Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Pogoń Prudnik - Start Namysłów 2-0

Odsłony: 2717

Mocno poirytowani zeszli z prudnickiej murawy zawodnicy namysłowskiego Startu, którzy w meczu o IV-ligowe punkty przegrali z Pogonią 0-2. Rywale byli dziś zdecydowanie w zasięgu czerwono-czarnych, jednak Ci razili nieskutecznością. Zaczęło się bardzo niefortunnie dla podopiecznych Grzegorza Rośka, którzy już w 4’ pechowo stracili bramkę. W walce o górną piłkę dośrodkowaną z rzutu wolnego Kozan niefortunnie – i mocno przypadkowo – skierował ją do własnej siatki. To nie zraziło jednak naszego zespołu, który w kolejnych minutach przejął inicjatywę na boisku, dążąc do odrobienia strat. Mogliśmy szybko odpowiedzieć, jednak uderzenie z 35 metrów P.Pabiniaka z wolnego, po rykoszecie o pół metra minęło bramkę. Prudniczanie ograniczali się głównie do walki w defensywie, gdzie byli skuteczni, stąd przez wiele minut kibice nie oglądali specjalnego zagrożenia pod obiema bramkami. W końcówce pierwszej części Surma w ciągu minuty (38’ i 39’) dwukrotnie jednak napędził strachu namysłowianom, lecz w obu sytuacjach zabrakło mu precyzji.

Po zmianie stron czerwono-czarni wciąż atakowali przedpole bramki Roskosza, jednak już 5 minut po wznowieniu gry stracili drugiego gola i ich sytuacja stała się bardzo trudna. Wówczas to Rudzki zagrał z lewej flanki w szesnastkę do Formy, który wygrał pojedynek z Kamilem Błach i z bliska pokonał Zacharskiego. Nie mając nic do stracenia Start jeszcze mocniej ruszył do ataku, stwarzając sobie kilka klarownych okazji. Tyle, że świetnie między słupkami spisywał się Roskosz i to on w praktyce został ojcem sukcesu Pogoni. W 53’ zdołał sparować trudną piłkę po uderzeniu z wolnego P.Pabiniaka. Z kolei w 63’ po strzale Samborskiego golkipera gospodarzy przed stratą bramki uratował słupek. Dwie minuty później zagrana na aferę przez jednego z prudniczan futbolówka wysokim lobem spadła na namysłowską poprzeczkę, co zaskoczyło nie tylko samego strzelającego, ale i kibiców. A namysłowianie nie zamierzali odpuszczać, z determinacją budując kolejne akcje ofensywne przy jednoczesnym ograniczaniu się do destrukcji gospodarzy. Kwadrans przed końcem Samborski wygrał pojedynek biegowy z obrońcą, po czym uderzył lewą nogą. Miał jednak pecha, bowiem futbolówka przeszła po nodze rywala i zamiast do siatki, poleciała na korner. W 90+2’ po dośrodkowaniu Kamila Błach sytuacyjny strzał oddał Świerczyński. Roskosz jednak intuicyjnie zagrodził piłce lot do siatki. Z kolei w 90+3’ po dośrodkowaniu z wolnego Żołnowskiego do piłki na długim słupku doszedł Ł.Pabiniak i mocno uderzył pod poprzeczkę. Ale golkiper Pogoni w sobie tylko wiadomy sposób fantastyczną paradą wybił „kulę” nad poprzeczkę i chwilę później to on właśnie zbierał największe gratulacje od kolegów za utrzymanie „zera” w tyłach oraz przyczyniając się w dużym stopniu do zwycięstwa swojego zespołu.

Szczegółową relację z meczu Pogoń – Start zamieścimy niebawem. [MK, KK]

Prudnik, dn. 01.10.2016 r. (sobota) – godz. 15:00
10. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

POGOŃ PRUDNIK – NKS START NAMYSŁÓW 2-0 (1-0)

1-0 Kozan 4’ głową samobójczy
2-0 Forma 50’

POGOŃ: Roskosz – Pietruszka, Dudała, Tęczar, Dziwisz (87.Miałkas), Cajzner, Surma (82.Rysz), Perkowski, Rudzki [k], Churas (65.Różański), Forma (80.Sajewicz).
Rezerwowi: Sroka, Gościej, Kasprzycki.
Trener: Robert LATOSIK.
Stroje: niebieskie.

NKS START: Zacharski – Ł.Pabiniak, Kozan, Żołnowski, Kamil Błach – Ptak (57.Świerczyński), Paszkowski, Wilczyński, Hołub (57.Raduchowski) – P.Pabiniak [k], Samborski.
Rezerwowi: Kodliuk, Zieliński, D.Raszewski, Drapiewski, Kostrzewa.
Trener: Grzegorz ROSIEK.
Stroje: koszulki w czerwono-czarne pionowe pasy – czarne spodenki – czarne getry.

Sędziowali: Wojciech Białowąs (jako główny) oraz Łukasz Sząszor i Paweł Cybiński (wszyscy KS Opole).

Żółta kartka: Świerczyński (83.).

Widzów: 90.

Mecz trwał: 93 minuty (45+48).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy