabiniaka, a ten potężnie huknął z prawego narożnika pola karnego, lecz Godek – z dużymi kłopotami – odbił piłkę na korner. Z niego po dośrodkowaniu P.Pabiniaka z 8 metrów główkował Żołnowski, lecz jeden z obrońców zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. W 89’ Reisch został zablokowany przy strzale z 17 metrów i piłkę przejęli namysłowianie. Długie podanie Krystiana Błacha trafiło do szarżującego lewym sektorem P.Pabiniaka, który pięknie dośrodkował „kulę” na 8 metr, a nadbiegający Samborski pewną główką w długi róg bramki spowodował eksplozję radości na trybunach zajmowanych przez namysłowskich fanów. W przedłużonym czasie gry Mikulski próbował wprawdzie swoich sił z rzutu wolnego w niebezpiecznej odległości od naszej świątyni (18 metrów), lecz zyskał jedynie rzut rożny, po którym Paszkowski wyekspediował piłkę w pole, a arbiter zakończył spotkanie. Radość wśród czerwono-czarnych była zrozumiała, gdyż wygrywając 1-0 w derbach przerwali swoją 4-meczową bessę.

O godną atmosferę derbów zadbali fani obu drużyn, dopingując swoje zespoły. Zdecydowanie lepiej wypadli jednak pod tym względem fanatycy czerwono-czarnych, głośnym i równym dopingiem całe 90 minut wspierając walczących piłkarzy. Jak się okazało, skutecznie, dzięki czemu w nagrodę mogli się zaraz po spotkaniu wspólnie radować się z sukcesu razem ze swoimi boiskowymi bohaterami.

Szczegółową relację z meczu Agroplon – Start zamieścimy niebawem. [KK]

Namysłów, dn. 29.10.2016 r. (sobota) – godz. 14:00
14. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

LZS AGROPLON GŁUSZYNA – NKS START NAMYSŁÓW 0-1 (0-0)

0-1 Samborski 89’ głową (asysta P.Pabiniak)

AGROPLON: Godek – Tistek, Żehaluk, Rygiel [k], Jarema, Surowiak, Sarnowski (66.M.Raszewski), Wrześniewski, Wojtasik (90.Wojciechowski), Muzyka (54.Reisch), Mikulski.
Rezerwowi: Kuleszka, Biczysko.
Trener: Andrzej MOSKAL.
Stroje: zielone.

NKS START: Zacharski – Ł.Pabiniak, Adrian, Żołnowski, Kamil Błach – Lavrinenko (86.Smolarczyk), Paszkowski, Wilczyński (73.Ptak), Raduchowski (73.Krystian Błach) – Samborski (90+2.Drapiewski), P.Pabiniak [k].
Rezerwowi: Kodliuk, Kostrzewa, D.Raszewski.
Trener: Grzegorz ROSIEK.
Stroje: koszulki w pionowe czerwono-czarne pasy – czarne spodenki – czarne getry.

Sędziowali: Arkadiusz Przystał (jako główny) oraz Mateusz Kacprzak i Mirosław Tokarski (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Wrześniewski (77.), Wojtasik (86.) – Żołnowski (44.).

Widzów: 550 (w tym 70 z Głuszyny).

Mecz trwał: 95 minut (46+49).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
1 Komentarze | Dodaj własne