Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Arcytrudne zadanie

Odsłony: 3596

Wreszcie są pierwsze punkty. Przed tygodniem wywalczyliśmy remis, co jest małym kroczkiem naprzód w kontekście wydostania się z dołu tabeli, ale taka postawa

to ciągle za mało. Potrzeba więcej goli, bo jak na razie nie strzelamy, a o to wcale łatwiej w sobotę nie będzie. Ba, będzie to niezwykle trudne, bo Zalwert i spółka jadą na jeden z najtrudniejszych terenów w naszej lidze, czyli na obiekt Polonii Głubczyce. Proszę Państwa, oto zapowiedź, w której jak zwykle znajdziecie wszystko o rywalu - co działo się przez ostatnie miesiące, jakich transferów dokonano i jak zapowiada się sobotnia rywalizacja. Zapraszamy do lektury. 

O jeden punkt za daleko, czyli poprzedni sezon Polonii

Jak trójkolorowi radzili sobie w rozgrywkach 2014/15? Ano, szło im znakomicie, choć nie udało się postawić przysłowiowej kropki nad "i". Polonia na koniec sezonu została wicemistrzem ligi, a od lidera z Piotrówki dzielił ich po 34. kolejce tylko jeden punkcik. Dodajmy, że na koniec jesieni to właśnie zespół z Głubczyc okupował pierwszą pozycję.

Czego więc zabrakło by marzenie o III lidze stało się faktem? Decydujący był nieudany początek wiosny. Runda rozpoczęła się remisowo i prawdę mówiąc nie zwiastowało to tragedii, ale ostatecznie w pierwszych 10 meczach Poloniści wygrali tylko dwa mecze! Bilans za ten okres to 2-6-2. Na dodatek KS przegrał u siebie mecz właśnie z Piotrówką, która objęła fotel lidera, przyspawała się do niego i nie oddała już do końca. Porażka co prawda podziałała motywująco, bo od tamtej pory "południowcy" nie stracili choćby punktu, ale było już za późno. Chciałoby się powiedzieć - tak blisko, a jednocześnie tak daleko.

Ciężkie boje, czyli jak wyglądały mecze bezpośrednie

W ubiegłym sezonie Start na rywalach wywalczył tylko jedno "oczko", choć generalnie w dwumeczu nasza ekipa radziła sobie nad wyraz dzielnie. Przed pierwszym meczem to Poloniści byli zdecydowanym faworytem i wówczas każdy czerwono-czarny fan brałby remis w ciemno. Jednak futbol w wydaniu "Chłopców z Pułaskiego" nie po raz pierwszy okazał się być bardzo przewrotny. Zawody zakończyły się remisem 1-1, i choć Samborski wyrównał z karnego dopiero w 79' to o szczęściu mówić mogli raczej goście niż gospodarze.  Pozostawiliśmy po sobie bardzo dobre wrażenie, co docenił również trener przyjezdnych.

W rewanżu NKS nosił już status rewelacji wiosny i na trudny teren pojechał z podniesioną głową. Samo spotkanie układało się po myśli gospodarzy, ale w 21' sami nawarzyliśmy piwa. Z boiska wyleciał Samborski i jasne było, że od teraz będzie pod górę. Żeby tego było mało kilka minut później gospodarze objęli prowadzenie. Podopieczni Marka Hanzela mając bramkową i liczebną przewagę  wcale nie poszli za ciosem. Skupili się raczej na kontrolowaniu sytuacji i spokojnym dowiezieniu wyniku. I faktycznie miejscowi wykonali misję bezbłędnie - chłodna kalkulacja tego dnia była górą. Fani Startu mogą się zżymać na taki obrót sytuacji, bo tak naprawdę to trójkolorowi nic szczególnego nie pokazali. Trzeba mieć jednak świadomość, że pewne sprawy z wysokości ławki rezerwowych na pewno wyglądają nieco inaczej i nie sztuką jest wygrywać kiedy zespół jest "w gazie".

Snajperska wymiana, czyli co działo się w oknie transferowy

W szatni przy Placu Sportowym w letnim oknie transferowym nie zaszła żadna rewolucja, a ruchy które miały miejsce należy raczej określić słowami "jakość, nie ilość". Mocno rzucającym się w oczy transferem było odejście dwóch ofensywnych zawodników. Zaledwie 18-letniego, ale zdolnego Szymona Greka oraz 20-letniego króla strzelców Karola Wanata. Obaj powędrowali do III-ligowego Ruchu Zdzieszowice.

Do najcenniejszych zawodników, którzy zasili kadrę na pewno trzeba zaliczyć 21-letniego Kacpra Fedorowicza ze Zdzieszowic (występy w III lidze w Ślęzie Wrocław i właśnie w Ruchu Zdzieszowice) oraz Łukasza Bawoła, który ostatnio był etatowym strzelcem w Unii Racibórz, a który najprawdopodobniej przejmie schedę po Wanacie. Dodajmy na koniec, że opiekunem seniorów w dalszym ciągu jest Marek Hanzel, który pracuje w klubie od lipca 2014 roku.

Przybyli: Kacper Fedorowicz (Ślęza Wrocław), Łukasz Bawoł (Unia Racibórz), Bartosz Machi (powrót po kontuzji), Adam Zalewski (Racławia Racławice Śląskie), Daniel Gładysz (Stadion Śląski Chorzów), Michał Sykulski (Gwarek Zabrze).

Ubyli: Marcin Kulesza (Lisięcice, Głubczyce Sady), Rafał Janicki (wyjazd za granicę), Karol Wanat, Szymon Grek (obaj Ruch Zdzieszowice), Marcel Fedorowicz (Pogoń Prudnik).

TRANSFEROWY MAJSTERSZTYK?
Imię i nazwisko: Łukasz Bawoł
Wiek: 29 lat
Pozycja: napastnik
 
W letnim oknie Polonia straciła najlepszego strzelca. Karol Wanat, bo o nim mowa, zdobył 21 goli i sięgnął po snajperską koronę IV ligi. Jeśli zostajesz królem strzelców, nie ważne na jakim szczeblu i w jakiej lidze, zawsze wzbudzisz zainteresowanie silniejszych "znajomych z okolicy". Tak też było i tym razem. Wanat od kilku tygodni zakłada koszulkę Ruchu Zdzieszowice. Ale czy to aby na pewno był dobry wybór? Postrach opolskich bramkarzy jak na razie po III-ligowych murawach pobiegał raptem kilkanaście minut, co na pewno nie jest jego szczytem marzeń 20-letniego piłkarza. Co natomiast zrobiła Polonia, kiedy powstała w składzie taka wyrwa? Uczyniono chyba najlepszy z możliwych ruchów - sięgnięto po wychowanka Polonii Gołuszowice-Głubczyce, czyli Łukasza Bawoła. 29-letni napastnik w ostatnim sezonie reprezentował Unię Racibórz w IV lidze śląskiej, w której też był najlepszym strzelcem. Wcześniej 1,5 sezonu był zawodnikiem właśnie Polonii na szczeblu III ligi i jakżeby inaczej, za każdym razem był najskuteczniejszy w szeregach trójkolorowych. Jasne było, że rodowity głubczynianin nie będzie miał najmniejszych problemów z aklimatyzacją w nowym-starym środowisku. Na pierwszą jego bramkę kibice nie czekali długo, bo już w końcówce pierwszego meczu celnie skierował futbolówkę do siatki. Jak na razie zapisał na swoje konto 4 gole. Ale ofensywa to nie tylko bramki - w meczu przeciwko Pogoni Prudnik sęp pola karnego wystąpił w roli asystenta. Trzy gole dla KS-u za każdy razem padały po kluczowym podaniu od Bawoła. Interesujący jest fakt, że pomimo dojrzałego wieku jak gracza pola, nie grał dla żadnej większej firmy spoza regionu (reprezentował m.in. Start Bogdanowice, LKS Studzienna czy LKS Poborszów). Wygląda na to, że włodarzom klubu udało się pozyskać jak na IV-ligowe warunki kompletnego frontowego zawodnika.

Interesująco, czyli wyniki Polonii w sezonie 2015/2016

Sezon rozpoczął się od prawdziwego hitu, czyli pojedynku z brzeską Stalą, która na koniec wiosny zajęła miejsce trzecie. Jak to w tego typu spotkaniach bywa, zawody były wyrównane i skończyło się podziałem punktów, choć ostatni kwadrans przyniósł całkiem sporo emocji. Najpierw w 77' Stalówka wyszła na prowadzenie, ale na dwie minuty przed końcem strzałem głową celnie odpowiedział Bawoł. W 2. kolejce wicemistrz gościł beniaminka z Krasiejowa i krótko mówiąc działo się. Widzowie obejrzeli 5 bramek i mimo, że miejscowi przez cały mecz prowadzili, to nie uchroniło ich to przed nerwową końcówką, choć ostatecznie skończyło się na 3-2 dla KS-u. W kolejnym meczu Polonia znowu wzięła udział w spotkaniu na szczycie, a tym razem rękawicę podjąć musiał Skalnik Gracze. Po raz kolejny nie zabrakło emocji. Do 90' prowadzenie utrzymywał spadkowicz, ale wówczas gola na 2-2 strzelił reprezentant Głubczyc, czyli Lenartowicz.

Na dobre zespół rozbujał się w meczu numer cztery. Polonia pokonała Pogoń Prudnik 3-0 i ani przez chwilę nie pozastawiała złudzeń, kto faktycznie rządzi na murawie. I wreszcie, tydzień temu KS po raz pierwszy nadział się na dobre. "Południowcy" zajechali na boisko totalnego nowicjusza z Kup. Beniaminek nieoczekiwanie zdobył prowadzenie po strzale Sobczaka z rzutu wolnego w 34'. Jak się okazało poza stałym fragmentem gry LZS nie miał zbyt wielu argumentów. Polonia naciskała gospodarzy do samego końca, ale trzy punkty zostały w rękach żółtodziobów. Z pewnością wynik ten należy rozpatrywać w kategorii niespodzianki sporego kalibru.

WYNIKI POLONII GŁUBCZYCE W SEZONIE 2015/2016
IV liga, Kolejka 1 Stal Brzeg 1-1 Polonia Głubczyce
IV liga, Kolejka 2 Polonia Głubczyce 3-2 KS Krasiejów
IV liga, Kolejka 3 Skalnik Gracze 2-2 Polonia Głubczyce
IV liga, Kolejka 4 Polonia Głubczyce 3-0 Pogoń Prudnik
PWoj, 1/32 finału Polonia Nysa 1-2 Polonia Głubczyce
IV liga, Kolejka 5 LZS Kup 1-0 Polonia Głubczyce

Zacząć strzelać - kilka słów o meczu KS - NKS

W najbliższy weekend reprezentanci Namysłowa pojadą na południe województwa, by mierzyć się z wiceliderem zeszłego sezonu. Raczej nie trzeba nic dodawać, by zdać sobie sprawę z trudności zadania jakie nas czeka. Na pewno KS da się pokonać czy urwać im punkty, bo w ostatnich miesiącach uczynił to niejeden przeciwnik, ale mocno na naszą niekorzyść działa fakt, że mamy wielkie problemy ze stwarzaniem zagrożenia w szesnastce rywali. A jeśli przyjrzymy się liczbom to zobaczymy, że taka forma (w zasadzie jej brak) strzelecka to za mało na tak silny zespół. Jeden gol w 5 meczach na nikim delikatnie mówiąc nie zrobi wrażenia.

PRZEDMECZOWE CIEKAWOSTKI
 - w sezonie 2014/15 zespół zdobył tyle samo punktów oraz bramek na własnym boisku co na wyjeździe,
- w poprzednich rozgrywkach Polonia ani razu nie przegrała dwóch meczów pod rząd,
- w sezonie 2014/15 KS dwukrotnie na własnym boisku zakończył mecz bez strzelonej bramki (0-0 oraz 0-3),
- najlepszy strzelec w sezonie 2014/2015 - Wanat zdobył 27% wszystkich goli drużyny. Dla porównania Samborski dla NKS-u ustrzelił 42% bramek,
- od ostatniego ligowego zwycięstwa Startu minęły 104 dni

 

Z kim i ile punktów Polonia pogubiła w sezonie 2014/15 - umowny podział na rywali z czuba tabeli, środka oraz dna.
Miejsce Zespół Pkt. Pogubione punkty ogólnie Pogubione punkty u siebie
1.  LZS Piotrówka 73 11 5
2.  Polonia Głubczyce 72
3.  Stal Brzeg 69
4.  Porawie Większyce 58
5.  Chemik Kędzierzyn-Koźle 57
6.  Śląsk Łubniany 53
7.  OKS Olesno 51 10 6
8.  Sparta Paczków 50
9.  Olimpia Lewin Brzeski 47
10.  Start Namysłów 47
11.  TOR Dobrzeń Wielki 46
12.  Pogoń Prudnik 45
13.  Czarni Otmuchów 44 9 4
14.  LZS Mechnice 37
15.  Racławia Racławice Śląskie 33
16.  Victoria Chróścice 32
17.  Orzeł Źlinice 27
18.  Piast Strzelce Opolskie 16

Zwrócilibyśmy jeszcze uwagę na pewien aspekt psychologiczny, na który nie mamy wpływu, a który również odegra znaczącą rolę. Otóż, tydzień temu KS przegrał wyjazdowy mecz, tak więc można się spodziewać, że zespół zrobi wszystko by żadna wpadka nie wydarzyła się drugi raz pod rząd. Czerwono-czarni nie mają na papierze zbyt wielu argumentów, ale pamiętajmy, że w IV lidze "wszystko się może zdarzyć". Jeśli nasi piłkarze zagrają w sobotę tak jak to zrobili przeciwko Głubczycom w  ubiegłym sezonie, dorzucą do tego trochę skuteczności to wcale nie musimy być skazani na pożarcie. Wierzymy, że każdy czas jest dobry na przełamanie, nawet w tę sobotę, choć będzie to zadanie arcytrudne.

Mecz Polonia Głubczyce – Start Namysłów (w ramach 6. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 05.09.br.) na terenie naszych rywali. Początek o 16:30. Zapraszamy. [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy