Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Pokonać pucharową przeszkodę

Odsłony: 5589

Po serii meczów ligowych, piłkarze Startu Namysłów wreszcie zasmakują rywalizacji pucharowej. Czerwono-czarni tegoroczną premierę mieliby już dawno

za sobą, jednak w pierwszej rundzie meczu ostatecznie nie rozegrali. Piszemy „ostatecznie”, gdyż pierwotnie rywal został nam wylosowany, lecz w wyniku problemów organizacyjnych wycofał się z udziału w rozgrywkach. Mówimy o ekipie LZS-u Leśnica, która całkiem niedawno należała do piłkarskiej czołówki Opolszczyzny. Tymczasem na początku sierpnia żółto-niebiescy połączyli się z GLKS-em Kamiennik i to ten drugi zespół otrzymał de facto licencję na grę w lidze. A puchar? Tu kamienniczanie nie przebili się do rozgrywek wojewódzkich i dlatego też nasz awans do II rundy dokonał się bez wychodzenia piłkarzy na boisko.

Z kim spotkamy się w rywalizacji o 1/8 finału? Naszym przeciwnikiem będzie Unia Kolonowskie, która z racji występów w niższej klasie rozgrywkowej, podejmie nas na własnym terenie. Zespół z miasteczka liczącego nieco ponad 3 tysiące mieszkańców (powiat strzelecki) występuje w grupie I opolskiej klasy okręgowej, gdzie po 4. kolejkach plasuje się w środku stawki. Na obecną chwilę biało-niebiescy zgromadzili 6 „oczek”, na które składają się 2 zwycięstwa i tyle samo porażek (bramki 9-7). Co jednak z naszego punktu widzenia istotne – uniści oba sukcesy zanotowali na własnym terenie. Mało tego, zespół trenera Kazimierza Kucharskiego uczynił z własnego obiektu prawdziwą twierdzę. Okazuje się bowiem, że w tym roku u siebie nie przegrał! Po raz ostatni wygrali w Kolonowskim piłkarze KS-u Krasiejów (3-0), a było to dokładnie 2 listopada 2014 r. W kolejnych 10-ciu meczach biało-niebiescy wywalczyli 9 zwycięstw i 1 remis. Bez dwóch zdań musimy się mieć na baczności, nawet jeśli większości kibiców wydaje się, że to rywal od nas słabszy. To tylko teoria i lepiej w praktyce nie przekonywać się o tym na własnej skórze. Wolimy dmuchać na zimne, bo przecież ostatni mecz pucharowy namysłowianie przegrali właśnie z reprezentantem klasy okręgowej i cała krępująca (dla nas) sytuacja też miała miejsce w II rundzie wojewódzkiego Pucharu Polski. Dokładnie rok temu (10.09) czerwono-czarni 1-2 ulegli KS-owi Krapkowice, żegnając się w ten sposób z zawsze ciekawymi dla kibiców rozgrywkami.

POKONAĆ PUCHAROWĄ PRZESZKODĘ Unia
Kolonowskie
NKS Start
Namysłów
Zwycięstwa we wzajemnych meczach w XXI w. 0 1
Zwycięstwa w XXI w., gdy gospodarzem była Unia 0 1
Najwięcej goli we
wzajemnych meczach
- Smolarczyk 1
Samborski 1
Klasa rozgrywkowa opolska klasa okręgowa, gr. I IV liga
opolska
Punkty w obecnym
sezonie
6 2
Bramki strzelone w obecnym sezonie 9 2
Bramki stracone w obecnym sezonie 7 11
Aktualna seria (licząc z poprzednim sezonem) 10 domowych gier bez porażki 11 meczów bez zwycięstwa
Najwięcej goli w obecnym sezonie Włoch 4 P.Pabiniak 2

Mniej zorientowani kibice może i średnio kojarzą unistów, dlatego śpieszymy poinformować, że nie jest to dla nas rywal zupełnie anonimowy. Fakt najistotniejszy, to ten, że z Unią nie zagramy pierwszego meczu w historii. Zdarzyło się nam już skonfrontować z biało-niebieskimi, a mecz odbył się w sierpniu ubiegłego roku, oczywiście w ramach rywalizacji pucharowej. W Kolonowskim wygraliśmy 2-0 po golach Smolarczyka (28’) i Samborskiego (70’). Mimo występu w nieco rezerwowym zestawieniu nasi ulubieńcy mieli mecz pod kontrolą. Ale spacerkiem to spotkanie nie było. Gwoli statystycznej ścisłości dodajmy jeszcze, że premierowa konfrontacja piłkarzy Namysłowa i Kolonowskiego miała miejsce w listopadzie 2012 r. Wtedy to w klasie okręgowej nasze rezerwy uległy Unii na wyjeździe 2-3. Do rewanżu jednak nie doszło, gdyż z uwagi na problemy finansowe ekipa rezerw wiosną została wycofana z rozgrywek. I co ciekawe, tylko dzięki rezygnacji Startu II Namysłów z gry, w sezonie 2012/13 drużyna z Kolonowskiego… utrzymała się w okręgówce.

Dziś tym bardziej musimy uważać na przeciwników, bo gospodarze zawodów prezentują się solidniej niż przed rokiem. A Start? Mamy określony potencjał, uprawniający kibiców do uzasadnionych oczekiwań (mowa o lokowaniu się Startu w górnej części IV-ligowej tabeli). Ale mamy też duże problemy z zaprezentowaniem w pełni posiadanych umiejętności. Niewtajemniczonych informujemy, że czerwono-czarni aktualnie zamykają tabelę IV ligi z dramatycznym dorobkiem 2 punktów (uzyskanych w 6-ciu meczach). W ostatnich tygodniach pojawił się promyk nadziei, że w końcu się z dna wygrzebiemy, po tym jak drużyna 2 mecze zremisowała (0-0 z niedawnym III-ligowcem z Ozimka oraz 1-1 z aktualnym wicemistrzem IV ligi z Głubczyc). Do tego jednak droga jeszcze daleka i niełatwa. Pamiętajmy, że nasz obecny bilans, to – licząc z poprzednim sezonem – 11 meczów bez zwycięstwa. Aż chciałoby się napisać, że dziś pojawia się idealna okazja do przełamania tego koszmarnego impasu. Tyle, że zespołu z Kolonowskiego absolutnie lekceważyć nie zamierzamy. Bo wyświechtany frazes o pucharze rządzącym się swoimi prawami pasuje tu aż za bardzo. NKS znajduje się w mało komfortowej sytuacji. Z jednej strony jest faworytem i zwycięstwo drużyny odebrane zostałoby w kategoriach powinności. Porażka natomiast to zawsze powód do natrząsania się z klubu grającego w lidze wyższej. Innymi słowy: choć Start jest w kryzysie, to na jego zwycięstwo każdy w Namysłowie czeka jak na coś normalnego. A Unia? Piłkarze tej drużyny mogą, ale absolutnie nic nie muszą. Dlatego też grając bez presji, są w stanie sprawić nam psikusa. Mimo wszystko mamy nadzieję, że tak się nie stanie. Liczymy bowiem na koncentrację drużyny i grę, którą ta zaprezentowała w sobotnie popołudnie w Głubczycach. Z bardzo silnym rywalem nasz zespół nierzadko posiadał inicjatywę, kreując też grę w środku pola. Jeśli ten warunek zostanie spełniony (przy zachowaniu „zera” w tyłach), to awans rzeczywiście stanie się wtedy naszym udziałem.

Dla założonej w 1947 roku Unii bieżący sezon jest dziesiątym z rzędu (!) na poziomie klasy okręgowej (patrz infografika). Analizując dokonania rywali we wspomnianej dekadzie, trzeba przyznać, że to zespół naprawdę solidny. Na tym poziomie rozgrywkowym mało która ekipa może się bowiem pochwalić aż taką stabilizacją. W kampanii 2014/15 uniści zajęli 7. lokatę, w 30 meczach gromadząc 46 punktów. Na dorobek ten złożyło się 13 zwycięstw, 7 remisów oraz 10 porażek. Bilans bramkowy też był dodatni i wyniósł 63-43.

Obecny sezon drużyna z Kolonowskiego zaczęła nieszczególnie, bo od wyjazdowej porażki 2-4 w Mechnicach (inna sprawa, że mechniczanie, to główny faworyt do zgarnięcia mistrzostwa w tej lidze). Tydzień później nastroje w obozie biało-niebieskich były już zdecydowanie lepsze, gdyż Ci wygrali 2-0 z Proślicami. W 3. serii Unia 0-1 uległa Agroplonowi Głuszyna, natomiast w ostatni weekend uniści 5-2 rozbili Gronowice, mimo, że sami zawodnicy odczuwali po meczu lekki niedosyt z tytułu braku konsekwencji w grze przez pełne 90 minut. Na dokładkę wspomnijmy jeszcze o meczu pucharowym I rundy, w którym Unia pokonała LKS Rusocin 3-1. Mecz odbył się na boisku w Rusocinie, którego zawodnicy na co dzień grają w klasie A (opolska grupa IV).

Na kogo namysłowianie powinni szczególnie uważać. Generalnie na... Unię, jako zespół. Na pewno jednak trzeba zwrócić uwagę na Jakuba Włocha, autora 4 ligowych trafień. 2 gole upolował dotychczas Szymon Reimann, natomiast jednym „skalpem” pochwalić się mogą Dawid Dandyk i Mariusz Spałek. To łącznie 8 goli, gdyż 9-ty był trafieniem samobójczym Romanowskiego w ostatniej potyczce Unii z Gronowicami.

Skoro gramy mecz pucharowy, to warto wspomnieć, że Start Namysłów 3-krotnie sięgał po wojewódzkie trofeum. Powody do dużej radości mieliśmy w latach 1993, 1994 oraz 2011 i co ciekawe, ilekroć docieraliśmy do finału, zawsze go wygrywaliśmy. Unia nie może pochwalić się takimi osiągami, ale to akurat nikogo nie dziwi, bo zespół ten nigdy nie należał do topowych klubów Opolszczyzny. Wydaje się, że kibice Unii i tak mogą być już w małym stopniu usatysfakcjonowani, gdyż ich pupile – wygrywając ze wspomnianym Rusocinem – po raz pierwszy od czterech lat pokonali pierwszą rundę. Najlepszy w ich wykonaniu był sezon 2006/07, gdy uniści dotarli do półfinału. Tam jednak TOR Dobrzeń Wielki zaserwował im bolesną lekcję, wygrywając w niecodziennym rozmiarze 11-4. A mają o co przedstawiciele Kolonowskiego grać, bo jeśli dziś zwyciężą, osiągną drugi najlepszy pucharowy wynik w historii.

Nie ma się co oszukiwać. Gospodarze wyjdą na murawę, aby powalczyć o zwycięstwo. I nie chodzi tylko o względy prestiżowe, ale bardziej o utrzymanie „Twierdzy Kolonowskie”. Niemal rok bez porażki na własnych śmieciach robi spore wrażenie, ale też dodaje sporej pewności siebie. Dlatego możemy przyjąć, że Unia zagra bez żadnej bojaźni czy obaw. Namysłowianie? No cóż, z perspektywy kibica oczekujemy naturalnie sukcesu. Ale jeśli ono nastąpi, z pewnością nie przyjdzie łatwo. Podstawa, to zwycięstwo, bo tylko w ten sposób drużyna może „skasować” wspomnianą 11-meczową bessę. Wygrana nie tylko dałaby czerwono-czarnym mały oddech, ale w sporym stopniu podbudowała przed niezwykle ważną, sobotnią rywalizacją ze Śląskiem Łubniany. Powie ktoś, że to tylko puchar i nie należy się tym specjalnie przejmować. Jasne, rozumiemy decyzje trenerów, gdy Ci chcą w trakcie takich spotkań sprawdzić w boju przydatność zawodników szerokiej kadry. Na pewno jednak nigdy nie przyjmiemy tłumaczeń, że to nic nie znaczący mecz. Każdy oficjalny mecz jest znaczący, bo to 90 minut, które na zawsze wpisuje się w klubową historię. Z perspektywy drużyny występującej ligę wyżej lepiej więc wziąć pełną pulę, niż potem świecić oczami przed kibicami. Mamy nieodparte wrażenie, że będzie dziś w Kolonowskim ciekawie.

Mecz Unia Kolonowskie – Start Namysłów, w ramach 1/16 finału Pucharu Polski na szczeblu województwa opolskiego, odbędzie się dziś (tj. środa, 09.09.br.) na obiekcie przeciwników. Początek rywalizacji zaplanowano na godz. 17:00. W imieniu gospodarzy serdecznie na to spotkanie zapraszamy. Bramki na pewno padną, bo zwycięzca musi zostać wyłoniony. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy