Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Sparing zamiast meczu o punkty

Odsłony: 2890

W ostatnich dniach sporo się porobiło. Jeszcze minionej soboty aura była znakomita i o jakimkolwiek zagrożeniu odwołania premiery wiosny w IV lidze opolskiej nie było nawet mowy. Tymczasem od poniedziałku sytuacja zmieniła się diametralnie. Kilkudniowe, intensywne opady śniegu z deszczem spowodowały, że w środę docierały do nas informacje nawet o możliwym odwołaniu całej inauguracyjnej kolejki. Minęły jednak dwa kolejne dni, nieco się rozpogodziło i dziś przedstawiciele Wydział Gier Opolskiego ZPN-u podjęli ostateczną decyzję. Niektóre kluby zżymają się, dlaczego decyzja zapada tak późno. Ale to chyba mało poważny zarzut, bo przecież mówimy o rozgrywkach na poziomie wojewódzkim. Tu nikt dzień wcześniej do przeciwnika się nie wybiera, tylko wyrusza w sobotę. Jak już wiemy, ostatecznie odbędzie się 7 z 9-ciu spotkań. Niestety, kibice czerwono-czarnych muszą uzbroić się w cierpliwość, gdyż pojedynek Startu Namysłów z LZS-em Starowice Dolne (ten mecz miał się odbyć na stadionie w Grodkowie) znalazł się w skromnym zestawie odwołanych. Chłodną głowę zachował w tej sytuacji nasz szkoleniowiec, który mając w perspektywie ewentualne okienko, w międzyczasie zaczął poszukiwania sparingpartnera. W praktyce znalezienie rywala w takich okolicznościach sprowadzało się do domówienia gry z inną ekipą IV ligi, której mecz odwołano. No i ostatecznie stanęło na tym, że jeszcze dziś (!) zmierzymy się ze Skalnikiem Gracze.

Generalnie kluby rzadko kiedy decydują się, aby parować z przeciwnikiem, z którym na co dzień rywalizują w rozgrywkach ligowych. Tu jednak sytuacja została wymuszona i akurat z tego faktu należy się tylko cieszyć. W końcu po wstydliwym odwołaniu testu z Foto-Higienią Gać (przed tygodniem) mamy możliwość przymierzyć się do (kolejnego) ostatniego szlifu przed meczami o punkty. Tym razem nic już nie powinno czerwono-czarnym stanąć na przeszkodzie i wieczorem test się odbędzie.

Skoro to mecz zorganizowany awaryjnie, ze zrozumiałych względów nie będziemy w sposób obszerny przedstawiać przeciwnika. Tym bardziej, że uczynimy to przy okazji rywalizacji o punkty (ta czeka nas 28 maja, w ramach 31. kolejki rozgrywek). Ale kilka faktów przekazać musimy.

O poprzednim sezonie Skalnika jego kibice chcieliby szybko zapomnieć. Bo choć mowa o występach w III lidze, to jednak niczego tam zespół nie ugrał. 19. pozycja w tabeli, ledwie 18 punktów w 38 meczach i dramatyczny bilans gier (4 zwycięstwa, 6 remisów i aż 28 porażek). A i bilans goli to katastrofa, bo inaczej nie można nazwać 28 bramek zdobytych, przy aż 115 straconych. To już jednak historia. Wydawało się, bo generalnie to z małymi wyjątkami niepisana zasada, że spadkowicz będzie walczył o miejsca w górnej połówce tabeli. Tymczasem na półmetku IV ligi w Graczach mówi się o kolejnym rozczarowaniu, chyba nawet większym. Podopieczni Grzegorza Kutyły uzbierali zaledwie 18 „oczek” w 17 grach, na które złożyły się 4 zwycięstwa, 6 remisów i 7 przegranych. Dorobek ten pozwala przeciwnikom na zajmowanie zaledwie 15. miejsca, oznaczającego spadek. Skalnik bardzo rzadko trafiał do siatki (16-krotnie), ale też relatywnie mało (jak na drużynę uwikłaną w walkę o utrzymanie) tracił. To 25 goli.

Fot.: Awaryjnie zorganizowany mecz kontrolny zespół Startu Namysłów rozegra dziś ze Skalnikiem Gracze
[zdjęcie: www.opole.sport.pl]

 

Wspomnieliśmy, że przedstawiony dorobek nikogo w Graczach nie urządza. No to co mają powiedzieć kibice w Namysłowie, którzy przyjęliby go z umiarkowanym zadowoleniem? My wyglądamy jeszcze gorzej, bo w 17-tu meczach zyskaliśmy raptem 12 punktów (o 6 mniej od rywali). Zanotowaliśmy tylko 3 wygrane, tyle samo remisów i aż 11 porażek (bramki 16-29). Piętą achillesową NKS-u była jesienią skuteczność i nad tym zespół pracował, aby w najbliższym półroczu już się nie kompromitować. Przed obiema jedenastkami na pewno trudna wiosna, a i skalę trudności da się w obu przypadkach wyraźnie rozgraniczyć.

W Skalniku nie są chyba do końca zadowoleni z rotacji w składzie. Odeszli Mroziński (do Polonii Nysa), Paciorek (zadecydowały względy zawodowe) i prawdopodobnie tamtejsi kibice nie zobaczą też w akcji Roskowińskiego (nim zainteresowane było Przylesie). Z kolei wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów dostali Fabijaniak i Schwarz. A to nie koniec kłopotów, gdyż niespodziewanie o odejściu poinformował też golkiper Hornik.

Odejścia wpisane są w funkcjonowanie każdego klubu, ale na tym świat się nie kończy. W przypadku graczan pojawią się też nowi (i starzy), jak choćby weteran Zygmunt Bąk, który po kontuzji wrócił do zespołu. Wraca też Wawrzyniak (po półrocznym pobycie w Golczowicach).

Wyniki w sparingach „Skalnicy” mogą potraktować na plus. Zaczęli od styczniowego zwycięstwa z Orłem Źlinice (2-1, gole Sierakowski, Ficoń), by za parę dni zremisować 3-3 ze Swornicą Czarnowąsy (bramki: Bąk 2, Sierakowski). Kolejne gry, to zwycięstwo 4-3 z Silesiusem Kotórz Mały (bramki: Bąk 2, Sierakowski, Maryszczak) oraz sukces 2-0 z Czarnymi Kondratowice (trafienia Sierakowskiego i Zajączkowskiego). 20 lutego graczanie zanotowali pierwszą porażkę, 1-2 ulegając III-ligowej… Foto-Higienie Gać, z którą mieliśmy zagrać przed tygodniem (honorowy gol Sierakowskiego). Trzy dni później nasz dzisiejszy sparingpartner przegrał z kolei 1-2 z LZS-em Starowice, z którym to mieliśmy zagrać jutrzejszą premierę (gol Bąka). I wreszcie mecz sprzed tygodnia, czyli remis 2-2 ze Śląskiem Łubniany (gole: Fabiszewski, Paczek). Widać wyraźnie, że Skalnik solidnie przepracował zimę i wiosną ostro powalczy o zachowanie ligowego bytu. Zwraca też uwagę niesamowita skuteczność w sparingach Sierakowskiego, który strzelał bramki w 5-ciu kolejnych meczach.

Przed tygodniem zżymaliśmy się na nieprofesjonalne podejście naszych piłkarzy do ważnego testu z gacką drużyną. Dziś natomiast liczymy, że sportowa złość wróciła chłopakom na właściwe tory i Ci w wieczornym pojedynku pokażą, że za wcześnie postawiono na nich krzyżyk. Ten test w warstwie wynikowej może i niewiele znaczy, ale w kontekście psychologicznym już całkiem sporo. W końcu mierzymy się z drużyną, z którą za niecałe dwa miesiące – to całkiem prawdopodobne – możemy zagrać mecz z gatunku „być albo nie być” w IV lidze. Warto byłoby pozostawić po sobie dobre wrażenie, wysyłając też czytelny komunikat do konkurencji, że poprzednia sobota była apogeum problemów kadrowych w Namysłowie i od teraz może być tylko lepiej.

Mecz Skalnik Gracze – Start Namysłów (sparing nr 8) odbędzie się dziś (tj. piątek, 04.03.br.) na terenie kompleksu sportowego przy ul. Północnej w Opolu. Początek ustalono na godz. 19:30, co oznacza, że późnym wieczorem przekażemy Wam pierwsze szczegóły tej ciekawej dla nas rywalizacji. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy