Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Rozpędzeni gospodarze, wyhamowani goście

Odsłony: 3063

Za nami dopiero jeden mecz, a my już wytaczamy najcięższe działo. Tym razem możemy sobie oszczędzić wabików w stylu „zapowiada się interesujące

widowisko”, „musisz pojawić się na stadionie”. Najlepszą reklamą jutrzejszych zawodów będzie fakt, że po prostu zestawimy nazwy klubów obok siebie. Szanowni Państwo, prezentujemy zapowiedź spotkania ekip, za sprawą których kilka tygodni temu dyskutowała spora część kibicowskiej Polski. Przed nami spotkanie Chemik Kędzierzyn-Koźle kontra Start Namysłów!

Wahadłowo-pozytywnie, czyli jak TS prezentował się w sezonie 2014/15

Przed poprzednim sezonem Chemik raczej nie należał do ścisłego grona faworytów w walce o mistrzostwo, ale ciągle był wymieniany w kategorii zespołów, które mogą dorzucić swoje trzy grosze w górnej tabeli. W pierwszej części sezonu „Chemicznym” wiodło się raczej dobrze. Ale ta przyzwoita forma, to było zbyt mało, żeby doskoczyć do czołówki. Ostatecznie było to tylko (lub „aż”, zależy jak patrzeć) piąte miejsce.

Jeszcze w trakcie jesieni z funkcji trenera zrezygnował Robert Latosik, którego zastąpił Łukasz Kabaszyn. Do tego zimą doszła seria zmian w kadrze i mieliśmy nieodparte wrażenie, że mocno wpłynęło to na formę prezentowaną wiosną, bo takiej huśtawki nastrojów chyba nie prezentował nikt inny w lidze. Chemik ciągle lawirował gdzieś w okolicach środka tabeli, ale dzięki błyskotliwej końcówce naprawił swoją wahadłową formę i rzutem na taśmę wskoczył na miejsce... piąte. Wynik nienajgorszy, ale z pewnością oczekiwania kędzierzyńskich sympatyków futbolu sięgają wyżej.

Trenerski hit, sparingowa mizeria i powrót weterana, czyli okres przygotowawczy

Najistotniejsza informacja jest taka, że zespół do sezonu przygotowywał nowy trener - Ryszard Remień, luzując na tym stanowisku Łukasza Kabaszyna. Sparingi pod wodzą nowego coach’a wypadły raczej blado, tym bardziej, że wszyscy rywale byli niżej notowani w hierarchii. My jak zwykle traktujemy towarzyskie gry z przymrużeniem oka, tym bardziej, że TS dopadła proza IV-ligowego życia w postaci między innymi masowych urlopów piłkarzy.

WYNIKI SPARINGOWE CHEMIKA KĘDZIERZYN-KOŹLE
Chemik K.-K. 1-7 KS Krapkowice
Naprzód Ujazd Niezdrowice 3-1 Chemik K.-K.
Chemik K.-K. 2-4 LKS Nędza
Piomar Tarnów Op. Przywory 0-7 Chemik K.-K.
Chemik K.-K. 1-1 Orzeł Źlinice

Co do roszad kadrowych to wiele rozegrało się przede wszystkim w kędzierzyńskich ścianach gabinetów. Remieniowi udało się zatrzymać kilku doświadczonych zawodników, którzy potencjalnie mogli opuścić szeregi klubu z „Kuźniczki”. Mowa tu o Piwowarze, Pateroku, Olszewskim oraz Dyczku. Ponadto treningi wznowił Węgier, a także kontuzjowani wcześniej Semeniuk i Krzyszczak. Tyle, jeśli chodzi o „sprawy wewnętrzne”. Ekipę opuściło tylko dwóch graczy: Patryk Matuszek oraz Mariusz Kampa.

Jeśli chodzi o zawodników, którzy zasilili skład, to doliczyliśmy się trzech takich nazwisk. Dwóch gentelmanów: Łukasz Janczarek oraz Kamil Szafarczyk zostali sprowadzeni do klubu tuż przed rozpoczęciem sezonu. Pierwszy z nich, to 30-letni napastnik, w przeszłości występujący w takich klubach jak LZS Leśnica, Ruch Radzionków, Rozwój Katowice i przede wszystkim Piast Gliwice (w barwach którego rywalizował na zapleczu Ekstraklasy). Kolejny z wymienionej dwójki, to 22-letni Kamil Szafarczyk. Młody zawodnik może grać jako pomocnik lub napastnik. Ostatnio reprezentował KS Krapkowice (wcześniej m.in Gwarka Zabrze, Po-Ra-Wie, Unię Krapkowice i właśnie Chemika).

Na koniec zostawiamy transfer, który z naszego punktu widzenia wydaje się wyjątkowy. Od sierpnia tego roku w barwach Chemika występować będzie Grzegorz Chojnowski. Nazwisko 40-latka (!) ciągle w Namysłowie pamiętamy. To właśnie on na zamknięcie sezonu w barwach Po-Ra-Wia bawił się w kotka i myszkę z namysłowską defensywą. Ofensywnie usposobiony zawodnik, biegając po prawej flance i za plecami napastników, narobił wielkiego zamieszania. Efektem tego były dwa gole autorstwa weterana i fakt, że po meczu był na ustach wszystkich  obserwatorów (mecz skończył się zwycięstwem Po-Ra-Wia 3-1). Urodzony w Kędzierzynie pomocnik reprezentował beniaminka tylko rundę, ale zapisał za ten okres przyzwoite statystki: 6 goli oraz 6 asyst. Swoją drogą, Chojnowski ostatni raz przywdziewał koszulkę TS-u w sezonie 2013/14.

Lista transferów dokonanych przez Chemik przed sezonem 2015/16:

Przybyli: Grzegorz Chojnowski (Po-Ra-Wie Większyce), Łukasz Janczarek (Piast Strzelce Opolskie), Kamil Szafarczyk (KS Krapkowice).

Ubyli: Patryk Matuszek (Ruch Zdzieszowice), Mariusz Kampa (LZS Kup).

WARTO ZNAĆ

Imię i nazwisko: Ryszard Remień
Wiek: 47 lat
Boiskowa pozycja: obrońca/pomocnik

Właśnie ten Pan będzie w najbliższym sezonie opiekunem „Chemicznych”. Wiadomość ta kilka tygodni temu zelektryzowała futbolowe środowisko w Kędzierzynie-Koźlu. Ryszard Remień w swojej karierze naprawdę się sporo nagrał i zapewne będzie miał co opowiadać w szatni swoim podobiecznym. Kopać piłkę zaczynał w LZS-ie Gościęcin, skąd wyruszył w świat, stemplując po drodze takie przystanki jak Chemik K.-K. czy Metal Kluczbork. Wiosną ’91 przeniósł się do Lecha Poznań, gdzie będąc podstawowym zawodnikiem, wywalczył dwa Mistrzostwa Polski oraz Superpuchar. „Pyrlandię” opuścił po jesieni 1996 roku. Następnie przyjął rolę swego rodzaju najemnika, zakładając koszulkę m.in Petrochemii Płock, Odry/Varty Opole, Pogoni Szczecin, Widzewa Łódź czy Kujawiaka Włocławek. W międzyczasie wrócił jeszcze na dwa lata do Lecha. Po długiej wędrówce po kraju, wreszcie powrócił na Opolszczyznę, gdzie jeszcze przez kilka lat grywał amatorsko między innymi dla Polonii Głubczyce. Na poziomie Ekstraklasy rozegrał 208 spotkań, strzelając przy tym 8 goli.Trenowanie zaczął od roli asystenta w Kujawiaku Włocławek. Ponadto samodzielnie prowadził LZS Piotrówkę, Unię Racibórz, Ruch Zdzieszowice (awans do II ligi) oraz Start Bogdanowice. Za wyniki osiągane z dwoma ostatnimi klubami, przez „Nową Trybunę Opolską” został nagrodzony tytułem „Trener Roku 2010”. Na koniec dodajmy, że Pan Ryszard ma komu przekazywać wiedzę, bo w drużynie gra jego 19-letni syn Dawid.

Kędzierzyński ekspres, czyli jak TS grał na inaugurację

W premierowej kolejce rywale grali u absolutnego beniaminka I ligi, czyli LZS Kup. Gospodarze bardzo szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Goście objęli prowadzenie po 30 (!) sekundach, a wynik podwyższyli już w minucie... 4! Dwa superszybkie ciosy „ustawiły” grę, a żeby nieszczęść gospodarzy nie było zbyt mało, tuż po przerwie zawodnik LZS-u – Krężelewski, zobaczył czerwony kartonik i możliwość wyrwania choćby punktu przeszła do kategorii science-fiction. Gwóźdź do trumny w końcówce wbił gospodarzom nowy nabytek Chojnowski, który po profesorku sfinalizował kontrę – „objechał” bramkarza i wbił futbolówkę do pustej bramki. Podsumowując - wymarzona inauguracja. Co zaś do wyjściowej jedenastki - widać, że bilans transferów wychodzi zdecydowanie na plus, bo każdy z pozyskanych piłkarzy wybiegł na boisko w wyjściowym składzie.

LZS Kup - Chemik Kędzierzyn-Koźle 0-3 (0-2)

0-1 Mateusz Sadyk 1’, 0-2 Adamus 4’, 0-3 Chojnowski 81’.

Chemik: Olszewski - Woźniak (72.Dąbrowski), Browarski, Semeniuk, Michał Sadyk (81.Wientzek) - Szafarczyk, Dyczek, Chojnowski (81.Kiel), Mateusz Sadyk - Adamus, Janczarek (65.Łysek)

Powrót do przeszłości, czyli nasze pojedynki z poprzedniego sezonu

Mecz i rewanż przeciwko Chemikowi krótko mówiąc były nieudane. Jakoś tak dziwnie wyszło, że dwukrotnie przegraliśmy 1-2, choć za każdym razem to właśnie NKS prowadził do przerwy! Jesienią na „Kuźnicze” namysłowianie rozegrali dobre 45 minut, by potem totalnie siąść, za co zostali srogo pokarani i w zasadzie sami mogli mieć do siebie pretensje o stracone punkty. Rewanż z kolei stał pod znakiem ostrej walki, gdzie „Chłopcy z Pułaskiego” na porażkę specjalnie nie zasłużyli. Takie są jednak uroki futbolu. Szczególnym smaczkiem na pewno pozostanie wszystko, co tego popołudnia działo się na trybunach. Legendarne derby Belgradu pomiędzy Partizanem i Crveną Zvezdą obserwatorzy komentują słowami „to taki mecz, że przez 90 minut patrzysz nie na murawę, ale na trybuny”. Zachowując odpowiednie proporcje - tego dnia w Namysłowie fani ukradli spektakl sportowcom.

Mecz kolejki, czyli spotkanie TS – NKS

Tak, to będzie najbardziej prestiżowy pojedynek drugiego tygodnia rozgrywek. Obie ekipy będą walczyć co najwyżej o górną część tabeli, ale ze względu na tradycję, historię i fanów, to spotkanie Chemika ze Startem zapowiada się na hit. Nasuwa się pytanie, co przed taką potyczką słychać w obozie NKS-u?

Na inaugurację dostaliśmy prawdziwe lanie i martwi wszystko związane z tym meczem. Rozmiary porażki, fakt, że był to beniaminek, i że zrobił to na naszym stadionie. Na dodatek ciągnie się za nami czarna passa 6-ciu spotkań bez punktu. Dla odmiany, Chemik notuje serię... 7 kolejnych wygranych!!! Na razie zdecydowanie zbyt wcześnie, aby bić na alarm. Mamy jeszcze zbyt mało informacji, bo czy my byliśmy tacy słabi, czy rywal taki silny, okaże się w trakcie sezonu. A być może był to po prostu słabszy dzień namysłowian. Spokojnie czekamy i skupiamy się na kolejce numer dwa.

LICZBY CHEMIKA W SEZONIE 2014/15
  • - W sezonie 2014/15 Chemik na własnym boisku przegrał trzy razy. Za każdym razem rywale strzelali co najmniej 3 gole (1-3,3-5,0-3)! Żeby tego było mało, trend został utrzymany również w Pucharze Polski, gdzie padł wynik... 1-3.
  • - Rywal dwukrotnie zakończył u siebie mecz bez zdobytej bramki (0-0 i 0-3)
  • - Chemik 6-krotnie zachował czyste konto bramkowe (1 remis i 5 zwycięstw)
  • - Najlepszymi strzelcami zespołu okazali się Bartosz Adamus i Czepul Dawid. Obaj zdobyli po 9 goli.

Trójkolorowi, wbrew temu co sugerowały sparingi, sezon rozpoczęli znakomicie. Ale tu też nasuwa się pytanie. Czy LZS Kup był taki słaby czy też „Chemiczni” tacy silni? Czy może to wpływ Remienia i nowych nabytków jest tak duży na pozytywną odmianę zespołu? Jak by nie kombinować i podchodzić do problemu - faworytem bez dwóch zdań będą gospodarze. Choć sam mecz, prócz walki o punkty, powinien dostarczyć kolejnej dawki informacji o tym, gdzie Start ze swoim potencjałem aktualnie się znajduje. Podsumowując – piłkarzom i kibicom życzymy, aby w sobotę rozpoczął się nowy epizod czerwono-czarnych.

Mecz Chemik Kędzierzyn-Koźle – Start Namysłów (w ramach 2. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 15.08.) na stadionie „Kuźniczka” w Kędzierzynie. Początek spotkania zaplanowano na godz. 17:00. W imieniu gospodarzy serdecznie na tą ciekawą rywalizację zapraszamy. [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy