Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Starcie z czerwoną latarnią

Odsłony: 1541

Ile razy można mieć ostatnią szansę? Nie raz i nie dwa. Porażka w Dobrzeniu Wielkim mocno nas podtopiła, ale w zeszły tydzień podtrzymaliśmy gasnące już nadzieje na utrzymanie. Start po wielu miesiącach męczarni i rozczarowań wreszcie przywiózł pierwsze od 357 dni wyjazdowe zwycięstwo. Pokonując 2-0 Po-Ra-Wie Większyce pokazaliśmy, że jeszcze broni nie składamy. Ale sytuacja na dole tabeli zmienia się dynamicznie i trzeba zwierać szyki na kolejną batalię.

Tym razem za przeciwnika mamy czerwoną latarnię IV ligi, czyli Czarnych Otmuchów. Rywale już pożegnali się z ligą (co prawda matematyka daje im jeszcze szansę, ale mówimy raczej o matematyce abstrakcyjnej), ale nie oczekujmy, że otmuchowanie się przed nami położą. Zakładamy, że w takich okolicznościach Czarni traktują najbliższe mecze jako przygotowanie do sezonu 2016/17. I przypomnijmy, że jesienią co prawda byliśmy górą, ale mało przy tym nie osiwieliśmy. O tym co nas czeka oraz czego oczekujemy w sobotę - w poniższej zapowiedzi.

Upadek, czyli sezon 2015/16

Tu nie potrzeba wdawać się w zawiłe filozofie - Czarni notują tragiczny sezon. Co prawda mają jeszcze przez chwilę mikro-matematyczne szanse, ale w praktyce mówimy o spadkowiczu. Przed sezonem można było się spodziewać, że MZLKS będzie się plasował gdzieś w środku, być może na dole stawki, ale to co oglądamy jest totalnym upadkiem.

Wszystko na dobrą sprawę rozstrzygnęło się jesienią, którą "południowcy" zamknęli z dorobkiem 4 punktów. Co prawda początek rundy rewanżowej przyniósł 7 "oczek" i nawet pojawił się malutki promyk nadziei na włączenie się do walki o utrzymanie. Ale wiara w taki scenariusz została bardzo szybko i brutalnie wygaszona. W chwili obecnej Czarni zamykają tabelę, a dotychczas na koncie zapisali jedyne 11 punktów. O skali kryzysu niech świadczy fakt, że w tym sezonie zespół jeszcze nie wygrał... przed własną publicznością.

WYNIKI CZARNYCH OTMUCHÓW - WIOSNA 2016
IV liga, Kolejka 18 Śląsk Łubniany 1-1 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 19 Czarni Otmuchów 0-5 MKS Gogolin
IV liga, Kolejka 20 TOR Dobrzeń Wielki 1-2 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 21 Czarni Otmuchów 0-4 Po-Ra-Wie Większyce
IV liga, Kolejka 22 Olimpia Lewin Brzeski 1-3 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 23 Stal Brzeg 5-1 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 24 Czarni Otmuchów 0-6 KS Krasiejów
PWoj, 1/4 finału Victoria Chróścice 2-0 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 25 Skalnik Gracze 4-2 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 26 Czarni Otmuchów 0-4 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 27 LZS Kup 3-0 Czarni Otmuchów


Szok i euforia, czyli pierwszy mecz NKS - MZLKS

W 11. kolejce na płytę namysłowskiego stadionu wybiegły dwa najsłabsze zespoły ligi. Czarni mieli na koncie 3 punkty, my natomiast 2. A żeby było tragiczniej, żadna ze stron nie zaznała jeszcze wówczas smaku zwycięstwa. Jasne było, że trzeba było przerwać ten koszmar właśnie w takim meczu, bo jeśli nie, to kiedy?

Potyczka dwóch desperatów rozpoczęła się wyśmienicie dla gospodarzy. Już w 6' po akcji Smolarczyka futbolówka spadła pod nogi Patryka Pabiniaka, który otworzył wynik zawodów. Garstka widzów oglądała bardzo średni pojedynek, w którym to stroną przeważającą byli czerwono-czarni. Przyjezdni na nasze próby dominacji starali się odpowiedzieć, ale mówiąc krótko, ich potencjał ofensywny nie pozwalał na stworzenie 100% okazji.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie, natomiast w drugiej części nie oglądaliśmy na boisku nic nowego. Minuty mijały i nic nie zapowiadało trzęsienia, które nadeszło dopiero na pięć minut przed końcem. Wówczas to Czarni zagrali długą piłkę spod własnej bramki. Ta spadła w okolice naszej szesnastki, dopadł do niej Wąchała i umieścił w siatce! Wszystko zaczynało się od początku. Lekko zszokowani gospodarze nie zrezygnowali. Na sekundy przed końcem doliczonego czasu gry Wilczyński zagrał na 10 metr do Patryka Pabinika, który kropnął celnie w okienko! Kilka sekund później arbiter zakończył mecz. NKS po końcówce rodem z horroru wygrał 2-1.

Sagi ciąg dalszy, czyli zimowe okno transferowe

U Czarnych zimą nie doszło do istotnych kadrowych przetasowań. Jeden ruch był jednak wyjątkowy, a główną rolę nie po raz pierwszy odegrał Tomasz Rak. Przypomnijmy, to właśnie on jako trener przygotowywał zespół do sezonu i zrezygnował z jego prowadzenia we wrześniu. Wówczas pałeczkę po nim przejął duet Przemysław Dyndor - Wojciech Fuat (taka sytuacja miała już miejsce w przeszłości!). W zimie postanowiono, że pieczę nad szatnią obejmie czeski szkoleniowiec Petr Skrabal, a jego prawą ręką zostanie... tak, tak właśnie Tomasz Rak. Mało tego, 43-letni trener wrócił na boisko i w rundzie rewanżowej został zgłoszony jako zawodnik (zapisał na swoim koncie nawet 2 trafienia).

Bojar demolka, czyli poprzednia kolejka

W ostatniej kolejce Czarni gościli na obiekcie broniącego się przed spadkiem LZS-u Kup. Oczywiste było, że gospodarze będą niezwykle zmotywowani, bo przecież nadarzała się wyśmienita okazja do zagarnięcia 3 punktów.

Przyjezdni wyszli na spotkanie nastawieni ultradefensywnie, ale to właśnie oni jako pierwsi mieli szansę na dwa, być może decydujące ciosy. Najpierw na początku mecz w sytuacji "sam na sam" chybił Ilasz, a później futbolówkę z linii bramkowej wybijał zawodnik gospodarzy.

Odpowiedź LZS-u była bardziej stanowcza. W 32' po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnie główkował Bojar, notując pierwsze tego dnia trafienie. W 57' ten sam zawodnik celnie wykończył zespołową akcję, podwyższając wynik na 2-0. W 70' ręką w polu karnym zagrał jeden z graczy Czarnych, arbiter wskazał na "wapno", które na gola zamienił nie kto inny jak Łukasz Bojar, tym samym kompletując hat-tricka. Wynik już zmianie nie uległ. Krótko mówiąc, tego dnia wygrał po prostu zespół lepszy.

Fot.: Choć jutro zagramy z czerwoną latarnią tabeli, to czeka nas niezwykle ciężki pojedynek.
[zdjęcie: Artur Musiał/StartNamyslow.pl]

 

LZS Kup - Czarni Otmuchów 3-0 (1-0)

1-0 Bojar 32’, 2-0 Bojar 58’, 3-0 Bojar 70’

Czarni: Popardowski - Gunia (86. Biłobran), Pacławski, Klag, Tomoń - Magier, Bochniarz, Kołodziejczyk (46. Polak), Rak (73. Kupczak), Kotowski, Ilasz

Krótka lekcja matematyki, czyli rzut okiem na tabelę

 Wolelibyśmy tego uniknąć, ale niestety nadszedł ten moment, w którym musimy wyjąć kalkulatory i oszacować co musimy zrobić, aby zostać w IV lidze. Utrzymanie jest dla nas zadaniem bardzo, bardzo trudnym, ale ciągle realnym do zrealizowania. Problem polega jednak na tym, że niekoniecznie wszystko może zależeć od naszej postawy.

Tak więc naświetlmy problem. W IV lidze opolskiej na pewno spadną 4 ostatnie zespoły (zaznaczone na kolor czerwony). Gdyby to była cała historia, nasze położenie jak widać moglibyśmy naprawić raz-dwa. Problem polega jednak na tym, że z ligą pożegnać być może będzie się musiał również zespół numer 14. Od czego to zależy? Zależy od tego ile opolskich zespołów spadnie z III-ligi opolsko-śląskiej. W tej chwili już na 100% leci Piotrówka, natomiast wszystko rozgrywa się o byt Ruchu Zdzieszowice. Z 16-zespołowej ligi spadną zespoły z miejsc... 7-16. Ruch w tej chwili jest na miejscu 9. i traci 3 "oczka" do bezpiecznej lokaty. Dodajmy, że tam do zakończenia rozgrywek zostało 5 gier. Tak więc jeśli scenariusz "Ruch ratuje III ligę" stałby się faktem, musielibyśmy awansować tylko na lokatę numer 14, czyli całkiem na wyciągnięcie ręki.

Co jeśli chcemy liczyć na siebie? Uffff, tu robi się już gorąco. Przeskoczyć musielibyśmy aż na miejsce 13. A w takim wariancie na dzień dzisiejszy od najbliższej bezpiecznej pozycji dzieli nas aż 8 punktów. Policzmy - do zakończenia sezonu zostało 7 spotkań, czyli zdobyć można jeszcze 21 punktów. Nawet jeśli założymy, że będziemy w wyśmienitej formie, czasu na nadrobienie strat jest niezwykle mało, bo rywale też przecież będą punktować. Jeśli więc chcemy liczyć tylko wyłącznie na siebie, to do końca sezonu musielibyśmy wygrać najprawdopodobniej... niemal wszystkie mecze. Naszą sytuację najlepiej ujmują słowa B.Medyka, który stwierdził, że "każdy mecz do końca jest niczym o Mistrzostwo Świata". Trudno się z tym faktem nie zgodzić.

L.P. Klub Mecze Punkty
1.  Stal Brzeg 28 73
2.  Polonia Głubczyce 27 57
3.  Małapanew Ozimek 27 49
4.  LZS Starowice 27 46
5.  Porawie Większyce 27 46
6.  OKS Olesno 27 44
7.  KS Krasiejów 27 40
8.  Skalnik Gracze 27 39
9.  Pogoń Prudnik 27 38
10.  LZS Kup 28 36
11.  Chemik Kędzierzyn-Koźle 27 34
12.  MKS Gogolin 27 34
13.  TOR Dobrzeń Wielki 27 34
14.  Śląsk Łubniany 27 29
15.  Start Namysłów 27 26
16. Olimpia Lewin Brzeski 27 24
17.  Sparta Paczków 27 22
18.  Czarni Otmuchów 27 11


Tu i teraz, czyli mecz Czarni-Start

PRZEDMECZOWE LICZBY I FAKTY
- Najlepszy strzelcem zespołu jest Ilasz, który ukłuł 5 razy
- Czarni w tym sezonie jeszcze nie wygrali przed własną publicznością i tylko dwukrotnie zremisowali.
- Czarni mają najsłabszą defensywę ligi (76 straconych goli) i drugi najsłabszy atak ligi (23 gole) oraz najwięcej porażek (20).
- Czarni u siebie zdobyli 8 goli (średnio 0,61 na mecz), przy czym Start na wyjeździe strzelił 16 (średnio 1,23 na mecz).  


Za kilkanaście godzin "Chłopcy z Pułaskiego" rozegrają kolejną bitwę o być albo nie być w ligowej stawce. Nie ma się specjalnie nad czym rozwodzić - jesteśmy faworytem i jedynym akceptowalnym dla nas rozwiązaniem jest zwycięstwo. Największe zagrożenie może płynąć tak naprawdę ze strony... naszych zawodników. Jeśli przez moment uznamy rywali za słabszych czy powspominamy miłe zwycięstwo nad Po-Ra-Wiem, to zrobimy duży krok by mocno utrudnić sobie życie.

Czarni już żegnają się z ligą. Nie oczekujemy by nagle, ot tak zaprezentowali jakieś Wunderwaffe, ale miejmy się na baczności! Wystarczy wspomnieć jak mógłby się skończyć zeszłotygodniowy mecz w Kup, gdyby "Południowcy" zachowali więcej zimnej krwi. Trzeba zagrać bez wspominania przeszłości, rozmyślania o następnych kolejkach - w sobotę najważniejsze będzie 90 minut na murawie przy Sportowej 1. Trzymamy kciuki i wierzymy, że w sobotni wieczór ciągle będziemy w grze!

Mecz Czarni Otmuchów – Start Namysłów (w ramach 28. serii gier IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 14.05.br.) na obiekcie naszych rywali. Początek niezwykle ważnej dla nas rywalizacji ustalono na godz. 17:00. Trzymajmy kciuki za czerwono-czarnych. [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy