Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Start Namysłów - Swornica Czarnowąsy 1-1

Odsłony: 4001

W kolejnym meczu na szczeblu IV ligi opolskiej zespół namysłowskiego Startu wywalczył bardzo ważny punkt. Mecz z dobrze prezentującą się w obecnych rozgrywkach Swornicą nie należał jednak do tych z gatunku przyjemnych w odbiorze, był raczej widowiskiem  topornej walki o każdy metr boiska i wielu przerw w grze, spowodowanych wymuszonymi faulami przez obie jedenastki i momentami przez niezrozumiałe interpretacje głównego arbitra. W pierwszej połowie to NKS panował nad boiskowymi wydarzeniami, ale w drugiej części gry spotkanie się już wyrównało, a o końcowy wynik można było drżeć. Na szczęście czerwono-czarni nie dali sobie wydrzeć remisu. Inna sprawa, że gdyby podopieczni Grzegorza Rośka mieli więcej szczęścia w pierwszych 45 minutach, to mogli swobodnie prowadzić różnicą co najmniej dwóch goli.

Prowadzenie czerwono-czarnym dał w 9’ Krystian Blach po akcji z udziałem Paszkowskiego i Samborskiego, gdy dobił piłkę po niefortunnym wybiciu piłki przez obrońców gości. W 22’ mogło być już 2-0 po strzale Żołnowskiego (umiejętnie dorzucił mu piłkę Patryk Pabiniak), jednak futbolówka zamiast w znaleźć się w siatce, otarła słupek bramki przyjezdnych i wyszła w pole. Z kolei w 29’ po akcji Szczygła o włos pomylił się nasz snajper Patryk Pabiniak, uderzając piłkę tuż obok lewego słupka Swornicy. W tym czasie podopieczni Grzegorza Rośka częściej przebywali pod polem karnym gości, stwarzając sobie raz po raz sytuacje niosące zagrożenie bramki Tronta. W 39’ gry dość kontrowersyjną decyzję podjął arbiter główny, odgwizdując pozycję spaloną Samborskiemu, po którego strzale piłka zatrzepotała w siatce gości. Dla odmiany w 41’ arbiter zauważył przewracającego się w namysłowskim polu karnym Kozana, który rzekomo upadając dotknął „kulę” ręką, co spowodowało podyktowanie jedenastki przeciwko czerwono-czarnym.  Rzut karny Ivan Kodliuk obronił i na raty, ale pewnie, złapał anemiczny strzał Scisło!

Po zmianie stron mecz się wyrównał. Swornica przyspieszyła grę, atakując większą liczbą zawodników. Zadaniem gości było stworzenie sobie stałych fragmentów gry, gdyż Ci nie widzieli skutecznego sposobu zaskoczenia dobrze funkcjonującego bloku defensywnego Startu. Namysłowianie niepotrzebnie dali się zepchnąć we własne przedpole, co w sumie dało faworyzowanym graczom z Czarnowąsów kilka rzutów rożnych. Po jednym z nich, w 57’ nerwowo i niefortunnie piłkę próbował złapać nasz golkiper, ale ta wypadła mu z rąk. W efekcie niespodziewaną sytuację wykorzystał stary lis, grający trener Wojciech Scisło, wpychając „skórę” do bramki na 1-1. Pomimo twardej gry z obu stron wynik już do końca nie uległ zmianie.

Nasza drużynę trzeba pochwalić zwłaszcza za pierwsze 45 minut, kiedy zepchnęli przeciwnika do własnej szesnastki, nie pozwalając mu na rozwinięcie skrzydeł (choć to bardziej doświadczony zespół niż Start). Jeden poważny błąd zadecydował jednak o stracie gola i kompletu punktów, ale ogólnie czerwono-czarni chwilami mogli swymi akcjami dać radość wiernym kibicom. Czerwono-czarni nie przestraszyli się dobrze spisującego się dotychczas rywala, kończąc kolejny ciężki mecz ze skromną wprawdzie, ale jednak zdobyczą punktową. [MS]

Namysłów, dn. 11.09.2016 r. (niedziela) – godz. 16:00
7. kolejka IV ligi opolskiej (klasa rozgrywkowa nr 5)

NKS START NAMYSŁÓW – SWORNICA CZARNOWĄSY 1-1 (1-0)

1-0 Krystian Błach 9’ (bez asysty)
1-1 Scisło 57’

W 43’ Kodliuk (NKS Start) obronił rzut karny wykonywany przez Scisło (Swornica).

NKS START: Kodliuk – Krystian Błach, Kozan, Żołnowski, Kamil Błach – Paszkowski (61.Raduchowski), Wilczyński, P.Pabiniak [k], Kostrzewa, Szczygieł (73.Smolarczyk) – Samborski.
Rezerwowi: Zacharski, Adrian, Drapiewski, Lavrinenko, Zieliński.
Stroje: koszulki w czerwono-czarne pionowe pasy – czarne spodenki – czarne getry.

SWORNICA: Tront – Babanskykh (76.Pastuszek), Bębnowski, Bednarski, Filla, Franek, Jeleniewski, Rogowski, Scisło [k], Steczek, Syldorf (68.Tramsz).
Rezerwowi: Khodanovych, Krakowian, Mazurek, Twardowski.
Trener: Wojciech SCISŁO.Stroje: żółte koszulki – niebieskie spodenki – żółte getry.

Sędziowali: Michał Mazurek (jako główny) oraz Karolina Radzik i Jacek Tokarski (wszyscy KS Opole).

Żółte kartki: Kozan (42.), Paszkowski (45.), Żołnowski (81.) – Bębnowski (15.).

Widzów: 120.

Mecz trwał: 94 minuty (46+48).

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy