Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Zaczynamy od Zefki

Odsłony: 4895

Wreszcie! Kibice Startu Namysłów mają dziś chyba radośniejsze niż zwykle oblicza, gdyż ich pupile za około dobę wybiegną na murawę, aby rozegrać mecz! Nie będzie

to wprawdzie mecz o punkty, więc wielkiego ciśnienia na wynik nie będzie. Ale skoro to premierowe spotkanie okresu przygotowawczego, to ciekawość jak chłopcy się zaprezentują, na pewno jest spora. Jutro czerwono-czarni przede wszystkim podejmą próbę „odmulenia” po blisko miesięcznym rozbracie z piłką. Mijający tydzień był pierwszym, w którym chłopcy regularnie trenowali, „podnosząc” organizmy ze stanu „spoczynkowego”. A w formie mocniejszego przetarcia, sztab trenerski przygotował drużynie test z przedstawicielem niższej klasy rozgrywkowej. W sobotę zmierzymy się z Zefką Kobyla Góra, klubem z miejscowości w powiecie ostrzeszowskim, do której mieszkańcy Namysłowa jeśli już zaglądają, to głównie w celach wypoczynkowych. Tym razem wizyta w oddalonej o nieco ponad 40 kilometrów miejscowości będzie miała charakter wybitnie sportowy. Z Zefką nigdy wcześniej nie graliśmy, więc ta niewiadoma o możliwościach gospodarzy tylko smaczku potyczce dodaje.

Pełna nazwa przeciwnika, to KLKS Zefka. Rozwijając skrót: Kobylogórski Ludowy Klub Sportowy. A skąd oryginalna nazwa „Zefka”? Tu sięgamy do historii rywala, z której dowiadujemy się, że ekipa powstała w 1964 roku jako LZS, a po przeobrażeniach w roku 1968 klub przyjął nazwę „Jutrzenka”. Z kolei po kolejnych przekształceniach, wynikających z transformacji ustrojowej, w 1993 r. dokonano w Kobylej Górze kolejnej zmiany organizacyjnej, przyjmując obecnie stosowaną nazwę. Jak napisano na oficjalnej stronie klubowej: „Rzadko spotykana to nazwa, która wg jednych podań mówi, że tak dawniej nazywano kompleks stawów położonych wokół miejscowości, natomiast druga wersja głosi, że tak nazywał się zespół młynów na rzece Meresznicy. Jakiś zalążek prawdy w tym musi być, gdyż do dzisiaj w herbie Kobylej Góry znajduje się koło młyńskie”.

Jakby nie patrzeć, biało-czarni dopiero raczkują na w miarę przyzwoitym poziomie piłkarskim. Przez lata zespół rywalizował głównie na szczeblu klasy A (częściej) oraz B (rzadziej), a to jednak tylko piłkarskie opłotki. Sytuacja zmieniła się w czerwcu 2014 roku, gdy Zefka wygrała grupę II kaliskiej „Serie A”. Z dorobkiem 68 punktów (22-2-2, bramki 91-21) w pokonanym polu pozostawiła LKS Czarnylas (66 pkt.) oraz Strażaka Słupię (45 pkt.), a także występujący kiedyś w III lidze przez parę ładnych lat LKS Jankowy (dopiero 11 miejsce). Nagrodą był oczywiście awans do okręgówki. To najlepszy wynik w historii tego 51-latka. Sympatycy wielkopolskiego futbolu zastanawiali się, jak też poradzi sobie na tym szczeblu zupełny nuworysz. No i zaskoczenie musiało być pełne, gdyż Zefka stała się jedną z największych rewelacji kampanii 2014/15. Gromadząc 61 „oczek” kobylogórzanie uplasowali się na najniższym stopniu podium. Wygrali 18 razy, do tego 7-krotnie remisując i 5 razy przegrywając (przy bilansie goli 58-37). Lepsi w rywalizacji okazali się jedynie piłkarze Polonii Kępno (81 pkt.) oraz Pogoni Nowe Skalmierzyce (78 „oczek”), którym to rywalom biało-czarni też urywali punkty. Po takim efektownym preludium oczekiwania na obecny rok będą pewnie porównywalne. Nie wiemy czy ambicją tego niewielkiego klubu jest wykonanie kolejnego dużego kroku i awans do IV ligi, ale być może ułamek tej odpowiedzi poznamy w sobotę. Mamy na myśli potencjał, którym dysponować będą gospodarze. Co zrozumiałe, do końcowego rozstrzygnięcia nie będziemy przykładać specjalnej miary. No chyba, że przydarzyłaby się nam wysoka przegrana, to wtedy nie bylibyśmy w najlepszych humorach. Z racji występów o klasę wyżej (IV liga opolska) nieco więcej szans na sukces przyznać powinniśmy czerwono-czarnym. Pamiętajmy jednak, że sparingi jak puchary, rządzą się swoimi prawami. A tym bardziej wynik będzie sprawą niewiadomą, że obie drużyny zagrają podczas przygotowań po raz pierwszy. Trudno powiedzieć, czego spodziewać się po rywalu, ale patrząc na dorobek bramkowy Dawida Ponitki (20 goli) oraz Piotra Nasiadka (16 trafień) można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że to na tej dwójce opiera się ofensywna gra Zefki. No, ale przecież my też mamy się kim pochwalić i jeśli duet Samborski – P.Pabiniak wybiegnie na murawę, to kobylogórzanie nawet bardziej niż my będą musieli uważać, aby nie dać się zaskoczyć przez Start.

Fot.: Piłkarze zespołu o oryginalnej nazwie Zefka z Kobylej Góry (na zdjęciu) będą w sobotę pierwszym sparingpartnerem Startu Namysłów w letnim okresie przygotowań. [zdjęcie: http://www.zefka.pl]

Nie nastawiamy się na konkretne rozstrzygnięcie. Jasne, chcielibyśmy, aby namysłowianie zaczęli serię sparingów od wygranej, ale nic na siłę. Ważniejsze będzie wdrażanie nakreślonych przez trenera rozwiązań taktycznych. Bo zakładamy, że po dobrej wiośnie (pomijamy wybitnie nieudaną końcówkę ligi) nasz coach będzie chciał dodatkowo podnieść jakość gry zespołu i kilka nowinek wprowadzi. O szczegółach pisać jednak nie będziemy, bo ich zwyczajnie nie znamy. Ale przyglądając się uważnie kontrolnym występom NKS-u z pewnością kibice dopatrzą się ewentualnych modyfikacji. A póki co, spokojnie czekamy na kobylogórską premierę. Po 28 dniach przerwy znów zaczynamy walkę o lepsze jutro. Na razie testową, ale dobre i to.

Sparing nr 1 Zefka Kobyla Góra – Start Namysłów odbędzie się jutro (tj. sobota, 18.07.) na obiekcie rywali. Początek zawodów zaplanowano na godz. 16:00. Do Kobylej Góry daleko nie jest, więc wszystkich fanów NKS-u na to spotkanie zapraszamy. Raz, że można znów obejrzeć naszych ulubieńców w akcji, a dwa, że przy okazji wyskoczyć na parę godzin nad tamtejszą wodę... [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
1 Komentarze | Dodaj własne
  • :)Witam wszystkich sympatykow naszego Startu,i szczerze również zachęcam do swoich komentarzy na naszym portalu klubowym:). Pierwszy sparing,super! I od razu musze dodac,ze bardzo fajnie stało się,iz na pierwszym treningu przed obecnymi rozgrywkami stawilo się 26 naszych czerwono-czarnych gotowych do ciężkiej pracy u boku trenera. To cieszy,frekwencja jest sprawa istotna. Mysle tez,ze choć najbliższy sparingowy rywal będzie chciał zaimponować przed wlasna publika,to NKS majacy w swoich szeregach na tyle doświadczonych i nieprzypadkowych piłkarzy(tak wlasnie uważam)-powinien sobie poradzić w Kobylej Gorze. FORZA START NAMYSLOW!!!

    Lubię 0 Krótki URL: