Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

"Światełko w tunelu"

Odsłony: 5405

Dariusz KANIUKA (trener Małejpanwi Ozimek): - Szanujemy punkt zdobyty w Namysłowie, aczkolwiek odczuwamy duży niedosyt, biorąc pod uwagę szczególnie przebieg pierwszej połowy. Byliśmy wtedy zdecydowanie lepszym zespołem, mając cztery

naprawdę dobre pozycje do zdobycia bramki. Mogliśmy wówczas ustawić sobie spotkanie i po przerwie kontrolować sytuację na murawie. Druga połowa była już bardziej wyrównana. Start najlepszą okazję miał po ewidentnym błędzie naszego środkowego obrońcy, ale Samborski nie zdołał jej wykorzystać. Po przerwie również odgryzaliśmy się gospodarzom, niestety szwankuje w naszym zespole skuteczność. Mimo wielu stwarzanych sytuacji, w pięciu meczach zdobyliśmy tylko trzy bramki. Musimy nad skutecznością mocno popracować. Biorąc pod uwagę sytuację Samborskiego, jak wspomniałem, ten punkt należy szanować. Graliśmy ze zdeterminowanym przeciwnikiem, który od dawna nie zapunktował. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudny mecz. Dodatkowo graliśmy bez naszego kapitana Konrada Górniaczka, który jest mocnym naszym mocnym ogniwem. Nie było też z nami Dawida Lewandowskiego, który wyjechał na wesele.

StartNamyslow.pl: - Na razie Małapanew najczęściej w lidze remisuje. Za Wami pięć gier i już trzy remisy na koncie, wszystkie uzyskane na wyjazdach. Wspomniał Pan o problemie ze skutecznością swoich zawodników. Na pewno jednak może być Pan zadowolony z postawy defensywy, która obok ekipy brzeskiej Stali, jest na razie najszczelniejszą formacją w całej lidze.

- Wołałbym jednak dwa mecze wygrać i jeden przegrać, niż trzy zremisować. Na pewno cieszę się, że gramy na zero z tyłu, natomiast z przodu stwarzane sytuacje niemiłosiernie partolimy. Nad tym musimy się mocno pochylić.

- Rozumiem, że Pana zawód związany z brakiem skuteczności zespołu jest wypadkową ambicji klubu zdecydowanie większych, niż tylko dolna połówka tabeli?

- W przerwie mieliśmy w klubie sporą roszadę kadrową, więc jest to poniekąd nowa drużyna. Oczywiście chcielibyśmy znaleźć się w czołówce ligi. Na tą chwilę awansu nie stawiamy sobie jako głównego celu, natomiast chcemy grać w czołówce. Pozycja poniżej piątej jest dla nas niezadowalająca. [rozmawiał KK]

Damian ZALWERT (szkoleniowiec Startu Namysłów): - Z perspektywy boiska uważam, że remis w dzisiejszym meczu jest wynikiem zasłużonym. W pierwszej połowie przewagę mieli goście, stwarzając sobie kilka dobrych okazji. Końcówka tej części gry była dla nas ciężka, dlatego tym bardziej jesteśmy zadowoleni, że zdołaliśmy przetrwać bez strat. Ale i my wtedy mieliśmy swoją „setkę”, której nie wykorzystał Kuba Drapiewski. W drugiej połowie wyglądaliśmy już lepiej, mając w końcówce tzw. piłkę meczową, której nie zdołał na gola zamienić Rafał Samborski. Przy większym szczęściu w ofensywie ten mecz mogliśmy wygrać. Ale mieliśmy też sporo szczęścia w obronie oraz udanych interwencji bramkarza, więc ostatecznie wyszedł z tego remis.

StartNamyslow.pl: - Z czego najbardziej trener się cieszy? Z zakończenia fatalnej serii dziewięciu porażek czy z tego, że zdobyliśmy punkt? A może z faktu, że drużyna zagrała wreszcie na zero z tyłu?

- Porażkami z ubiegłego sezonu już nie żyję, bardziej martwiły mnie te cztery z obecnego. Na pewno cieszymy się z wywalczonego punktu, bo daje on nam nadzieję, że światełko w tunelu z każdym meczem będzie dla nas coraz wyraźniej widoczne. I że w niedługim czasie ten tunel opuścimy. Szanujemy ten punkt i mamy nadzieję, że będzie on z perspektywy czasu cenną zdobyczą. Oczywiście jesteśmy też zadowoleni z tego, że wreszcie rozegraliśmy mecz bez strat własnych.

- Biorąc pod uwagę progres wyników, w najbliższym meczu wypadałoby wygrać. Ale nie będzie to zadanie łatwe, bo nie dość, że zagramy na wyjeździe, to jeszcze z aktualnym wicemistrzem IV ligi. Polonia Głubczyce, to niewygodny rywal.

- Polonia, to mocna drużyna. Na ich terenie gra się ciężko. Wiosną przegraliśmy w Głubczycach 0-1, przez większość meczu grając w dziesięciu. Ale mimo to zagraliśmy dobre zawody i niewiele zabrakło, abyśmy stamtąd wywieźli punkt. Doskonale wiemy, że czeka nas bardzo trudna przeprawa. Punkty są nam jednak bardzo potrzebne, więc będziemy walczyć o zwycięstwo. [rozmawiał KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy