Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Mecz wytrych

Odsłony: 4492

Ileż to razy w obecnym sezonie pisaliśmy o meczach prawdy, meczach kluczach czy jakże ważnych meczach? Sami nie jesteśmy w stanie zliczyć – na pewno ponad 20-krotnie. Ale postawa czerwono-czarnych powoduje, że dziś znów musimy wpisać się w ten sam schemat gradacji. Bo czekający nas jutro mecz niczym nie różni się od pozostałych. Skala trudności zawsze jednak wzrasta, gdy liga zbliża się ku końcowi i zaczynają zapadać najważniejsze rozstrzygnięcia. Mistrz IV ligi opolskiej znany był właściwie już pod koniec października i tylko kwestią czasu było, kiedy go sobie przyklepie. Stal Brzeg (bo o niej mowa) uczyniła to przed kilkunastoma dniami, więc mogłoby się kibicom wydawać, że jest już po emocjach. Ale nic bardziej mylnego, gdyż do ostatniej kolejki (tak przynajmniej mniemamy) zdecydowanie bardziej ekscytująca rywalizacja toczyć się będzie o utrzymanie. Wszystkie możliwości i zależności opisaliśmy w dzisiejszym materiale „Wesele czy pogrzeb” (czytaj TUTAJ), dlatego chętnych odsyłamy do lektury. Tu i teraz przedstawimy Wam rywala, z którym jutro rozegramy „mecz wytrych”. Tak, właśnie wytrych, jakkolwiek to głupio nie brzmi. Za niecałą dobę stoczymy arcyważny bój z Pogonią Prudnik na jej terenie i tylko zwycięstwo pozwoli nam zachować realne szanse na uratowanie IV ligi w Namysłowie. Co jednak musimy uczynić, aby odnieść sukces i czego powinniśmy się obawiać? O tym w kolejnych akapitach.

Rewelacja jesienią, przeciętność wiosną

Od momentu pojawienia się w IV lidze (w 2010 r.) prudniczanie częściej plasowali się w górnej połówce tabeli. W dwóch premierowych edycjach zajmowali 6. lokatę, a w kampanii 2012/13 wylądowali na miejscu 12-tym. Rok później (‘13/14) podskok w środek zestawienia (8. pozycja), a w poprzednim sezonie ponowne zakończenie na lokacie nr 12. Wobec powyższych faktów nikt pewnie przy Kolejowej 7 nie przypuszczał, że I runda obecnych rozgrywek będzie aż tak udana. W końcu zajęcie najniższego stopnia podium na półmetku sukcesem dla biało-niebieskich jest i to sporym. W 18 jesiennych grach nasi sobotni przeciwnicy zgromadzili aż 29 punktów, notując bilans 9 zwycięstw, 2 remisów oraz 6 porażek. Co bardzo charakterystyczne, zespół prowadzony wówczas przez trenera Dariusza Przybylskiego bardzo mało goli strzelał (zaledwie 17, co było piątym najgorszym wynikiem w lidze!). To jednak wystarczyło do regularnego gromadzenia punktów, bowiem prudnicka defensywa imponowała szczelnością. Tu koniecznie trzeba wspomnieć, że Pogoń straciła wówczas tylko 12 bramek i pod tym względem lepsza od niej była jedynie brzeska Stal (9 strat). Namysłowianie w tym okresie strzelili jedną bramkę mniej, ale do ich siatki wpadło ich aż 29, w związku z czym i punktowo (12 „oczek”) i wynikowo (3-3-11) nikomu nie imponowaliśmy. Co najwyżej mogliśmy się rumienić z powodu okupowania 17-tej lokaty w IV-ligowym zestawieniu.

POGOŃ PRUDNIK – WYNIKI W RUNDZIE WIOSENNEJ
IV liga, Kolejka 18 OKS Olesno 1-2 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 19 Pogoń Prudnik 1-2 Sparta Paczków
IV liga, Kolejka 20 Małapanew Ozimek 2-1 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 21 Pogoń Prudnik 0-3 Polonia Głubczyce
IV liga, Kolejka 22 Śląsk Łubniany 1-1 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 23 Pogoń Prudnik 1-1 MKS Gogolin
IV liga, Kolejka 24 TOR Dobrzeń Wielki 1-1 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 25 Pogoń Prudnik 1-2 Po-Ra-Wie Większyce
IV liga, Kolejka 26 Czarni Otmuchów 0-4 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 27 Pogoń Prudnik 0-3 Stal Brzeg
IV liga, Kolejka 28 KS Krasiejów 0-2 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 29 Pogoń Prudnik 0-2 Skalnik Gracze
IV liga, Kolejka 30 Olimpia Lewin Brzeski 0-1 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 31 LZS Kup 1-2 Pogoń Prudnik


Wiosna nie jest już jednak tak dobrze odbierana przez tamtejszych sympatyków futbolu. I nie tylko dlatego, że po 14 meczach Pogoń ma 18 punktów w dorobku (tyle samo zgromadzili czerwono-czarni). Wydaje się, że fanów bardziej zasmucił fakt zmiany na ławce trenerskiej. Trener Przybylski zrobił z zespołem wynik absolutnie świetny, a mimo to już wcześniej mówiło się, że bez względu na okoliczności, po jesieni opuści Pogoń. Tak się rzeczywiście stało i przed rundą wiosenną pojawił się w szatni Janusz Semerga. Ostatniego z wymienionych zluzował z kolei niedawno doświadczony gracz drużyny seniorów, Marcin Wicher. Przybylski zrezygnował sam, co kibice przyjęli z mieszanymi odczuciami, natomiast Semerga stracił robotę z uwagi na niezadowalające wyniki drużyny. Konkrety? Główny to taki, że wiosną Pogoń jeszcze u siebie nie wygrała, notując ledwie 1 remis w 6-ciu meczach (gole 3-13)!!! Wprost trudno w taką niemoc uwierzyć, ale to fakty. Widać więc wyraźnie, o co jutro gospodarze zagrają – zdecydowanie o przełamanie. Na wyjazdach spisują się świetnie (4 kolejne wygrane), ale u siebie dramatycznie. Do tego od 7 meczów nie dzielili się z nikim punktami. A jeśli do tej pory Pogoni tak fatalnie idzie przy Kolejowej, to i nasi piłkarze z większą pewnością siebie powinni wsiąść do autobusu wiozącego ich pod czeską granicę. Tym bardziej, że w 2016 roku idzie nam poza Namysłowem całkiem poprawnie, bo obecnie notujemy serię 3 meczów bez porażki w delegacji.

IV LIGA OPOLSKA – TABELA WIOSNY
  RAZEM DOM WYJAZD
  Nazwa M. Pkt. Z. R. P. Bramki Z. R. P. Bramki Z. R. P. Bramki
1.  Polonia Głubczyce 14 37 12 1 1 33-10 7 0 1 21-6 5 1 0 12-4
2.  Stal Brzeg 14 35 11 2 1 39-8 4 1 1 21-5 7 1 0 18-3
3.  Skalnik Gracze 14 31 9 4 1 27-14 3 3 0 13-7 6 1 1 14-7
4.  OKS Olesno 14 28 8 4 2 35-15 5 2 1 25-7 3 2 1 10-8
5.  Małapanew Ozimek 14 28 9 1 4 26-17 6 0 1 15-6 3 1 3 11-11
6.  KS Krasiejów 14 23 7 2 5 28-16 1 1 4 5-11 6 1 1 23-5
7.  LZS Starowice 14 23 7 2 5 27-19 3 2 3 17-11 4 0 2 10-8
8.  Po-Ra-Wie Większyce 14 21 7 0 7 31-28 2 0 5 12-16 5 0 2 19-12
9.  Start Namysłów 14 18 5 3 6 17-18 3 0 3 5-4 2 3 3 12-14
10.  Pogoń Prudnik 14 18 5 3 6 17-19 0 1 5 3-13 5 2 1 14-6
11.  Chemik K.-Koźle 14 18 5 3 6 19-16 4 1 3 13-8 1 2 3 6-8
12.  Sparta Paczków 14 14 4 2 8 16-25 1 1 6 9-18 3 1 2 7-7
13.  MKS Gogolin 14 14 3 5 6 21-17 2 4 1 14-9 1 1 5 7-8
14.  Śląsk Łubniany 14 14 3 5 6 16-21 1 4 4 10-13 2 1 2 6-8
15.  LZS Kup 14 10 2 4 8 14-31 2 0 5 8-16 0 4 3 6-15
16.  TOR Dobrzeń Wielki 14 10 2 4 8 21-42 2 3 1 12-9 0 1 7 9-33
17.  Czarni Otmuchów 14 7 2 1 11 11-56 0 0 6 2-25 2 1 5 9-31
18.  Olimpia Lewin Brzeski 14 6 2 0 12 10-36 1 0 6 5-14 1 0 6 5-22


Szczęście w końcu nam dopisało, czyli jesienna potyczka

O jesieni w wykonaniu czerwono-czarnych napisaliśmy chyba wszystko. Ale akurat z meczu przeciw Pogoni mamy dobre wspomnienia. Wtedy właśnie (7 listopada) zaczęliśmy małą serię gier bez porażki. Biało-niebiescy byli przed spotkaniem faworytem, ale po ostatnim gwizdku radość zapanowała w naszym obozie. Dopisało nam wówczas trochę szczęścia, ale kto o tym myślał choćby tydzień po meczu? Nikt, bo najważniejsza była wygrana. Zwyciężyliśmy 1-0 po trafieniu Wojtka Wilczyńskiego, który jesienią należał do najważniejszych postaci w drużynie. Mimo, że w przekroju 90 minut prudniczanie byli zespołem lepiej zorganizowanym i przede wszystkim nastawionym na grę do przodu, nie daliśmy się, skupiając głównie na kontratakach. Taka taktyka przyniosła oczekiwany skutek i była celową ze strony trenera Medyka, choć kibice Startu okupili ją sporymi nerwami aż do ostatniego gwizdka. Początek wyraźnie należał do gości, którzy już po kwadransie mieli na koncie 6 strzałów na bramkę Stasiowskiego. Przetrwaliśmy ten okres (szczególnie groźne strzały Wichera i dwukrotnie Kudryka), sami zadając cios właśnie w 15’, gdy po akcji lewą flanką Smolarczyka i dograniu przed bramkę, „Wilu” czubkiem buta z 10 metrów trafił między słupki. Kolejne minuty to już mnóstwo walki w środkowej strefie oraz na przedpolu namysłowian, którzy skutecznie ryglowali dostęp do własnej świątyni. Po przerwie NKS próbował się odgryzać przeciwnikowi (próby Żołnowskiego, P.Pabiniaka i Kostrzewy), ale niewiele z tego wyszło. Rywale tymczasem od 60’ zaczęli się mocno rozpędzać (nieprzyjemne uderzenie Kudryka i ostemplowanie poprzeczki Wichera). Kilkukrotnie doszło do dużego zamieszania w naszej szesnastce, ale i to zdołaliśmy przetrwać. W 68’ P.Pabiniaka zablokowali w dobrej sytuacji defensorzy, z kolei w 75’ powinien być remis, choć w idealnej okazji Surma z 5 metrów przestrzelił. Końcówkę kibice obejrzeli już na stojąco, gdy prudniczanie wręcz oblegali czerwono-czarne pole karne. Przetrwaliśmy jednak i to było najważniejsze, mimo że po przerwie właściwie oddaliśmy pole gry przeciwnikom. Świetną robotę w środku pola Pogoni wykonał wówczas Ukrainiec Kudryk, ale to Stasiowski okazał się cichym bohaterem meczu, w kilku sytuacjach zatrzymując naprawdę niewygodne strzały. Determinacja w grze defensywnej przyniosła Startowi skutek. A że dopisało nam też trochę szczęścia? Biorąc pod uwagę stosunek pecha, z jakim borykaliśmy się we wcześniejszych spotkaniach do farta w opisywanej grze, tak naprawdę wciąż byliśmy na minusie.

Fot.: Do tej pory doszło do pięciu meczów  między Startem i Pogonią o IV-ligowe punkt i za każdym razem wygrywali gospodarze.
Jutro liczymy jednak na przełamanie tego trendu. [zdjęcie: Artur Musiał/StartNamyslow.pl]

 

Gorąca zima

Jak wspominaliśmy wcześniej, po rezygnacji Dariusza Przybylskiego, jego rolę przejął w klubie Janusz Semerga, wcześniej prowadzący Górnika Mysłowice, Pogoń Imielin, Stal Chełm Śląski, Lechię Mysłowice oraz Unię Kosztowy. Ważne zmiany zaszły też w strukturach klubu. Prezesem kolejny raz wybrano Grzegorza Pawlaka, a do Zarządu trafiło czterech nowych działaczy. Z powodów finansowych nie zdecydowano się przedłużyć umów z solidnymi Ukraińcami, Wadimem Kudrykiem oraz Witalijem Mohyleckim. Łukasz Scholz trafił na wypożyczenie do Polonii Biała. Z kolei trzech graczy „drugiego planu” (Laszczak, Kupisz i Trembecki) zdecydowało się na występy w Sudetach Moszczanka.

A kto przybył? Z wypożyczenia do Ścinawy Nyskiej w klubie z Kolejowej znów pojawił się Przemysław Tęczar. Natomiast Damian Małkas ten sam krok wykonał z Niemysłowic Dębowiec. Z juniorów dokooptowano Szymona Różańskiego, Jakuba Sajewicz, jego imiennika Srokę oraz Tomasza Kisiela. Nie było więc mowy o żadnej kadrowej rewolucji, więc pewnie tym bardziej kibice są lekko rozczarowani – nazwijmy to – „przeciętnością” wiosną.

Gospodarska historia

„MECZ WYTRYCH” Pogoń Prudnik NKS Start
Namysłów
Zwycięstwa we wzajemnych meczach 2 3
Zwycięstwa, gdy gospodarzem była Pogoń 2 0
Najwięcej goli we wzajemnych meczach Rudzki 3 P.Pabiniak 3
Miejsce w tabeli 8 15
Punkty w bieżącym sezonie 47 30
Bramki strzelone w bieżącym sezonie 34 33
Bramki stracone w bieżącym sezonie 31 47
Aktualna seria 6 meczów bez wygranej
u siebie
3 mecze bez porażki
na wyjeździe
Najwięcej goli w obecnym sezonie Cajzner 6
Rudzki 6
Forma 6
P.Pabiniak 16


Na poziomie IV ligi obie jedenastki spotkały się 5-krotnie. Ich bilans, to 3 zwycięstwa namysłowian oraz 2 wygrane Pogoni. Ale co szczególnie ciekawe, a jednocześnie dla nas niepokojące, do tej pory zawsze wygrywali gospodarze (patrz tabelka). Dlatego biorąc pod uwagę historyczny kontekst, trochę się tego dalekiego wyjazdu obawiamy. Minimalną przewagę bramkową ma nasz zespół, choć oczywiście nie ma to dziś żadnego znaczenia. Podobnie jak fakt, że tylko w jednym spotkaniu obie drużyny zdołały strzelić sobie bramki.

Data Historia meczów NKS Start – Pogoń Prudnik (w nawiasie autorzy goli) Wynik Rozgrywki
26.09.2010 Start Namysłów – Pogoń Prudnik
(P.Pabiniak 83’, 88’)
2-0 IV liga (5)
30.04.2011 Pogoń Prudnik – Start Namysłów
(Olejnik 6’, Rudzki 85’ – P.Pabiniak 83’k)
2-1 IV liga (5)
20.09.2014 Pogoń Prudnik – Start Namysłów
(Rudzki 5’w, 42’)
2-0 IV liga (5)
01.05.2015 Start Namysłów – Pogoń Prudnik
(Ł.Pabiniak 65’, Samborski 78’k)
2-0 IV liga (5)
07.11.2015 Start Namysłów – Pogoń Prudnik
(Wilczyński 15’)
1-0 IV liga (5)
04.06.2016 Pogoń Prudnik – NKS Start ? IV liga (5)
-
UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)
 
 
Bilans gier:
NKS Start – Pogoń Prudnik
Mecze Z R P Bramki
DOM 3 3 0 0 5-0
WYJAZD 2 0 0 2 1-4
RAZEM 5 3 0 2 6-4


Rudzki i spółka

Sobotni mecz z naszej perspektywy sprowadza się do rywalizacji z Marcinem Rudzkim i jego kolegami. Nie chcemy oczywiście na wyrost kreować doświadczonego zawodnika, ale faktem jest, że to bardzo znacząca postać w prudnickim zespole. Rudzki ma ciąg na bramkę, jest trudny do upilnowania, silny fizycznie i jest też boiskowym cwaniakiem. Jego 6 goli nie jest dziełem przypadku, choć tyle samo zdobyli też Dawid Cajzner i Roman Forma. Tak się jednak do tej pory wzajemne pojedynki układały, że czarnowłosy zawodnik w obu grach przy Kolejowej w największym stopniu przyczyniał się do porażek Startu. W pierwszym z nich przechylił szalę zwycięstwa w 85’, natomiast w drugim to Rudzki właśnie został bohaterem, dwukrotnie lokując piłkę w namysłowskiej siatce. Nasza defensywa aż za dobrze poznała się na Panu Marcinie, więc może zgodnie z zasadą „do trzech razy sztuka” jutro wreszcie zdoła napastnika Pogoni powstrzymać? Na taki scenariusz liczymy z konieczną adnotacją, że namysłowianie postarają się także o zneutralizowanie dwóch pozostałych strzelców. Groźny jest także Mateusz Dziwisz (5 goli) oraz Patryk Surma (4 trafienia). 3 gole zdobył Kudryk, natomiast po 1 bramce mają na koncie Mohilecky, Sajewicz, Churas. Statystyka bramkowa pozwala wyciągnąć jeszcze jeden wniosek. Taki mianowicie, że Pogoń z rozmysłem atakuje przeciwników i ich gra nie opiera się nie tylko na dogrywaniu piłek do jednego snajpera (jak w naszym przypadku do P.Pabiniaka, obecnie 16 goli), ale na wymienności i co najmniej kilku rozwiązaniach w grze ofensywnej. Siłą tej drużyny jest zespołowość. Trzeba na biało-niebieskich naprawdę mocno uważać, nawet jeśli Ci jeszcze u siebie wiosną nie wygrali. To będzie bardzo trudny pojedynek, w którym Start nie ma wyjścia – jeśli chce zachować szanse na utrzymanie, to MUSI po prostu wygrać.

Mecz Pogoń Prudnik – Start Namysłów (w ramach 32. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 04.06.br.) na stadionie przy Kolejowej 7. Początek rywalizacji ustalono na godz. 17:00. Nie zakładamy, że Start rzuci wszystkie siły na jedną szalę i szaleńczo zaatakuje. Spodziewamy się raczej, że czerwono-czarni poszukają innego, bardziej destrukcyjnego sposobu, aby przechytrzyć gospodarzy. A czy znajdziemy „wytrych” dzięki któremu „włamiemy się” rywalom na ich teren i „skradniemy” 3 punkty? O tym dowiemy się w sobotę około 19-tej. Trzymajcie kciuki! [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy