Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Mecz o 6 punktów

Odsłony: 4419

W Oleśnie mecz się nie udał. Była walka, była szansa na punkt i należy docenić starania czerwono-czarnych, ale na końcu i tak liczy się tylko to, co można wpisać do tabeli. A my tego dnia mieliśmy akurat po stronie zysków okrągłe zero. Na dodatek sytuacja zaczyna się zaogniać, bo co prawda nikt ze strefy spadkowej nie ucieka, ale zrobiło się tuż pod kreską bardzo gęsto.

Nie ma co rozpamiętywać porażki, liga trwa, trzeba wziąć się w garść i walczyć. Na naszej drodze staje rywal wyjątkowy, bo również walczący o utrzymanie, tak więc mecz będzie miał szczególną rangę. Do Namysłowa przyjedzie Sparta Paczków. KS-owi jesień niespecjalnie wyszła, ale wiosną zespół na razie pozytywnie zaskakuje. W przedmeczowej zapowiedzi jak zwykle - o ostatnich miesiącach i tygodniach w ekipie z Jagiellońskiej oraz wszystkim innym związanym z sobotnim meczem.

Wychodzenie na prostą, czyli jak Sparta radzi sobie w obecnym sezonie

Regularnie osłabiana Sparta przypomina samolot, któremu właśnie odstrzelono silnik, za chwilę drugi, na dodatek na pokładzie zaczęło się palić, ale... lot trwa. Odnosimy wrażenie, że tak szybować się dłużej nie da, ale sobotni rywale na przekór wszystkiemu ciągle się trzymają. Sam sezon nie należy do najłatwiejszych. KS po rundzie wiosennej znajdował się na pozycji 16-tej z dorobkiem 15 punktów, czyli tylko minimalnie więcej od Startu. Co tu dużo mówić, wynik jesienią był słaby, ale Spartanie broni nie składają. W dwóch pierwszych wiosennych kolejkach (mecz inauguracyjny został odwołany) nasi sobotni rywale ugrali już 4 punkty i od tego by się wydostać ze strefy spadkowej, potrzeba im już tylko dwóch "oczek". Szykuje się więc trudna runda, która ma szansę zakończyć się sukcesem.

Gol-prezent, czyli co działo się w pierwszym meczu

Jesienią zawody rozpoczęły się po naszej myśli. W pierwszy kwadransie stworzyliśmy kilka sytuacji, które powinny zaowocować golem. Ale nic z tego. To, co nie udało się przyjezdnym, udało się gospodarzom. W 21' sprawiliśmy Sparcie prezent - w niegroźnej sytuacji na piłkę przewrócił się Krystian Błach, a że przy tym dotknął ją ręką, sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Bobiński i karnego zamienił na gola. Wynik mógł być wyższy, ale na krótko przed przerwą w sytuacji "sam na sam" Stasiowski zatrzymał Osuchowskiego. Po przerwie gospodarze skupili się na destrukcji, na co gracze NKS-u nie byli w stanie w żaden sposób odpowiedzieć. W 73' znakomitą sytuację miał P.Pabiniak, jednak górą był golkiper. W doliczonym czasie Sparta mogła postawić kropkę nad "i", ale piłkę z pustej bramki wybił Krystian Błach. Przegraliśmy minimalnie po słabym meczu, w którym jedyną taktyką było walenie głową w mur.

Fot.: W jesiennym meczu w Paczkowie (na zdjęciu) górą byli "Spartanie", którzy czerwono-czarnych pokonali 1-0.
[zdjęcie: Jarosław Staśkiewicz/www.nto.pl]

 

Optymizm mimo wszystko, czyli o przerwie zimowej

Zima w Paczkowie stała pod znakiem niepewności. Trener Marcin Krótkiewicz wspominał o niskiej frekwencji w trakcie przygotowań oraz o problemach kadrowych. Okazało się, że opuścić klub może kilku podstawowych zawodników i choć niektórzy z nich ostali się (jak na przykład Osuchowski), to nie uniknięto osłabień. Doszło do przetasowania nawet na newralgicznej pozycji bramkarza (Czarneckiego, o którym pisaliśmy w przeszłości w kontekście "pewnego potencjału", zastąpił Margasińki).

Jako, że u rywali raczej się nie przelewa, to łatanie dziur tak jak w przeszłości oparto na zawodnikach z okolicznych klubów (oczywiście nie zabrakło ruchu na linii Paczków - Nysa). Kadrę wsparło także dwóch juniorów. Choć to wszystko nie brzmi optymistycznie, to efekt jest zaskakująco pozytywny. Ale o tym nieco niżej.

Przybyli: Marcin Margasiński (wypożyczenie z Unii Bardo), Dawid Kowalski (powrót z wypożyczenia z LZS-u Trzeboszowice), Dawid Kubicz (wypożyczenie z Polonii Nysa), Piotr Wandzel (powrót z wypożyczenia z LZS-u Jędrzychów), Kamil Skawiński, Gracjan Bogdanowicz – z drużyny juniorów.

Odeszli: Grzegorz Czarnecki (Orzeł Ząbkowice Śląskie), Przemysław Cichocki (LZS Starowice), Jakub Wróblewski (wypożyczenie do Unia Złoty Stok), Michał Jasiok (wypożyczenie do Galakticos Solna), Tomasz Cymara (wypożyczenie LZS Kamienica)

Wymiana ciosów, czyli poprzednia kolejka

Na południe Opolszczyzny w ubiegłym tygodniu zajechał będący w zadyszce LZS Kup. Beniaminek, pomimo miejsca w środku stawki ostatni mecz wygrał... 17 października ubiegłego roku! Nic dziwnego, że podopieczni Grzegorza Świerczka w Paczkowie zjawili się w bojowym nastawieniu. Ostatecznie efekt był pozytywny dla oka kibica, bo publika obejrzała dynamiczne zawody okraszone czterema trafieniami.

Początek spotkania stał pod znakiem ryglowania obu szesnastek. Z biegiem czasu mecz rozkręcił się, a sytuacje stwarzali jedni i drudzy. Bramkę do szatni z rzutu wolnego zdobył "Boban" i wiadome było, że goście będą musieli zaatakować. Wyrównanie padło krótko po przerwie, bo już w 52'. Po rzucie rożnym do bramki trafił Wróbel. W 78' mieliśmy powtórkę z rozrywki, bo akcję po kornerze sfinalizował Dobrzyński (pomógł mu bramkarz, który popełnił błąd). Nie mająca nic do stracenia Sparta rzuciła się do odrabiania strat i dopięła swego na dwie minuty przed końcem. W szesnastce faulowany był Gucwa, na co sędziujący Pan Białowąs wskazał na "wapno". Do piłki podszedł oczywiście kapitan Bobiński i po raz drugi pokonał golkipera przyjezdnych. Chwilę później mecz skończył się wynikiem 2-2.

Na pewno na uwagę zasługuje analiza bramek. Otóż wszystkie gole tego dnia padły po stałym fragmencie gry! Jak po meczu przyznał trener Krótkiewicz - jego podopieczni bramki praktycznie rywalom podarowali. Sami wiemy jaką frustrację powodują takie straty, tym bardziej, że tydzień temu my również straciliśmy dwa gole... po rzutach rożnych. Swoją drogą - w ostatnim czasie trwa swego rodzaju krytyka ze strony fanatyków statystki i analizy komputerowej, na temat skuteczności rzutów rożnych. I tak na przykład w Ekstraklasie średnio na 100 akcji zapoczątkowanych z rogu boiskach, tylko 3 kończą się golem! Być może w tym miejscu należałoby rozjechać krytyką ten stały fragment gry, tyle tylko, że w IV lidze... to ciągle działa.

Na koniec mała dygresja odnośnie pierwszego pojedynku przeciwko Pogoni Prudnik. Otóż żółto-czerwoni zagrali tego dnia tak, jak faktycznie przystało na "futbolowych Spartan". Nie dość, że od 37' grali w dziesiątkę po czerwonej kartce Michaliszyna, to jeszcze przed przerwą objęli prowadzenie. A żeby nie było rywalom zbyt łatwo, to gwóźdź do trumny Pogoni wbili w 90'! Wygrać 2-1 po takim przebiegu gry, na takim terenie? To faktycznie może zrobić wrażenie.

Sparta Paczków - Kup 2-2 (1-0)

1-0 Bobiński – 44’, 1-1 Wróbel – 52’, 1-2 Dobrzyński – 78’, 2-2 Bobiński – 88’ karny

Sparta: Margasiński, Podobiński, Hejdak, Bogdanowicz, Gucwa, Osuchowski, Pawełek (73.Kubicz), Bobiński, Niziołek, Kowalski, Pach (80.Kurowski).

Dziurawa obrona i wyjazdowe zaskoczenie, czyli garść statystyk

Jak Sparta wygląda na papierze? Normalnie, czyli jak typowy ligowy średniak. Zwracamy uwagę na fakt, że żółto-czerwoni mają na razie lepsze wyniki na wyjeździe niż u siebie (drugi raz z rzędu trafia nam się taki przeciwnik). Co poza tym? Defensywa, którą prawie zawsze udaje się przechytrzyć. Szczegóły poniżej.

WYNIKI SPARTY PACZKÓW - RUNDA WIOSENNA SEZONU 2015/2016
IV liga, Kolejka 19 Pogoń Prudnik 1-2 Sparta Paczków
IV liga, Kolejka 20 Sparta Paczków 2-2 LZS Kup

 

STATYSTYKI SPARTY PACZKÓW W SEZONIE 2015/16
  NA WYJEŹDZIE NA WYJEŹDZIE
ZWYCIĘSTWA 5 3
REMISY 4 2
PORAŻKI 10 5
BRAMKI ZDOBYTE 23 13
BRAMKI ZDOBYTE - ŚREDNIA 1,21 1,30
BRAMKI STRACONE 33 19
BRAMKI STRACONE - ŚREDNIA 1,77 1,90
ŚREDNIA BRAMEK W MECZU 2,95 3,2
MECZE BEZ STRACONEJ BRAMKI 1 0
MECZE BEZ ZDOBYTEJ BRAMKI 5 2
NAJWIĘCEJ BRAMEK

8 - Rafał Bobiński
4 - Przemysław Osuchowski

 

WARTO WIEDZIEĆ
- najdłuższa mini-seria KS-u bez porażki wynosi 2 mecze, jest to dla nas dobra wiadomość, bo przed naszym spotkaniem Sparta ten warunek już spełnia
- Sparta więcej punktów zdobyła na wyjeździe niż u siebie (11 wobec 8 punktów)
- teren skąd KS wywoził punkty przeważnie... nie należy do najłatwiejszych. Zwycięstwa KS-u przyszły w Prudniku, Oleśnie i Głubczycach.
- pierwszy mecz ze Startem był jedynym, w którym Sparta zachowała czyste konto
- 35% goli dla zespołu zdobył Bobiński


Mecz o "6 punktów", czyli pojedynek NKS - KS

Rzut okiem na tabelę i już wiadomo, że najbliższe spotkanie będzie meczem "podwyższonego ryzyka". Sparta jest na miejscu 14, my z kolei na 17. Do tego dzieli nas różnica 4 punktów. Oznacza to, że zespoły zagrają jak o życie. Z tym jednak zastrzeżeniem, że przyjezdni mają większy komfort - nas nie urządza nawet remis, co dla KS-u byłoby opcją do przełknięcia.

Co wyniknie ze zderzenia dwóch takich ekip? Potencjał obu drużyn ocienilibyśmy na zbliżony. Również obecna forma wskazuje na to, że większych różnic nie ma, a na dodatek obie strony walczą w ostatnim czasie bardzo ambitnie i zażarcie. Dochodzimy więc niestety do banału - minimalnie większe szansę dawalibyśmy Startowi ze względu na własny teren. Są to jednak tak małe różnice, że faworyta równie dobrze można wskazywać grając w "papier, nożyce, kamień".

Przed nami arcyważne spotkanie, które może bardzo mocno wpłynąć na naszą najbliższą przyszłość. Trzymamy kciuki za „Chłopców z Pułaskiego”, by sobotnim meczem dołożyli cegiełkę do odbudowania "Twierdzy Namysłów". Nie zmarnujmy tej okazji i dajmy kolejny dowód na to, że czerwono-czarni wracają do życia!

Mecz Start Namysłów – Sparta Paczków (w ramach 21. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 26.03.) na obiekcie przy Pułaskiego 5. Początek rywalizacji dokładnie o 13:00. To będzie być może jeden z kluczowych meczów wiosny, więc żadnego z czerwono-czarnych kibiców nie może na nim zabraknąć! Wszyscy na mecz! [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
1 Komentarze | Dodaj własne